Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 21 do 29 z 29
Like Tree10Likes

Wątek: Jaką szkołę wybrać goldwings czy lot ? Jako kurs od 0 do atpl

  1. #21

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez AirlinerPilot62 Zobacz posta
    Wydaje mi się, że to już jest sprawa każdego z osobna, w którym samolocie czuję się bezpiecznie. Jednak jeśli chodzi o mnie to nie rozumiem tak wysokiej ceny za godzinę lotu maszyną z przyklejonym skrzydłem do kadłuba pod, której konstrukcją nie podpisał się piper. Doceniam ekonomiczne spalanie rotaxa, jednak zdecydowanie bardziej zaufałbym zadbanej trzydziestoletniej C152 niż nowemu ps28.


    Sent from my HTC One M9 using Tapatalk
    Latałem jednym i drugim. Czuję się zdecydowanie bezpieczniej w praktycznie nowej maszynie, co by nie mówić dobrze wykonanej, niż w 30 letniej Cessnie. Gdyby Cessna była nowa, to by była inna dyskusja, ale nie jest. Mam na myśli kwestie typu dużo mniejszą podatność Rotaxa 912 na oblodzenie gażnika (sprzedają przeciez nawet wersje bez podgrzewu), wątpliwą integralność strukturalną 30 letniej maszyny, czy sprawność wyposażenia (radio, sztuczny horyzon itp.) - wiadomo jak to jest w 30 letnich Cessnach. PS-28 EFIS (Dynon Skyview) to juz w ogóle kosmos w porównaniu z Cessną 152. Nie bez znaczenia są też takie rzeczy jak sporo lepsze osiągi (szczególnie na wznoszeniu), dużo więcej miejsca w środku, szczególnie na szerokość (nieporównywalny komfort przy lataniu z pasażerem), czy zdecydowanie lepszą doskonałość (dłuższe szybowanie po awarii silnika). Fakt, jeden egzemplarz miał problem z przednią golenią, ale 1. była to wada fabryczna, która została poprawiona biuletynem, 2. jak wiele współczesnych samolotów jest on głównie budowany (liczony) pod twardą nawierzchnię. W małych Cessnach nie uszkadzały się podwozia? Nie mam danych, ale poderjrzewam że były setki takich przypadków (choćby "słynne" drgania Shimmy przedniego podwozia).
    Reasumując - mając wybór czym latać, zawsze (chyba że do nocki) wybiorę PS-28 nad C152. Podobnie jak mając do wyboru Tata Nano i 30 letniego Fiata 126P , wybiorę to pierwsze.

    Cena bierze się z prostego faktu, ze PS-28 są nowe i kosztują ok. 3x tyle co 30 letnia, dobrze utrzymana, Cessna. Zakup musi się zamortyzować. Dzięki temu że palą dwa razy mniej i nie trzeba ich ciągle naprawiać, są droższe o 30% za godzinę, a nie 300%.
    Kaczorra and Maciey like this.

  2. #22

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    PS28 leciałem jako pax (pasażer), lecz miałem przyjemność tecnamem z rotaxem 912 jako PIC (pilot in command). Jest to bardzo wygodny samolot również z EFIS em co jest bardzo pomocne. Niemniej jednak można znaleźć cessne z garminem (dużą, która będzie tańsza od PS28). Wspomina Pan o dłuższym szybowaniu po awarii silnika... Tak jak pisał pitekman, jest to robienie na siłę z ulmów samoloty lekkie. Jeśli konstrukcja jest zespolona inaczej jak klejem, jestem w stanie temu zaufać, jednak silnik rotaxa tworzy z tych 'samolotów' kosiarki. Nie wspomnę już o dźwięku wyłączenia silnika - jakby rzucić kamieniem w pustaka, pozdrawiam.

  3. #23

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez AirlinerPilot62 Zobacz posta
    ednak można znaleźć cessne z garminem (dużą, która będzie tańsza od PS28)
    Pewien jesteś? Masz konkretny przykład. Duża Cessna z Garminem to chyba jednak trochę inny koszt (sporo wyższy). Jeśli tak faktycznie jest, w co nieco watpię, to oczywiście jest to lepszy wybór. Bez dwóch zdań. Samolot szybszy, 4 osobowy, ... Mam jednak spore wątpliwości co do ceny. Mówimy o wersji z G1000, tak? Są to samoloty kosztujące (oczywiście używane) w okolicach bańki... Nowe, nawet nie chcę myśleć.

    Argumenty o klejonych skrzydłach i dźwięku silnika są zupełnie niemerytoryczne. Co do skrzydeł trzeba by udowodnić (naukowo), że jest to gorsze rozwiązanie. Jeśli zaś chodzi o dźwięk to w ogóle nie jest to żaden argument. Równie dobrze można powiedziec, że Lycoming brzmi jak stary Ursus.

  4. #24

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Lycoming może brzmieć jak stary ursus, niemniej jest to silnik lotniczy. Konstrukcja PS28 została odrzucona przez pipera, a czesi sprzedają to mimo wszystko. Jak pisałem wyżej, to jak kto się czuję w jakiej maszynie jest zupełnie personalne. Rozumiem, że moje przytoczenia apropo dźwięków i klejonego skrzydła są dla Pana nie merytoryczne, jednak ja osobiście zaufałbym lycomingowi i nieklejonej cessnie. Cały mój wywód był związany z odczuciami i spostrzezeniami (Instynkt samozachowawczy).

    Sent from my HTC One M9 using Tapatalk

  5. #25
    Awatar patryk_szym

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Trzebież nearby EPSC

    Domyślnie

    Jeśli wybierać między Goldwings a LOT to polecam Ventum.....
    70-300 + D5100


  6. #26

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Wracając do tematu, jeśli mógłbym pomóc to wpierw zapraszam na szybowce
    LFA ma bardzo dobrą kadrę, która o człowieku nie zapomni jeśli zostawi po sobie dobre wrażenie. Nie jest to czysta komercja. Poza tym w 90% instruktorami są ludzie, którzy codziennie wchodzą do kokpitów B737, Emb, B787, DHC. Pozostałe 10% to ludzie których niewiele od tego dzieli.


    Sent from my HTC One M9 using Tapatalk

  7. #27

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Ja jak na razie miałem przyjemność latać (jako pilot) tylko nowymi, 40 letnimi c152 i c172 i fakt c152 wygodna nie jest (chociaż przy niskich temperaturach cieplej jak się z pasażerem "przytulasz", względna też nie, część wyświetlaczy awioniki już się wypaliła i trzeba zgadywać czy mamy częstotliwość xxx.175 czy xxx.135, VSI pokazuje +100 jak stoi na ziemi i trzeba o tym pamiętać w trakcie lotu żeby się nie zastanawiać później jakim cudem trzymam 0 na VSI a wysokość na wysokościomierzu "na siłę" spada, ale lata i daje niesamowitą frajdę, c172 podobnie i pewnie każdy inny samolot tak samo.

    Ciągle ciągnie się ta sama dyskusja czy bezpieczniej latać starym "trupem" samolotem czy nowym "niby" samolotem... moim zdaniem jeśli i jeden i drgui jest zadbany i dobrze serwisowany to co za róznica? Może za krótko w tym siedzę, ale jeszcze nie słyszałem, żeby od PS-28 odkleiły się w locie skrzydła albo żeby w 50 letniej c150 odpał ogon.

  8. #28

    Dołączył
    Oct 2016

    Domyślnie potwierdzam nie wybierac goldwingsa

    Cytat Zamieszczone przez maikel_88 Zobacz posta
    No czytałem właśnie o goldwings i jest kilka komentarzy negatywnych natomiast ten program wydaje mi się adekwatny do ceny lecz przypuszczam że jest duże zainteresowanie więc nie wiem jak to będzie jeżeli będę raz na miesiąc w kraju dowiem się wszystkiego na miejscu
    Tez mam z nimi problem. nabrali tylu uczniow ile sie dalo i nie ma czym latac albo brakuje instruktorow. cos co zajmuje miesiac u nich minimum 6 miesiecy. Naprawde lepiej jest pojsc gdzie indziej zaplacic troche wiecej,ale skonczyc to w normalnym tempie. I jeszcze jedno, NIE PLACIE IM Z GORY ZA SZKOLENIE!! po wplacie nie szanuje klientow, przed obiecuja gruszki na wierzbie, wszystko co chcesz uslyszec,a pozniej figa

  9. #29
    Awatar IFRowski

    Dołączył
    Oct 2016
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie


    Polecamy

    Jestem aktualnie po MCC teoria+praktyka i po JOC teoria (dziś praktyka i jutro) i uważam, że jeżeli chodzi o stosunek LFA a konkretniej osób prowadzących wykłady (pilotów aktywnie latających) oraz praktykę (również piloci LOTu) to jestem bardzo mile zaskoczony chęcią pomocy i podejścia do pilota-ucznia. Także po odbyciu jedynie tych dwóch kursów polecam Lot Flight Academy. O Goldwings słyszało się tyle samo dobrego co złego... ale nie o tym tutaj pytają
    Odpowiem tylko że byłem na kursie ATPL teoria w Goldwings i stwierdzam jedno - nastawieni są tylko na kasę a nie na to by czegoś Cię nauczyć. Sam musiałem wiele zaległości wiedzy uzupełniać przed podejściem do testów w ULC.

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •