Pokaż wyniki od 1 do 19 z 19
Like Tree8Likes
  • 1 Post By kitenation
  • 2 Post By conrado83
  • 3 Post By kitenation
  • 1 Post By Ramp Handler
  • 1 Post By kitenation

Wątek: Czy opłaca się zacząć od zera w wieku 33 lat? Mieszkam w UK

  1. #1

    Dołączył
    Apr 2017

    Domyślnie Czy opłaca się zacząć od zera w wieku 33 lat? Mieszkam w UK


    Polecamy

    Witam serdecznie wszystkich
    Jestem tutaj pierwszy raz i chciałbym zapytać czy w wieku 33 lat nie jestem już za stary na to by zostać pilotem i czy opłaca się w ogóle w dzisiejszych czasach wydać tyle pieniędzy? Mieszkam w UK na codzień pracuje jako kierowca ciężarówki. Kurs tutaj kosztuje 70000 funtów jak dobrze wszystko pójdzie a nawet do 100000 funtów. Czy ktoś może mi doradzić czy warto się za to zabrać od zera aż do ATPL ? Czy bardziej opłaci się zrobienie kursu w innym kraju lub w PL ? wiadomo że jeśli w innym kraju to musiałbym brać urlopy i wolne żeby to robić a z tym też cieżko....
    Pozdrawiam wszystkich pilotów

  2. #2

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Jeśli to twoje marzenie to warto i 33 lata to może nie jest super wcześnie ale na pewno nie za późno. Czy sie "opłaca" zależy co przez to rozumiesz. Po wydaniu tych 100 tys. Ł i uszglednieniu faktu ze już masz zawód "darmowy" z wynagrodzeniem myśle porównywalnym do tego co na starcie dostaje FO (pytanie też jak za pare lat będzie wyglądał rynek pracy i czy np. Na prace będzie trzeba poczekać - a przedłużanie uprawnień tez kosztuje) to czysto ekonomicznie sie słabo opłaca. Ale większość ludzi pilotami zostaje raczej nie dla pieniędzy bo są pod tym względem łatwiejsze i lepsze zawody.

    W Polsce jesteś sie w stanie wyszkolić za 200 tys. zł a robiąc to z głowa i za +-65% tej sumy. Ale jak doliczysz dojazdy, zakwaterowanie urlopy kiedy nie zarabiasz itp. to sens znika. Zwłaszcza ze zakładając ze 100% czasu "etatowego" poświęciłbyś na lotnictwo to rok będzie mało żeby wyszkolić się do ATPL, a tyle urlopu albo oszczędności niewiele osób posiada.

  3. #3

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Nie napisales najwazniejszego - o jakie latanie ci chodzi. Jesli chodzi o latanie zarobkowe (w liniach?) to moze byc troche pozno, natomiast na latanie dla przyjemnosci napewno za pozno nie jest ale do tego ATPL niepotrzebne. Jesli chodzi o latanie zawodowe to teraz wydaje sie byc wyjatkowo dobra koniunktura dla pilotow (przynajmniej w USA) ale 33 lata to pewnie ostatni dzwonek bo za chwilie naprawde bedzie ci trudno konkurowac na rynku. "czy warto" - niestety nie ma chyba na to jednej prawdziwej odpowiedzi.

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2017

    Domyślnie

    Witam dziękuje za podpowiedzi. Oczywiście miałem na myśli latanie zawodowo dla linii lotniczych. Pasja pasją ale wydanie takiej sumy pieniędzy też powinno w jakiś sposób się rekompensować bo jest to inwestycja w siebie. Nie wiem też jakie tak naprawdę wynagrodzenie dostaje pierwszy oficer i kapitan w UK. Problem jest taki że skończę szkolenia a nie będę miał odpowiedniego nalotu i wylatanych godzin by się dostać do jakiejś linii lotniczej. Wydam kupę kasy i nadal niewiadoma...Wy pewnie zaczynaliście jak mieliście po 20 parę lat co ?

  5. #5
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Wielu z nas tu lata ale chyba zdecydowana mniejszosc zawodowo dlatego pytanie o latanie niekoniecznie automatycznie musi oznaczac latanie zawodowe. Jesli natomiast chcesz z tego zrobic kariere i do tego dochodowa to radzilbym odwiedzic jakies specjalistyczne angielsko-jezyczne forum gdzie ludzie obeznani z sytuacja w UK/Europie takie sprawy dyskutuja. Oprocz tego goraco polecam odwiedzic jakies pobliskie lotnisko, zerknac do jakiegos klubu lotniczego i zasiegnac jezyka, bezposrednio kontak i konwersacja z ludzmi w branzy czesto bardzo duzo wnosi. Oczywiscie chyba nie nalezy powtarzac ze uprzedni kontakt z sama szkola gdzie robilbys ATPL jest super wazny - oni czesto dokladnie wiedza jak wyglada koniunktura dla ich uczniow i moga dodatkowo rzucic swiatlo. Pamietaj ze bardzo duzo zawodowych pilotow zaczynalo latac dla przyjemnosci - zaczynali jako hobby a pozniej dopiero sie orientowali ze chca z tego zrobic kariere zawodowa, na samym poczatku nie tylko zaspokajasz swoje marzenie o lataniu ale tez sie sprawdzasz czy sie do tego "nadajesz".
    Ostatnio edytowane przez saturn5 ; 22-04-2017 o 02:44

  6. #6

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Ja zacząłem na zimę 2015 r. i obecnie jestem gdzieś w okolicach 2/5 drogi do uzyskania ATPL. Jak zaczynałem miałem 27 lat. Znam natomiast osoby, które zaczynały sporo później (jedna w wieku niemalże 40 - obenie kapitan w LOT) i obecnie latają w liniach.

    Co do pytania w szkołach (przynajmniej w komercyjnych ośrodkach w Polsce tak jest) to bym uważał, bo tam w 90% przypadków szefostwo będzie ci wciskało że teraz jest najlepsza możliwa koniunktura i jescze w trakcie szkolenia praca już będzie na ciebie czekała bylebyś tylko zostawił u nich pieniądze.

    Natomiast obecnie, w Polsce i w Europie koniunktura jest chyba najlepsza od 2007 r. a i nawet z gołym ATPL (f) i 200 h idzie znaleść pracę tylko nikt nie wie ile to potrwa.
    Kazor likes this.

  7. #7

    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    Bedford UK

    Domyślnie

    Ja zacząłem przygodę z lataniem dokładnie w wieku 33 lat. Czy to za pózno? Być może ale nie będziemy się tym przejmować. Mój pierwszy instruktor zaczynał w wieku 38 lat. Historia zna takie przypadki. Moim zdaniem do pewnych decyzji trzeba dojrzeć, to pierwsza sprawa. Druga sprawa to finanse. Jeśli ktoś w wieku 23 lat ma dostęp do poważnej kasy jaką pochłania szkolenie no to mogę tylko pogratulować. W lotnictwie jest mnóstwo roboty, nie koniecznie każdy musi latać w liniach. Tak na marginesie dodam tylko że też jestem kierowcą jak i dwóch instruktorów z którymi latałam.

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MADBALL Zobacz posta
    W lotnictwie jest mnóstwo roboty, nie koniecznie każdy musi latać w liniach.
    Dokladnie, madre slowa.

  9. #9

    Dołączył
    Dec 2009

    Domyślnie

    Jeżeli nie jesteś w 100% nastawiony tylko i wyłącznie na linie lotnicze to warto się szkolić. Nie mówię, że latanie w liniach się nie uda zaczynając w wieku 33 lat tylko, że może się nie udać (a może się udać). To jest jeszcze taki wiek, że jak się dobrze wstrzelisz to może być dobrze. Ostatnio mam takie przemyślenie jako bardzo młody pilot, że wiek też daje dużo jak się zostaje oficerem bo większe życiowe doświadczenie pozwala jakoś tak z większym spokojem podchodzić do spraw zawodowych

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2017

    Domyślnie

    Dzięki wszystkim za odpowiedzi i również za privy z naświetleniem rzeczywistej sytuacji w branży oraz zarobkami. Najbardziej przerażające co mi podpowiedziano na priv że samozatrudnienie, plus 2 sesje na symulatorach rocznie które można oblać i w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem utrata licencji ale to podobnie jak na ciężarówkach. Troszkę wylano na mnie kubeł zimnej wody z tymi zarobkami w zimie mniej kasy w lecie więcej godzin jedynie. Miesiąc przymusowego urlopu niepłatnego to już w ogóle jakieś nieporozumienie....Powiem tak na ciężarówki wymagają w UK 2-3 lata doświadczenia, nie więcej niż 6 punktów karnych ale przy waszym zawodzie to wszystko jest pikuś z tego co widzę. Bo oczekiwania pracodawcy z kosmosu a wcale od siebie dużo nie dają i wydatek szkoleń też spory. Pocieszające jest to że jako kapitan w przyszłości można zarobić na prawdę spore pieniądze. Tak jak tu wcześniej napisaliście to co robicie a robicie kawał dobrej roboty to bardziej pasja niż szukanie dobrze płatnej pracy. Muszę się z tym przespać bo przy tych pieniądzach co się wydaje to można sobie firmę równie dobrze założyć i ryzyko tego czy wypali biznes czy nie jest porównywalne z tym jak zrobię szkolenie modułowe i czy jakiś łaskawy pracodawca zgodzi się mnie zatrudnić z małym nalotem. Faktem jest to że powstają nowe lotniska coraz więcej ludzi lata niestety klienci oczekują coraz niższych cen co wiązę się też właśnie z wynagrodzeniem pilota. Wiem że to też otwiera drogę do zamieszkania kiedyś w innych krajach i przyjęcia się dla zagranicznych linii lotniczych poza Europą i to w zasadzie chyba największy plus oprócz latania. Dziś miałem okazję porozmawiać z jednym z was przez telefon i troszkę przybliżył sytuacje jak to wszystko wygląda oraz naprowadził na szkoły gdzie uderzać. Muszę się z tym przespać na spokojnie bo to decyzja na reszte życia. Najbardziej mnie martwi to ryzyko że skończę wszystkie szkolenia i nikt mnie nie zatrudni bo będą młodsi na rynku z większa ilością wylatanych godzin i będę niekonkurencyjny. I tak jak pewna osoba mi napisała że muszę liczyć się z tym że pierwsze interview złożę po 40tce a to czy zostanę zatrudniony to już inna bajka...Naprawdę jestem troszkę zszokowany tym że za tak wielkie ryzyko i odpowiedzialność, stres, ciągłe szkolenia i wydatek początkowy tak drogich szkoleń nie docenia się dzisiaj tego zawodu. Patrze na to okiem kogoś kto jeszcze nigdy nie latał a jest jedynie zwykłym kierowca 44 tonowej ciężarówki. Powinniście robić więcej chyba strajków żeby pokazać pracodawcą jak wiele stracą gdy was nie będą mieć.
    Niedługo podejmę decyzję co dalej. Tak czy tak wszystkim dziękuje raz jeszcze, ponieważ wiem że jak będę rozmawiał ze szkoła to będą mi bajki wciskać by tylko jak najwięcej na mnie zarobić i będą mówić jak jest kolorowo. Tutaj poznałem przynajmniej realne warunki.
    Pozdrawiam i nie wiem jak się mówi w slangu pilotów ale powiem jako kierowca szerokości
    2barteq24 and Michal_K like this.

  11. #11

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Niestety ze strajkami na samozatrudnieniu jest tak, że jak strajkujesz to nie zarabiasz, pozatym dość prosto cię "zwolnić", a na twoje miejsce szybko znajdą się inni. Niestety mamy wolny rynek i im większy jest popyt na pracę przy niewielkiej podaży tym na więcej pracodawca może sobie pozwolić. Niemniej, patrząc na ostatnie lata to i tak na chwilę obecną wszystko zaczyna zmierzać w stronę rynku pracwnika. Oczywiście nikt ci nie da etatu, 2 miesięcy płatnego urlopu i 6 tys. € na wejściu. Ale i tak w stosunku do tego co było jest co raz lepiej.

    Popatrz chociażby na fak, że kilka lat temu, po wydaniu tych 60 tys. funtów na szkolenie bez wylatanych 1000 godzin i zrobieniu za własne type ratingu (kolejne kilkanaście tys funtów co najmniej) o pracy nie było co mażyć. Obecnie nawet Ryanair czy Enter (polska linia czarterowa) zaczyna sponsorować type rating nowym kadetom.

    W Chinach kapitanowi z doświadczeniem nie proponuje się 20-30 tys. $ miesięcznie dlatego że Chiny takie bogate i bilety drogie, tylko jest taki deficyt pilotów że jakoś trzeba jakoś znaleść pracowników. Im bardziej będzie brakować pilotów tym lepsze będą otrzymywać warunki bo nie będzie linia mogła powiedzieć - jak nie chcesz zapłacić 35 tys. € za swój TR to nie ma problemu, na korytarzu stoi 5 innych którzy są skłonni to zrobić.

    Wszystko zależy jak będzie się rozwijała branża. Ale to nie dotyczy tylko lotnictwa.
    MADBALL, Michal_K and Flaj Majster like this.

  12. #12

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Jeśli zadales sobie to pytanie rok wcześniej i zadajesz je ponownie to prawdopodobnie zadasz je sobie ponownie za rok. Prawdopodobnie straciłeś co najmniej rok czasu.
    Pierwsze solo po 30 urodzinach. Me Ir w wieku 34, pierwsza praca w liniach 38.
    33 to nie jest koniec świata ale potrzebna jest determinacja, konsekwencja, szczęście.
    Odwiedź małe kluby, pogadaj z wiarą, czytaj pilot i flyer magazine. Jest więcej niż jedna droga do prawego fotela w kokpicie. Gdzie w UK mieszkasz, znam kilka miejsc mogę coś tam podpowiedzieć.
    We Flybe nowi pierwsi oficerowie często po 40.
    Pierwsza pensja 28000 funtów brutto na rok. Średni czas na upgrade na kapitana powyżej 3 lata ( są wyjątki)
    Lista plac na pilot jobs network, to nie tajemnica.
    Pogadaj z żoną, przemysl temat i kto wie, do zobaczenia w kokpicie :-)
    MADBALL likes this.

  13. #13

    Dołączył
    Jul 2017

    Domyślnie

    Naprawde piloci tak malo zarabiaja ? Przeciez w Polsce sie wiecej w IT zarabia nie wspominajac juz o UK, gdzie prog wejscia jest nieporownywalnie mniejszy tak jak i odpowiedzialność i ryzyko, nie wspominajac o komforcie zycia (brak sztywnego grafika, zarwanych nocek itp itd) to bardziej wolontariat przypomina badz zajecie hobbystyczne

    Sent from my Redmi 4 using Tapatalk

  14. #14

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Takie są realia. Jak ktoś myśli o tym zawodzie dla pieniędzy to od razu warto głośno powiedzieć NIE TĘDY DROGA.

  15. #15

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez emesso1 Zobacz posta
    Naprawde piloci tak malo zarabiaja ? .....
    "Mało" to pojęcie względne. Znam ludzi którym 10 patoli ledwo starcza jak i takich którzy robiąc przelew 2000 zł na konto swojego pracownika płaczą, że ten zarabia za dużo....

    Jeśli ktoś w życiu kieruje się tylko kwestią wynagrodzenia to powinien wyzbyć się wszelkich idei i bezwzględnie piąć się po szczeblach kariery korporacyjnej, najlepiej w branży finansowej - tam pojedynczy pracownik kadry zarządzającej zarabia w kwartał tyle ile cała załoga kabinowa i kokpitowa samolotu w rok.

    Cytat Zamieszczone przez emesso1 Zobacz posta
    ....to bardziej wolontariat przypomina badz zajecie hobbystyczne...
    Jeszcze trzy dekady temu zawód pilota (przynajmniej w Polsce) był w 90% obsadzony głównie przez hobbystów, kasa była czynnikiem drugorzędnym, bardziej liczył się prestiż, a w zasadzie sam fakt przynależności do hermetycznej grupy która w oczach zwykłych śmiertelników postrzegana była niemal za herosów ("końskie zdrowie", "bezgraniczna odwaga", "nadzwyczajne umiejętności"), przy czym wstęp do tej grupy był ściśle reglamentowany i aby się do niej dostać trzeba było wykazać się przede wszystkim niezwykłą wytrwałością, determinacją, uporem, cierpliwością odkładając na bok wszystkie inne sprawy z życiem rodzinnym włącznie, na co stać było w zasadzie tylko hobbystów.
    No ale to historia - czasy w którym licencji już się "nie zdobywa" a bardziej "kupuje" zmieniły bardzo to środowisko i powoli spycha zawód pilota z półki tych wyjątkowych.

  16. #16

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Porównując te 28k dla pilota do 26k dla nauczyciela matematyki na stażu, to sorry, ale to jest okrutne.

    28 zarabia kierowca śmieciarki albo 23-24 prosty pracownik magazynu z wózkiem.

  17. #17
    Moderator
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPMM/EPBC/EPWA

    Domyślnie

    Ale te 28k GBP rocznie, które podał Ramp Handler to jest pierwsza pensja a nie dożywotnia . Wzrost wynagrodzenia z czasem jest zdecydowanie większy niż u nauczycieli, czy kierowców śmieciarek . Pensja kapitana ze stażem w BA to już sporo powyżej 100k GBP rocznie .
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  18. #18

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Tyle że te 26 to też tylko rok jak masz "przyuczenie" w szkole. Później jest 35 średnio, jak jesteś heads of maths albo maths /science to masz do 50k.


    Zakładając że kapitan w BA to headteacher, to 80k jest możliwe też na północy.
    100k bywa.

    Tak, mniejsza kasa ale bez ograniczeń zdrowotnych i wolne weekendy

    Każdy wybiera co lubi, tylko że akurat nie wiadomo czy bycie pilotem jest najlepszym wyborem.

    Ps. Te 28k to jest poniżej średniej krajowej, choć powyżej mediany.

  19. #19

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie


    Polecamy

    Nic tylko wracać do kraju, tu przeciętne wynagrodzenie kadeta w liniach lotniczych jest zarówno powyżej średniej krajowej jak i mediany, więc można powiedzieć że piloci, i to nie tylko ci w liniach bo i u prywaciaży i instruktorzy to bogacze
    mcxmcx likes this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •