Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
Like Tree7Likes
  • 1 Post By Flaj Majster
  • 1 Post By Reyes
  • 1 Post By kitenation
  • 1 Post By PiotrekR
  • 1 Post By kitenation
  • 2 Post By PiotrekR

Wątek: 0-ATPL, Studia czy szkolenie

  1. #1

    Dołączył
    Apr 2017

    Domyślnie 0-ATPL, Studia czy szkolenie


    Polecamy

    Witam. Po dlugim czasie przemyslen powiedzialem sobie, ze zyje sie raz i od dlugiego czasie siedzi mi w glowie zeby zostac pilotem i zrobic ATPL. Postanowilem ze nie ma co odkladac tylko zaczac dzialac. Stad moje pytanie, jesli chce zrobic moja wymarzona licencje ATPL i zostac pilotem najlepiej jest zrobic prywatnie jakies szkolenie i czy po studiach sa szanse zostac zawodowym pilotem. Slyszalem, ze teraz zeby latac mowie caly czas o ATPL trzeba miec jakies 1500h nalotu. Czy to prawda? Dodam, ze mam 23 lata i nie wiem co jest bardziej warto prywatnie czy studia. Wiem, ze kwestia pieniedzy ale wole sie spytac niz wykladac nie malo pieniedzy. Pozdrawiam.

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2017

    Domyślnie

    Jeżeli masz możliwość finansowania szkolenia za własne pieniądze (lub pożyczone) ok 130 000 zł to najlepiej wyszkolić się prywatnie. Im szybciej tym lepiej bo rynek póki co jest dość chłonny i wystarczy nalot 200h żeby dostać się do linii. Niestety tak czy siak trochę czasu na to potrzeba. Przynajmniej rok żeby od zera porobić wszystkie uprawnienia i zdać egzaminy w ULCu. Ale myślę, że warto. Jak nie masz jak opłacić szkolenia to zostają studia. Ale tam trzeba minimum 4 lat(inżynierskie w Chełmie) a za 4 lata nie wiadomo co będzie ...
    AllOver likes this.

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2017

    Domyślnie

    Wylozyc moge jesli na prawde jest warto jak mowisz, pytanie czy za rok tez sie nic nie zmieni ale te 200h nalotu to spokojnie starczy jak uwazasz? Moze przy okazji polecisz tez jakas prywatna szkole? I jakie linie miales na mysli na poczatek do jakich najchetniej przyjmuja czy wszystko zalezy od roznych czynnikow?

  4. #4
    Awatar Reyes

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    W rok frozena nie zrobisz, optymistycznie są to dwa lata, ale żeby się nie rozczarować liczyłbym trzy. To naprawdę nie jest takie hop siup jak się niektórym wydaję. Etapów jest dużo, a szkolenie IR potrafi złamać karierę niejednej osobie.
    MADBALL likes this.

  5. #5

    Dołączył
    Apr 2017

    Domyślnie

    Jesli chodzi o Chelm PWSZ kierunek o specjalnosci pilotaz jak widze sa tylko w trybie stacjonarnym pracuje wiec raczej odpada jesli wybralbym studia chyba ze mozecie mi polecic jakas uczelnie ktora prowadzi takie studia w trybie niestacjonarnym. Co do fATPL nawet jesli 3 lata i prywatnie nie widze przeszkod aby tylko pozniej nie zalowac ryzyko zawsze jest ale mysle tez ze warto je podjac.

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2017

    Domyślnie

    Jeśli rzeczywiście chcesz to robić to nie można patrzeć kategoriami czy się opłaca czy się nie opłaca. Po prostu trzeba. Kasa jest duża ale nie największa. Z drugiej strony jeżeli 100 000 zł ma dać ci szanse radykalnie zmienić i sprawić że w życiu będziesz robił to co chcesz robić, to nawet nie ma się co zastanawiać bo wtedy to "tylko" 100 000, które jak się uda odrobisz w miarę szybko. Niestacjonarnie niestety nie ma co szukać, bo nie ma takich uczelni. A co do czasu 1 roku, to mam nadzieję, że uda mi się udowodnić na własnej osobie że da się zrobić wszystkie kwity w 1 rok

  7. #7

    Dołączył
    Apr 2017

    Domyślnie

    @Flaj Majster trzymam kciuki za ciebie dawno zaczales? Jeszcze pytanie jaka solidna szkole wybrac?

  8. #8

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    100 k to kwota nierealna jeśli chcesz wszystko robić komercyjnie. Rok to tez nierealny czas. FATPL to -+ 250h na samolocie /symulatorze a na każda h lotu przypadają średnio 2h przygotowań + 3x tyle h teorii + egzaminy, brak pogody, choroba, prace na samolocie itp. to sobie policz. Nawet ośrodki szkolace w formie zintegrowanej typu ctc Aviation szkoła 2 lata z regóły.

    jesli pracujesz to myśle ze 2-3 lata jest realne przy dużym poświeceniu i wielu wyrzeczeniach. Co do polecania ośrodków nikt ci jednoznacznie nie wskaże natomiast na sieci są setki opinii poczytaj, pojedź do kilku ato i pogadaj i sam zdecyduj. Moja rada: szukaj ośrodków blisko miejsca zamieszkania (No chyba ze nie wykluczasz przeprowadzki). Bo np szkoląc sie 70 km od domu do wskazanych wyżej godzin dolicz 2-3h dojazdu na każdy dzień lotny.
    Ostatnio edytowane przez kitenation ; 03-05-2017 o 13:40 Powód: Błędy ortograficzne - pisane z komorki
    PiotrekR likes this.

  9. #9

    Dołączył
    Dec 2009

    Domyślnie

    Poza tym czasem też warto polatać coś dla siebie poza szkoleniem - poholować, powyrzucać skoczków.... dobra przymiarka do zawodu jak ktoś udostępnia Ci samolot do latania za darmo i wymaga wykonania określonej pracy. Zupełnie inna perspektywa niż gdy Ty płacisz i wymagasz.
    pitekman likes this.

  10. #10

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    PiotrekR pytanie tylko czy jest realne się załapać na coś takiego. Ja bym bardzo chętnie poholował albo poleciał na lisy, nie mówiąc już o wyrzucaniu skoczków na Caravanie Ale jest to mało realne jeśli się nie ma układów / znajomości... no chyba że jestem w błędzie (wiele bym dał żeby tak było).
    MADBALL likes this.

  11. #11

    Dołączył
    Dec 2009

    Domyślnie


    Polecamy

    Takie możliwości trzeba umieć sobie stworzyć. Obracając się w towarzystwie wiesz jakie są opcje, to już połowa sukcesu. Później wystarczy pojawiać się na lotnisku/dzwonić do ludzi którzy potrzebują albo niedługo będą potrzebować pilotów. Ostatecznie jedna na 10 takich opcji wypali niemniej jednak tak jak mówię trzeba wykazywać się inicjatywą. Czasem też trzeba trochę zapłacić ale z perspektywy osoby, która wydaje 200 tys na szkolenie to wydanie kolejnego 1 tys na laszowanie holówki nie jest dużym wydatkiem mając na uwadze, że zwiększa to szanse w przyszłości na pełnopłatną pracę. Na początku jest najgorzej - o holowanie w aeroklubie zabiegałem 2 lata zanim ktoś się ostatecznie na to zgodził. Później już było coraz łatwiej. Półroczny pobyt w UK i wylatanie tam 150h jeszcze dostając za to kieszonkowe załatwiłem sobie krótką wymianą maili. To było jeszcze przed tym jak linie lotnicze rzuciły się masowo na rekrutowanie, myślę, że teraz duuużo łatwiej znaleźć sobie jakieś latanie.
    Irik and pitekman like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •