Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 47
Like Tree17Likes

Wątek: PPL-> ATPL praca, wiek , etc.

  1. #1

    Dołączył
    Jan 2019

    Domyślnie PPL-> ATPL praca, wiek , etc.


    Polecamy

    Dzień dobry.
    Czy mógłbym Was prosić o szacunkową wycenę szkolenia jakie by mnie czekało oraz szacunkowy czas jaki musiałbym poświęcić na dostanie się do jakiejś firmy na FO? Czy w ogóle to mam sens? Wypadłem trochę z tematu bo od 10 lat pracuję w zupelnie innej branży, ale mam troszkę dość i chciałbym "życiu nosa utrzeć", albo ono mi
    Mam 39 lat, 100h na samolotach ważną licencję i SEPL'a, + 220h szybowcach.

    R.
    Hastian likes this.

  2. #2

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Szacunkowa wycena 200 tysi polskich, szacunkowy czas 2 lata, no może jakbyś wszystko inne pizgnął na bok to w rok byś się uwinął.
    Czy to mas sens? Tylko ty znasz odpowiedź na to pytanie bo wiesz co jest na drugiej szalce.

  3. #3

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Krótka prosta - Kolega ma ppl i 100 h. Ma to sens, jeśli to twoje marzenie/cel. Odpalaj z teoria ATPL od razu, dolataj przez wiosnę lato 50 h PIC i jak na jesieni byś był po egzaminach to na wiosnę 2020 będziesz „fo ready”.

    1,5 roku spokojnie ogarniesz pracując na etat. Byłem w dokładnie (ale tak w 100% w twoim miejscu 2 lata temu. W maju 2018 zdałem ostatni egzamin praktyczny.

    co do kasy - dolatanie 50 h to jakieś 20-30 tys da się spokojnie zamknąć, ir mep cpl to kolejne 50 i mcc, Ew. joc w 10 się zamkniesz wiec 80-100 k się zamkniesz spokojnie.

    czy warto to już sobie musisz sam odpowiedzieć. Teraz jest praca i dla „trochę starszych” kadetów (kolega 40 lat ostatnio dostał się do linii z nalotem niewiele ponad 200 h) jak będzie za 2 lata ciężko przewidzieć ale może na końcówkę ssania jeszcze się załapiesz.

  4. #4

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krótka Prosta Zobacz posta
    Szacunkowa wycena 200 tysi polskich, szacunkowy czas 2 lata, no może jakbyś wszystko inne pizgnął na bok to w rok byś się uwinął.
    Czy to mas sens? Tylko ty znasz odpowiedź na to pytanie bo wiesz co jest na drugiej szalce.
    Ha, potwierdzam. Moje kalkulacje są podobne, 2-3 lata (zakładając, że nadal mamy inną pracę i rodzinę) i jakieś 150-200k.
    Czy to ma sens? Nie lubię takich odpowiedzi z forów, jak ta powyżej. Gdyby Rysiek znał odpowiedź, to by nie pytał.
    Ja mam kilka lat więcej i pracę, w której od biedy mogę sobie CPLa finansować. Ale...

    1. koniunktura i ssanie na pilotów zapewne przed końcem upływem tych 2-3 lat się skończy
    2. po 2-3 latach zdobywania CPL/ATPL czekają 2-3 lata nędznych zarobków
    3. dzieci mam w wieku takim, że do USA jako CFI, ani do Azji jako low-timer nie będę mógł się przeprowadzić
    4. w wieku 40+ jakoś wzrasta obawa o utratę certyfikatu zdrowotnego
    5. jeśli masz pracę, która powoduje, że stać Cię na powyższe ryzyka, to może lepiej zostać przy PPL i latać z rodziną na weekendowe wycieczki? Nawet jeśli tej pracy nie lubisz, to może być scenariusz, który uszczęśliwi Cię bardziej niż latanie liniowe. Które potrafi być goofnianym. Wstawanie grubo przed bladym świtem, grafik napięty tak, że okres odpoczynku zaczyna Ci się liczyć od wyjścia z kabiny, więc rodziny i znajomych nie widujesz tygodniami. Praca do poźnej nocy, brak świąt, wolne w dziwnych porach, spędzanie wolnego czasu na przygotowaniach do copółrocznych testów na symulatorze itp..
    Mam podobny dylemat i nijak nie wychodzi mi, że warto. Było warto kiedy miałem lat 25, kiedy nie miałem rodziny, żona i dzieci przyszliby na gotowe i widziałyby gały co biorą. No, ale wtedy rynek był w dole, ja pracy z której bym sobie CPLa zagranico zrobił nie miałem.

    Ja poszedłbym w CPL w mojej obecnej sytuacji tylko jeżeli wygram w Lotto. Ciężko zarobionych pieniędzy na to już raczej nie wydam.
    Żałuję, ale szukam ostatnio czegoś na ziemi w pobliżu samolotów. Lufthansa ma w mojej branży dużo ciekawych ofert w Gdańsku. Może coś wybiorę i się przeprowadzę, może przejdę FEAST. Już z tego forum wiem, że Dispatcher jakkolwiek ciekawy, zarobków mi nie zapewni takich jak moje stanowisko w IT

    Tyle smutnych dywagacji.
    &
    jordanj likes this.

  5. #5

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Krótka prosta - Kolega ma ppl i 100 h. Ma to sens, jeśli to twoje marzenie/cel. Odpalaj z teoria ATPL od razu, dolataj przez wiosnę lato 50 h PIC i jak na jesieni byś był po egzaminach to na wiosnę 2020 będziesz „fo ready”.
    (...)
    czy warto to już sobie musisz sam odpowiedzieć. Teraz jest praca i dla „trochę starszych” kadetów (kolega 40 lat ostatnio dostał się do linii z nalotem niewiele ponad 200 h) jak będzie za 2 lata ciężko przewidzieć ale może na końcówkę ssania jeszcze się załapiesz.
    Podobnie jak Krótka Prosta miałem zaćmę blokującą widzenie tych 100 godzin.
    Odwołuję moją depresyjna tyradę i oświadczam:
    Gdbym miał już 100 godzin i PPL, to bym nie tracił czasu na jakieś głupie fora tylko właśnie jechał do Modlina zapisać się na NFVR i dolatywanie do 150 h potrzebnych do CPL, olewając swój wiek i rodzinę
    SERIO - uważam, że jesteś w 1/3 drogi do sukcesu. Wedle moich wyobrażeń to najważniejsza 1/3 mimo, że stosunkowo najprostsza i najtańsza

    Keep us posted.

    &

  6. #6

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Sholay, nie obraz się ale po przeczytaniu pierwszego posta mam wrażenie ze nie bardzo wiesz o czym piszesz a twoje informacje są zasłyszane z 3 ręki. Szczególnie o tym jak wyglada ta praca bo powielasz tylko oklepane stereotypy (zarówno grafikowe, jak i finansowe). Oczywiście nie jest to praca jak w urzędzie ale naprawde nie jest tak źle

    co do szkolenia to i od 0 by się dało, pytanie co będzie za 3 lata. Ja w niecałe 3 się wyszkoliłem, z czego rok mi zajął sam ppl z powodu ograniczeń finansowych. To wszystko z etatem w dużej korpo i po drodze narodzinami dziecka. Było ciężko, momentami jak cholera ale wszystko da rade - kwestia determinacji i ciężkiej pracy. No i oczywiście wyrozumiałe małżonki jak ma się już rodzine

  7. #7

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Tak długo jak nie masz doświadczenia (przynajmniej 2000 godzin i TR na jakiś duży, popularny typ np. B737, A320) to zarobki są raczej nędzne porównując to do IT. Do tego praca bardzo niestabilna, a w przypadku utraty kolejnej szybko nie znajdziesz, więc plan B to podstawa.
    Z drugiej strony ile można siedzieć przed komputerem, trzeba latać! Jeśli masz dosyć patrzenia na rodzinę to możesz być np. 21 dni w styczniu poza domem, a ten czas gdy się tam pojawisz to w sam raz na wypranie koszul i przepakowanie walizki. ;-)
    Dobrej nocy, o 4:45 pobudka.

    P.s. Bladym świtem to możesz wstawać przez dwa miesiące w roku, przez pozostałe wstajesz w nocy.
    Krótka Prosta and mang00d like this.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    http://skyisthelimit.aero

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2019

    Domyślnie

    Dziękuję Wam bardzo za zawarte informację oraz merytoryczną odpowiedź Słowa wsparcia też były miłe!
    Czy moglibyście wskazać ile się mniej więcej zarabia na FO i na jakiej umowie? Z tego co ostatnio słyszałęm w granicach 7-8 tyś. na rękę na samozatrudnieniu.
    Co do pracy w IT nie zajmuje się tym, pracuje w branży budowlanej projektowej, zdominowanej przez umowy o dzieło za 1,5 średniej krajowej. Szału niema a odpowiedzialność spora. Stąd moje rozkminy

  9. #9

    Dołączył
    Aug 2008

    Domyślnie

    Musisz sobie zdać sprawę, że lotnictwo to 100% poświęcenia. Jeżeli nie będzie pracy w kraju ,to trzeba udać się za granicę. Piloci mieszkają często w miejscach, które są z dala od ich miejscowości. Linia rekrutuje pod konkretną bazę. Można wnioskować o jakąś konkretną ale to wymaga czasu.

    Wiele osób nie porusza tematów zdrowotnych. Rozregulowany zegar biologiczny, efekt suchego oka, problemy z płodnością, zespół aerotoksyczny.

    Praca pilota jest jednocześnie fizyczna przez zmęczenie i umysłowa przez samo pilotowanie, papierologie i komunikację. Pilot też musi sobie zdawać sprawę z tego, że jest pracownikiem etatowym i korporacyjność może nie być każdemu po drodze. Do tego stres.

    Grafik jest taki, że niedziela jest środą, a poniedziałek piątkiem. Lata się cały czas, bez względu na weekendy czy święta. Najgorsze są zmiany jeden tydzień poranna do połowy dnia, a kolejny tydzień popołudniowa do późnych godzin nocnych. Ciężko w takim wypadku normalnie funkcjonować.

    Kasa jest dobra jak już trochę polatasz i masz doświadczenie, awansujesz na kapitana. Wtedy można powiedzieć, że jest ok.

    Zastanów się nie kilka razy a co najmniej dziesięć odpowiadając sobie na sto pytań, bo inwestowanie własnych 150-200 tys i związanie się z lotnictwem na lata to jest trudna i wymagająca decyzja porównywalna z otwieraniem własnego biznesu z tą różnicą, że biznes możesz sprzedać i nikt Cię nie zwolni a w lotnictwie licencja zostaje.

  10. #10

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rysiek1981 Zobacz posta
    Dziękuję Wam bardzo za zawarte informację oraz merytoryczną odpowiedź Słowa wsparcia też były miłe!
    Czy moglibyście wskazać ile się mniej więcej zarabia na FO i na jakiej umowie? Z tego co ostatnio słyszałęm w granicach 7-8 tyś. na rękę na samozatrudnieniu.
    Co do pracy w IT nie zajmuje się tym, pracuje w branży budowlanej projektowej, zdominowanej przez umowy o dzieło za 1,5 średniej krajowej. Szału niema a odpowiedzialność spora. Stąd moje rozkminy
    Co do zarobków nie ma regóły. Patrząc tylko na polski rynek - są firmy gdzie pracujesz na etat, są takie, gdzie na samozatrudnieniu, w jednej zarobisz jako FO z półrocznym stażem więcej niż kapitan w innej. W jednej płacą tylko za wylatane godziny, w innej masz pensum + godziny, w jescze innej masz etat z wszystkim co się z tym wiąże. W jednej TR będzie za darmo a w innej za 150 tys. zł ściągany z pensji przez x lat. Ciężko uogólnić, ale półtorej sredniej krajowej to myślę że spokojnie uśredniając roczne zarobki, raczej więcej.

    Generalnie co linie to inaczej. Myślę że dobrym miejscem, żeby bardzo luźno się zorientować jakie mniej więcej gdzie są warunki jest strone pilotjobsnetwork.com (nie jest to strona płatna, więc wydaje mi się, że zamieszczenie jej nie powinno nikogo ruszyć).

  11. #11

    Dołączył
    Jan 2019

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Co do zarobków nie ma regóły. Patrząc tylko na polski rynek - są firmy gdzie pracujesz na etat, są takie, gdzie na samozatrudnieniu, w jednej zarobisz jako FO z półrocznym stażem więcej niż kapitan w innej. W jednej płacą tylko za wylatane godziny, w innej masz
    Generalnie co linie to inaczej. Myślę że dobrym miejscem, żeby bardzo luźno się zorientować jakie mniej więcej gdzie są warunki jest strone pilotjobsnetwork.com (nie jest to strona płatna, więc wydaje mi się, że zamieszczenie jej nie powinno nikogo ruszyć).
    Dziękuję za odpowiedź, niestety każda branża ma swoje plusy i minusy. Z biegiem lat, ludzie zaczynają kręcić noskiem w każdej, tak jak ja Myślę jednak że ważne jest robić coś co się choć trochę lubi, zamiast zamulać w pracy , która nie daje ani kasy ani satysfakcji.

  12. #12

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Zdecydowana większość firm w PL pozyskuje usługodawców bądź też jak kto woli stosuje nowoczesne/niepracownicze formy zatrudnienia w rozumieniu ustawy o promocji zatrudnienia. W praktyce własna działalność. Zarobki netto w wysokości 1,5 średniej krajowej jako FO w najbardziej crampy linii osiągniesz ale pamiętaj, że tracisz całe zabezpieczenie społeczne. ... i to co napisał kolega wyżej. Jeśli stracisz pracę to szukasz jej na całym świecie.

    https://www.youtube.com/watch?v=WHB8wFkiTjU Obejrzyj film "pana Darka". Gość latał na turbopropie (jetstream 31), zrobił na nim z 1000 godzin, poszedł do centrala na B737. Central (Wings) upadł i pomimo posiadania TR na B737 i doświadczenia na tym typie (chyba z 500 godzin miał, obejrzyj film to się dowiesz) był 2 lata bez pracy. Po czym pojawił się OLT - szansa na pracę ale TR na A320 za własne pieniądze. Zainwestował, polatał jakieś 120 godzin i OLT upadł. ... i znów bez pracy, a do tego z obciążeniem finansowym w postaci wydatku na TR A320. Cały czas na prawym fotelu, chwytał się różnych lotniczych firm aby na tym A320 trochę polatać. Obecnie jest kapitanem na A320 ale droga była bardzo wyboista, wiele rekrutacji uwalił.

    ... i to jest taka przypadłość lotnictwa. Idziesz na rozmowę, rozwiązujesz testy, są poprawne, idziesz na symulator polecisz OK, pogadają z Tobą po angielsku - jest OK, a pracy nie dostaniesz (gdzieś po drodze spotkasz psychologa, który stwierdzi, że się nie nadajesz). Po czym pójdziesz do innej firmy, znów testy, symulator, angielski i tam stwierdzą, że się jednak nadajesz.

    Znam ludzi, którzy przygodę z lotnictwem komunikacyjnym rozpoczęli po 40 czy nawet 50, nie mając wcześniej doświadczenia na dużych samolotach (ani w cywilu ani w wojsku). Jest to możliwe ale nie chcę się wypowiadać jak się teraz czują. Niejedna mi powiedziała, że gdyby wiedziała jak to wygląda to by została w poprzedniej pracy.
    Krótka Prosta likes this.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    http://skyisthelimit.aero

  13. #13

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rysiek1981 Zobacz posta
    Czy w ogóle to mam sens?
    raczej mały, ale jeśli ma się możliwość, to lepiej czegoś spróbować, niż potem żałować, że się nie spróbowało.

    Sam kurs teoretyczny ATPL to, cytuję,

    "Kurs w trybie Distance Learning pozwala na elastyczne zrealizowanie procesu nauczania zawierającego obszerny zakres wiedzy skoncentrowany w 650 godzinach nauki. Proponowany kurs realizowany jest z wykorzystaniem dwóch procesów dydaktycznych. Kurs prowadzony będzie metodą Distance Learning wraz z egzaminami kontrolnymi. Podczas szkolenia przewidujemy trzy zjazdy podczas którego będą przeprowadzone wykłady."

    czyli 650h dla kogoś, kto pracuje, to realnie licząc: weekendy po 10h i w tygodniu po 2 h, to daje 30h nauki tygodniowo, czyli 21 tygodni nauki non stop, bez wypoczynku, bez latania, nabijania godzin. W mojej opinii nierealne, żeby samą teorię zrobić i zdać w pół roku dla osoby pracujacej.
    Jednocześnie musisz latać, robić VFR Noc (szkolenie 15 h + egzamin), MEP(L) (15 h szkolenia), IR (szkolenie 60h + egzamin), MCC (szkolenie 50h), no i angielski. Do tego czas na dojechania na lotnisko/ośrodka i powrót.

    Nie zapomnij, że tą naukę dzielisz z 'nudną' pracą 8h za biurkiem, po której musisz odpocząć, coś zjeść, zrelaksować się, wyspać się, by mózg był chłonny.

    Jeśli nie chcesz/nie możesz rzucać pracy, to wg mnie, nie ma możliwości zrobienia tego wszystkiego w mniej niż 4-5 lat (po drodze masz pewnie jakieś delegacje w pracy, święta, uroczystości rodzinne, zwykłe wakacje), no i musisz przecież robić nalot i latać, a nie tylko siedzieć z nosem w książkach.

    W 2 lata ATPL to zrobi człowiek, który nie pracuje, nie utrzymuje się sam/ma górkę pieniędzy i przez 5 dni w tygodniu po prostu się uczy na pilota, a 2 dni w tygodniu po prostu odpoczywa. Nie da się intensywnie i efektywnie pracować/uczyć się bez odpoczynku.


    Sumując: realnie 5 lat nauki do licencji ATPL, potem TR i szukanie pracy. Jak teraz zaczniesz, to przed 50-tką powinieneś zdążyć
    suter likes this.

  14. #14

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Nazhir - znowu pomijasz to, że kolega ma PPL i połowę nalotu. Co więcej:

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Jednocześnie musisz latać, robić VFR Noc (szkolenie 15 h + egzamin), MEP(L) (15 h szkolenia), IR (szkolenie 60h + egzamin), MCC (szkolenie 50h), no i angielski. Do tego czas na dojechania na lotnisko/ośrodka i powrót.
    Hmm... jakieś masz dziwne informacje. NVFR to 5 h szkolenia i brak egzaminu. MEPL to 6 h szkolenia i egzamin najczęściej łączony z IR/ME.

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    650h dla kogoś, kto pracuje, to realnie licząc: weekendy po 10h i w tygodniu po 2 h, to daje 30h nauki tygodniowo, czyli 21 tygodni nauki non stop, bez wypoczynku, bez latania, nabijania godzin. W mojej opinii nierealne, żeby samą teorię zrobić i zdać w pół roku dla osoby pracujacej.
    W pół roku może i faktycznie trochę trudno, ale pewnie i tak się da. Mi to zajęło od stycznia (otwarcie pierwszej książki jeppesena do listopada (zdanie ostatniego egzaminu w ULC) mniej więcej. W między czasie chodziłem do pracy, byłem na świętach rodzinnych, urlopie i w delegacji. W pozostałym zakresie czasu wolnego fakt nie było.

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Jeśli nie chcesz/nie możesz rzucać pracy, to wg mnie, nie ma możliwości zrobienia tego wszystkiego w mniej niż 4-5 lat
    Mi się udało w 3, więc się da. Pewnie jakby się baaardzo uprzeć to da się i szybciej.

  15. #15

    Dołączył
    Jan 2019

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    raczej mały, ale jeśli ma się możliwość, to lepiej czegoś spróbować, niż potem żałować, że się nie spróbowało.



    W 2 lata ATPL to zrobi człowiek, który nie pracuje, nie utrzymuje się sam/ma górkę pieniędzy i przez 5 dni w tygodniu po prostu się uczy na pilota, a 2 dni w tygodniu po prostu odpoczywa. Nie da się intensywnie i efektywnie pracować/uczyć się bez odpoczynku.


    Sumując: realnie 5 lat nauki do licencji ATPL, potem TR i szukanie pracy. Jak teraz zaczniesz, to przed 50-tką powinieneś zdążyć
    Też mi się tak zawsze wydawało, stąd zastój w mojej edukacji lotniczej i ew. decyzja żeby za to wziąć się teraz i tylko tym się zająć. Praca na etacie, tak jak pisałeś wyklucza Cie z latania a przede wszystkim z sił i chęci . Nie znam osoby która by robiła 8h dziennie a potem w weekendy ogarniała latanie. Zawsze były to osoby z górka kasy albo zimnym potem na pośladkach z powodu kredytu które zaciągnęły na ogarnięcie tematu.

  16. #16

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rysiek1981 Zobacz posta
    Praca na etacie, tak jak pisałeś wyklucza Cie z latania a przede wszystkim z sił i chęci
    Nie wyklucza. Większość moich znajomych regularnie łączyła te rzeczy a część z nich już siedzi w liniach. Nie chcę cię zniechęcać, ale z takim poziomem motywacji i zaangażowania nie wróżę Ci kariery w tym zawodzie.
    jordanj likes this.

  17. #17

    Dołączył
    Aug 2016

    Domyślnie

    Jest jeszcze inne latanie niż liniowe, w PL będzie się rozwijać GA z biegiem czasu. Czasami lepszy mały samolot ale fajne warunki pracy.

  18. #18
    PMM
    PMM jest nieaktywny

    Dołączył
    Aug 2012

    Domyślnie

    należy brać pod uwagę, że oprócz teorii i egzaminów ATPL to jeszcze czekają Cię dodatkowe szkolenia teoretyczne jak VFR Night, ME i MCC i też trzeba się wstrzelić w jakiś termin i w jakąś szkołę która to organizuje a która zazwyczaj zbiera zgłoszenia i jak jest odpowiednia ilość chętnych to dopiero te szkolenia organizuje ( tak więc to może trwać kilka miesięcy) Do tego progi przystąpienia do dalszych szkoleń (IR to 50 h PIC Cross Country a jeżeli większość z tych Twoich 100 h to hole bądź kręgi to trzeba dolatać a ME to 70 h PIC) .Ponadto trzeba trzaskać nalot a to nie jest proste pod tym względem, że dziś ciężko o sprzęt aby tak dużo i szybko wylatać. Szkoły i aerokluby dziś przeżywają oblężenie i z tego co patrzę po moim ośrodku to priorytet mają Ci co robią właśnie szkolenie (zwłaszcza PPL bo ich trzeba szybko skończyć a szkolenie się ciągnie ze względu że nikt z PPL-owcem nie będzie latał po 4 h dziennie, bo to nie metodyczne i jeszcze na początku musi być spokojnie na górze) a przed jesienią trzeba zrobić im egzamin aby nie zostawiać na następny rok. Tak więc tzw grupa treningowa czeka na swój czas ;-) co powoduje, że samodzielne robienie nalotu może trwać.
    Kolejna sprawa to zaawansowane szkolenia typu MEPL czy IR to też chętnych do szkolenia jest dużo (trzeba pamiętać, że sporo zagraniczniaków się szkoli w Polsce) a szkół i sprzętu dużo nie ma. Kolejna sprawa to nie ma u nas zbyt dużo instruktorów a już w ogóle egzaminatorów IRME (sporo pracuje w liniach i w sezonie praktycznie nie mają czasu) co powoduje cyrki z terminami egzaminów czy też przedłużeń. (tak aby zgrać wolny sprzęt, egzaminatora i pogodę ;-) ).
    Jak się pracuje to praktycznie na latanie zostają weekendy i miesiące letnie aby zdążyć po pracy coś jeszcze coś zrobić w powietrzu i do tego pogoda która potrafi pokrzyżować nawet najbardziej sprawnie idące szkolenie.
    Właściwie tylko to pogoda nie przeszkadza w zabawie na FNTP ale i tu w szkoleniach IR i MCC trzeba spędzić aż 60 h co też może powodować wymęczające bloki po 5 h nieraz w środku nocy a rano trzeba iść do pracy i dodatkowo jest się po pracy więc juz zmęczenie jest srogie i utrudnia szkolenie.
    Biorąc pod rozwagę powyższe to dla pracującego człowieka z rodziną te pół roku w dzisiejszych czasach jest mało realne a raczej mżonką a realny termin ogarnięcia tego wszystkiego to może zając nawet i 2 lata (komplet od 100 h do ATPLf wraz ze szkoleniem i egzaminem ATPL, egzaminem ICAO english i MCC). Jeszcze też zależy gdzie mieszkasz i jak dużo musisz podróżować na poszczególne szkolenia czy też latanie.
    Mówię to z mojego doświadczenia jako fATPL, IRME, FI

    Reasumując 100 godz do wylatania to niby nie dużo ale i zarazem bardzo dużo ;-)

    I pamiętaj, że do kompletu uprawnień wraz z FNTP (IR i MCC) i egzaminami to wyjdzie nie 100h a 170h a to już prawie podwaja brakujące Tobie obecnie 100 h do CPL(A)
    ale jak się to lubi to warto spróbować przecież nie trzeba od razu zmieniać pracy.

  19. #19

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Coz tak może być. Ja w moich doświadczeniach nie spotkałem się z czekaniem na teorie. Teoria mep czy nvfr u mnie była robiona przez instruktora który potem mnie szkolił i było to jedno spotkanie (te kilka h). MCC czekałem 1,5 miesiąca chociaż teraz jak patrzę na ogłoszenia to w zasadzie co miesiąc są. Co do nalotu to zależy jakie to maja być godziny. Przeciez nie trzeba go budować w wielkim ato pełnym polkowiczów. Istnieje masa możliwości wynajmu samolotu od osób prywatnych czy firm zajmujących się wynajmem. Niejednokrotnie jest to tańsze, dostępność sprzętu większa a i samolot można zabrać na wycieczkę i tak zamiast latać co 2 dni po 1,5 h w koło lotniska bo inni czekają, 50 h można (jeśli ktoś chce oczywiście) wylatać w 2 albo 3 ciekawych, kilkudniowych wycieczkach po Europie, przy okazji coś zobaczyć, zaznać lotnictwa innego niż w pl (a wystarcza już Czechy i Słowacją żeby mocno się zaskoczyć (pozytywnie) gdzie zamiast oblatywac każdy ctr dookoła dostaje się na wlocie directa do drugiej granicy FIR a FIS tylko po drodze uzgadnia przelot środkiem tego co się po drodze napatoczył w miarę możliwości z ATC.

    wiec da się wszystko tylko trzeba chcieć i oczywiście trochę rzeczy poświecić.

  20. #20
    Awatar Patryk13

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie


    Polecamy

    No co do nalotu to tutaj się zgadzam z kolegą wyżej, w obecnej sytuacji chyba nie warto budować nalotu poprzez jakieś podpisywanie umowy z ato czy coś, tylko lepiej szukać innych opcji, u mnie w ośrodku to tyle ludu się nazbierało, że PPL(a) ma teraz priorytet przed innymi. Kolega Rysiek nie jest w złej sytuacji, bo już jest po PPL(a) a w obecnej sytuacji (nie wiem jak jest w innych ato ale podejrzewam, że podobnie) samo zrobienie PPL(a) się strasznie ciągnie...

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •