Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 84
Like Tree67Likes

Wątek: Zarobki Ryanair, Wizz jako Fo/Cpt w bazie w PL

  1. #41

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie


    Polecamy

    Najpierw masz bodaj 43€ potem 68 a po odlataniu 500h 80. Jest to stawka brutto za godzine. Ryr nie bieze za tr z wyjatkiem 5k€ ktore musisz wyjac z gory.

    tak jak ktos juz pisal, warto popatrzec sobie na pilotjobsnetwork.com tam sa dosc aktualne i w wielu przypadkach precyzyjne informacje odnosnie stawek.

  2. #42

    Dołączył
    Nov 2017

    Domyślnie

    Najprosciej sprawdzic tutaj: Pilot Jobs Network - Recruitment news for airline pilots and aviation schools a jesli chodzi o Ryan Air Sun Ryanair Sun pilot jobs news for airline pilots and aviation schools

    Wychodzi na to ze Kapitan w Ryan Air ma 164,5 Euro na godzine (tylko nie jest jasne czy to before tax to jest before 19 % PIT ktore mozna sobie zredukowac inwestujac we wlasna firme czy to jest rowniez before VAT i jeszcze 23 % trzeba zaplacic) wiec jesli polata blisko 900 godzin to na co komu Emirates etc. jesli chodzi tylko o pensje.

    Ale latanie to ogolnie przyjemnosc latania a nie tylko pensja i gdybym kiedykolwiek dotarl az tak daleko w karierze lotniczej bym mial wybor wolalbym np. 787 w LOT mimo nizszej pensji. Jak ktos chce tylko zarobic kapital to niech zaklada firme niezwiazana z lotnictwem lub jedzie zagranice pracowac, z naciskiem na pracowac. Bo latanie sprawia radosc a praca jest zazwyczaj czyms nudnym czego ochoty robic sie nie ma. Ot taka drobna roznica i dlatego fakt ze mozna inaczej zarobic duzo wiecej nie ma zadnego znaczenia poniewaz gdzie indziej trzeba pracowac w sensie robic cos co prawdopodobnie nie jest ciekawe ani nie sprawia radosci.

  3. #43

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    No na 787 to jest ogromny fun z latania, ale chyba tylko jak się o tym opowiada kolegom w barze.
    DCTunlimited, ozim, noise6 and 6 others like this.

  4. #44

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Szczególnie jak to pierwsza albo krótko po rozpoczęciu pracy. Robisz 3 ładowania w miesiącu...

  5. #45
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    urodzony na Rakowcu

    Domyślnie

    Jeszcze nie dawno jedno na 3 miesiące ....dla podtrzymania

  6. #46

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    Bezwzględność tego forum nie zna granic Chłopak ma marzenia które kreują jego wyobrażenie o lataniu a wy mu to chcecie zabrać zanim jeszcze zacznie latać

    BTW KT1988 pracuj rozwijaj się spełniaj marzenia i do zobaczenia w kokpicie

  7. #47

    Dołączył
    Nov 2017

    Domyślnie

    Kazdy ma inne lotnicze cele/marzenia. Aby w ogole moc latac 787 z tego co pamietam trzeba miec 3000 godzin wylatanych na duzych samolotach (bodajze samolot ponad 30 ton) wiec zdazy sie do tego czasu wykonac wiele ladowan. Niektorym osoba sie chyba wydaje jakby to odrazu "dawali" tego 787 swiezo po zdobytych uprawnieniach podczas gdy to taki odlegly cel aby kiedys polatac wide body longhaul. Na poczatek kazdy duzy samolot bedzie cudowny

    Mnie zawsze sie podobaly duze samoloty i im wiekszy tym dla mnie ciekawszy, podobnie z samochodami preferuje klasyczne limuzyny niz np. 2 drzwiowe sportowe lub np. lodzie motorowe dla mnie im wieksza tym fajniejsza (a ktos inny lubi malutkie wyscigowe). Wedlug mnie nie jestem jedynym kto uwaza ze Long Haul to tak jakby ostateczny cel kariery lotniczej. Nie kazdy musi miec taka sama wizje tego co go ciekawi.... mialem okazje np. poleciec Antonovem AN-2 oraz Pilatusem PC12-NG i np. na mnie ten klasyczny sprawil wieksze wrazenie (lot oboma byl wspanialym przezyciem) podczas gdy dla niektorych tylko ten nowy jest wspanialy a klasyczna maszyna nie budzi az takich emocji.

    Slyszalem np. opinie ze wspanialym jest ze np. Airbus ma automatyczne wlaczenie silnikow a 737 nie. Taki detal moze byc dla kogos wazny (mnie osobiscie np. Boeingi sie lepiej od Airbusow podobaja) Kazdy ma wlasne marzenia i lotnicze cele. Jakby wszyscy chcieli osiagnac dokladnie to samo to bardzo nieliczni dotarliby do swojego celu....
    Omega98 and woszczol like this.

  8. #48
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KT1988 Zobacz posta
    Aby w ogole moc latac 787 z tego co pamietam trzeba miec 3000 godzin wylatanych na duzych samolotach (bodajze samolot ponad 30 ton)
    Gdzie jest takie ograniczenie?
    Cytat Zamieszczone przez KT1988 Zobacz posta
    Wedlug mnie nie jestem jedynym kto uwaza ze Long Haul to tak jakby ostateczny cel kariery lotniczej.
    Ale jesteś jedynym chyba, który twierdzi, że loty long haul są najprzyjemniejszym rodzajem latania Wszyscy piloci liniowi, których poznałem byli zgodni, że dużo większą frajdę mają z latania GA niż w linii.
    Ostatnio edytowane przez frik ; 06-10-2019 o 23:43
    alien, Szynus and STYRO like this.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  9. #49

    Dołączył
    Nov 2017

    Domyślnie

    @frik: Jesli mozesz sobie kupic wlasnego 787 to nie ma takowego ograniczenia

    Ale wedlug informacji na temat rekrutacji to przykladowo LOT wymagal 3000 godzin jesli ktos mial zostac bezposrednio FO na 787. Teraz doczytalem ze te 3000 godzin dotyczy samolotow powyzej 10 ton (zle zapamietalem to 30). Inne linie lotnicze (z bazami poza Polska, LOT jest jedyna z wide body longhaul oraz baza w Polsce) rowniez maja podobne wymagania.

    A co do samego latania to oczywiscie nie wypowiem sie jak przyjemne jest pilotowanie 787, 737 czy tez jakimkolwiek innym tego typu samolotem bo nigdy takowego nie pilotowalem. Poprostu im wiekszy samolot tym bardziej mi sie podoba ot takie osobiste preferencje.

  10. #50
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    To są wymagania linii w tej chwili, a nie "aby w ogóle móc latać" danym typem.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  11. #51

    Dołączył
    Nov 2017

    Domyślnie

    @frik: To chyba oczywiste, type rating mozesz sobie zrobic na kazdy typ (widzialem nawet oferte na 747) tylko ze aby nim latac (poza kregami w ramach type rating) to albo musisz sobie kupic(wynajac) takowy samolot albo zostac zatrudnionym przez linie ktora z takowych korzysta. A jako iz wiekszosci nawet majetnych osob niestac na wlasnego 787 wiec aby takowym latac trzeba spelnic wymagania operatora.

    Stad tez moja mysl na temat tego ze wiele ladowan zdazy sie wykonac zanim jakas linia uzna iz spelnia sie jej wymagania na 787 lub jakikolwiek inny wide body. Bo z wpisow poprzednikow wygladalo to tak jakby ktos mial zostac FO na 787 odrazu po zdobyciu uprawnien.

  12. #52

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Z tego co wiem ostatnio lot proponował ludziom po pół roku / roku na dashu transfer ja 787 tak im brakowało ludzi.

    long houl uchodzi za zwiększenie kariery raczej dlatego ze z wiekiem ludzie robią się bardziej wygodni i leniwi a latanie w mniejszym lub większym stopniu staje się głównie sposobem na zarobienie kasy a nie zabawy, a jak się pewnie domyślasz łatwiej i przyjemniej jest pójść do roboty 5-8 razy w miesiącu na 15h niż zachrzaniac 23 dni po 4 sektory dziennie.
    kobuch likes this.

  13. #53
    PMM
    PMM jest nieaktywny

    Dołączył
    Aug 2012

    Domyślnie

    różnie ludzie podchodzą do tego, niektórzy starzy z atlantyka z którymi rozmawiałem to wolałoby ogarniać trasy krajowe / bliską Europę i być na noc w domu, bo mają już dość ciągłych pobytów, zmian stref czasowych, latania wysoko z ciągłą wielogodzinną ekspozycją na promieniowanie kosmiczne. Słyszałem od nich też teorię, że latanie na long haul przyczynia się do zwiększonej zapadalności na nowotwory wśród załóg.
    A i są tez tacy którym pasuje takie latanie i pobyty zarówno krótsze jak i dłuższe, tak wiec to kwestia osobistych preferencji.



    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Z tego co wiem ostatnio lot proponował ludziom po pół roku / roku na dashu transfer ja 787 tak im brakowało ludzi.

    long houl uchodzi za zwiększenie kariery raczej dlatego ze z wiekiem ludzie robią się bardziej wygodni i leniwi a latanie w mniejszym lub większym stopniu staje się głównie sposobem na zarobienie kasy a nie zabawy, a jak się pewnie domyślasz łatwiej i przyjemniej jest pójść do roboty 5-8 razy w miesiącu na 15h niż zachrzaniac 23 dni po 4 sektory dziennie.

  14. #54
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KT1988 Zobacz posta
    wiec aby takowym latac trzeba spelnic wymagania operatora.
    Błędnie zakładasz, że wymagania operatora są wyryte w kamieniu i nie ulegają zmianom. Jak kitenation napisał też słyszałem, jak ze dwa lata temu FO na Dashach mieli propozycje przejścia na 787 (ale chętnych specjalnie na to nie było), za to 5 lat temu bez 5000h na ciężkich maszynach nie było co marzyć o zatrudnieniu long haul.

    Niezmiernie mnie ciekawi co dla Ciebie jest tak atrakcyjne w długim lataniu po ograniczonej liczbie powtarzalnych tras i minimalnej liczbie lądowań. Teraz jak LOT ma największą siatkę lh w historii 787 latają na całe 13 różnych lotnisk (licząc z WAW, BUD i ogłoszonym SFO), pomijając okazyjne podmianki w Europie. Pilot Embraera tyle różnych lotnisk może zaliczyć w miesiąc.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  15. #55

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez aaben Zobacz posta
    No na 787 to jest ogromny fun z latania, ale chyba tylko jak się o tym opowiada kolegom w barze.
    w zasadzie to na 787 lata się za karę

    to chyba oczywiste, że latanie największym i najnowocześniejszym dostępnym samolotem jest ukoronowaniem kariery pilota liniowego. Jak ktoś się odnajduje w lataniu manualnym, to zostaje pilotem agro, albo pożarniczym, albo sanitarnym, albo aeroklubowym - to jest 'to prawdziwe latanie' - nie to co 'proste wciskanie guzików'

  16. #56

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Nie za karę, tylko za pieniądze. Wciąż poruszamy się w sferze marzeń i nie popartych doświadczeniem ambicji. Będą one podlegały weryfikacji z czasem i oby każdy dostał na to szansę.
    kitenation and Mariee like this.

  17. #57

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    w zasadzie to na 787 lata się za karę

    to chyba oczywiste, że latanie największym i najnowocześniejszym dostępnym samolotem jest ukoronowaniem kariery pilota liniowego.
    Z tym największym i najnowocześniejszym to nie przesadzajmy ;p

  18. #58

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Dyskusja na temat "co fajniejsze" jest chyba bezcelowa jeżeli ktoś nie latał w ogóle i nie zna tematu bardziej od środka. Tak czy inaczej jest to dyskusja o gustach ale o ile ktoś lata ma gust "spraktykowany".
    Ktoś, kto dopiero zaczyna jeszcze tego lotniczego gustu takiego wypróbowanego w praktyce nie ma więc specjalnie mnie nie dziwi "zajawka" drimem.
    Bo samolot duży, nowoczesny, wygodny, lata po egzotycznych krajach, pobyty, chartery - to wszystko fajnie wygląda na obrazku w wyobraźni.
    Później zaczyna się orka na linii i wszystko się weryfikuje

    @frik nie wiem czy w tych 13 wliczyłeś zimowe chartery + sporadyczne ale jednak operacje po Europie ale generalnie to prawda, że lotnisk mało odwiedzasz. Z drugiej strony jak dolecisz to oglądasz coś poza standem, drogą kołowania i pasem. A na short haulu widzisz głównie to i nie pociesza specjalnie fakt, że 5 czy 6 razy jednego dnia te standy, kołowanki i pasy się zmieniają

  19. #59
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Szynus Zobacz posta
    @frik nie wiem czy w tych 13 wliczyłeś zimowe chartery + sporadyczne ale jednak operacje po Europie ale generalnie to prawda, że lotnisk mało odwiedzasz. Z drugiej strony jak dolecisz to oglądasz coś poza standem, drogą kołowania i pasem. A na short haulu widzisz głównie to i nie pociesza specjalnie fakt, że 5 czy 6 razy jednego dnia te standy, kołowanki i pasy się zmieniają
    Fakt, nie liczyłem czarterów. Pamiętam jeszcze odpowiedź ojca kolegów latającego na 767 (i później 787) na komentarz, że wow, fajnie, na 767 Atlantyki robi, odparł coś w stylu "ta, jedna trasa, trzy lotniska".
    Tryb życia to chyba największa wada tej pracy. Oczywiście pobyty, dyżury, różne godziny pracy mają swoje zalety tak w sh jak i lh, ale jednocześnie różne wady i problemy na codzień.
    Bardziej niż standy i twy to miałem na myśli różne podejścia, trasy itd. Znajomy na EMB stara się robić możliwie dużą część podejścia w rękach, a w największych portach nie ma na to miejsca.
    Wiadomo, że są różne upodobania i koniki, są też piloci liniowi, którzy od lat nie mają ważnego SEPLa, ale wydaje mi się, że ci którzy się pasjonują lotnictwem w wolnym czasie w miarę możliwości latają szybowcami, GA, akrobację, warbirdami, są instruktorami w aeroklubach itd.
    Trochę po prostu mnie fascynuje KT1988, bo konsekwentnie i od dawna za najciekawsze uznaje to co dla mnie w lotnictwie wydaje się najnudniejszym . Ale zdaję sobie jednocześnie sprawę, że to co mnie np. najbardziej jara z opcji zawodowego lotnictwa (Beaver na pływakach gdzieś na Alasce ) też ma szereg minusów i większość niekoniecznie będzie podzielać moje zdanie.
    Jest jeszcze ta historyjka jak to leci uczeń w Cessnie, patrzy na twina i sobie myśli "ten to ma fajnie...", tamten patrzy na 737 na przelotowej i myśli "ten to ma fajnie", wyżej leci Concorde, aż do promu kosmicznego, którego dowódca patrząc w teleskopie na małą Cessnę tłukącą kręgi myśli "ten to ma fajnie..."
    Omega98, kobuch and vivere like this.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  20. #60

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    to co mnie np. najbardziej jara z opcji zawodowego lotnictwa (Beaver na pływakach gdzieś na Alasce ) też ma szereg minusów i większość niekoniecznie będzie podzielać moje zdanie.
    nie po to człowiek wydaje grubo ponad ćwierć miliona złotych, żeby latać kukuruźnikiem po Kamczatce. Takie rzeczy można zrobić znacznie taniej

    Jak się idzie w ścieżkę pilota liniowego, to nie ma co dyskutować - topowym osiągnięciem jest dowodzenie transatlantykiem. Czy fajniejsze, czy mniej fajne - przecież to jest dokładnie to samo, czy lecisz z Warszawy do Nowego Yorku, czy do Krakowa, to i tak od razu po starcie włączany jest autopilot, który prowadzi do samej mety.

    Można przecież iść do ZUA - latanie Wilgą, czy Antkiem 100 metrów na ziemią, loty maks po godzince, jakieś opryski, przebazowania, nie wiem, czy oni jeszcze prowadzą loty gaśnicze. I to wszystko z licencją jedynie CPL A w lotach agro masz atrakcje w rodzaju latanie w 40-stopniowych upałach w nieklimatyzowanej kabinie, samolotem wypełnionym agresywnymi chemikaliami. Za to nie masz autopilota

Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •