Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 46
Like Tree35Likes

Wątek: No i gdzie to wielkie zapotrzebowanie? Rynek przesycony?

  1. #21

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Samarytanin Zobacz posta
    .Ja się nie gniewam. To jest po prostu opinia bardzo cenionej i doświadczonej osoby w tym środowisku
    Jesli to ta ceniona osoba o ktorej mysle (wzmianka ze z HR i dobrze mi gra czasowo z upadkiem Smalla) to chyba wielu z nas wie o kogo chodzi i ja powiem grzecznie (chociaz przychodzi mi to z trudem) ta opinie odnosnie tych pilotow bym wlozyl miedzy grube bajki pomieszane z jakas nietypowa wizja pilota idealnego.
    layoverlover and kobuch like this.

  2. #22
    Awatar Patryk13

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Ja jestem przerażony jakie osoby w ogóle zdobywają wszystkie kwity, szkoły z każdego debila będą się starać zrobić pilota, żeby tylko jak najwięcej kasy z niego wyciągnąć, rekrutacja w linii takie jednostki weryfikuje i pomimo wszystkich papierów nadal są bezrobotni, przecież to jest parodia jakie osoby można spotkać na kursie do ATPLa na przykład.
    DCTunlimited likes this.

  3. #23
    Awatar Kazor

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kobuch Zobacz posta
    Wiesz, nie gniewaj sie, to naprawde nie jest nic osobistego ale jak slysze takie teksty to mi sie po prostu rzygac chce.
    98,5 % decydentów HR [PS:...a może zwłaszcza ich klientów] to idioci, i tyle...
    PS: I już dawno powinno to być ściśle regulowane i powinni zrobić z tym porządek, dotyczy wszystkich prawie zawodów gdzie ludzie z kadr/działów szukających pracowników są zbyt leniwi i/lub niekompetentni i zrzucają wszystko na jakiś biedaumysłowy outsourcing.
    Ale generalnie ostatnio kadry zarządcze w większości to dno i 5 metrów mułu, w mojej nieskromnej opinii, "Andrzej, to..."
    Ostatnio edytowane przez Kazor ; 19-11-2019 o 23:05

  4. #24

    Dołączył
    Sep 2019

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Jesli to ta ceniona osoba o ktorej mysle (wzmianka ze z HR i dobrze mi gra czasowo z upadkiem Smalla) to chyba wielu z nas wie o kogo chodzi i ja powiem grzecznie (chociaz przychodzi mi to z trudem) ta opinie odnosnie tych pilotow bym wlozyl miedzy grube bajki pomieszane z jakas nietypowa wizja pilota idealnego.
    Osoby są dwie wiec duza szansa ze mówimy o tej samej w choć jednym przypadku. Ja nie mam na ten temat opinii. Bo o ile dobrze zdaje sobie sprawę to nawet nie uścisnąłem dłoni człowiekowi z ATPL więc dlaczego miałbym o kimkolwiek z nich wydawać opinię. Ale...


    Cytat Zamieszczone przez Kazor Zobacz posta
    98,5 % decydentów HR to idioci, i tyle...
    ... każdy z nas może mieć opinie o pewnej grupie społecznej itp. Powiem jak to wygląda w mojej branży gdzie aktualne pracuje (logistyka - transport) można tu znaleźć całkiem podobne odniesienia. Ja jako człowiek zarządzający życiem wielu kierowców jestem przez nich traktowany tak że przy mnie jest wszystko cacy itp. W porządku ziomek a jak sobie pójdę to pewnie mam tyłek obrobiony nawet za to że brodę miałem nierówno przyciętą. Wszędzie wszyscy wszystkich uznają za idiotów. I jest w tym sporo prawdy. Zwlaszcza jak o pracy jednej grupy zawodowej decyduje inna która czesto nie ma zielonego pojęcia o tym jak wygląda praca tej grupy i w jakim kierunku powinna ona zmierzać.

    Jednak moja opinia (i w sumie nie tylko moja - już nawet pomijając wspomniane dwie osoby które miałem okazje poznać - przecież nieraz słyszałem o tym na kanale Mentour albo Captain Joe) jest taka, że zanim zrobisz krok w ATPL to oprócz 1 klasy lotniczej powinieneś zrobić sobie psychotesty żeby mieć chociaż cień rozeznania czy od strony psychicznej masz jakiekolwiek szanse zostać spełnionym pilotem.
    Kazor likes this.

  5. #25
    Awatar Kazor

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez samatyranin Zobacz posta
    Wszędzie wszyscy wszystkich uznają za idiotów. I jest w tym sporo prawdy.
    Absolutnie się z tym nie zgadzam.
    Oczywiście, że często gęsto opinie ludzi są płytkie.
    Niemniej jednak niektóre posunięcia/praktyki jak najbardziej zasługują na określenie "idiotyczne" i jakoś nikt z tym nic nie robi.

  6. #26

    Dołączył
    Sep 2019

    Domyślnie

    Pamiętaj że jakby nie było to piloci to 'woły robocze' dla właścicieli linii lotniczych. Nawet jeżeli to są woły z typu kur znoszących złote jaja to nadal woły. Nikt się nie liczy z tym co sądzą piloci - masz być taki jaki jest profil pilota w danej linii i tyle.

  7. #27
    Awatar Kazor

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez samatyranin Zobacz posta
    Nawet jeżeli to są woły z typu kur znoszących złote jaja to nadal woły. Nikt się nie liczy z tym co sądzą piloci - masz być taki jaki jest profil pilota w danej linii i tyle.
    To jest krótkowzroczna polityka, w każdej w zasadzie gałęzi usług czy przemysłu.
    Prowadząca często gęsto do strat, najczęściej finansowanych ogólnospołecznie.
    I właściwie, podczas każdego zafalowania tym spowodowanego, większość managierów ląduje na miękkiej poduszce, głównie dzięki znajomościom, również politycznym, gdy sprawa jest zbyt gruba.
    Chociaż konia z rzędem stawiam temu, kto mi udowodni że to się opłaca!
    Wot, takie czasy, ponoć najlepsze biznesowo, chociaż dla przykładu wielu zarządzających w czasach rewolucji przemysłowej pozieleniało by z poczucia bezsensu...
    Ostatnio edytowane przez Kazor ; 20-11-2019 o 01:01

  8. #28
    PMM
    PMM jest nieaktywny

    Dołączył
    Aug 2012

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Patryk13 Zobacz posta
    Ja jestem przerażony jakie osoby w ogóle zdobywają wszystkie kwity, szkoły z każdego debila będą się starać zrobić pilota, żeby tylko jak najwięcej kasy z niego wyciągnąć, rekrutacja w linii takie jednostki weryfikuje i pomimo wszystkich papierów nadal są bezrobotni, przecież to jest parodia jakie osoby można spotkać na kursie do ATPLa na przykład.

    z moich obserwacji wynika, że tak się stało od momentu zmian przepisów i przerzucenia egzaminowania na dowolnego egzaminatora współpracującego z danym ATO. Jak ja robiłem licencję to skierowanie na egzamin do konkretnego egzaminatora wystawiał Przewodniczący LKE i u tego egzaminatora robiło się egzamin. (pamiętam jak koledzy latający na Babicach jak ognia piekielnego bali się trafić na pewnego egzaminatora (skądinąd bardzo sympatycznego człowieka ale wymagającego) który to potrafił zakończyć egzamin już przed lotem z powodów braków w teorii.

    A dziś kiedy to ATO współpracuje z egzaminatorem to nikomu nie opłaca się "uwalenie" kandydata. Kurs się wydłuża o kilka godzin aby gość wreszcie coś tam załapał i potem egzaminator stara się coś z niego wycisnąć (oczywiście w granicach bezpieczeństwa) i dalej kolejnego bierzemy na tapetę bo ATO trzeba utrzymać i korzystać z koniunktury.
    I tak to w niektórych miejscach wygląda.
    Rosenzweigova, mcxmcx and woszczol like this.

  9. #29

    Dołączył
    Aug 2019

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez samatyranin Zobacz posta
    Sam byłem też u psycholog lotniczego na ocenie predyspozycji zeby sie nie okazalo ze na takim COMPASS bym sie wyłozył np aplikując do linii lotniczej i by się okazało że wtopiłem z 200 tys zł na ATPL i nagle sie okazuje ze jestem zbyt cienki na to zeby zostać pilotem.
    Okej, o kwestiach medycznych przed rozpoczęciem szkolenia (klasa 1) słyszałam i uważam, że to ma duży sens, ale żeby do psychologa biegać to nie
    Mógłbyś coś więcej powiedzieć na ten temat? Gdzie to robiłeś?
    Sam na to wpadłeś, czy jest większa grupa osób, która takie działania praktykuje/poleca?
    Pytam wyłącznie z ciekawości.
    Osobiście uważam, że psycholog psychologowi nierówny, a klucz "dobrych odpowiedzi" i akceptowalnych reakcji musi być dość szeroki- w końcu różni są ludzie, o różnych predyspozycjach, charakterach, przejściach itp.

  10. #30

    Dołączył
    Jun 2009

    Domyślnie

    @ Mariee

    Na Zachodzie są ośrodki, które zrobią Ci profesjonalny aptitude test o standardzie zbliżonym do rekrutacji przewoźnika i jak ktoś ma nadmiar środków to może się o coś takiego pokusić, choć wg. mnie jest to overkill. W Polsce zdecydowanie odradzam, chyba, że psycholog, który robi taki assessment / szkolenie zajmuje się jednocześnie naborem do linii (kto wie o kim mówię, ten wie o kim mówię, łapka w górę ) ale to już zupełnie inna bajka.

    Polecam kanał Mentour Pilot na YT, jest tam sporo świetnych materiałów o assessmentach, interview, pilot personality itp. itd., gość jest LTC w Ryr i wie co mówi, dla kandydatów do linii - must see.


    Nieco abstrahując, temat psychologa w rekrutacji jest mocno przereklamowany - jak w wielu aspektach lotnictwa jest to jedynie dupokrytka dla linii, że gremium noblistów prześwietliło Cię na okoliczność bycia Lubitzem i jak wywiniesz coś głupiego to mają papier, że Cię zbadali. Na rekrutacji w polskim czarterze dwie przemiłe psycholożki wręczyły nam formularz na naście stron zawierający pierdzilion pytań o najgłębsze zakamarki psychiki ale żadne z tych pytań nie brzmiało: - Are you a jerk? I potem CRM jest jaki jest, 'vnav 100 ustaw, kurła'... Za to w topowym low-coście ze świetnym CRM i profesjonalną rekrutacją całe to vodoo nie było potrzebne, wystarczyła 'pilot-to-pilot no-bullshit conversation'.
    G@wron likes this.

  11. #31

    Dołączył
    Aug 2019

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ozim Zobacz posta
    @ Mariee

    Na Zachodzie
    Właściwie mogłam zakończyć czytanie na tym etapie Czyli tak jak myślałam, temat rozdmuchany -jak wiele- na tym forum.
    W ogóle od pewnego czasu przeglądając wypowiedzi tutaj i na PPRUuNe jeszcze dobitniej uzmysławiam sobie, że daleko nam (PL) do cywilizacji. Tutaj na wiele pytań dostaje się obuchem w głowę (no bo przecież jak to, to ktoś ośmiela się pukać do drzwi "elyty" lotniczej?! i rzadko kiedy ktoś kogoś wspiera, czy motywuje, szklanka do połowy pusta) no ale cóż, taka już mentalność.
    Tak jak w znanym mi środowisku rzeczoznawców ppoż. korytko jest wąskie i nikt nikogo nie zamierza do niego dopuszczać, tak czasem mam wrażenie, że i w tej branży wielu traktuje się "ponad" innymi.
    A przecież każdy przebył tą samą drogę, tak czy inaczej kiedyś zaczynał od "zera" (no chyba, że licencję wyssał z mlekiem matki, to sorry )
    Oczywiście to tylko moja subiektywna opinia, nie jest ona skierowana w żadną konkretną osobę tu na forum.

  12. #32

    Dołączył
    Jun 2009

    Domyślnie

    Odnośnie nadwyżki.

    Primo, być może peak koniunktury jest już za nami. Upadło kilka małych i średnich linii a jednocześnie nie ma szybko rosnących graczy, jak np. Norwegian kilka lat temu, z hurra-optymistyczną strategią ('dziś 100 samolotów, za rok 500, wkrótce 5000') by szybko wchłonąć nowych pilotów. Wręcz przeciwnie, Norwegian dziś walczy o życie i jego upadek to dopiero byłaby katastrofa dla rynku pracy.

    Secundo, Maxy. Z przewoźników pierwszego wyboru dla polskich pilotów wszyscy poza Wizzem zostali dotknięci tym problemem - Lot, Travel, Enter i przede wszystkim Ryanair, który w peaku rekrutował 700+ cadetów rocznie a teraz zawiesił nabór. Wszystko to w zestawieniu z rzeszą nowo wyszkolonych pilotów, gdzie można wręcz mówić o bańce - listy kolejkowe na kurs atpl, listy kolejkowe na salę w ulc. 'Andrzej, to je....'
    Carte and kitenation like this.

  13. #33

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mariee Zobacz posta
    W ogóle od pewnego czasu przeglądając wypowiedzi tutaj i na PPRUuNe jeszcze dobitniej uzmysławiam sobie, że daleko nam (PL) do cywilizacji. Tutaj na wiele pytań dostaje się obuchem w głowę (no bo przecież jak to, to ktoś ośmiela się pukać do drzwi "elyty" lotniczej?! i rzadko kiedy ktoś kogoś wspiera, czy motywuje, szklanka do połowy pusta) no ale cóż, taka już mentalność.
    "za granico to i ocet słodki". Myślę, że to nie jest tak, że ludzie się jakoś diametralnie różnią. To tylko kwestia wielkości sadzawki, w której się pływa. Anglojęzyczne strony są bardziej popularne, więc automatycznie ilość ludzi życzliwych, nawet przez statystykę jest większa. Dlatego jest bardziej prawdopodobne, że trafisz tam na spełnionego życiowo, ustabilizowanego finansowo, emerytowanego pilota BA, który zabawną anegdotą i mentorską osobowością natchnie czytelnika do podążania za swoimi marzeniami. Tak samo w drugą stronę. Do tego jeszcze należy brać poprawkę, na to że w internecie jest nadreprezentacja ludzi niezadowolonych.

    W środowisku natomiast jak to w środowisku. Są ludzie bardzo różni, natomiast nie spotkałem się z tym, żeby ktoś nie chciał pomóc. Wręcz przeciwnie - jeżeli kogoś znasz osobiście to w 99% przypadków pomoże we wszystkim czego chcesz. Notatki, info o robocie, porady gdzie się szkolić itd. No, chyba że obaj jesteście studentami ubiegającymi się o przyjęcie na pilotaż. To wtedy sprawa idzie na noże. Przynajmniej jeżeli chodzi o najbardziej strzeżone tajemnice - średnią i nalot. Ale kurde, czemu się dziwić? Każdy trzyma swoje karty przy medalach, mówimy w końcu o kilkudziesięciu tysiącach złotych. Chłopaki konkurują o te same kilka miejsc. Część się dostanie, część nie.

    Natomiast co do motywowania i optymizmu - to lepiej chyba być realistą. Co z tego, że damy sobie wcisnąć piękne bajki o tym, jak to linie wysyłają ludzi do aeroklubów, aby wyciągali szybowników z Piratów i wsadzali do Dreamlinerów? To jest ciężka, dojrzała branża, w której chodzi o pieniądze i jeżeli mamy realne oczekiwania to nie ma szans na to, żebyśmy byli zawiedzeni. A trochę tych ludzi zadowolonych ze swojego życia w lotnictwie jest. Nie wszyscy, ale to tak jak w każdym zawodzie. Ci mityczni "prawnicy i lekarze" też mają swoje problemy. Każdy powinien próbować robić to co go pasjonuje, ponieważ w ogólnym rozrachunku lepiej jest czegoś spróbować i zrezygnować, niż do końca życia być przepełnionym nieprawdziwym obrazem tego jak to trawa jest zieleńsza po drugiej stronie. Z tym tylko, że realnym podejściem, bez tendencji do marginalizacji wad szykujemy sobie miękkie lądowanie gdy z poziomu oczekiwań upadniemy na rzeczywistość.
    frik and woszczol like this.

  14. #34

    Dołączył
    Aug 2019

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez POPO Zobacz posta
    Są ludzie bardzo różni, natomiast nie spotkałem się z tym, żeby ktoś nie chciał pomóc. Wręcz przeciwnie - jeżeli kogoś znasz osobiście to w 99% przypadków pomoże we wszystkim czego chcesz. Notatki, info o robocie, porady gdzie się szkolić itd.
    Tutaj zgadzam się w 100% sama tego doświadczam. Bardziej miałam na myśli forum, gdzie każdy jest anonimowy.
    Tak czy owak z pewnością więcej ludzi znajduje się na PPRuNe niż tutaj.

  15. #35

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    EPBC

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Patryk13 Zobacz posta
    Ja jestem przerażony jakie osoby w ogóle zdobywają wszystkie kwity, szkoły z każdego debila będą się starać zrobić pilota, żeby tylko jak najwięcej kasy z niego wyciągnąć, rekrutacja w linii takie jednostki weryfikuje i pomimo wszystkich papierów nadal są bezrobotni, przecież to jest parodia jakie osoby można spotkać na kursie do ATPLa na przykład.
    Wiesz, jeżeli pieniądze leżą na ulicy, to czemu by ich nie nie podnieść. Jeżeli jest popyt, to jest i podaż. W innych branżach jest podobnie, pełno jest kursów w stylu stań się programistą w 7 dni. Niektórzy wierzą, że mogą stać się programistami, pomimo że nie mają predyspozycji intelektualnych. W tym przypadku jest podobnie, dlatego też, sam papierek z kursu ATPL(A) nie wystarczy aby znaleźć pracę. Sam dyplom uczelni wyższej też niczego nie gwarantuje.

  16. #36
    Awatar Mr.Brown

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Rzeszów

    Domyślnie

    Co do testów psychologicznych. Może warto skorzystać z assesmentu kosztującego 200 Euro w Bartolini, z którego korzystają przy rekrutacji do RYR Mentoured Program?

  17. #37

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Prawda jest troche tak, ze praca w lotnictwie liniowym wymaga pewnych cech, w szczegolnosci umiejetnosci sluchania i pracy w zespole, pracy pod presja czasu i w stresowych sytuacjach, checi ciaglego uczenia sie (co przerobilem w poprzedniej pracy - da sie ale jak sie nie lubi i nie interesuje tym co sie robi to nauka zawsze bedzie szla po niezbednych minimach) i duzo pokory. Tak jak napisal Ozim, to czy widok mokrego kotka wywoluje u ciebie lzy, obojetnosc czy poczucie ze s.....l sobie zasluzyl nie wiele wnos, a to w wielkim skrocie sprawdzaja testy.

  18. #38

    Dołączył
    Nov 2017

    Domyślnie

    @Nazhir: A kto ma byc uprawniony wedlug Ciebie do tego by zostac pilotem i by nie byly to mysli 4 latka? Ktos kto nielubi latac ale lata bo kazdy musi miec jakas prace? A ci co lubia to nie powinni bo obnizaja pensje?

    Jak dla mnie cos w stylu kazdu musi miec jakas prace to sie robi czesto wybierajac jakas niezbyt ciekawa ale dochodowa prace i to o wiele bardziej dochodowa niz nawet pensja Kapitana w liniach (no chyba ze Chinskich to moze nie bardziej dochodowa). Ja przykladowo 5 lat (a dokladnie 4 bo szybciej zdalem egzaminy ktore byly latwe i mozna je bylo zdac bez studiowania tak naprawde wystarczyla wiedza ktora mozna na wlasna reke uzyskac) studiowalem prawo w Norwegii (mieszkalem tam od 8mego roku zycia) i potem pracowalem w wybitnie nudnej pracy za biurkiem z pensja ktora aby osiagnac z samego latania (kazdy moze miec przeciez dochody biznesowe lub z inwestycji) to by trzeba przynajmniej kapitanem Ryanair zostac.

    Ale tu niechodzi oto by zarobic jak najwiecej tylko by robic cos ciekawego co sprawia radosc i moc mieszkac tam gdzie sie ma chec a nie np. w kraju ktorego politycznego systemu sie niecierpi (Norwegia). Piloci akurat moga bardzo szybko zmienic miejsce zamieszkania i uciekac przed socjalizmem (w Polsce tez sie staraja powoli wprowadzac jak najwiecej socjalizmu).

    Jak ktos chce zarobic jak najwiecej to zostaje np. informatykiem, inzynierem etc. lub tworzy wlasna dzialanosc gospodarcza w dziedzinie jak najbardziej dochodowej i niekoniecznie ciekawej dla niego osobiscie. A jesli ktos chce miec ciekawa prace to wybiera cos co go pasjonuje i musi zrozumiec ze jesli rowniez innych to pasjonuje to 1. konkurencja bedzie duza 2. pensje nie beda wybitne.

    Wiec nie ma czegos takiego ze ktos jest uprawniony by byc pilotem a ktos inny nie bo bardzo lubi latac wiec zanizy pensje. Normalny swiat (socjalizm to aberracja) regulowany jest prawem popytu i podazy. Wiec jesli jest duza podaz osob ktore lubia wykonywac jakas czynnosc czy tez zawod to pensje beda isc w dol.... i niewidzialna reka rynku ureguluje to w ten sposob ze osoby ktore cos robia dla pieniedzy zmienia profesje a pozostana osoby ktore robia to bo to lubia. Oczywiscie to sprawia ze znow pensje ida w gore i znow wracaja osoby ktore to robia dla pieniedzy ot takie wachania rynku.

    Podobnie z innymi zawodami jest przeciez, jak np. kierowcy. Chociaz np. jesli jak ktos pisze ostatnio kierowca ciagnikow siodlowych warunki sie nie obnizaja wiec prawdopodobnie wiecej osob uznalo ze dla niektorych przyjemna praca (w porownaniu z np. poszukiwaniem bledu w kodzie programu czy walka z papierami) nie rownowazy pobytu poza domem (dla niektorych to zaleta a dla innych wada jak widac wiecej osob to za wade uznaje). Wszystko reguluje prawo popytu i podazy.

    No chyba ze jak z taxi panstwo pomaga zwalczac ubera by taksowkarze mieli prace.

    PS. Co do testow psychologicznych ze standardowymi pytaniami na kartce zamiast bezposredniej rozmowy to w ogole wydaja sie nie miec sensu poniewaz nie uwzgledniaja indywidualnego podejscia. Najczesciej nie ma odpowiedzi ktora ktos by chcial podac typu ten przyklad z kotem w poprzednim poscie zapewne nie ma odpowiedzi ze wywolana mysl to "A dlaczego ten kot jest mokry? Bawil sie? Wrzucil go ktos do wody? Aka szkodzi mu to czy nie?"

  19. #39
    Awatar Patryk13

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Szkoły są zapchane uczniami, a potem będzie płacz i zgrzytanie zębami, bo po tylu wydanych tysiącach roboty i tak nie będzie, sam znam parę osób w tym instruktora, którzy są wszędzie odrzucani po za tym wiadome było przecież, że tak wspaniała sytuacja na rynku nie utrzyma się w nieskończoność, prędzej czy później to się skończy, a teraz to sobie królewicze mogą wybrzydzać bo Sky Taxi nie bo stare samoloty bez AT on takim latać nie będzie, Wizzair nie bo on jest z #boeingteam a za granicę też nie, bo blisko domu chce być a dojazdy będą go męczyć. Kiedyś brali co było, jedni godziny robili na turbopropie w Azji a inni na Antku w Kongo latali i trzeba było sobie radzić, dzisiaj się wszyscy wygodni zrobili, myślą że zapłacą 200 tysięcy, szkoły z nich zrobią pilotów a oni zaraz po szkoleniu będą mogli sobie wrzucać fotki na fejsa z kokpitu 737 na cruisie, to tak nie działa i wielu się zdziwi niestety, oczywiście nie życzę nikomu źle, opisuję tylko realia jak wyglądają, za wszystkich pasjonatów, dla których lotnictwo jest sensem życia 3mam kciuki a reszta co dla kasy idzie w zawód niech idą w pi*** gdzie indziej, lotnictwo takich ludzi nie potrzebuje
    G@wron likes this.

  20. #40

    Dołączył
    Sep 2019

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Mariee Zobacz posta
    Okej, o kwestiach medycznych przed rozpoczęciem szkolenia (klasa 1) słyszałam i uważam, że to ma duży sens, ale żeby do psychologa biegać to nie
    Mógłbyś coś więcej powiedzieć na ten temat? Gdzie to robiłeś?
    Sam na to wpadłeś, czy jest większa grupa osób, która takie działania praktykuje/poleca?
    Pytam wyłącznie z ciekawości.
    Osobiście uważam, że psycholog psychologowi nierówny, a klucz "dobrych odpowiedzi" i akceptowalnych reakcji musi być dość szeroki- w końcu różni są ludzie, o różnych predyspozycjach, charakterach, przejściach itp.
    Oczywiście że na to sam nie wpadłem... tzn inaczej pewnie bym prędzej czy później na to wpadł, a jako człowiek który lubi mieć wszystko zaplanowane i dobrze przemyślane to zrobienie oceny predyspozycji było nie takim głupim znów pomysłem. O samym zdarzeniu conajmniej kilkukrotnie wspominał Mentour Pilot i Captain Joe. Chyba 74Gear też to było ale pewności nie mam. W których filmikach Mentour i Joe o tym mówili... też nie powiem bo oglądam praktycznie wszystkie ich, a publikują sporo. Wiem tylko że na pewno u Captain Joe pojawiło się to conajmniej kilka razy - aby zanim zdecydujemy się zacząć szkolenie zrobić badanie psychologiczne żeby nie okazało się że może wszystko fajnie ale nie jesteśmy 'w typie' typowej linii lotniczej. Dlatego zacząłem drążyć moje kontakty na linkedin docierając do ludzi z HR różnych linii operujących w polsce. I tak po nitce do kłębka dotarłem do Pani Małgorzaty Chelis, która współpracuje z różnymi liniami i ma dość bogate doświadczenie związane z rekrutacjami na pilotów. Zrobiliśmy test predyspozycji do tego Wiedeński system testowy (o tym mówił też captain joe - że warto sobie raz iść dla siebie zobaczyć jak wygląda ten program na jakiej zasadzie działa itp - tak żeby przy screeningu do linii nie być czymś zaskoczonym.). Po wszystkim i po analizie dowiedziałem się czy pasuje do klucza 'idealnego pilota' typowej linii lotniczej. Dowiedziałem się co nie pasuje, jak to skorygować na przyszłość itp itd. Cała analiza pomogła mi dość znacznie a Pani Małgorzata jest na prawdę fajną kobietą do porozmawiania na tematy związane z lotnictwem ale od strony managementu i HRu.

    Cytat Zamieszczone przez ozim Zobacz posta
    Za to w topowym low-coście ze świetnym CRM i profesjonalną rekrutacją całe to vodoo nie było potrzebne, wystarczyła 'pilot-to-pilot no-bullshit conversation'.
    Dlatego ludzi z RYR uważa się za na prawdę dobrych speców. Mimo że linia oszczędna to sama organizacja jest wzorem do naśladowania dla wielu.


    Cytat Zamieszczone przez POPO Zobacz posta
    Natomiast co do motywowania i optymizmu - to lepiej chyba być realistą. Co z tego, że damy sobie wcisnąć piękne bajki o tym, jak to linie wysyłają ludzi do aeroklubów, aby wyciągali szybowników z Piratów i wsadzali do Dreamlinerów? To jest ciężka, dojrzała branża, w której chodzi o pieniądze i jeżeli mamy realne oczekiwania to nie ma szans na to, żebyśmy byli zawiedzeni. A trochę tych ludzi zadowolonych ze swojego życia w lotnictwie jest. Nie wszyscy, ale to tak jak w każdym zawodzie. Ci mityczni "prawnicy i lekarze" też mają swoje problemy. Każdy powinien próbować robić to co go pasjonuje, ponieważ w ogólnym rozrachunku lepiej jest czegoś spróbować i zrezygnować, niż do końca życia być przepełnionym nieprawdziwym obrazem tego jak to trawa jest zieleńsza po drugiej stronie. Z tym tylko, że realnym podejściem, bez tendencji do marginalizacji wad szykujemy sobie miękkie lądowanie gdy z poziomu oczekiwań upadniemy na rzeczywistość.
    Dlatego moim zdaniem nie powinniśmy (zakładając że chcemy zostać pilotami) nigdy dosłownie patrzeć na to co się wydarzyło na jakimś assesemencie albo co powie nam jakikolwiek psycholog. Sam myślę żeby uderzyć na Wizz Air Pilot Academy (nawet wysłałem już zgłoszenie). Jak nie pyknie to zrobię ATPL sam własnym kosztem i prędzej czy później zmienię swoje miejsce pracy z aktualnego na - 10km nad ziemią.

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Tak jak napisal Ozim, to czy widok mokrego kotka wywoluje u ciebie lzy, obojetnosc czy poczucie ze s.....l sobie zasluzyl nie wiele wnos, a to w wielkim skrocie sprawdzaja testy.
    Mało kogo interesuje co Ty myslisz o kotku. Bardziej jak reagujesz na pewne sytuacje. Na podstawie tego mogą po pierwsze określić czy jesteś konsekwentny w swoich przekonaniach a po drugie czy te przekonania są odpowiednie.

    Cytat Zamieszczone przez KT1988 Zobacz posta
    Ale tu niechodzi oto by zarobic jak najwiecej tylko by robic cos ciekawego co sprawia radosc i moc mieszkac tam gdzie sie ma chec a nie np. w kraju ktorego politycznego systemu sie niecierpi (Norwegia). Piloci akurat moga bardzo szybko zmienic miejsce zamieszkania i uciekac przed socjalizmem (w Polsce tez sie staraja powoli wprowadzac jak najwiecej socjalizmu).
    Zgadzam się. Może nie od razu żeby uciekać z kraju itp. Ale praca powinna być połączona z zainteresowaniami i pasjami. Bo jeżeli robimy coś wbrew sobie tylko np dla pieniedzy to albo będziemy robić to na odczep (w domyśle - źle) albo predzej czy później wpadniemy w depresję.

    Latanie jest nie dla wszystkich - nie wszyscy też zdają sobie sprawe o mrocznej stronie latania - przesadzona papierologia, na pewno nie 8. godzinne 'szychty' i inne. Ale ja robiąc sobie taki rachunek plusów i minusów widzę jeden podstawowy dla mnie - możliwość podróżowania. I ktoś powie że jak chce podróżować to moge zostać freelancerem albo influencerem i podróżować. Tylko ja lubie podróżować na zasadzie samej podróży niz spędzaniu czasu u celu podróży. Miałem tak od zawsze. I m.in dlatego bardzo lubie jeździć samochodem, pociągiem, samolotem czymkolwiek. Do tego stopnia że jako 18 letni chłopak tuż po zdaniu prawo jazdy wybrałem się z rodzicami na wakacje nad polskie morze - tylko dlatego żeby kierować samochodem -same wakacje były do dupy ale jakie mogły być jak rodzice się wszędzie kręcili. Podróż jednak wspominam bardzo dobrze.

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •