Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
Like Tree7Likes
  • 3 Post By Maciejka79
  • 3 Post By kitenation
  • 1 Post By sholay

Wątek: ATPL - przygotowanie do ECQB2020

  1. #1

    Dołączył
    Sep 2019

    Domyślnie ATPL - przygotowanie do ECQB2020


    Polecamy

    Przejrzałem kilka tematów tu ale wszystkie dotyczą bardziej sposobów szkolenia teoretycznego, szkolen pomostowych itp. Zastanawiam się jak to w sumie się robi jeżeli na horyzoncie jest nowa baza. Przecież ktoś kiedyś musiał zdawać kiedy wchodziło ECQB7 podczas gdy obowiązywała jeszcze 6.

    Liczac na spokojnie ogarnąłbym ATPL do końca przyszłego roku zakładając że zacząłbym zdawanie gdzieś w rejonach kwiecien/maj co jest jak najbardziej realne. Mniej realne są opcje że wszystkie sesje nadal będą dostępne jak zwykle. Bo kto wie co za covida wymyslą przez co może się okazać że nagle będę musiał szybko ogarnąć np 8 przedmiotów w jedną sesje co już może być deczko trudniejsze.

    Wiec najlepiej isc i sie przygotowywac do ECQB2020 od razu i zdawać na spokojnie. Tylko teraz pytanie. Bo skoro takie bazy jak aviationexam to jest w duzej mierze tylko to co inni wprowadzili bo oficjalna baza pytan nie jest udostepniana. To wraz z wejsciem nowej - nie wiadomo co tam sie pojawi. Poza tym, że słyszałem że jedną z głównych zmian maja byc pytania które trzeba wyliczyc i wpisać odpowiedź w okienko a nie wybrac jedną z 4 dostepnych. Tylko w jaki sposob sie do tego przygotowywac? Taki Aviationexam wypełni się pytaniami pewnie za dobry rok od czasu kiedy ludzie zaczna to zdawać, dobrze myślę? Czy jednak ten wypływ pytań jest szybszy przez co powiedzmy mając poślizg z ATPL do nawet przyszłego roku będzie się w stanie uczyć z jakichś baz pytań?

  2. #2

    Dołączył
    Oct 2015

    Domyślnie

    Może po prostu trzeba się będzie nauczyć przedmiotu, a nie przygotować do testu.
    W lataniu nie przydaje się wiedza że prawidłową odpowiedzią jest „prezes ULC” a jak nie ma to ta najdłuższa.
    Spotkałem się kiedyś w obcym kraju z testami w których trzeba było zaznaczyć odpowiedź i napisać na której stronie książki ta odpowiedź się znajduje (książka oczywiście do wglądu). Może kiedyś dojdziemy do tego, że pusta umiejętność rozwiązania testu to za mało. Przydałoby się jeszcze sprawne poruszanie się po dokumentacji, a do tego trzeba do niej zaglądać.
    mcxmcx, jordanj and Omega98 like this.

  3. #3

    Dołączył
    Sep 2019

    Domyślnie

    Wiesz... ja też jestem zdania że lepiej coś umieć niż klepać na blachę bo ani to nie jest przydatne ani potrzebne. Nie oszukujmy się jednak dobre 75% materiału na ATPL jest albo przedawnione albo raczej mało przydatne w dzisiejszych czasach, gdzie gdzie nie spojrzec masz komputery ktore licza co trzeba bez jakiejkolwiek koniecznosci weryfikacji tego recznie przez pilota. Kogo interesuje dzis takie cos jak kąt znoszenia albo planowanie zniżania. Nie ukrywam jednak bardzo lubie zadania gdzie trzeba cos policzyc itp. Ale nie chciałbym iść na ATPL totalnie nie wiedząc czego się spodziewać a obkuć się z wszystkich przedmiotów tak żeby mnie cokolwiek nie zaskoczyło to może być lekki problem zwłaszcza jeżeli brac pod uwagę jakieś kobyły pokroju prawo lotnicze, gdzie mogą Cię zapytać o cokolwiek. Dla mnie ATPL mogłoby być liczeniem albo egzaminem ustnym. Walenie pytań ABCD to straszny młyn bo mogą Cię zapytac o najmniejszy badziew - nie umiesz to spadaj. Do tego dorzucając fakt (nie wiem czy prawdziwy) że linie lotnicze mają wgląd do wyniku Twojego egzaminu na ATPL i na tej podstawie odsiewają potencjalnych kandydatów - to już się robi niefajnie. Bo ktoś się na blache obkuje ze starej bazy i będzie miał 100% a ktoś nie będzie miał pojecia czego sie spodziewac obkuje się dobrze ale po prostu dostanie jakies szczegółowe pytanie na które nie będzie znał odpowiedzi i już mu procenty zwieją. Sam jadę książki jeppesena bo uważam że to ciekawy materiał ale jak myślę o prawie lotniczym to mi się gorąco robi bo do samego PPL przeczytałem AIP, ustawe o prawie lotniczym i całą mase innych dokumentów i w koncu w głowie miałem taką sieczkę że na egzaminie to już sam nie wiedziałem co zaznaczam.

    Dlatego wracam do tematu. Jak to wygladalo w trakcie zmiany z ECQB6 do 7? Podejrzewam że nastroje i niepewnosci były podobne.

  4. #4

    Dołączył
    Oct 2015

    Domyślnie

    Zgadzam się z Tobą całkowicie. Zakres tego egzaminu jest beznadziejny. No może nie w 75% ale w powiedzmy w 60%. To że samolot liczy zniżanie to nie znaczy że nie trzeba tego umieć kontrolować.
    Wracając do tematu. Jeżeli w temacie nie było istotnych zmian to przygotowanie z poprzedniej bazy wystarcza na zdanie. Chodzi mi o to żeby nie klepać pytań na blachę. Jak zrozumiesz zagadnienie to inaczej sformułowane pytanie nie będzie problemem. Na AE była kiedyś możliwość nauki z rozszerzonej bazy danych i tam się pojawiały pytania napisane właśnie w inny sposób.
    Jeżeli walczysz o 100% z każdego przedmiotu to raczej nikt Ci nie pomoże. Na szczęście są linie które wymagają tylko zaświadczenia o zdaniu, bez wyników cząstkowych. I tak potem trzeba się cały czas uczyć.
    Pozdrawiam i powodzenia

  5. #5

    Dołączył
    Aug 2016

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez samatyranin Zobacz posta
    Wiesz... ja też jestem zdania że lepiej coś umieć niż klepać na blachę bo ani to nie jest przydatne ani potrzebne. Nie oszukujmy się jednak dobre 75% materiału na ATPL jest albo przedawnione albo raczej mało przydatne w dzisiejszych czasach, gdzie gdzie nie spojrzec masz komputery ktore licza co trzeba bez jakiejkolwiek koniecznosci weryfikacji tego recznie przez pilota. Kogo interesuje dzis takie cos jak kąt znoszenia albo planowanie zniżania. Nie ukrywam jednak bardzo lubie zadania gdzie trzeba cos policzyc itp. Ale nie chciałbym iść na ATPL totalnie nie wiedząc czego się spodziewać a obkuć się z wszystkich przedmiotów tak żeby mnie cokolwiek nie zaskoczyło to może być lekki problem zwłaszcza jeżeli brac pod uwagę jakieś kobyły pokroju prawo lotnicze, gdzie mogą Cię zapytać o cokolwiek. Dla mnie ATPL mogłoby być liczeniem albo egzaminem ustnym. Walenie pytań ABCD to straszny młyn bo mogą Cię zapytac o najmniejszy badziew - nie umiesz to spadaj. Do tego dorzucając fakt (nie wiem czy prawdziwy) że linie lotnicze mają wgląd do wyniku Twojego egzaminu na ATPL i na tej podstawie odsiewają potencjalnych kandydatów - to już się robi niefajnie. Bo ktoś się na blache obkuje ze starej bazy i będzie miał 100% a ktoś nie będzie miał pojecia czego sie spodziewac obkuje się dobrze ale po prostu dostanie jakies szczegółowe pytanie na które nie będzie znał odpowiedzi i już mu procenty zwieją. Sam jadę książki jeppesena bo uważam że to ciekawy materiał ale jak myślę o prawie lotniczym to mi się gorąco robi bo do samego PPL przeczytałem AIP, ustawe o prawie lotniczym i całą mase innych dokumentów i w koncu w głowie miałem taką sieczkę że na egzaminie to już sam nie wiedziałem co zaznaczam.

    Dlatego wracam do tematu. Jak to wygladalo w trakcie zmiany z ECQB6 do 7? Podejrzewam że nastroje i niepewnosci były podobne.
    Dobrze jest wiedzieć co się dzieje z samolotem, czy czasem te kalkulacje wykonane przez "komputer" nie są "przestrzelone". Warto pomyśleć dlaczego i co pokazuje ten sprzęt...

  6. #6

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Kurcze, ja się zgadzam, że 80% materiału z bazy ECQB jest bezsensownym zakuwaniem bezsensownych rzeczy ale bez przesady.

    Cytat Zamieszczone przez samatyranin Zobacz posta
    Kogo interesuje dzis takie cos jak kąt znoszenia albo planowanie zniżania.
    Tym to mnie zabiłeś. Planowanie zniżania robi się na każdym jednym locie. Bo komputer umie wszystko policzyć oczywiście i liczy, ale on umie to policzyć tylko tak dobrze jak dobry ma imput danych. Jak się po drodze okazuje, że dostajesz 30 milowy skrót ze stara, to się nagle okazuje, wże zniżając się wg idealnego komputera jesteś 10 000 ft za wysoko i wierz mi, jedyne co zrobi z tym komputer to powie "descent path unachivable".

    Kąt znoszenia... hmm nie jest to może super potrzebne ale znowu, wyobraź sobie sytuację, że masz niesprawny GPS (wbrew pozorom to wcale nie jest nierealny scenariusz) i już ci FMS nie policzy skłądowych... ATIS ci poda kierunek i siłę wiatru, i warto by wiedzieć, czy chociaż na oko mieścisz się w limitach czy może nie warto rozpoczynać podejścia które i tak zakończy się go aroundem.

    Pomijam już, że takie pytanie (szczególnie o zniżanie) raczej padną na każdym screeningu. Natomiast, byłem na 3 screeningach w 3 różnych liniach w życiu i nie spotkałem się z "analizowaniem" wyników ATPL (chociaż chyba kiedyś Ryanair faktycznie na to patrzył).
    frik, noise6 and Irik like this.

  7. #7

    Dołączył
    Mar 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    [...]dostajesz 30 milowy skrót ze stara[...]
    Do tego 80kt wiatru w ogon i wejście w oblodzenie :P

    Zgadzam się w pełni z kitenation. Na wszystkich screeningach na których byłem zostałem przepytany o wszystkie możliwe thumb rules i obliczenia pamięciowe na zasadzie "pada panu komputer w samolocie". Nikogo żadne wyniki nie interesowały tylko doświadczenie, wiedza ogólna i znajomość samolotu na którym do tej pory latałeś.
    Ryanair kiedyś w ankiecie pytał czy była jakaś powtórka przedmiotu z atpl. Ale nawet jeśli tak to nie przekreślało to dalszej rekrutacji.

  8. #8

    Dołączył
    Sep 2019

    Domyślnie

    Dobra z tym kątem znoszenia i zniżaniem to troche popłynąłem - szukalem czegos na szybko co by mi przyszlo do glowy. Ale to taka rzecz ktora wystarczy z grubsza spamiętać thumb rules (mówie o zniżaniu) i tyle. A wchodzenie w jakieś cuda typu trygonometria i liczenie po tangensie kąta zniżania. Wydaje mi się że nikt tego na kartce nie rozpisuje. Byłem na 'screeningu' do wizz air pilot academy i mnie rozjechało strasznie jak sie okazalo ze musialem robic dzielenie grubych liczb pisemnie. Chodziło mi o to że zrozumienie danej kwestii jak najbardziej, zakuwanie na pamiec wzorów i bóg wie czego skoro to i tak za moment uleci bo na co dzień nie stosujesz tego albo rozwiązujesz to prostym mnemonic jest bez sensu i tylko zawala głowę. Takie zakuwanie dziwnych materiałów to mi wygląda właśnie tak kto dziś liczy w słupku jak można po prostu podzielić w telefonie. I szansa na to ze wysiadzie jednoczesnie wszystko - lacznie z telefonami, smartwatchami, tabletami, komputerami itp jest raczej malo prawdopodobna.

    Wracajac jednak do samego tematu - troche poszperałem po sieci także za granicą i generalna zasada jest taka ze przy kazdej wielkiej aktualizacji bazy ECQB zwykle rozbijalo sie o to ze baza z grubsza zostala ta sama. Co sprowadza sie do tego że najprawdopodobniej pójdę wprost na ECQB2020 i bede uczyl sie z aviation exam. Tzn uczył... w sensie weryfikował wiedzę. Bo jadę ksiązki jeppessena. Zastanawiaja mnie też książki PadPilot na ibooks. Czytałem te darmowe o matematyce w lotnictwie i mimo ze darmowe to wyniosłem kilka ciekawych informacji dla odswiezenia z obliczen. M.in ten mnemonic do trygonometrii (Oposite, Adjacent, Hypotenuse) - Tom's Old Aunt Sat On Her Coat And Hat - tan(O/A), sin (O/H), cos (A/H).

  9. #9

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    A właśnie.
    Jaka jest obowiązująca egzegeza różnic między amerykańskim ATP a naszym ATPLem? Tam chyba ani CPL ani ATP nie jest nawet w przybliżeniu kolosem rozmiarów naszego ATPLa. I wypadków chyba jakoś więcej nie mają niż my.

    &
    tropiciel likes this.

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •