Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
  1. #1

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie Czas spełnić marzenia ale czym latać?


    Polecamy

    Witam serdecznie!

    Właściwie od zawsze fascynowałem się lotnictwem –w domu rodzinnym zawsze było pełno modeli (długie tradycje modelarskie), rysunków samolotów, fachowej literatury, były wycieczki na pokazy i do muzeów… A jednak nie związałem się zawodowo z lotnictwem czego nie ukrywam żałuję.

    Teraz sprawa wygląda tak –żadnej licencji póki co nie posiadam. Również ze względu na ciągłe przemieszczanie się między różnymi krajami (rezydencje podatkową mam w Szwecji, w Polsce niestety jestem tylko na święta) nie mam kiedy się zabrać za jakiekolwiek szkolenie w normalnym trybie. Ponieważ w przyszłym roku będę kilka miesięcy w USA to pomyślałem, że zrobię w końcu pierwszy krok w kierunku latania. Gdybym lotnictwo traktował jako przyszły zawód to bym pewnie pojechał po PPL (A) i może coś więcej, ale… mimo młodego wciąż wieku (29 lat) chyba już nie mam ochoty na taką rewolucję w moim życiu.

    W przyszłym roku będę ok. 5 miesięcy w Syracuse, NY, a potem około miesiąca urlopu w dowolnym miejscu. Problem jest pozornie prosty –zastanawiam się co wybrać? Robienie PPL(A) dla frajdy nie wydaje mi się sensowne (no chyba że celem byłaby jakaś akrobacja za kilka lat). Skłaniam się ku szybowcom ale nie wiem jak z konwersją amerykańskiej private pilot glider licence na polską (pełna PL(G)? a może otrzymałbym tylko III klasę wyszkolenia?). Skoro „moje lotnictwo” to ma być tylko hobby/pasja to może zrobić licencję na wiatrakowce albo „tylko” na paralotnie?

    Zdaję sobie sprawę, że np. od paralotni do PPL(A) to spora rozbieżność Ale pytanie jest tylko pozornie proste: z punktu widzenia hobby co byście wybrali? Koszt licencji zaniedbajmy bo jest to koszt jednorazowy, ważniejsze jest co potem –jak często i za ile można praktykować latanie? Bierzemy pod uwagę warunki utrzymania licencji/uprawnień!

  2. #2
    Awatar 6182

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez modevil Zobacz posta
    Robienie PPL(A) dla frajdy nie wydaje mi się sensowne (no chyba że celem byłaby jakaś akrobacja za kilka lat).
    Jak złapiesz bakcyla,to będzie sensowne-jak nie złapiesz,to zrezygnujesz ze szkolenia po kilku lotach.
    Skoro „moje lotnictwo” to ma być tylko hobby/pasja to może zrobić licencję na wiatrakowce albo „tylko” na paralotnie?
    Zdaję sobie sprawę, że np. od paralotni do PPL(A) to spora rozbieżność Ale pytanie jest tylko pozornie proste: z punktu widzenia hobby co byście wybrali?
    Zrób sobie jakieś loty zapoznawcze samolotem,szybowcem,paralotnią,wiatrakowcem,i zobacz co Cię najbardziej kręci.
    Ogólnie PPL ma tą zaletę że możesz kontynuować szkolenie wyżej,jakby Ci się zamarzyło zostać pilotem liniowym


    Nikon D50,Nikkor 18-55 ED i 55-300 VR
    Maycom AR-108

    Pozdrawiam
    Daniel

  3. #3

    Dołączył
    Oct 2008

    Domyślnie

    Trudno odpowiedzieć na pytanie na jakim sprzęcie najlepiej latać. To indywidualna kwestia i zależy, czy chcesz tylko spędzić trochę czasu w powietrzu, czy może chcesz się przemieszczać? Czy chcesz latać sam, a może bardziej bawiłoby Cię towarzystwo? Czy chcesz poszaleć, czy raczej interesuje Cię spokojne oglądanie widoków za oknem?

    Licencja PPL ma tę zaletę, że można ją stosunkowo łatwo konwertować między krajami (a w Europie wystarczy tylko jedna). Koszty utrzymania nie są wysokie, choć mogą wzrosnąć jeśli będziesz rzadko latał. A koszty samej zabawy? Zależy w którym kraju, na czyim sprzęcie, ale z założenia można przyjąć że najdroższy będzie oczywiście heli, a później samolot. W USA może uda Ci się znaleźć przystępne cenowo LSA, a w Europie ultralighty. Rozbieżność cenowa godziny lotu płatowca z silnikiem to $60-$200. Szybowcem polatasz za $20-$50/h. Paralotnią... za darmo jak już kupisz sprzęt Resztę musisz sam skalkulować pod swoje możliwości.

  4. #4

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    Krasnall czy mógłbyś trochę rozwinąć temat utrzymania PPL -założmy że zrobią ją w Stanach, potem konwersja w Polsce na JARy (coś czytałem że to wcale nie taka przyjemna sprawa? pełny egzamin?), większość latania też by było pewnie w Polsce... O jakich kosztach mówimy aby utrzymać licencję? Przy jakim nalocie to czyna mieć sens?

    Czy mógłbym w Europie używać PPL wydaną przez FAA i odnawiać ją co jakiś czas w Stanach?

    Wiem, że nikt za mnie nie wybierze ale staram sie zebrać jak najwięcej informacji zanim zacznę działać. Nie potrzebuję środka transportu, wolałbym mieć jak najmniej do czynienia z różnymi urzędami (ze względu na częste zmiany zamieszkania), natomiast wyobrażam sobie fajne wakacje spędzając 3 tygodnie z paralotnią. Z drugiej strony, do paralotni zniechęca mnie kolega z biura (szybownik) mówiąc że: "na takiej szmacie to by się nigdy nie odważył latać"

    Duzo jest informacji o robieniu PPL w USA ale o PL(G) jeszcze nic nie znalazłem... Będzie jakiś problem z konwersją amerykańskiej Glider Pilot Licence na polski odpowiednik? Czy to będzie pełna PL(G) czy tylko III klasa wyszkolenia?

  5. #5

    Dołączył
    Oct 2008

    Domyślnie

    OK, po kolei. Konwersja z Private'a FAA na PPL JAA jest prosta. Jeśli masz 100h nalotu to już w ogóle nie ma się do czego przyczepić, zdajesz tylko banalny test na radioperatora w UKE, dwa egzaminy w ULC (prawo lotnicze i człowieka) i egzamin praktyczny w locie (wszystko oczywiście płatne). Koszty utrzymania licencji to w najgorszym wypadku (bo czasami da się tego uniknąć*) raz na dwa lata lot z egzaminatorem, z tym że osobno dla JAA i FAA. W praktyce, jeśli dawno nie latałeś to będziesz pewnie potrzebował przelecieć się wcześniej z jakimś instruktorem i przypomnieć sobie wszystkie sztuczki. Jak dawno? Bardzo indywidualna kwestia.
    * - Jeśli w ciągu drugiego roku ważności uprawnienia wylatasz min. 12h, w tym 1h z instruktorem, to nie musisz już wykonywać lotu kontrolnego z egzaminatorem (dot. JAA)

    W Europie możesz używać Private'a FAA jeśli będziesz latał na samolotach zarejestrowanych w USA (czyli znaki rejestracyjne rozpoczynające się od litery N).

    Z konwersją licencji szybowcowej będzie na pewno problem, a to dlatego że licencje szybowcowe nie są objęte przepisami JAA, a jedynie przepisami krajowymi. To oznacza, że ewentualna konwersja będzie prawodpodobnie wymagało trochę dobrej woli ze strony zarówno ULCu jak i Aeroklubu, który uczestniczyłby w tej konwersji. Ale szczerze mówiąc w tej kwestii mogę się mylić, więc dobrze by było gdyby odezwał się ktoś obeznany w temacie.

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2009

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krasnall Zobacz posta
    * - Jeśli w ciągu drugiego roku ważności uprawnienia wylatasz min. 12h, w tym 1h z instruktorem, to nie musisz już wykonywać lotu kontrolnego z egzaminatorem (dot. JAA)
    A mógłbyś przytoczyć jakiś paragraf? Przyznam, że pierwsze słyszę o czymś takim

  7. #7

    Dołączył
    Oct 2008

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez firo Zobacz posta
    A mógłbyś przytoczyć jakiś paragraf?
    Naturalnie! JAR–FCL 1.245 (c)

    (1) All single-engine piston aeroplane class ratings (land) and all touring motor glider’s ratings – Revalidation. For revalidation of single-pilot single-engine piston aeroplane (land) class ratings and/or touring motor glider class ratings the applicant shall:
    (i) within the three months preceding the expiry date of the rating, pass a proficiency check in accordance with Appendix 1 and 3 to JAR-FCL 1.240 or Appendix 1 and 2 to JAR-FCL 1.210 with an authorised examiner in the relevant class; or
    (ii) within the 12 months preceding the expiry of the rating complete 12 hours flight time in a single engine piston aeroplane or touring motor glider including:
    (A) 6 hours of pilot-in-command time;
    (B) 12 take-offs and 12 landings; and
    (C) a training flight of at least one hour’s duration with a FI(A) or CRI(A). This flight may be replaced by any other proficiency check or skill test.

  8. #8

    Dołączył
    Aug 2009

    Domyślnie

    A próbował ktoś już tego sposobu? Kto wpisuje wtedy przedłużenie do licencji?
    Zgodnie z zapisem możnaby podciągnąć zwykłe KTP pod egzamin SEP-lowski.

  9. #9

    Dołączył
    Apr 2011

    Domyślnie

    @ modevil

    Bede w stanach w czerwcu/lipcu 2011 i bede latal. mam ppl ke zrobione w us, jak masz ochete polatac to mozemy sie dogadac. Bede niezbyt daleko od Ciebie.

    Pozdrawiam

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    @ modevil

    Bede w stanach w czerwcu/lipcu 2011 i bede latal. mam ppl ke zrobione w us, jak masz ochete polatac to mozemy sie dogadac. Bede niezbyt daleko od Ciebie.

    Pozdrawiam

    Mariusz


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •