Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 51
Like Tree12Likes

Wątek: Inżynier jako pilot

  1. #1

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie Inżynier jako pilot


    Polecamy

    Witam wszystkich !

    Nie znalazłem podobnego tematu, więc postanowiłem założyć własny. Obecnie kończę studia inżynierskie ( 3,5 roku ) - w lutym będę się bronił ( kierunek Energetyka ). Zastanawiam się nad drugim stopniem, ale jedno już wiem na pewno - nie chcę iść na 2 stopień z mojego kierunku. Od 2 lat choruję na samoloty. I tutaj moje pytanie - jakie mam możliwości na pilota ? Mam trochę odłożone na PPL-kę, więc mógłbym zacząć ją robić nawet teraz. Moje pytanie jest następujące - czy jest jakaś możliwość pójścia na studia II stopnia powiązane z lotnictwem, czy muszę zaczynać wszystko od nowa ? Jak patrzyłem na zakres przedmiotów na pilotażu I stopnia, jest on bardzo podobny do moich studiów - mechanika płynów, termodynamika, elektryka, obwody itp itd. Rozejrzałem się po szkołach i jedyne co wydało mi się w miarę korzystne to studium oficerskie w Dęblinie, jednak z tego co jest napisane, trzeba skończyć studia u nich, a dla kandydatów z zewnątrz specjalności pilotaż nie ma. Z drugiej strony jeżeli mogę iść na pilota transportowego i zrobić duży nalot w wojsku to wydaję mi się to odpowiednią droga.

    Kod:
    http://www.wsosp.deblin.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=144&Itemid=341&lang
    A rozumiem, że na II stopień na pilotaż dostać się w mojej sytuacji będzie niemożliwe do szkół Państwowych. Jedyne co zostaje to ubiegać się o Ab initio ( czy tytuł inżyniera polepszy moją sytuację ? ).


    Prosiłbym o osoby znające temat o rady i jednocześnie dziękuję bardzo za wszystkie wypowiedzi - takie momenty często są przełomowe w życiu człowieka. I mała adnotacja - ATPL to uprawnienie jakie chciałbym w efekcie końcowym uzyskać, ale zdaję sobie sprawę że nie jest to droga mlekiem i miodem płynąca.

    Pozdrawiam serdecznie !

  2. #2
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Jeżeli chciałbyś iść na pilotaż to musisz zaczynać znowu od 1 roku I stopnia. Nie ma czegoś takiego jak szkolenie od zera na II stopniu (czasem nie ma nawet II stopnia*). Swoją drogą u mnie na pilotażu są nawet osoby które miały mgr z innej uczelni i innego kierunku. Sporo przedmiotów będziesz mógł sobie przepisać, na wiele będziesz się uczyć 2 raz więc będzie dużo łatwiej - to komfortowa sytuacja. Zrób sobie PPL i wtedy startuj na jedną z uczelni. Niby w papierach turystyczna nie jest wymagana ale to ściema, na skale kraju tylko 1 człowiek dostał się na jakikolwiek pilotaż bez PPL ale to tylko dlatego bo miał szybowce.

    Co do kwitu inżyniera to pomaga czasem w różnych sytuacjach - przykładowo przy rekrutacji do różnych linii inż załatwia testy z matematyki i fizyki na max. Przy projektach ab initio (czy jak tam się to pisze) najważniejszy jest język kraju w jakim miałbyś się szkolić...z naciskiem na niemiecki.

    *W Chełmie całość szkolenia czyli frozen ATPL, CPL+IR+ME+IRME realizuje się w 3,5 roku na inżynierskich i szkoła nawet nie oferuje studiów II stopnia.
    Irik likes this.

  3. #3

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    No właśnie, chyba będę musiał powrócić do nauki niemieckiego, bo chociaż uczyłem się 6 lat, to nie pałam do niego miłością
    PPL u mnie w Aeroklubie ( z tego co widziałem, jeszcze nie dzwoniłem ) zaczyna się w Lutym/Marcu i nie wiem czy do Maja ( rekrutacja na chełm ) zdążę to zrobić.

    PiotrekR - dziękuję za wypowiedź. Jak jest z konkurencją w Chełmie ? Bo jak wiadomo nie ma setek miejsc na pilotaż i zastanawia mnie czy ludzie sobie tam skaczą do gardeł czy może wygląda to inaczej.

    I ostatnia rzecz - moja kondycja fizyczna jak najbardziej na plus, mam chyba polipy w nosie, ale nie kwalifikują się do wycięcia, okularów nie noszę. Mam 196 cm wzrostu i z tego co widziałem niektóre linie przeprowadzają dodatkowe badania u takich osób na koordynację ruchową itp. Czy ktoś mógłby się wypowiedzieć w tej kwestii ?

  4. #4

    Dołączył
    Mar 2011
    Mieszka w
    Łódź/Chełm

    Domyślnie

    Rekrutacji w Chełmie jest 5 (przynajmniej tyle było w tym roku), a PPL potrzebujesz dopiero na kwalifikacje, która jest pod koniec 2 semestru, więc powinieneś się wyrobić.

    Co do konkurencji to zależy. Są osoby które pomagają każdemu, albo pomagają tylko 'w swojej paczce', jak i osoby, które najchętniej zepchnęłyby Cię ze schodów i jeszcze dobiły. Na szczęście, póki co to tylko jednostki, zobaczymy jak to będzie wyglądać bliżej kwalifikacji.

    Co do zdrowia to ja słyszałem, że jak dojdziesz do lekarza o własnych siłach to badania są tylko formalnością. Zauważ, że wszystkie badania teraz są co raz bardziej łatwiejsze do przejścia. Skrzywienie kręgosłupa od PC to teraz norma.

    W sprawach pilotażu to już musisz pytać ew. Piotrka, ja dopiero na 1 roku jestem.

  5. #5
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Pójdź na lotnisko i obczaj czy się zmieścisz do C150/152. Co do PPL to należy mieć dopiero przy rekrutacji na pilotaż a nie na studia, w zależności od uczelni rekrutacja na pilotaż jest po 2 lub 3 semestrze. Co do konkurencji to wszędzie w PL jest podobnie, w Chełmie na początku 1 roku jest ~200 osób a miejsc na pilotażu ok. 15-20. Mając już inżyniera z innej uczelni szanse są duże. Wyścig szczurów jakiś tam jest niestety.

  6. #6

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    Zamówiłem sobie zapoznawczy lot, który pewnie odbędzie się w C152, więc wtedy zrobię przymiarkę. Mam jeszcze parę pytań:
    1) Jak wygląda sytuacja z osobami które nie dostaną się na pilotaż ? Czekają wtedy rok, aż znowu będzie rekrutacja i próbują dalej ?
    2) Jaki nalot jest po Frozen ATPL w Chełmie ?
    3) Rekrutacji jest 5, ale wszystkie tyczą się jednego toku studiów ?
    4) Rozumiem że sytuacja w Rzeszowie jest podobna, tylko że dostajemy do CPL ?

  7. #7
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    1. Mogą kontynuować studia nie na pilotażu, czekają albo w większości: rezygnują.
    2. To zależy od Ciebie ile będziesz latał poza szkołą. W moim wypadku ok. 250h, kumpel ma 800h, koleżanka ponad 500h. Nie robiąc nic albo mając pecha to ze 200h. Ten co ma najwięcej jeszcze nie skończył studiów a już pracuje w eurolocie.
    3. Tak
    4. Uprawnienia są te same tylko nalot podobno nieco mniejszy ale nie jestem tego pewien.

  8. #8

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    1) A jak realizujesz wylatane godziny nie będąc instruktorem ? Czy płacisz za to ?
    2) Czyli podsumowując - specjalność pilotaż w Chełmie jest po 2 sem a w Rzeszowie po 3 ?

    Patrząc na tą sytuację, zastanawiam się czy nie lepiej byłoby popracować w fachu przez 3 lata i zrobić prywatnie komplet. Tylko zastanawia mnie czy firmy lotnicze patrzą na to, czy masz papiery ze szkoły np. państwowej, czy z aeroklubu.

    Przepraszam że tak bezdusznie numeruje pytania, ale wygląda to bardziej czytelnie. Panowie, dziękuję za odpowiedzi i proszę o więcej, to dla mnie bardzo ważne !

  9. #9

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Irik Zobacz posta
    Co do zdrowia to ja słyszałem, że jak dojdziesz do lekarza o własnych siłach to badania są tylko formalnością. Zauważ, że wszystkie badania teraz są co raz bardziej łatwiejsze do przejścia. Skrzywienie kręgosłupa od PC to teraz norma.
    To tak nie do końca Są różne dysfunkcje, z pozoru niezauważalne, a mogą stanowić problem. Brak widzenia stereoskopowego, oblanie testu Ishihary. Oczywiście nie oznacza to, że od razu nie dostajesz zaświadczenia, bo wykonywane są w takich przypadkach dodatkowe testy, ale ja bym nie podchodził do tych badań jak do formalności. Z tego co słyszałem po Chełmie poszło kilka (?) osób do Wizza, parę osób do Finnaira, w Eurolocie też się znajdą absolwenci PWSZ, natomiast znakomita większość lata w aeroklubach lub FTO jako FI, na lisy, jako piloci w Sky Taxi, wyrzucają skoczków itd. Praca jest, tylko trzeba mieć odrobinę samozaparcia i na pewno coś się znajdzie

    EDIT:

    Cytat Zamieszczone przez Simonides Zobacz posta
    Patrząc na tą sytuację, zastanawiam się czy nie lepiej byłoby popracować w fachu przez 3 lata i zrobić prywatnie komplet. Tylko zastanawia mnie czy firmy lotnicze patrzą na to, czy masz papiery ze szkoły np. państwowej, czy z aeroklubu.
    Jak pójdziesz do Wietnamu latać na ATRach albo a320 to raczej nie będą wiedzieli co to Chełm albo Rzeszów. Także to nie ma znaczenia. Z tego co się orientuję z większych linii wyższego wykształcenia wymaga tylko Aeroflot, ale nawet tam nie jest określone, że musisz mieć wyższe związane z lotnictwem.
    Binko and ORMO_PL like this.

  10. #10
    Awatar l410driver

    Dołączył
    Sep 2011
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Simonides Zobacz posta
    Patrząc na tą sytuację, zastanawiam się czy nie lepiej byłoby popracować w fachu przez 3 lata i zrobić prywatnie komplet. Tylko zastanawia mnie czy firmy lotnicze patrzą na to, czy masz papiery ze szkoły np. państwowej, czy z aeroklubu.
    To jest całkiem niezły pomysł. Zyskujesz doświadczenie w swoim fachu - a to zawsze może się przydać bo lotniczy rynek pracy to prawdziwy rollercoaster. Szkolenie robisz w swoim tempie.
    Na rekrutacji do linii to naprawdę nie ma większego znaczenia czy jesteś po szkole państwowej czy po FTO - tak długo jak spełniasz wymagania - nalotowe, osobowościowe, umiejętnościowe i językowe.
    alien likes this.

  11. #11

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    No właśnie, i jak ten nalot zrobić, nie będąc w szkole państwowej, albo nie pracując jako instruktor. Zagadka dziejów

  12. #12
    Awatar alien

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    3M

    Domyślnie

    BTW
    O ile dobrze pamiętam, kolega konradeck ujawnił kiedyś, że podobnie do ciebie jest dość... wydłużony.
    Możesz go zapytać, jak mu się w Ceśce siedzi, bo gościu lata. I raczej nie wygląda na to, żeby miał odpuszczać.
    For every solution there is a problem.

  13. #13

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Simonides Zobacz posta
    No właśnie, i jak ten nalot zrobić, nie będąc w szkole państwowej, albo nie pracując jako instruktor. Zagadka dziejów
    Wyrzucając skoczków ( tak moja koleżanka po Chełmie od razu dobiła do 700h ), wyciągając szybowce. Zagadka dziejów rozwiązana

  14. #14
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Simonides Zobacz posta
    No właśnie, i jak ten nalot zrobić, nie będąc w szkole państwowej, albo nie pracując jako instruktor. Zagadka dziejów
    To jest właśnie to co skłoniło mnie do pilotażu. Wcześniej studiowałem na Politechnice Warszawskiej, chciałem sobie spokojnie robić nalot i uprawnienia ale mając 45h po prostu nie ma takiej opcji aby dostać możliwość latania za darmo w wymiarze większym niż 10h rocznie. Dopiero jak miałem około 120 godzin to pojawiły się pierwsze sensowne możliwości. Trzeba mieć sporo szczęścia aby bez znacznej kasy, znajomości i studiów cokolwiek zrobić w tym zawodzie.

  15. #15
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kaczorra Zobacz posta
    Wyrzucając skoczków ( tak moja koleżanka po Chełmie od razu dobiła do 700h ), wyciągając szybowce. Zagadka dziejów rozwiązana
    Nikogo z 45h się do tego nie dopuści W Wawie żeby holować musisz mieć ze 100h w tym ze 30h na tylnim kółku, do skoczków wymaga się 250h. Czasami do wyrzucania są niższe wymagania ale myśle, że bez 100h to ciężko.

    Żaden aeroklub nie powierzy komuś niedoświadczonemu rozpadającego się gawrona albo co lepsze jaczaka szybkiego, często to jedyne własne samoloty klubu :P Ostatni słyszałem, że taka próba skończyła się postawieniem gawrona na śmigle.

    Jeszcze trzeba mieć na uwadze, że aby zacząć szkolenie np. do IFR trzeba mieć 50 godzin dowódczego nalotu po trasach. Ani skoki ani szybowce tego nie załatwią niestety.

  16. #16

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Ale czy ja mówiłem, że ona zaczęła mając 45h?

  17. #17
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kaczorra Zobacz posta
    Zagadka dziejów rozwiązana
    Tym stwierdzeniem dałeś do zrozumienia, że chodzi Ci o robienie nalotu na poziomie wczesnego PPL bo tego dotyczyła zagadka dziejów
    To, że da się polatać za darmo czy nawet za jakąś niewielką kasę mając 250h i CPL to my wiemy

  18. #18

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie Odp: Inżynier jako pilot

    Dokładnie, chodzi mi o dobicie do np 150 albo 200 h będąc po ppl. Bo tak naprawdę z tego co mówicie, to czy ja zrobię tą licencje prywatnie czy w szkole lotniczej nie ma dużego znaczenia, ale tą różnice sprawia nalot w początkowych godzinach. A jak tamten kolega z chełmu dolatał do 800 h?

    Pozdrawiam

    Wysyłane z mojego Galaxy Nexus za pomocą Tapatalk 2

  19. #19

    Dołączył
    Mar 2011
    Mieszka w
    Łódź/Chełm

    Domyślnie

    aaaa! I jeszcze jedno odnośnie Chełma. Nie wiem skąd jesteś, ale musisz wiedzieć, że w Chełmie życia po prostu nie ma. Przyjeżdżając z większego miasta bądź przygotowany na mały szok.

  20. #20

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie


    Polecamy

    Bez przesady, nie jest tak źle. Można się klawo bawić z przyjaciółmi w ich lub Twoim domu.
    ORMO_PL likes this.

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •