Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
  1. #1

    Dołączył
    May 2013

    Domyślnie Choroba powietrzna (?)


    Polecamy

    Witajcie, mam do was pytanie. Zaczęłam szkolenie kilka lat temu, i aż do zeszłego roku wszystko było zazwyczaj okej. Niestety, w tym roku po wykonaniu LSów,w trakcie lotu (termika) dostałam nudności, było mi niedobrze, w pewnym momencie zaczął mi się odruch wymiotny, musiałam szybko lądować Sytuacja powtarzała się kilka razy w ciągu kolejnych lotów, najgorzej chyba było w czasie termiki bezchmurnej.
    Czy ktoś z was ma doświadczenie/pomysł jak to rozwiązać? Dotąd zdarzało mi się poczuć się nieco gorzej, ale zwykle odrobina koncentracji na pilotowaniu zamiast na samopoczuciu ,rozwiązywała problem, tym razem się nie udawało
    Pomóżcie!
    A.S.

  2. #2
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    A próbowałaś pić wodę i otwierać nadmuch na twarz? Ja zawsze miałem mdłości na termice, co ciekawe na przelotach - nie

  3. #3

    Dołączył
    Oct 2010

    Domyślnie

    Piłaś coś podczas termiki? Miałaś na głowie czapkę/kapelusz?

  4. #4
    Awatar D. Design

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Ja biorę Lokomotiv i mam spokój (nie powoduje senności).

  5. #5

    Dołączył
    Oct 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez D. Design Zobacz posta
    Ja biorę Lokomotiv i mam spokój (nie powoduje senności).
    D.Design, moim zdaniem działanie Lokomotivu zależy od organizmu człowieka. Mojemu znajomemu pomaga bez żadnych dodatkowych obiadów, a ja po 1 tabletce czuję się jakby ktoś mnie oszołomił na co najmniej kilka godzin.

  6. #6

    Dołączył
    May 2013

    Domyślnie

    Dziękuje za Wasze odpowiedzi. Latałam w czapce (jasnej), otwarte okienko ani tabletki lokomotiw nie pomagały Co jeszcze można zrobić? Jakiś trening naziemny? Dieta?

  7. #7
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Tabletki zdecydowanie odradzam. Staraj się nie poruszać głową względem szybowca. Nic więcej się już nie zrobi, bierz torebki chorobowe i jak trzeba to używaj.

  8. #8
    Awatar m..m

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    domu

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez anna_s Zobacz posta
    Co jeszcze można zrobić? Jakiś trening naziemny?
    Trening owszem, nie konieczne naziemny. Im więcej latasz, tym później przychodzą objawy, aż w reszcie zapominasz o chorobie.

    Cytat Zamieszczone przez anna_s Zobacz posta
    Dieta?
    Polecam czarną herbatę z naturalnym imbirem. Na mnie działa.
    Pozdrawiam
    M..M

  9. #9

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Może miętówki ?

  10. #10

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie


    Polecamy

    Kiedyś, na samym początku szkolenia do PPL pamiętam mnie wytrzęsło mocno aż mnie zmuliło ( odruchu wymiotnego co prawda nie miałem ). Porozmawiałem z kilkoma osobami i pewien Francuz powiedział mi, że warto mieć coś lekkostrawnego zawsze na pokładzie, żeby żołądek cały czas pracował. Najpierw mu nie uwierzyłem, ale w końcu kupiłem sobie paluszki no i zadziałało i do dziś zawsze przed lotem kupuję zwykłe Lajkoniki czy Beskidzkie i problemy się nie pojawiają Aha no i nie piję gazowanego na krótko przed lataniem i generalnie najlepiej skromne śniadanie, ewentualnie lekki obiad jeśli lot jest popołudniu.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •