Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 30
Like Tree4Likes

Wątek: Dyskusja nt standardów szkolenia w PRL a obecnie

  1. #21

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie


    Polecamy

    Bo czasy się zmieniają, a ludzie nie
    ,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara

  2. #22

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Jak już tak płyniemy offtopem, to moim, skromnym zresztą zdaniem, zamiast becalować dodatkowo 10 czy 20 tysi za to, że szkolić mnie będzie facet z uprawnieniem pilota doświadczalnego wolałbym wydać tą kasę na dodatkowe 20h lotu czy też szkolenie podstawowe z akro bo to rzeczywiście wpływa na moje bezpieczeństwo.
    Na tym podstawowym etapie bardziej liczy się to co pisał Jordan - podejście instruktora - a nie to czy jest mistrzem drążkologii. Co innego gdy szkolimy się już dalej, na poziomie nazwijmy to akademickim, wtedy rzeczywiście lepiej uczyć się od mistrzów.

    Uważam też że ewentualni można dołożyć 10, 15 czy nawet 20% jeśli będziemy mieli do dyspozycji nowszy samolot, lepszą infrastrukturę szkoleniowa, latać z lotniska kontrolowanego itp., ale też bez przesady, bo np. szkolenie podstawowe na cirrusie z Okęcia (gdyby było to możliwe) to też przerost formy nad treścią...

  3. #23

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    @Krótka Prosta chyba masz sporo racji. Dodam, że mistrz nie zawsze umie uczyć, a początkujący potrzebuje odpowiedniego podejścia. Ludzie, którzy umieją bardzo dużo, często za wiele wymagają od uczniów/kursantów, a to odbiera początkującym pewność siebie i zniechęca.
    Ostatnio edytowane przez frik ; 04-06-2018 o 11:00
    ,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara

  4. #24
    Awatar Rosenzweigova

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    6 ft under the rainbow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Omega98 Zobacz posta
    Ludzie, którzy umieją bardzo dużo, często za wiele wymagają od uczniów/kursantów, a to odbiera początkującym pewność siebie i zniechęca.
    I dlatego lepiej uczyć się od takich, co to umieją mało, albo w każdym razie niezbyt duzo, żeby przypadkiem nie mieli wygórowanych wymagań?
    Znam paru instruktorów, którzy mają duże doświadczenie, i jedni mają podejście do uczniów i potrafią przekazać mnóstwo wiedzy oraz ćwiczyć umiejętności, a z innymi, mimo również dużego doświadczenia, nauka idzie opornie. Trafienie na dobrego instruktora to kwestia szczęścia i odpowiedniego doboru, niestety w kwestii tego konkretnego wypadku pasażer nie miał ani jednego ani drugiego. I trzeciego chyba tego nie, bo na dokładkę pilot zdaje się sam sobie serwisował samolot, z wiadomym skutkiem.


  5. #25

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    okolice Łańcuta

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Omega98 Zobacz posta
    Ludzie, którzy umieją bardzo dużo, często za wiele wymagają od uczniów/kursantów, a to odbiera początkującym pewność siebie i zniechęca
    Jeśli kursant nie nadąża, to lepiej żeby został na Ziemi. Na górze jest zbyt mały margines błędu...
    No, chyba jest bardzo zdeterminowany (lub nadziany) i po dodatkowych (wielu) godzinach zaskoczy. I może się okazać całkiem dobrym materiałem na pilota. Każdy przypadek jest inny.

  6. #26

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPBC / EPGI

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gonzo Zobacz posta
    Fakt, latanie w epoce PRL różniło się od latania w obecnych czasach, wtedy latało się "bez kosztowo".
    W PRL bezkosztowo? Nic podobnego, kto Ci tego naopowiadał? Ponieważ latałem od 17. roku życia to – jako warszawianin – żeby móc uczyć się latać w Lisich Kątach (bo tak ojciec kazali) to najpierw musiałem rokrocznie dwa miesiące harować u badylarza w szklarniach w wilgotności 100 proc. i temperaturze pewnie 45-50 °C. Myślałem, że umrę w tym koszmarze.

    A potem – tak trochę w Twoim stylu – przyjeżdżał pułkownik-zupak na pogadankę, bo mu się wydawało, jak Tobie, że to klasa robotniczo-chłopska płaci za latanie inteligencików. Pan pułkownik nauczył mnie wtedy jednej rzeczy – że swoje paragony i kopie rachunków potwierdzających zapłatę czegoś trzeba trzymać. Pan pułkownik wydzierał na nas mordę – „Nie będzie wożenia d… za państwowe pieniądze!!! Albo Dęblin, albo nie wiem, co z wami będzie!!!”. Na co grzecznie odpowiadałem „Obywatelu pułkowniku, wożę d… za moje, nie za państwowe, a pilotem będę sanitarnym, nie wojskowym” - i pokazywałem rachunki za latanie w ALK.

    Jeśli mogę coś radzić – nie promuj wyobrażeń o lataniu w PRL jak z jakichś baśni.

    A za film bardzo Ci dziękuję. Rewelacja! Ach, ten głos lektora; ach, to napięcie; ach, ta muzyka jak z filmu grozy. W poetyce napięcia i grozy tego filmu o wypadkowości APRL zabrakło tylko Maksa Otto von Stierlitza i Hansa Klossa. Autorom tego filmu też się wydawało, że lud pracujący miast i wsi opłaca inteligencikom naukę pilotażu.

    Pozdrowienia

  7. #27

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rosenzweigova Zobacz posta
    I dlatego lepiej uczyć się od takich, co to umieją mało, albo w każdym razie niezbyt duzo, żeby przypadkiem nie mieli wygórowanych wymagań?
    Znam paru instruktorów, którzy mają duże doświadczenie, i jedni mają podejście do uczniów i potrafią przekazać mnóstwo wiedzy oraz ćwiczyć umiejętności, a z innymi, mimo również dużego doświadczenia, nauka idzie opornie. Trafienie na dobrego instruktora to kwestia szczęścia i odpowiedniego doboru, niestety w kwestii tego konkretnego wypadku pasażer nie miał ani jednego ani drugiego. I trzeciego chyba tego nie, bo na dokładkę pilot zdaje się sam sobie serwisował samolot, z wiadomym skutkiem.
    Nie zgodzę się z twoją wypowiedzią. Bo tak jak owszem, są ludzie którzy nie powinni latać, tak jest wielu instruktorów którzy uczyć nie umiwją, nie mają ku temu predyspozycji i robić tego po prostu nie powinni. Niekażdy nadaje się na pilota, nie każdy nadaje się na nauczyciela, i nie każdy na daje się na patologa sądowego.

  8. #28

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPBC / EPGI

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Omega98 Zobacz posta
    mistrz nie zawsze umie uczyć, a początkujący potrzebuje odpowiedniego podejścia. Ludzie, którzy umieją bardzo dużo, często za wiele wymagają od uczniów
    Święta racja. Mam za sobą takie piekło. Dwóch asów przestworzy po sześćdziesiątce nie za bardzo potrafiło kogoś nauczyć latać, po czym jak przyszli dwaj spokojni, zrównoważeni, cierpliwi instruktorzy z przedziału wiekowego 32-40 to natychmiast wszystkich wszystkiego nauczyli. A stare gwiazdorskie bufony tylko wymagały, darły mordy w kabinach, niczego nie potrafiły nauczyć, bo wszystko dla nich wydawało się oczywiste i jedyne, co można było u nich obserwować to ekspresyjne akty zniecierpliwienia i besserwisserstwa, ale bez daru edukowania i bycia tutorem. Ci ludzie nigdy nikogo nie powinni uczyć latać, a co najwyżej prowadzić wykłady z teorii.

  9. #29

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    EPBA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Craft Zobacz posta
    Pan pułkownik nauczył mnie wtedy jednej rzeczy – że swoje paragony i kopie rachunków potwierdzających zapłatę czegoś trzeba trzymać. Pan pułkownik wydzierał na nas mordę – „Nie będzie wożenia d… za państwowe pieniądze!!! Albo Dęblin, albo nie wiem, co z wami będzie!!!”. Na co grzecznie odpowiadałem „Obywatelu pułkowniku, wożę d… za moje, nie za państwowe, a pilotem będę sanitarnym, nie wojskowym” - i pokazywałem rachunki za latanie w ALK.
    Na początek nieco w nawiązaniu do historii aeroklubu. Przed wojną Istniała odrębna paramilitarna organizacja jako stowarzyszenie osób fizycznych czyli LOPP, ale obok całkiem odrębnie istniała czysto sportowa federacja lotnicza, czyli związek aeroklubów (klubów sportowych) – Aeroklub Rzeczypospolitej Polskiej. Przedwojenne władze doskonale rozumiały, że sport to czysta idea i powinien funkcjonować z dala od organizacji paramilitarnych.

    Po wojnie federacja sportowa Aeroklub Rzeczypospolitej Polskiej została brutalnie i całkowicie zlikwidowana przez komunistów.
    Powstał Aeroklub PRL, który był organizowany bezpośrednio przez oficerów sowieckiego wywiadu takich jak Antosiewicz. Kadrę w Aeroklubie starannie wybierał wywiad i bezpieka poprzez tzw. weryfikacje. W Aeroklubie PRL nie było miejsca na jakakolwiek opozycje, jakiekolwiek strajki i czy zorganizowany opór, bo była to finansowana przez komunistyczne władze organizacja paramilitarna, w której na różnych kursach przysposobienia wojskowego szkolono przyszłych pilotów wojskowych, a ci co nie nadawali się do armii trafiali do cywila. Można śmiało powiedzieć, że wszyscy byli TW, sami się wzajemnie kontrolowali donosząc o wszystkim etatowemu w AP „opiekunowi” z SB. Nie było w Polsce drugiej tak kontrolowanej przez służby organizacji jak Aeroklub. I nie chodzi tylko o polskie służby, ale sowieckie. Mało tego, Aeroklub PRL był swoistą komunistyczną elitarną organizacją, którą najczęściej na realizowanie się sportowo wybierali incognito oficerowie wywiadu pracujący oczywiście dla sowietów. Nic dziwnego, że Aeroklub PRL w porozumieniu z PZPR wystawiał oficjalnie swoich kandydatów do wyborów 1989. Co więcej, przez tak staranną weryfikacje kadry w Aeroklubie PRL nikt o odmiennych od prosowieckich poglądach nie mógł zdobyć wysokich lotniczych kwalifikacji.

    Przez te wszystkie lata komunizmu, głównymi zadaniami Aeroklubu PRL było:
    - wychowanie swoich członków w duchu patriotyzmu na pełnowartościowych obywateli Polski Ludowej,
    - prowadzenie i rozwijanie lotniczej działalności szkoleniowej i sportowej w celu przysposobienia ludności, a zwłaszcza młodzieży do wykonywania zadań o charakterze użytecznym w socjalistycznym społeczeństwie,
    - rozpowszechnianie wiedzy i umiejętności lotniczych wśród społeczeństwa,
    - kierowanie całokształtem spraw lotnictwa sportowego,
    - krzewienie wśród społeczeństwa, a zwłaszcza wśród młodzieży, idei ludowej obronności i sposobienie młodego pokolenia do służby w obronie kraju,
    - popularyzowanie wiedzy o lotnictwie i technice lotniczej, propagowanie czynnego udziału młodzieży w szkoleniu lotniczym, ze szczególnym wyeksponowaniem piękna i zaszczytnego zawodu pilota wojskowego;
    - rozsławianie sukcesów lotnictwa sportowego,
    - inspirowanie i polityczne oddziaływanie na styl pracy społecznych zarządów i sekcji specjalnościowych,
    - rozwijanie współpracy i kontaktów sportowych z bratnimi organizacjami lotniczymi państw socjalistycznych

    Aeroklub PRL miał swój pion propagandowy, który tworzył materiały filmowe na wzór kronik filmowych z lat 50 i 60 XX wieku. Teraz, perspektywa tylu lat pozwala spojrzeć na sposoby działania tamtego systemu i powody dla których powstawało to kino bezsensu i propagandy. Poniżej przykłady:

    AEROKLUB PRL - CELE I ZADANIA

    WIOSNA W AEROKLUBIE PRL

    No, ale Ty żyłeś w alternatywnej rzeczywistości czasów PRL, gdzie za latanie się płaciło…

  10. #30

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPBC / EPGI

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez gonzo Zobacz posta
    No, ale Ty żyłeś w alternatywnej rzeczywistości czasów PRL, gdzie za latanie się płaciło…
    Jak nie kochać tego forum...

    Ufff, jako syn konstruktora biura konstrukcyjnego APRL (dopóki istniało), a następnie starszego inspektora APRL, jak również jako pilot tej instytucji od roku 1979 nareszcie czegoś się dowiedziałem o APRL. Baaardzo Ci za to dziękuję. Gdyby nie Ty żyłbym nadal w nieświadomości.

    Tak, płaciłem za latanie. Kto nie płacił, ten nie płacił, a kto płacił to płacił, bo musiał. Ja płaciłem.

    Pozdrawiam
    mcxmcx and myszygon like this.

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •