Strona 1 z 11 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 208
Like Tree19Likes

Wątek: PARYŻ - Paris Charles de Gaulle (CDG / LFPG)

  1. #1
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie PARYŻ - Paris Charles de Gaulle (CDG / LFPG)


    Polecamy

    Ostatnio edytowane przez Raffij ; 17-07-2010 o 20:48

  2. #2
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie PARYŻ - Paris Charles de Gaulle (CDG / LFPG)

    Wlasnie chce kupic bilet na swieta. I dosc dobra oferte ma Air France. Przylot z LHR na CDG ma terminal 2F a wylot do WAW z 2B - ktos moze wie, czy 55 minut to wystarczajacy czas na przesiadke? Nie bede mial zadnego bagazu oprocz podrecznego... Z powrotem z 2B na 2F bede mial 50 minut...

    Zmieniłam temat na ogólniejszy, bo tak nam dyskusja ewoluuje...
    Gata

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN/EPGD

    Domyślnie

    Wystarczy. Jezeli chca Ci tak sprzedac bilet, to jezeli nawet samolot z LHR sie spozni, to sie Toba jakos zajma. Dokladnie z zegarkiem w reku nie liczylem, ale z 2F do 2B czas przejazdu zajmowal jakies 30 min. Prawda jest tez taka, ze oni tam dosyc szybko zaczynaja boarding. Ale mowie - powinni sie Toba zajac, skoro chca Ci sprzedac bilet. Mozliwe tez jest, ze osoba odprawiajaca Cie w UK stwierdzi, ze te 50 min to za malo i odprawi Cie na pozniejszy rejs do WAW. Takze spokojnie kupuj.

  4. #4
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie

    Dzieki

    Bilet - jak zawsze ostatnio - kupuje na expedia.co.uk. No i tam jest taka opcja LHR-CDG-WAW-CDG-WAW. Znalazlem jednak takie rozwiazanie, ze w drodze do Polski mam 1,30 h na przesiadke. W drodze powrotnej jest 50 minut. Ale mysle, ze kupie...

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN/EPGD

    Domyślnie

    A mozna spytac za ile? Bo z tego co kiedys patrzylem, to Swiss ma bardzo dobre ceny. Wprawdzie nie patrzylem dokladnie jak to do LHR wyglada, ale wiem, ze ceny maja swietne. I ponoc bardzo fajna linia. Zas AF to jeden wielki syf. Strasznie nie lubie tej lini.

  6. #6
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie

    Na SWISS zdecydowalem sie innym razem. Wyszlo 90GBP w dwie strony z przesiadkami w ZRH. A AF place 167GBP. W Wielki Piatek i powrot w Wielkanocny Poniedzialek.

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie

    Air France wielki syf a CDG to potezny syf. Nigdy wiecej w zyciu nie bede lecial przez CDG. Nie mysl sobie ze sie spoznilem i dlatego tak narzekam.
    Lecialem z KRK do IAD przez CDG i mialem 3 godziny na przesiadke. Przez te 3 godziny spedzone w CDG nienawidze francuzow.

    Rafal

  8. #8
    Awatar Gata

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Gdańsk

    Domyślnie

    Rafał, może jakieś konkrety, bo teraz brzmi to trochę dziwnie. Po raz - jednak "Francuzów" dużą literą, a po dwa - czy jak jest burdel na Okęciu to zaraz trzeba "nienawidzić Polaków"? Napisz proszę co Cię spotkało, może zróbmy z tego wątku bardziej ogólną wymianę opinii o CDG.

  9. #9
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rafaldca
    Przez te 3 godziny spedzone w CDG nienawidze francuzow.
    Ja tez nie lubie Francuzow Ale Tobie to chyba musieli nastapic na odcisk

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN/EPGD

    Domyślnie

    Ja na CDG spedzilem 6 godzin i tez mam och serdecznie dosyc. Ale kilka lat wczesniej spedzilem tydzien w Paryzu i tydzien na polodniu. Pomimo, ze jest piekny, to Francuzi to banda *&$$%*#, z ktorymi nie chce miec nic do czynienia.

    A dlaczego - nie potrafie tego opisac ani przetoczyc jakiejs konkretnej sytuacji, ktora mi sie przytrafila. Poprostu po tygodniu pobytu cieszylem sie, ze oposzczam ten kraj i tych ludzi. Ich mentalnosc i podejscie do innych mnie poprostu dobija.
    lofoten likes this.

  11. #11
    Agi
    Agi jest nieaktywny
    Awatar Agi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW Podejscie na 33

    Domyślnie

    Po tygodniu w Alpach Francuskich moge powiedziec to samo. Mimo ze mam kilku przyjaciol z Francji (wyjatki ) to jednak ogolem narod jest bardzo niesympatyczny i odrzuca mnie od nich na kilometr. Jak widze nie jestem odosobniona w swoich odczuciach a to o czyms swiadczy.
    A co do przesiadki 55 minut na ogol wystarczy, pytanie czy samolot przyleci o czasie. Na to nikt nie ma wplywu

  12. #12
    Awatar Gata

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Gdańsk

    Domyślnie

    No zaintrygowaliście mnie, a już Ty Agi najbardziej. Bywałaś przecież w bardziej egzotycznych krajach o zupełnie innej kulturze. Powiedzcie czemu aż takie negatywne te Wasze opinie. "Mentalność", "podejście do ludzi", "niesympatyczni" - czyli co, w przełożeniu na normalne codzienne przypadki?

  13. #13

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN/EPGD

    Domyślnie

    Tak jak napisalem, trudno jest to na przykladach opisac. Powiem, ze wyjezdzajac z Holandi czy Kuby czulem pragnienie powrotu (nadal czuje). Natomiast wyjezdzajac z Francji czulem niechec. Na moje odczucia skladaja sie takie najzwyklejsze sytuacje, typu obsluga w sklepach (nie mowie tutaj o Kubie, bo tam ich nie ma), pytanie kogos o droge czy o jakas pomoc. W Holandi mozesz kazdego zaczepic i spokojnie pogadac. Wszyscy sa jakos mile nastawieni. Na Kubie to samo. Zas we Francji jest zupelnie inaczej.

    Mowie, to sa moje odczucia i moze nie najlepsze przyklady. Ale Francuzow nie lubie.

  14. #14
    Awatar Estraven

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Gata
    "Mentalność", "podejście do ludzi", "niesympatyczni" - czyli co, w przełożeniu na normalne codzienne przypadki?
    Brzmi jak wylistowanie tych spraw, które powodują, że zawsze czuję się średnio, gdy wracam do Polski... Trzeba będzie sprawdzić kiedyś tę Francję.
    _____________________________________
    Pingwiny nie mogą latać, bo nie mają śmigieł

  15. #15
    Awatar clmisiu

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków, Gorce

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Spotter
    Na moje odczucia skladaja sie takie najzwyklejsze sytuacje, typu obsluga w sklepach (nie mowie tutaj o Kubie, bo tam ich nie ma), pytanie kogos o droge czy o jakas pomoc.
    Znam Francję i nigdy nie spotkałem się z niemiłością w tym pięknym kraju. Znasz francuski?? Jak nie, to nie możesz mówić, że są niesympatyczni. Nie uwierzę też, że po angielsku sobie z nimi gadałeś.

  16. #16

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN/EPGD

    Domyślnie

    Francuskiego nie znam. Staralem sie po angielsku, ale wlasnie - oni sa tak zadufani w swoim jezyku, ze z nimi sie nie idzie dogadac w tym jezyku (angielskim). I od razu jak tylko slysza angielski, robia sie zupelnie inni. Przyklad chociazby taki, ze gdy kolezanka zamawiala po francusku, obsluga byla uprzejma i mila. Gdy ja probowalem po angielsku, nawet nie probowali, tylko po chwili zaczeli olewac. Musialem poprosic o pomoc kolezanke. To jest jeden z przykladow, ktore mnie tam wqrzyly.

    A na Kubie, mimo ze nie wszyscy znaja angielski, to i tak sie staraja (najczesciej oni po hiszpansku, a ja po polsku - bo po co sie starac po ang, skoro nie umieja) i zawsze sie jakos czlowiek dogada - czy to na migi, czy podejdzie ktos, kto zna angielski.

  17. #17

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Spotter
    Francuskiego nie znam. Staralem sie po angielsku, ale wlasnie - oni sa tak zadufani w swoim jezyku, ze z nimi sie nie idzie dogadac w tym jezyku (angielskim). I od razu jak tylko slysza angielski, robia sie zupelnie inni. Przyklad chociazby taki, ze gdy kolezanka zamawiala po francusku, obsluga byla uprzejma i mila. Gdy ja probowalem po angielsku, nawet nie probowali, tylko po chwili zaczeli olewac.
    A próbowałeś chociaż grzecznie (po francusku, kwestia nauczenia się pięciu zdań fonetycznie) spytać czy mówią po angielsku? Czy też od razu, w chamerykańskim stylu, no bo przecież wszyscy na świecie angielski znać muszą?

    To jest standardowy problem z Francuzami i ja ich rozumiem. Sam, gdy jeszcze nie mówiłem dobrze po francusku, spotykałem się z czymś wręcz odwrotnym: próbowałem mówić po ichniemu, spotkało się to z wyrozumiałym uśmiechem, ale jak mi nie szło, to sami pytali, czy po angielsku bym nie wolał. Ale właśnie klucz tutaj tkwi w tym "próbowałem".

  18. #18
    Awatar pbciderek

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez muflon
    A próbowałeś chociaż grzecznie (po francusku, kwestia nauczenia się pięciu zdań fonetycznie) spytać czy mówią po angielsku? Czy też od razu, w chamerykańskim stylu, no bo przecież wszyscy na świecie angielski znać muszą?
    Już to widze jak Francuz się uczy kilku zdań po polsku gdy chce sie o coś zapytać w Polce
    [SIGPIC][/SIGPIC]

  19. #19

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pbciderek
    Już to widze jak Francuz się uczy kilku zdań po polsku gdy chce sie o coś zapytać w Polce
    No patrz, a ja widziałem... ba, często zdarza mi się, że ktoś nowo poznany pod płotem, dowiadując się, że jestem Polakiem, łamie sobie język próbując powiedzieć "dzzzięę dobry" albo "cieść"

    Nie chodzi o to żeby się "uczyć języka", ale o jakąś taką elementarną grzeczność... no nie wiem, dla mnie to jest tłumaczenie oczywistych rzeczy :/ Ja się kurde do trzech zdań po holendersku (koszmar) zmusiłem jadąc na Leeuwarden i Schiphol, francuski przy tym to jest bułka z masłem.

  20. #20
    Moderator
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez muflon
    Cytat Zamieszczone przez pbciderek
    Już to widze jak Francuz się uczy kilku zdań po polsku gdy chce sie o coś zapytać w Polce
    No patrz, a ja widziałem... ba, często zdarza mi się, że ktoś nowo poznany pod płotem, dowiadując się, że jestem Polakiem, łamie sobie język próbując powiedzieć "dzzzięę dobry" albo "cieść"

    Nie chodzi o to żeby się "uczyć języka", ale o jakąś taką elementarną grzeczność... no nie wiem, dla mnie to jest tłumaczenie oczywistych rzeczy :/ Ja się kurde do trzech zdań po holendersku (koszmar) zmusiłem jadąc na Leeuwarden i Schiphol, francuski przy tym to jest bułka z masłem.
    E, to jest chyba domeną Francuzów, jak byłem na Arlandzie to bez problemów i z uśmiechem wszyscy ze mną rozmawiali po angielsku (wyjątkiem był taksówkarz jeden - akurat ten z którym jechałem ), w Hahn podobnie, na Islandii to już praktycznie każdy mówił perfekcyjnie po angielsku i był niesamowicie przyjazny.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


Strona 1 z 11 1 2 3 ... OstatniOstatni

LinkBacks (?)

  1. 11-06-2015, 21:58
  2. 02-06-2015, 20:49
  3. 21-03-2015, 06:08
  4. 10-03-2015, 10:24
  5. 08-03-2015, 21:48
  6. 08-03-2015, 21:12
  7. 21-01-2015, 21:22
  8. 18-12-2014, 15:24
  9. 09-12-2014, 10:50
  10. 09-12-2014, 10:23
  11. 07-11-2014, 22:10
  12. 06-08-2014, 13:58
  13. 25-06-2014, 22:16
  14. 06-06-2014, 09:06
  15. 10-04-2014, 14:27
  16. 28-02-2014, 17:41
  17. 04-02-2014, 13:51
  18. 13-01-2014, 21:54
  19. 31-12-2013, 09:16
  20. 24-12-2013, 07:05
  21. 24-12-2013, 07:01
  22. 24-12-2013, 03:06
  23. 08-12-2013, 11:51
  24. 28-11-2013, 21:30
  25. 26-11-2013, 09:28
  26. 19-11-2013, 11:55
  27. 12-11-2013, 11:31
  28. 27-10-2013, 09:29
  29. 26-09-2013, 21:26
  30. 26-09-2013, 20:29
  31. 22-09-2013, 11:36
  32. 18-09-2013, 19:03
  33. 21-08-2013, 09:40
  34. 22-07-2013, 19:24
  35. 13-03-2013, 11:44
  36. 10-02-2013, 14:42
  37. 11-01-2013, 23:38
  38. 22-12-2012, 22:00
  39. 19-12-2012, 13:20
  40. 19-12-2012, 13:17
  41. 09-12-2012, 20:32
  42. 02-11-2012, 20:29
  43. 30-10-2012, 20:23
  44. 22-10-2012, 08:27
  45. 19-10-2012, 13:07
  46. 11-10-2012, 12:44
  47. 21-09-2012, 22:26
  48. 22-08-2012, 17:45
  49. 06-08-2012, 11:44
  50. 02-08-2012, 13:43

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •