Kody linii:
IATA: B6
ICAO: JBU
Strona linii lotniczej:
http://www.jetblue.com
Informacje nt foteli:
http://www.seatguru.com/airlines/Jet...nformation.php
Informacje nt floty:
http://www.airfleets.net/flottecie/J...%20Airways.htm
Kody linii:
IATA: B6
ICAO: JBU
Strona linii lotniczej:
http://www.jetblue.com
Informacje nt foteli:
http://www.seatguru.com/airlines/Jet...nformation.php
Informacje nt floty:
http://www.airfleets.net/flottecie/J...%20Airways.htm
Ostatnio edytowane przez raffij ; 10-07-2010 o 13:32
7D B6 CO C0 EI FR K2 LO NB U2 YG VY VV W6 WN WU
Moja pierwsza przygoda z Jetblue zakończyła się totalną frustracją. Rezerwowałem bilet one-way na ich stronie (za pośrednictwem kolegi). W ostatnim momencie, w trakcie przetwarzania transakcji pojawił się błąd, ale miejsce w systemie wyglądało na zabookowane, przyszedł tez mail z paypala.
Zadzwoniłem na infolinię JetBlue. Uprzejma pani powiedziała, że transakcja będzie anulowana i że powinienem zabookować raz jeszcze miejsce, przy użyciu karty kredytowej.
Próbowalem przez godzinę. Miejsce, na którym mi zależało (obok mojej dziewczyny) było cały czas zajęte.
Zadzwoniłem raz jeszcze. Kolejna miła pani radziła mi czekać (a przecież mogłem kupić miejsce obok i później zmienić numer). Powiedziała, że system tak działa; że powinienem czekać.
Przez kilka godzin próbowałem.
W końcu miejsce się zwolniła, ale cena lotu poszła do góry o $50 USD (efektywnie o $70)!!!
Czuje się jak głupek. Mogłem kupić miejsce, później zamienić i byłoby po problemie. Ale nie... coś mnie podkusiło, aby posłuchałach rad customer care. W mailach, które wymienialiśmy najpierw zwalili winę na Paypala, a później na moje niezrozumienie zasad działania taryf. Po kiego diabła radzili czekać...
Odradzam kontaktów z JetBlue.
Pozdrawiam. Sfrustrowany.
Kelcon.
Ostatnio edytowane przez raffij ; 10-07-2010 o 13:30
7D B6 CO C0 EI FR K2 LO NB U2 YG VY VV W6 WN WU
A ja chciałem kupić ze dwa bilety na JetBlue, ale będę leciał sam, więc może nie będzie mi zależeć na konkretnym miejscu koło kogoś. Raczej na oknie, a tych jest zdecydowanie więcej w samolocie.![]()
Ostatnio edytowane przez kelcon ; 02-07-2009 o 19:22
7D B6 CO C0 EI FR K2 LO NB U2 YG VY VV W6 WN WU
Dla mnie to był pierwszy raz. Może stąd ten szok. Zawsze do tej pory kontakty z różnego rodzaju biurami obsługi klienta kończył się mniej lub bardziej pomyślnym rozwiązaniem sprawy (np. w świętej pamięci Sterlingu).
A przekonywać Cię nie chcę. Każdy wyciąga wnioski, jakie chce. Ja się w każdym razie na tej sytuacji czegoś nauczyłem
Pozdr.
7D B6 CO C0 EI FR K2 LO NB U2 YG VY VV W6 WN WU
WItam.
W ubiegłym roku zakupiłem u nich bilety z JFK. Miałem pracownicze na inne linie lecz niestety każdy rejs był przewalony. Powiedziano mi że bilety można zwrócić, żaden problem jedynie poniosę opłatę 100$. OK - myślę sobie. Udało nam się polecieć AA (dzięki p.Andrzejowi z obsługi pax - pzdr). Dzwonię na infolinię i dowiaduję się że cała kwota przepadła! Boksowałem się z nimi mailowo kilka dni i przyznali mi ważny 1 rok kredyt do zrealizowania na ich trasach pomniejszony o owe 100$. Połowiczne załatwienie sprawy - jak stwierdziła pani - w drodze wyjątku. Ogólnie sporo nerw mnie to kosztowało. Wybieram się nimi w lutym, zobaczymy. Ludzie których tam poznaliśmy ogólnie byli zadowoleni z ich usług.
Pzdr.
A ja mam pozytywne doświadczenia z JetBlue i wszystkim polecam. To jedne z najlepszych tanich linii w USA. Z customer care w każdych liniach zdarzają sie przykre sytuacje. Pracowalam jako agent rezerwacji w biurze podrozy przez 3 lata i spotykalam sie z przedziwnymi sytuacjami jak np. rozlaczanie sie customer care w polowie rozmowy, arogancja, nieinformowanie o wszystkim, czy zwykla niechec. A zdarzali sie tez ludzie z ktorymi niemal mozna sie bylo zaprzyjaznic, pogadac o pogodzie i poplotkowac. Na tych stanowiskach jest zazwyczaj bardzo duza rotacja, ciagle szkoleni sa nowi ludzie, ktorzy nie zawsze wszystko wiedza i nie umieja zalatwic sprawy tak jak powinni.
Z JetBlue customer care nie mialam do czynienia, bo wszystko zawsze bylo super. Lubie ich samoloty, skorzane siedzenia, fajne nazwy samolotow, terminal 5 na JFK, duzo połączeń i personel pokladowy czesto z poczuciem humoruBlue chips jako snack i nakladke na oczy na nocnych lotach
Happy jetting!![]()
Student jak to student, szukalem najnanszego biletu do nyc, z Sacramento do JFK za 99$ JetBlue znalazlem!! Radosci nie bylo konca bo konkurencja serwowala 50% ceny wiecej minimum. Nastepnego dnia wracam na strone uzbrojony w karte kredytowa i... zdziwko... cena spadla do 69$
A lot przyjemny, nocny, dla kazdego PTV, i po raz kolejny niezapomniany oswietlony Manhattan
Chcąc nie chcąc przeleciałem się z nimi. Wrażenia dość pozytywne. Załoga miła, z odrobiną luzu (co prawda to nie Southwest, ale na pewno mniej "przejęci" rolą niż w CO). Boarding bardzo uporządkowany. Lądowanie na JFK najbardziej łagodne spośród wszystkich do tej pory mi danych. Gdyby nie te przygody z Customer Care, to oceniłbym ich bardzo pozytywnie. Ostatnio mój przełożony opowiadał mi o swoich przeprawach z ich obsługą klienta (ponad godzina rozmowy z konsultantką w oczywistej sprawie, szczęśliwie dla niego zakończona). Wychodzi, że póki nic się nie dzieje i nie trzeba dzwonić na infolinię, to wszystko z nimi jest ok.
Pozdrawiam!
7D B6 CO C0 EI FR K2 LO NB U2 YG VY VV W6 WN WU
Właśnie jestem po moich rejsach z JetBlue. Miały być dwa, a zrobiły się trzy! Ale o tym za moment.
Na pierwszy mój rejs z JetBlue się ... spóźniłem.Wszystko za sprawą 2,5 godzinnego opóźnienia Aer Lingus na JFK. Spóźniłem się tylko 10-15 minut, ale już było za późno na nadanie bagażu i pójście do gate'e. Ale pani od razu przesunęła mnie na standby, niestety na kolejny dzień na 6 rano, co spowodowało, że musiałem wliczyć JFK do mojej listy lotnisk, na których spałem. Pani powiedziała, że lepiej spać na T4, a nie na ichnim T5, gdyż tam mam większy wybór jedzenia.
Rano byłem na odprawie jakoś koło 4, a na rejs o 6 zabrałem się bez problemu. Mój bagaż także.
Opóźnienie Aer Lingusa miało także tę konsekwencje, że skrócił mi czas w Niagara Falls, gdyż mój kolejny rejs z JetBlue był na ten sam dzień, co dolot z JFK. I na niego... także się spóźniłem,a to za sprawą kierowcy autobusu z Niagara Falls na lotnisko w Buffalo, który będąc już opóźniony nie raczył nawet zatrzymać się na przystanku, tylko pojechał sobie dalej, a ja nie zauważyłem jego szybkiego przejazdu przez główny dworzec Niagara Falls. Postanowiłem zaczekać zatem na kolejny kurs, który był 2 godziny później (dokładnie 5 minut przed odlotem mojego rejsu), wiedząc, że i tak się spóźnię na ten rejs, a na taxi mnie za bardzo stać nie było. Ale co tam, do odważnych świat należy.
Na lotnisko przybyłem 45 minut po odlocie mojego samolotu i miło powiedziałem na ichniej odprawie, że oto się spóźniłem. Pani poklepała na klawiaturze i ... wstawiła mnie na standby, w dodatku z przesiadką na JFK. Ostatni rejs na JFK odlatywać miał za 20 minut, ale pani spokojnie powiedziała, że jest opóźniony przynajmniej godzinę, gdyż samolot jeszcze nie wystartował z JFK do Buffalo. Okazało się, że był opóźniony prawie 2 godziny. Gorsze było to, że miał być w 100% pełen, co wiązało się z tym, że mój standby by nie pomógł i wtedy bym został zamieniony na poranny rejs bezpośredni do BOS. Ale okazało się, że jednak ktoś się nie pojawił i dostałem się na pokład. Podobnie na JFK, gdzie dzięki opóźnieniu nie musiałem czekać, tylko prawie od razu z wyjścia z samolotu wszedłem na pokład kolejnego. Mój bagaż także, jak się okazało. Na rejs JFK-BOS było w ogóle około 20 standby-ów.
Zatem moja ocena JetBlue jest absolutnie pozytywna. Na nią składają się także samoloty Embraer 190, którymi leciałem po raz pierwszy + bardzo fajnie wyluzowana załoga, ale spełniająca wszystkie standardy + nieograniczona ilość napitków bezalkoholowych i snaków + PTV + ... niebieskie czipsy, które widziałem pierwszy raz w życiu (nie smakowały mi).
Zdecydowanie będę w przyszłości polować na "miesięczny bilet po siatce JetBlue" za 599 USD.![]()
Oj już nie przesadzajmyJakieś ichsiejsze solone był ok. A co do tych niebieskich to.... jak następnym razem będę leciał jetBlue to ograniczę się do orzeszków
albo samej kawy(dunkin donuts jak dla mnie jest plusem na ich pokładzie).
A tak przy okazji to ja streszczę swoje wrażenia po moim półtora lotu na ich pokładzie. A więc pierwsze spotkanie z B6 całkiem ok-A320, mało ludzi, dużo miejsca, ładna współpasażerka na miejscu DI te całe 15 minut minęło całkiem miło. Później powrót na lotnisko, siedzenie przez 1h w samolocie, w którym zaczynało się robić duszno. I to podobało mi już mniej no ale awaria to zdarzenie losowe więc cóż poradzić, ą załoga dwoiła się i troiła żeby dało się wysiedzieć. Piloci cały czas podawali info w stylu już wiemy co było nie tak, zaraz to naprawimy i lecimy, aż w końcu proszę wyjść nasi pracownicy się państwem zaopiekują. No i ta opieka to minus. Praktycznie minimum wiadomości, wielki chaos. Zajęli się ludźmi, którzy mieli przesiadkę na JFK gdzieś dalej(rozumiem), a tych którzy lecieli tylko na JFK to hmmm tak trochę sobie olali(nie rozumiem). W końcu zdążył przylecieć samolot z JFK, który robił następny lot. Na moje pytanie czy chociaż część z nas nim wyślą usłyszałem NO
Moja mina w tym momencie była chyba bezcenna. I tak samolot sobie stał ja coraz mniej lubiłem jetBlue ale do zajmowania się nami przyszedł jeszcze jakiś pracownik więc jego też zapytałem się czy polecimy.....i polecieliśmy
jeszcze tylko pytanie o to jak moja walizka wygląda i boarding w ręku. Tym razem Embraer i miejsce 1B(zaoszczędziłem 20$). Duuuużo miejsca, kolejna kawa i tym razem orzeszki
Lot bez rewelacji no ale to krajówka i ekonomik więc czego się spodziewać, a jak na USA to nawet więcej niż można się spodziewać. PTV umilają życie tyle, że w moim działał 1 (słownie:jeden) kanał. Lądowanie na JFK i przejeżdżamy obok zaparkowanego A380. Hmm może jednak dobrze, że samolot się zepsuł i leciałem nastepnym... I terminal 5/08 całkiem, całkiem.
Podsumowując mimo przejść linia całkiem fajna oferująca jak na amerykańskie standardy, na pokładzie produkt o klasę lepszy niż konkurencja. Ogólnie oceniam ich ok bo przecież o awarię ich obwiniać nie można, zresztą przysłali e-mail z przeprosinami i voucher. Mam nadzieję, ze nikt nie usną czytając to![]()
Bookmarks