Miałem ostatnio dosyć niecodzienną sytuację. Otóż w wyniku przeniesienia w ostatniej chwili spotkania z Duesseldorfu do Stuttgartu, musiałem przebookowywać bilety na wylot jeszcze tego samego dnia, z powrotem w ciągu 24h, w piątek wieczorem.

Jako, że nasz drogi LOT ostatnio zrezygnował z latania do Stuttgartu, trzeba latać z przesiadką, bo w tym przypadku lot LH w południe ani Germanwings jeszcze rzadziej nie są opcjami.

Jedyne możliwości pasujące do terminarza były WAW-ZRH-STR (LX by Contact)i STR-MUC-WAW (LH + LO, ale miejsca LH). W eko nie było miejsc ze względu na WAW-MUC-WAW, więc na całość poszedł elastyczny biznes za ponad 5k (!).

Spotkanie skończyło sie późno, było ryzyko, że na lotnisku będę na 0,5h przed odlotem, więc zrobiłem check-in przez internet przez telefon na jakieś 45 min przed odlotem z STR. I tu dziwna sprawa, na lot MUC-WAW wyskoczyło mi miejsce w klasie eko.

Na lotnisku okazało się, że rzeczywiście, na ten lot, na który już wcześniej nie było eko, i który był powodem kupienia biletu w C teraz sprzedali więcej biznesu niż było miejsc i to w śmiesznym ERJ 145.

Generalnie procedura jest taka, że powinienem dostać zwrot za ostatni odcinek i zajmuje się tym agent, w tym przypadku American Express. Ale mimo tego czuję sie nieco zapięty.

Ktoś miał już taki przypadek? Czy można się domagać dodatkowych kompensat?