Pokaż wyniki od 1 do 14 z 14
  1. #1
    Awatar twinsen

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Będzin

    Domyślnie Jakość serwisu w oczach różnych ludzi...


    Polecamy

    Taka mnie refleksja naszła... Czy te ciągłe krytyki LCC, albo że w jakimś stopniu
    zwykły drogi przewoźnik niedotrzymał jakości obsługi - to jest aż tak ważne?

    Spójrzmy na to z punktu widzenia Polaka. Polak, to ktoś taki, kto ma zbyt wygórowane
    wymagania, w stosunku do ceny (umówmy się, że CENA jest OK, czyli decydujecie
    się lecieć i dla was CENA jest OK).

    Czy tylko my narzekamy?
    A jeśli już narzekamy, to na co?
    Może to, na to narzekasz Ty - pasażer linii X, nie stanowi dla innego pasażera jakichkolwiek
    przeszkód?

    Może to, że lot się opóźnił 20 minut, były kolejki przy check-in, ktoś zakwestionował
    twój bagaż, albo taśma na lotnisku docelowym była nieczynna pół godziny - wpływa
    na twoje samopoczucie?

    Piszę to z punktu widzenia miłośnika lotnictwa. Dla mnie spanie na lotnisku jest OK.
    Inni potrzebują hotelu za xx EURO. Ja kocham samoloty, więc to czy w LCC jest
    takie a nie inne upakowanie foteli, po prostu olewam. Na współpasażerów w LCC
    biorę poprawkę - alkoholową. To ich sprawa, ich ryzyko.

    Wreszcie, gdy lot odwołają,godzę się z tym faktem. Należę do osób, które rozumieją.
    Nie lubię robić zadymy, tam gdzie nie potrzeba. Jestem spolegliwy i mało agresywny.
    Tak jak nie rozumiem pośpiechu ludzi na autostradzie, tak nie rozumiem pośpiechu
    przy czynnościach typu odprawa czy boarding.

    Zastanawiam się, czy prawa które mamy, nie kolidują czasem a naszą własną
    pasją wersją papierową, bardziej wytrzymałą?
    --
    Leszek A. Szczepanowski


  2. #2
    Awatar voyager747

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Jeśli lot jest opóźniony o 20 minut, to nikt nie robi awantury, ale jeśli jakieś wakacyjny czarter jest opóźniony o 8 godzin, to już nie jest fajnie. W ostatnim sezonie wakacyjnym sporo było takich niezbyt udanych lotów.

  3. #3

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    twinsen, w tym właśnie rzecz, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" Miłośnik lotnictwa będzie inaczej patrzył na wiele spraw - dla niego awaryjne lądowanie to kolejna przygoda i możliwość porobienia dodatkowych fotek na kolejnym lotnisku - dla zwykłego turysty to chwile grozy mogące spowodować nieodwołalną, życiową awersję do awiacji w jakiejkolwiek formie Pamiętaj, że turyści to niekoniecznie miłośnicy podniebnych przygód (często nawet wręcz przeciwnie - patrz temat SPL) - korzystają z samolotu jako środka transportu z/do - lecą, aby wypocząć a niekoniecznie szukać przygód
    Pozdrawiam serdecznie

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez twinsen
    Może to, że lot się opóźnił 20 minut, były kolejki przy check-in, ktoś zakwestionował
    twój bagaż, albo taśma na lotnisku docelowym była nieczynna pół godziny - wpływa
    na twoje samopoczucie?

    Piszę to z punktu widzenia miłośnika lotnictwa. Dla mnie spanie na lotnisku jest OK.
    Inni potrzebują hotelu za xx EURO. Ja kocham samoloty, więc to czy w LCC jest
    takie a nie inne upakowanie foteli, po prostu olewam.
    Jestem tago samego zdania

    Pzdr,
    Sebek.


  5. #5
    Awatar voyager747

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Jeśli się lata na trasach krótkich i lot trwa 2 godziny, to nie ma problemu, ale jak się leci 12 godzin, to ilość miejsca w samolocie ma znaczenie.
    Jeśli lecisz na drugi koniec świata, masz klika przesiadek, to wszystko ma znaczenie.
    Ja też lubię latać, ale jak jesteś 30 ą godzinę w podróży od wyjścia z domu czy hotelu, to nawet widok A380 już tak nie cieszy, człowiek jest już zmęczony.
    Przy długich podróżach wszystko ma znaczenie.
    Jak trochę polatacie, to może zmienicie zdanie

  6. #6
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Moze to moje zboczenie marketingowe ale dokladnie wiem za co place - jezeli lece C0 nie narzekam ze jest 6 godzin opoznienia bo wiem za co zaplacilem, ale jak lece w pelnej taryfie LO, LX czy LH oczekuje konkretnego poziomu obslugi. Generalnie wydaje mi sie ze w Polsce mamy stosunkowo niska swiadomosc konsumencka co sie objawia czesto przy podrozach lotniczych ktore przez dlugie lata byly synonimem luksusu i niewazne ze teraz ta podroz kosztuje 49PLN - lece samolotem i jestem najwazniejszy z calej wioski i wszyscy kolo mnie musza tu skakac
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  7. #7

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Myślę, że w wielu przypadkach opinie innych ludzi trzeba brać z pewnym dystansem. Wielokrotnie już przekonałem się, że to co dla jednych jest nieakceptowalne, mnie wydawało się całkiem ok i odwrotnie.
    Naszym lotniczym malkontentom przydałoby się polatanie po US. Mnie to najbardziej przypominało jeżdżenie po Polsce PKSem
    Uważam jednak, że nie jest istotne ile płacimy za bilet- obie strony godzą się na tę transakcję, a jedna z nich gwarantuje, że za konkretną wartość usługę wykona należycie. Gdyby było inaczej, ceny byłyby wyższe- prawo rynku.
    Nie jest zatem niczym szczególnym zdenerwowanie na opóźnienie u któregokolwiek z przewoźników. Bez względu na to jak długie.

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    NS

    Domyślnie

    Jak mam jechać PKP i się spóźni 20 minut to przeżyję, powyżej 60 minut łapie mnie irytacja gdy kolejny raz słyszę "opóźnienie pociągu może ulec zmianie" Podobnie z samolotem. Jak wiem co mnie czeka to jest dobrze. Jak siedzę 5 h i nie wiem czy wystartuję dziś , za 5 minut czy za miesiąc to mnie to lekko zaczyna drażnić.

  9. #9
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen
    Moze to moje zboczenie marketingowe ale dokladnie wiem za co place - jezeli lece C0 nie narzekam ze jest 6 godzin opoznienia bo wiem za co zaplacilem, ale jak lece w pelnej taryfie LO, LX czy LH oczekuje konkretnego poziomu obslugi. Generalnie wydaje mi sie ze w Polsce mamy stosunkowo niska swiadomosc konsumencka co sie objawia czesto przy podrozach lotniczych ktore przez dlugie lata byly synonimem luksusu i niewazne ze teraz ta podroz kosztuje 49PLN - lece samolotem i jestem najwazniejszy z calej wioski i wszyscy kolo mnie musza tu skakac
    Czy uwazasz, ze ludzkosc zaszla do takiego momentu, ze licza sie tylko pieniadze?

    Wybacz, ale uwazam, ze niezaleznie od tego, czy zaplace 1 zł czy 1000 zł za bilet oczekiwac mam prawo takiego samego traktowania jesli lece ta sama klasa serwisowa. To, ze placisz taryfe Y, podczas gdy ja taryfe T, jest tylko i wylacznie Twoim wyborem odpowiednich warunkow rzadzacych biletem. Generalnie dostajesz w lapke te sama bulke co ja.

  10. #10
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Ale chyba dość wyraźnie napisałem że chodzi mi o rozróżnienie LCC vs linie tradycyjne...
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  11. #11

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie

    Myślę, że ludzie płacący z LOTowska transatlantycką klasę biznes, i czytający na lot.com o komforcie, wysokiej jakości, itd. mogą narzekać! (mówię oczywiście o starej klasie biznes).
    Klasa ekonomiczna w LOT jest naprawdę przyjemna. Gdyby jeszcze było PTV to by było na 6.

    Ja właściwie nigdy nie narzekam. Raz jedynie na bujający się fotel w CLW.

  12. #12
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Teraz oprocz LPF trzy pozostale samoloty maja nowa klase biznes.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  13. #13

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen
    Teraz oprocz LPF trzy pozostale samoloty maja nowa klase biznes.
    Fakt. Nie zmienia to faktu, że jednak jest to archaiczny przedział, mimo tego że nawet te fotele są lepszej jakości niż te pozostałe ze starych klas biznes.
    Już LOT mógłby się szarpnąć na 18 foteli i do tej maszyny.

    A wiecie może czy w rejsie które obsługuje właście SP-LPF LOT sprzedaje 24 czy też 18 miejsc klasy biznes?
    Jak nim leciałem to było w kabinie 17 osób.

  14. #14
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie


    Polecamy

    Sprzedaja wszystko (oprocz ORD, gdzie sa dwa miejsca wolne dla kokpitu).
    Prawde mowiac mialem nadzieje ze przeloza fotele z PE do PF i ujednolica klase biznes.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


LinkBacks (?)


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •