Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 21
Like Tree1Likes

Wątek: CONDOR - recenzje

  1. #1
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie CONDOR - recenzje


    Polecamy

    Kody linii:
    IATA: DR
    ICAO: CFG

    Strona linii lotniczej:
    Condor - Born to fly.

    Informacje nt foteli:
    brak

    Informacje nt floty:
    Condor Fleet - Airfleets
    no risk, no fun ;D


  2. #2
    lizbona
    Goście

    Domyślnie

    Leciał ktoś ich Boeing'iem 757-300 lub Boeing'iem 767-300ER ?? Jakie warunki na pokładzie?? Jak wyglada sytuacja z fotelami? standard czy bardziej ściśnięte? Za miesiac lece nimi na wakacje i będzie to mój pierwszy lot liniami czarterowymi i nie wiem czego mam sie spodziewać

  3. #3
    Awatar Rafox

    Dołączył
    Mar 2010
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Leciałem ich 767 z EDDF do MMUN i MDPC Fotele nawet ok raczej nie były ściśnięte , Samoloty czyste nawet dobry catering. Często mają opóźnienie. W MMUN przesunęli wylot na następny dzień.

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    cześć,

    dawno już z nimi nie leciałem, a w styczniu będziemy podróżować na trasie SXF-TFS. Z informacji na ich stronie wynika, że lot będzie się odbywał Airbusem A320. Lecieliście może takim ich sprzętem? Jak wrażenia, albo sugestie, co do miejsc?

    Pozdrawiam, Bartek

  5. #5

    Dołączył
    Mar 2010
    Mieszka w
    Długołęka WRO

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tropikey Zobacz posta
    cześć,

    dawno już z nimi nie leciałem, a w styczniu będziemy podróżować na trasie SXF-TFS. Z informacji na ich stronie wynika, że lot będzie się odbywał Airbusem A320. Lecieliście może takim ich sprzętem? Jak wrażenia, albo sugestie, co do miejsc?

    Pozdrawiam, Bartek
    W zeszłym roku SXF-HER-SXF na A320. Co do wrażeń - siedzenia wygodne takie kanapowe jak w np. w E170. Inne subiektywne wrażenie, że nie tak ciasno jak w innych niemieckich czarterowych B738, catering OK (lepszy niż w AB).

  6. #6

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    dzięki za info.
    A jak wygląda "rozrywka". Lot na Teneryfę będzie trochę dłuższy, niż do Heraklionu, więc ta kwestia będzie też bardziej istotna ;-)
    Pamiętam, że lepiej zabrać swoje słuchawki, bo za pokładowe kasują, ale nie pamiętam, jak jest z monitorami - fotelowe, czy spuszczane?
    Pozdrawiam, Bartek

  7. #7

    Dołączył
    Mar 2010
    Mieszka w
    Długołęka WRO

    Domyślnie

    Ekrany z sufitu. Od maja tego roku latam z małym, leciutkim i tanim (Samsung) 10" notebookiem. Bateria trzyma do 6 godzin. Trochę z niego żółw ale w zupełności wystarcza aby zabić nudę.
    Poza tym przelot jest punktowany w m&m.
    Ostatnio edytowane przez Grzechu1970 ; 03-09-2010 o 21:16 Powód: dodat

  8. #8

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Grzechu1970 Zobacz posta
    Poza tym przelot jest punktowany w m&m.
    Z tego, m. in. powodu warto pojechać do Niemiec, by w nich rozpocząć lot :-) A swoją drogą, szkoda, ze Condor nie operuje z Polski. Co prawda, są oferowane doloty z naszego kraju w ramach współpracy z innymi liniami, ale te są niestety mało atrakcyjne...

    Pozdrawiam, Bartek

  9. #9

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    cześć,

    dawno nikt o nich tu nie pisał (ostatni byłem ja ), więc odświeżę wątek, choć nie opinią, a pytaniem (opinię wpiszę w lutym, po locie).

    Mam kupione bilety na lot GDN-FRA-CUN (w jedną stronę, bo wracamy samolotem Air Berlin), w kl. ekonomicznej. Za 140 EUR od osoby mogę podwyższyć klasę do ekonomicznej premium. Cechy tej klasy znam, ale zastanawiam się, czy warto dorzucić tą kwotę?. Czy ta klasa w Condorze jest warta swej ceny? Gdyby to był lot europejski, albo np. na Kanary, w życiu bym nie zapłacił za podwyższenie klasy, bo to nie dłużej, niż 4,5 godziny lotu. Tu jednak chodzi o lot dwukrotnie dłuższy (nie licząc dolotu z Gdańska), więc być może sama większa przestrzeń na nogi jest wystarczającym argumentem (całą nasza trójka jest wysoka, choć chuda).
    Zaczynają właśnie odświeżanie wnętrza w swoich B 767 i jest szansa, że lecieć będziemy już w takiej odnowionej kabinie. O ile teraz ich "zwykła" klasa eco jest bardzo krytykowana, o tyle po jej odświeżeniu może nie będzie tak źle i okaże się, że jest ok bez wydawania 140 EUR od osoby?

    Co myślicie?

    Pozdrawiam, Bartek

  10. #10

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Ja mam doświadczenie 3x premium w Condorze i 2 x w Air Berlin w czwórkę i uważam, że to były dobrze wydane pieniądze. Nie chodzi o jedzenie, ale o zdecydowanie większą przestrzeń na nogi i wygodę latania. Enterteiment mnie nie interesuje na pokładzie, więc dla mnie charterami lata się tak samo w klasie ekonomicznej jak Qatarem czy Emiratami: jest cholernie ciasno. Przy lataniu ponad 8 godzin dla mnie najważniejsza jest wygoda, nie jedzenie i nie rozrywka, choć jedzenie jest w premium bardzo dobre, typu przystawka z łososia, na obiad stek wołowy, alkohol, deser, owoce, świeża sałata. Obsługa za każdym razem była miła.

  11. #11

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    dzięki!

    Utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że warto spróbować (choć trochę to niestety kosztuje). Szczerze mówiąc, zrobiłem już upgrade, nie czekając na odpowiedź. Teraz ciekawi mnie jeszcze, czy będziemy już mieć odnowione wnętrze, a przede wszystkim, czy przy okazji naszego rejsu Condor nie da takiego ciała z opóźnieniem, jak to mu się niestety od dłuższego czasu zdarza (ich facebook aż roi się od pretensji pasażerów). Nie mieliście przypadkiem takich przygód?

    Mam przy okazji pytanie o Air Berlin - ponieważ nie mają klasy Premium Economy, domyślam się, że korzystaliście z ich foteli XL-Seats (no, chyba że była to biznes klasa, ale na to już mnie nie będzie stać). Zastanawiam się, czy nie zarezerwować tego typu miejsc. W porównaniu z Premium Economy Condora jest to dużo tańsze, choć różnica w tym, co dostajemy w zamian też jest duża (w zasadzie chodzi tylko o więcej miejsca na nogi). Czytałem jednak, że z uwagi na lokalizację tych XL-Seats przy wyjściach awaryjnych, jest tam sporo chłodniej, niż gdzie indziej. Nie mieliście takiego wrażenia?

    Pozdrawiam, Bartek

  12. #12
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    2 lata latałem przy awaryjnych na long haulach w economy i jakoś nigdy mi zimno nie było.

    Te 140e to za obie strony?
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  13. #13

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Tych lotów było jednak więcej, więc mi się pomyliło, w AB była w dwójkę biznesklasa, a z 6-7 lotów z rodziną w Condorze, raz w powiększonym składzie 4+4+dwójka seniorów do Male i z Male do Monachium, raz w mniejszym 2+2, Dominikana, Azja. Doloty mieliśmy z Niemiec, nie z Polski, raz dojazd do Muc. Ostatni raz w składzie 4 na Zanzibar w lutym z Frankfurtu i to był jedyny lot z opóźnieniem, ale za to prawie dwudniowym. Była śnieżyca, nie wylecieliśmy przez całe popołudnie z Drezna, nocleg w hotelu, potem cały dzień czekania na lotnisku, przekładanie lotów do FRA, wreszcie wylot, kolejka do przebukowania i po północy start Etiopianem i tak dotarliśmy do Addis Abebeby i dalej na Zanzibar. Przebukowanie na normalną linię bez problemów, miła obsługa w Lufthansie, mimo, że na lotnisku był sądny dzień, tłumy koczujące 3 doby. Było kompletnie biało i to nie była wina linii, stały całe lotniska. Żadnych innych odwołań czy opóźnień nie było, chyba, że mówimy o symbolicznych rzędu pół godziny.W każdym razie, co jest wygodne -problemy poważniejsze załatwia się w Lufie, a oni mają więcej możliwości. Boarding jest taki sobie zarówno w MUC jak i FRA, czartery grupują wszystkich wcześniej i potem trochę mało eleganckie w ich wydaniu ładowanie, bo to jednak trwa. We FRA bardzo odległy terminal, 20-30 minut od centrum, znacznie skromniejszy niż Rzeszów czy Wrocław i bez sklepów, tylko mały kąt z napojami i kanapkami, restauracji tam nie ma, więc trzeba się wcześniej zaopatrzyć w picie na czekanie, bo do sklepiku jest kolejka.
    W biznesie ciut lepsze jedzenie, róża we flakonie, większa poduszka, koc no i clou - fotel.
    Gdzieś mam zdjęcia menu, jedzenia i z pokładu, w razie potrzeby służę.

    Nigdy nie było na pokładzie zimno, w pakiecie dla premium są skarpetki, zatyczki, słuchawki, poduszka i koc, coś do zakrywania oczu. Pamiętam raz były też piłki dmuchane dla dzieci, innym razem miniwarcaby, rysowanki, zgadywanki. Dopłatę za biznes w czarterze uważam za swój błąd i przesadę, tyle że się pierwsza ładuje, a premium za w sam raz i dobrze wydane pieniądze, moim zdaniem ta dopłata nie jest aż tak duża.
    XL nie znam.
    Rozrywkę pokładową oceniam na taką sobie, ale prawie nie korzystam bo zwykle odsypiam pracę na urlopie i potrafię usnąć na stojąco, a znawcą nie jestem. Filmy były na telewizorkach, familijne, języki zachodnie do wyboru. Małemu dziecku warto wziąć jakiś laptop, karty, gry, książki albo odtwarzacz, jeśli lubi, zwłaszcza, jeśli jeszcze nie zna dobrze języka, bo się wyczeka na lotniskach.

  14. #14

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cart Zobacz posta

    Te 140e to za obie strony?
    Niestety, tylko w jedną.

  15. #15

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    dzięki za obszerną odpowiedź. Wszystko już chyba jasne :-) Pozdrawiam i życzę kolejnych udanych lotów - jak się domyślam, też Condorem... Bartek

  16. #16
    Awatar Olson

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tropikey Zobacz posta
    dzięki za obszerną odpowiedź. Wszystko już chyba jasne :-) Pozdrawiam i życzę kolejnych udanych lotów - jak się domyślam, też Condorem... Bartek
    tak z ciekawości się zapytam - będziesz podróżował Condorem z jakimś biurem podróży? z tego co się orientuję to w tej chwili Neckermann współpracuje z Condorem.
    Pozdrawiam, Ola

  17. #17

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    cześć,

    lecimy, jako pasażerowi indywidualni. Z biurem się nie opłaca (choć trzeba przyznać, że akurat w przypadku Meksyku chyba zbyt dużo nie zaoszczędzimy w porównaniu do ofert "touroperatorów"), a poza tym mamy większą swobodę w uszyciu wyjazdu w taki sposób, by odpowiadał naszym potrzebom.

    Pozdrawiam, Bartek
    Olson likes this.

  18. #18

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    cześć,

    jeszcze jedna nowa rzecz, choć jeszcze nie przetestowana osobiście - oddali już do użytku pierwszego B 767, w którym zmodernizowano wnętrze (info, np. na ich facebooku). Jakież było moje zdziwienie, gdy doczytałem, że w kl. ekonomicznej pasażerowie mają na indywidualnych monitorach dostęp tylko do oferty podstawowej (1 film i 1 odcinek serialu), a za pełen dostęp trzeba zapłacić 7 EUR. Cóż, kwota może nie jest zabójcza, ale w mrowiu różnych dopłat, które pobierają, ta mocno osłabia pozytywny efekt modernizacji kabin...
    Na szczęście lecimy w premium economy, a tam - podobnie, jak w biznesie - cała oferta rozrywkowa jest w cenie biletu (o ile w ogóle załapiemy się na B 767 po modernizacji).

    Pozdrawiam, Bartek

  19. #19

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie

    jesteśmy już po locie GDN-FRA-CUN. Niestety, wbrew pierwotnym zapowiedziom na Facebooku Condora, nie udało się nam polecieć zmodernizowanym B 767 . Jedyna pociecha jest taka, że trafiliśmy na egzemplarz w malowaniu "retro" (pasjonaci będą pewnie wiedzieć, o który samolot chodzi). Brak "Wohlfliegzone" (jak nazywają w Condorze zmodernizowane wnętrze) oznacza jeden podstawowy minus - brak PTV. Niestety, w trakcie rejsu dziennego (a taki właśnie mieliśmy) jest to mocno odczuwalne, bo monitory sufitowe i brak możliwości wybrania sobie filmu, czy gry, dają w kość.
    Tyle jeśli chodzi o krytykę. Reszta to już same pochwały.
    Wbrew druzgocącej krytyce Condora prowadzonej na ich Facebooku przez pasażerów niezadowolonych z opóźnień i innych problemów, nasz lot był całkowicie wolny od jakichkolwiek nieprzyjemności. Boarding i odlot były punktualne, bagaż doleciał cały i zdrowy (inaczej, niż w Air Berlin, którym wracaliśmy), personel był bardzo miły, piloci unikali turbulencji (a może ich po prostu nie było?). Generalnie, było bardzo dobrze.
    Jak wspominałem wcześniej, szarpnęliśmy się na ich Premium Economy i mimo wcześniejszych obaw, czy warto dopłacić 150 EUR od osoby, teraz nie mam w tej sprawie żadnych wątpliwości. Różnica między zwykłą kl. ekonomiczną a premium jest ogromna. Najważniejsza jest oczywiście przestrzeń na nogi. Mam 188 cm wzrostu i bocianie nogi (zarówno jeśli chodzi o długość, jak i "grubość") i po pochyleniu oparcia praktycznie leżałem, nie dotykając kolanami poprzedniego fotela. Jak dla mnie bomba! Do tego, same fotele są szersze i wygodniejsze. Już za samą tą przyjemność byłbym skłonny dać sporą dopłatę, bo w czasie 11-godzinego lotu tak naprawdę właśnie wygoda siedzenia jest najważniejsza (moim zdaniem).
    Druga sprawa, to catering. Wystarczy wspomnieć, że moja córka, która jest alergicznie nastawiona do jedzenia w samolotach, którego najczęściej nawet nie otwiera (no, może za wyjątkiem deserów, czy jogurtów), tym razem wrąbała prawie wszystko. Posiłki były bardzo obfite, smaczne i estetycznie podane. Podglądałem, co niosą do zwykłej ECO i różnica była ogromna. Czułem się trochę nieswojo, gdy w ramach ostatniego (3-go) posiłku dostaliśmy tacę z bułeczkami, wędlinami, serkami, deserem i innymi pierdołami, a do ekonomicznej niesione były podgrzane rogale w woreczku (po 1 sztuce dla każdego). Do tego, w premium są nielimitowane i różnorodne alkohole w czasie posiłków i torba z fajnymi gadżetami (skarpety, "naocznik zaciemniający", szczoteczka, pasta). W starej konfiguracji nie widziałbym najmniejszego sensu dopłacania do jeszcze wyższej klasy, bo różnica w cenie byłaby już nieporównanie większa, a otrzymana usługa nie byłaby wcale dużo lepsza (ich stare fotele w Comfort Class nie są szczególne). Inaczej może być w zmodernizowanych maszynach, bo tam jest już Business Class, a nie Comfort Class i montowane tam fotele oferują chyba dużo wyższy komfort (choć nie są to jeszcze typowe "flatbed"). W każdym razie, niezależnie od tego, czy leci się ich zmodernizowaną maszyną, czy jeszcze starą (modernizacja ma się skończyć wiosną 2014), naprawdę warto dopłacić do Premium Economy, oczywiście tylko na trasach longhaul. Jeśli dopłata w jedną stronę nie jest wyższa, niż 150 EUR, są to dobrze wydane pieniądze, za które dostaje się bardzo dużą poprawę warunków podróżowania.

    Pozdrawiam, Bartek

  20. #20

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Gdynia, Poland

    Domyślnie


    Polecamy

    cześć,

    dla uzupełnienia mojej oceny Condora, teraz kilka słów o locie średniodystansowym (SXF-FUE). Podobnie, jak poprzednio, również tym razem lecieliśmy tą linią tylko w jedną stronę, a powrót mieliśmy Air Berlinem (o nich kilka słów w osobnym dziale).
    Tym razem nie było aż tak przyjemnie, jak do CUN, ale generalnie nie można rozpaczać.

    Na Schoenefeldzie (dawno tam nie byliśmy) postawili blaszany terminal identyczny z tym, który wykorzystywany jest przez Air Berlin na Teglu. Cóż, wrażenia estetyczne nie są z tego miejsca najwyższych lotów, ale da się przeżyć. Słabym punktem check-in'u było źle oznaczone stanowisko dla tych, którzy się już odprawili i chcą tylko oddać bagaż (czyli takich, jak my). Małą tabliczkę z odpowiednią informacją zobaczyliśmy dopiero po 10 czy 15 minutach stania w bardzo długiej kolejce. Dalej poszło już jednak błyskawicznie i punktualnie.
    W samolocie (A 321) mieliśmy wykupione siedzenia XL (po nocnej jeździe samochodem do Berlina było to zbawienie dla mego łaknącego snu umysłu ). Na tych dystansach to lepsze rozwiązanie, niż Premium Economy, bo jest o wiele tańsze, a dostaje się zdecydowanie więcej miejsca na nogi (w PE odstępy między rzędami są normalne, czyli małe, a jedyny bonus, to wolny fotel środkowy w trzyosobowym rzędzie). Co prawda w PE dostaje się lepsze jedzenie i picie, ale w trakcie ciut ponad czterogodzinnego lotu nie jest to aż tak istotne. Choć trzeba też szczerze dodać, że minimalizm Condora w ekonomicznej poszedł już chyba zbyt daleko - do jedzenia dostaliśmy bułkę niewiele większą, niż kajzerka, a wybór i ilość napojów też były mocno ograniczone.
    Największym mankamentem był personel pokładowy. Wiekowo bliżej, niż dalej do wieku emerytalnego (co samo w sobie mi nie przeszkadza, a czasem nawet działa pozytywnie, bo budzi zaufanie), a do tego sztywny i nieprzyjemny jak mało kiedy. Aż się człowiek bał odzywać, nawet po niemiecku... Wrażenie potęgował sam samolot, który swoje dobre lata miał już jakiś (znaczny) czas temu.
    Bilans lotu wypada tym razem na jakieś 6 (w skali od 0 do 10). Dobra cena (choć na pewno da się taniej) i punktualnie, ale mizerny catering, niemiły personel i sfatygowany samolot.
    Cały czas lepsze to jednak (moim zdaniem), niż czarter z GDN, tym bardziej, że bilet za dobrą cenę można było kupić z wielomiesięcznym wyprzedzeniem (a to pozwala zarezerwować hotele w dobrej cenie), a nie dopiero na kilka, czy kilkanaście dni przed lotem. A poza tym, każde z nas zebrało po 125 mil w M&M .
    Pozdrawiam, Bartek

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •