Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
  1. #1
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie AIR NEW ZEALAND - recenzje


    Polecamy

    no risk, no fun ;D


  2. #2

    Dołączył
    Jan 2014
    Mieszka w
    JP

    Domyślnie

    Lecialam w grudniu na trasie NRT-AKL, jednodniowy stopover in Auckland, potem kontynuacja do Tonga (AKL-TBU).
    Powrot TBU-AKL, 10 godzin w Auckland i kontynuacja do HKG.

    O ile lot NRT-AKL byl w miare cywilizowany, o tyle AKL-TBU i z powrotem to koszmar. Brudny samolot, syfiasty fotel, woda lejaca sie z toalety do kabiny. Problem rozwiazano w ten sposob, ze toalete zamknieto.

    Obsluga malo uprzejma (ale byc moze za bardzo przywyklam do japonskich standardow), jedzenie mniej niz przecietne - maciupenkie porcje i walory smakowe rozmieklej tektury.

    Jedyne co mi sie podobalo to ich hobbitowskie filmy o procedurach bezpieczenstwa.
    Niestety z Japonii do Nowej Zelandii wychodza tanio, wiec czy mi sie to podoba czy nie, bede nimi latac.

    Na trasie TBU-AKL byl to ten samolot o calkowicie czarnym wnetrzu dla uhonorowania All Blacks.

  3. #3
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Anna_I Zobacz posta
    O ile lot NRT-AKL byl w miare cywilizowany, o tyle AKL-TBU i z powrotem to koszmar. Brudny samolot, syfiasty fotel, woda lejaca sie z toalety do kabiny. Problem rozwiazano w ten sposob, ze toalete zamknieto.

    Obsluga malo uprzejma (ale byc moze za bardzo przywyklam do japonskich standardow), jedzenie mniej niz przecietne - maciupenkie porcje i walory smakowe rozmieklej tektury.
    No, muszę przyznać, że moje wrażenia z lotu AKL-TBU, są znacznie odmienne. Nie wiem, może trzy lata temu wyglądało to tragicznie. Ja sam po locie na tej trasie w dniu 26.09, jestem zachwycony linią Air New Zealand. Na obsługę połączenia został podstawiony A320, którego biało-czarne wnętrze, od razu po przekroczeniu wejścia samolotu, daje przyjemne konotacje. Fotele grube, bardzo wygodne, odstęp między fotelami wystarczający. Bardzo czysto. Stewki na pokładzie - prześliczne. Trudno mi było oderwać wzrok. Bardzo sympatyczne i radosne, że tak to ujmę. Jedzenie także całkiem, całkiem, jak na economy class. Szczególnie smakowały mi pieczone bataty, które w akompaniamencie z kurczakiem dawały bardzo fajny efekt.
    Entertainment rewelacyjny. Wybór muzy superancki i widać, że mocno nastawiony na odbiorce rock'owego. Aż żałowałem, że lot to tylko 3h, bo bym posłuchał większej ilości albumów Załoga kokpitu także sympatyczna, zaprosiła do środka, przybili piony, pogwarzyli i życzyli cudownego urlopu na Friendly Islands.

    Jak dla mnie, Air New Zealand jest bomba!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •