Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
Like Tree11Likes
  • 5 Post By Gosia
  • 1 Post By maciass
  • 5 Post By maciass

Wątek: WOW AIR - recenzje

  1. #1
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie WOW AIR - recenzje


    Polecamy

    Kody linii:
    IATA: X9
    ICAO: WOW

    Strona linii lotniczej:
    Welcome to WOW air

    Informacje nt foteli:


    Informacje nt floty:
    WOW Air Fleet | Airfleets aviation
    no risk, no fun ;D


  2. #2
    Awatar Gosia

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    LCJ

    Domyślnie

    Miałam ostatnio okazję podróżować liniami WOWair na trasie SXF-KEF i z powrotem.
    Ogólnie mam bardzo dobre wrażenia, ale zacznijmy od początku. Bilety RT dla dwóch osób i jednej walizki (max.20 kg) kosztowały (wraz z wszystkimi opłatami, prowizjami za płatność kartą itd.) ok.1600 zł.Kupowaliśmy z ok. rocznym wyprzedzeniem.

    Linia od 30/05/2014 zaczęła też latać na trasie WAW-KEF, ale w porównaniu z trasą SXF-KEF bilety z WAW były dużo droższe.

    Kilka dni przed podróżą WOWair nieco podniósł mi ciśnienie, bo przysłał mi maila po islandzku , z datami tuż przed i tuż po naszym planowanym wylocie. Wystraszyłam się, że odwołują nam lot, albo jakaś katastrofę jest przewidują, a tymczasem my mamy wszystko starannie zaplanowane i opłacone: przejazd do Berlina oraz jedna noc w berlińskim hotelu... Na szczęście po chwili przyszła angielska wersja wiadomości, gdzie wyjaśniło się, że mają overbooking na nasz lot i szukają ochotników na przebukowanie dwa dni wcześniej lub dwa dni później .


    W WOWair bilety kupuje się online, ale nie ma odprawy online - kto przyjdzie pierwszy na check in, ten ma największy wybór miejsc, proste.
    Miejsca są numerowane, co zapobiega nerwowej szamotaninie podczas boardingu. Do odprawy potrzebny jest wyłącznie paszport, nikt nie pytał nas o numer rezerwacji.
    Bagaż ręczny o wadze do 10kg leci bez dodatkowych opłat, a oprócz tego można mieć jeszcze torbę z zakupami z lotniskowego duty free. Bagażu ręcznego nikt nie sprawdzał ani wagowo, ani rozmiarowo.





    Samolot, który przyleciał z Reykjaviku, zaparkował tuż przy bramce, ale nie przy rękawie. Przylatujący wysiedli po schodach i na własnych nogach pokonali kilkadziesiąt metrów do terminalu. Tak samo my wsiadaliśmy w Berlinie, dzięki czemu można było pstryknąć zdjęcia.



    Samolot niezbyt nowy, fotele dość mocno zużyte, miejsca na nogi niezbyt wiele ( ale do przeżycia dla kogoś o wzroście <180cm),
    ale linia zrobiła sporo, by pasażerów wprawić w dobry humor:









    Personel pokładowy mieszany, damsko-męski, uśmiechnięty, uprzejmy, ale wyluzowany.
    Instrukcje bezpieczeństwa prezentowane osobiście przez personel, a nie w formie filmu.
    Na podsufitowych monitorkach pokazywano głównie reklamowe bla bla oraz mapę całego świata.
    Być może trasa naszego lotu była pokazywana, ale w tej skali nie można było jej dostrzec .
    Po starcie rozpoczęto wyświetlanie "Nocy w muzeum", ale chyba w wersji dla nietoperzy, bo nikt nie oferował słuchawek,
    a film był bez napisów w jakimkolwiek języku.
    Catering wyłącznie płatny, za kawę z croissantem życzą sobie 5EUR, w ofercie są różne napoje i przekąski zimne i ciepłe, w tym m.in. pizza.

    Naszymi współpasażerami do KEF byli głównie Islandczycy, chyba jakaś zorganizowana większa grupa, bo na pokładzie kwitło życie towarzyskie, spacery, pogawędki i śmiechy.
    Dużym zainteresowaniem cieszyła się pokładowa oferta duty free, co wynika z wysokich cen alkoholu i papierosów w Islandii.

    W kieszeniach foteli, oprócz instrukcji bezpieczeństwa i magazynu pokładowego, znaleźliśmy też sporo materiałów informacyjnych na temat islandzkich atrakcji turystycznych, w tym także kupony rabatowe (10%) na rejs na podglądanie wielorybów.
    Kapitan poinformował o wysokości i trasie przelotu - miło, bo ostatnio coraz rzadziej zdarza się słyszeć takie informacje.


    Lot tam trwał 3 godziny 20 minut, lot powrotny: 3 godziny 10 minut.
    Wysiadanie w KEF, jak i po powrocie do SXF odbywało się przez rękaw.

    I jeszcze reklamy linii z lotniska w Keflaviku:





    Ogólne wrażenie: bardzo pozytywne, z chęcią znowu wybierzemy tę linię, by znowu polecieć do Islandii, bo że polecimy ponownie, to jesteśmy pewni.
    tartal, tygrysm, shiver and 2 others like this.

  3. #3
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Moje wrażenia z lotów tą linią są równie pozytywne jak Koleżanki powyżej

    Leciałem we wrześniu 2013 na trasie SXF-KEF-SXF. Zapłaciłem ok. 870zł , w tym dodatkowa opłata za duży bagaż. Oba loty o czasie, boarding sprawny (w SXF bez rękawa, pieszo do samolotu zaparkowanego przy samym gejcie, w KEF przez rękaw). Samolot w obie strony trafił się ten sam: LZ-WOW - 8letni wówczas Airbus 320 w bardzo dobrym stanie, dzięki odświeżonej kabinie sprawiał wrażenie znacznie nowszego. PTV brak, nie było również żadnych "wspólnych" monitorów. Miejsca na nogi wystarczająco (mam 185cm wzrostu), bez szału ale zdecydowanie lepiej niż w typowych lowcostach, a fotele wygodne - po 3,5godzinnej podróży nic mnie nie bolało W magazynie pokładowym sporo ciekawych rzeczy do poczytania. Catering wyłącznie płatny (nie korzystałem), ceny podobne do tych znanych z FR i W6. Cabin crew w 100% islandzki, sami młodzi i bardzo mili ludzie. Do tego dowcipna prezentacja bezpieczeństwa i ogólnie dużo śmiesznych akcentów na pokładzie - wszystko to sprawiło że lot WOW Air wspominam bardzo dobrze i chętnie ponownie skorzystam z ich usług żeby dostać się do Islandii (a wrócę tam na pewno!). Jednym słowem - polecam.
    Gosia likes this.

  4. #4
    Awatar tinek6

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    Nowa Iwiczna

    Domyślnie

    Siedzenia wyglądają na wygodne, grube i wgl. Zaskakująco

  5. #5
    Awatar Gosia

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    LCJ

    Domyślnie

    Siedzenia są wygodne, miejsca wystarczająco - ogólnie naprawdę w porządku.
    Same fotele noszą ślady dłuższego użytkowania (np.ponadrywane kieszenie), ale na komfort siedzenia w nich ponad 3 godziny nie ma to wpływu.

  6. #6
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    jeszcze na potwierdzenie islandzkiego poczucia humoru - odgrzebałem w telefonie zdjęcie torebki chorobowej z pokładu

    tartal, wiktor159, Itts and 2 others like this.

  7. #7
    Awatar Gosia

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    LCJ

    Domyślnie


    Polecamy

    Taka torebka to tak mi się spodobała, że wysiadła ze mną. Czysta! Czysta, nieużywana! :-D

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •