Druga portugalska linia lotnicza działająca pod swoją marką. Obsługuje połączenia z kontynentalnej Portugalii na Azory oraz do USA, Kanady i kilku miast w Europie.

Leciałem z nimi kilka razy i były to w zasadzie bardzo przyjemne loty.

Pierwszy na trasie LIS-SMA-PDL był wyjątkowy, bo wpisał się idealnie w mój tegoroczny maraton opóźnień, odwołań i przekierowań. W LIS ta linia nie korzysta z rękawów i dowozi pasażerów do samolotów autobusami. Robią to zazwyczaj na raty, co usprawnia wejście na pokład i jego opuszczanie. Pierwszy odcinek do SMA był w każdym calu standardowy i przyjemny. A320 z wygodnymi fotelami i dobrym odstępem między fotelami. Większość pasażerów to chyba pracownicy linii. Serwis prowadziły nieco zblazowane stewardessy, które jednak na dźwięk języka obcego zawsze stawały się bardzo miłe i uprzejme. W kartonowym korytku podano kanapkę, której jakość mógłbym porównać do tych lotowskich z tą niestety różnicą, że posiadała ona zero warzyw, a za to solidną porcję kurczaka o zacnym smaku. W korytku znajdował się również świetny nektar marki Compal w niewielkim jednak opakowaniu i serwetka zapakowana z chusteczką odświeżającą (niespotykane już w Europie zjawisko w Y) i mieszadełkiem. Do tego napoje, wśród których wyróżniało się bardzo dobre azorskie czerwone wino, sok pomidorowy w szklanej butelce i inne płyny. Na zakończenie pozostawiono również kubek na kawę/herbatę. Po kilku minutach rundka z dzbankami kawy/herbaty całkiem niezłej jakości. Cały serwis robił bardzo pozytywne wrażenie. Problemy zaczęły się po starcie z SMA do PDL, gdzie już w bardzo bliskiej odległości od pasa pilot postanowił zrezygnować z lądowania i odleciał na kółeczko. Krótki komunikat o kwestiach bezpieczeństwa i kolejna nieudana próba z dodatkową próbą lądowania z drugiej strony pasa. Dziwne to było. Pas był idealnie widoczny, samolotem nie telepał wiatr. Wróciliśmy do SMA, gdzie korzystając z dobrodziejstw ławo dostępnego darmowego wifi sprawdziłem tablicę na flightradar24 co z innymi samolotami. Okazało się, że jakieś 5 minut po naszej nieudanej próbie wylądował tam FR i wystartował do SMA Q400 siostrzanej linii. Przyleciał on do SMA zabrał swoich pasażeów i poleciał do PDL, gdzie bez problemu wylądował. Nas jeszcze trochę przetrzymali i z prawie 3 godzinnym opóźnieniem normalnie wylądowaliśmy. Niestety nie powiedziano nam o co chodzi.

Inne przeloty z nimi to TER-LIS i HOR-LIS. Obydwa w A320. Był też rodzynek - mój pierwszy A310 z LIS do PDL, który wspominam najlepiej, bo samolot to całkiem przestronny. Serwis zawsze taki sam poza jednym szczegółem - kanapki były za każdym razem inne, ale bardzo dobre i treściwe. Samoloty nieco wiekowe, ale czyste i zadbane dużo lepiej niż lotowskie 734.
Mają dobre ceny, obsługę i serwis dużo lepszy niż TAP Portugal.