Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 34
  1. #1
    Awatar Złoty

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie WAW-BVA; ORY-SXM-FDF-ORY; CDG-ZRH-WAW


    Polecamy

    WAW-BVA; ORY-SXM-FDF-ORY; CDG-ZRH-WAW

    By Wizzair, Corsairfly, Swiss.

    Raport ten jest krótkim opisem wycieczki na Saint Maarten (SXM, TNCM) na Antylach Holenderskich w marcu 2009. Ze względu na znaczny koszt takiej wyprawy na pokładach tradycyjnych linii zdecydowaliśmy się na połączenie oferty Wizzaira, czarterowego przewoźnika Corsairfly (grupa TUI) oraz Norwegian. Jak się później okazało zmuszeni byliśmy do tego grona dołączyć również Swissa.

    Samoloty.


    • Airbus 320-232
    • Boeing 747-422
    • Avro RJ100
    • Fokker 100


    Koszty.

    Bilety na najdroższy odcinek ORY-SXM-ORY kupiliśmy w połowie stycznia 2009 korzystając z promocji bezpośrednio na stronach www.corsairfly.com. Koszt biletu elektronicznego ze wszystkimi opłatami to 417€. Pozostało jakoś dolecieć do Paryża i z niego wrócić. W stronę TAM zdecydowaliśmy się skorzystać z oferty Wizzair dolatując do lotniska Beauvais-Tille (BVA) za 320,00 zł (w jedną stronę, bagaż i wszystkie opłaty wliczone) i pokonując odcinek do Paryża autobusem za 13€. Ze względu na wylot na Saint Maarten następnego dnia zdecydowaliśmy się na nocleg w Paryżu: 42€ za pokój dwuosobowy. Jako opcję powrotną wybraliśmy linie Norwegian odlatujące z Orly (lotniska z którego operuje również Corsair). Za bilet ORY-WAW zapłaciliśmy 213,00 zł.

    WAW-BVA; 04 marca 2009.
    Lot W6 417, ok. 1359 km
    Airbus A320 HA-LPM

    Spotykamy się na jak zwykle zatłoczonej Etiudzie ok. 2 godzin przed planowanym odlotem. Niestety, okazuje się, że lot jest opóźniony o około dwie godziny które spędzamy w zatłoczonej poczekalni tego terminala. Inne samoloty Wizza mają również duże opóźnienia sięgające wielu godzin. W pewnym momencie prawdopodobnie zdecydowano się zamienić maszyny i okazuje się, że nasz samolot odleci praktycznie o czasie. Boarding oczywiście z autobusu. Przed wejściem do samolotu przedziwna scena: wszystkie bagaże stoją w rządku przed otwartymi lukami, każdy z pasażerów musi wskazać swój i dopiero wówczas zostaje on załadowany. Start z pasa 29 przy towarzyszącym deszczu. Jeszcze nad Polską mija nas lecący w tym samym kierunku MD 11 FedEx’u.




    Dalszy lot do BVA przebiega bez niespodzianek. W tym czasie dojrzewam do decyzji poproszenia o możliwość wejścia do kokpitu. Lądujemy chwilę przed dużą ulewą. Czekam aż wyjdzie większość pasażerów i pytam grzecznie stewardessę (tradycyjnie zasłaniającą sobą wejście do kokpitu) czy mogłaby zapytać kapitana o możliwość wejścia. Po krótkim wahaniu pyta i – chwilę potem jestem w środku. Załoga polska. Ręce mi się trzęsą, jestem pierwszy raz w kokpicie airlinera!.




    Pytam czy mogę zrobić zdjęcia, kapitan odpowiada że jasne i chwilę potem włącza oświetlenie wszystkich tablic. Chwilka rozmowy i nie chcąc nadużywać grzeczności żegnam się szybko i opuszczamy samolot. Pozostaje odebrać bagaże i ruszyć w trwającą około godziny drogę do Paryża.

    ORY-SXM; 05 marca 2009.
    Lot SS 868, ok. 6729 km
    Boeing 747-400 F-HSUN

    Pobudka wcześnie rano. Metrem dojeżdżamy do przystanku z którego odjeżdżają autobusy linii Orlybus i ruszamy na terminal. Mamy do odlotu około dwóch godzin które spędzamy obserwując ruch na płycie.



    Zaczyna się podstawianie B747 należących do Corsaira pod rękawy przy pomocy ciągników. W tym samym mniej więcej czasie odlatują wszystkie pomalowane na charakterystyczny błękitny kolor 747 Corsairfly.



    Zarażony bakcylem lotnictwa baczniej pewnie niż współpasażerowie przyglądam się regom. Gdy widzę F-HSUN i F-HKIS stwierdzam, że to śmieszny zbieg okoliczności. Gdy jednak po chwili dołączają F-HLOV i F-HSEX rozwiewa to wszelkie wątpliwości. Później, już z pokładu kołującego samolotu widzimy F-GTUI (Corsair należy do grupy TUI).



    Zajmujemy miejsca 25A i 25B które pozwalają cieszyć oko aparatu widokiem przez okno z perspektywą potężnego skrzydła i silników w tle. Samolot jest praktycznie pełny, większość pasażerów stanowią klienci biur podróży zamierzający spędzić wakacje na Antylach. Startujemy planowo a niedługo potem, mniej więcej na wysokości Nantes wlatujemy nad Atlantyk.



    Maszyna którą lecimy została zbudowana w 1993 roku i lekko już po niej widać naruszenie zębem czasu. Po około dwóch godzinach lotu serwowany jest pierwszy posiłek, w moim przypadku jest to całkiem smaczne lasagne oraz dodatki.



    Przez większość lotu widok w dół spowity jest przez gęste chmury. System audio-video na pokładzie tego samolotu to standardowe monitory podwieszone co kilka rzędów nad fotelami. Około 2 godzin przed planowanym lądowaniem na wyspie podany jest lekki lunch składający się z ze słodkiej bułki oraz tortilli i napojów.



    Chmury powoli ustępują i zaczynamy dostrzegać rozrzucone okruszki lądu w coraz intensywniej szmaragdowym oceanie.



    Rozpoczynamy zniżanie i podejście z widocznością do lądowania na SXM. Lotnisko na Saint Maarten nie posiada systemu ILS mimo dużego natężenia ruchu pasażerskiego. Chwilę potem przelatujemy nisko nad słynną plażą Maho i przyziemiamy na pas 10.



    Do niedawna ten pas miał oznaczenie 09 ale ze względu na zmiany w magnetyzmie Ziemi kierunek uległ nieznacznej korekcie. Kołujemy do końca pasa w celu zawrócenia pod nowy terminal. Wyjście przez rękaw i po niezbyt długich formalnościach jesteśmy u celu.



    Spotting na Saint Maarten stanowi oddzielną historię i być może kiedyś uda mi się go opisać i zamieścić.

    SXM-FDF-ORY; 09 marca 2009.
    Lot SS 868, ok. 7298 km
    Boeing 747-400 F-HKIS

    Przybywamy planowo na lotnisko - niestety okazuje się, że lot będzie opóźniony o około dwie godziny.



    Stajemy do check-in’u, zostawiamy bagaże i udajemy się na piechotę na Maho Beach na kilka drinków i ostatnie zdjęcia.



    Lot powrotny do Europy odbywa się z technicznym międzylądowaniem w Fort-de-France na Martynice. Ze względu na bliskość dość wysokich wzgórz na linii pasa 10 na SXM i konieczność szybkiego wznoszenia niektóre samoloty nie są dociążane dodatkowym paliwem a tankowanie odbywa się właśnie na oddalonej o około 400 kilometrów Martynice w czasie ponad dwugodzinnego postoju. Tu również dopiero zmienia się lecąca z Europy załoga.



    Tym razem miejsca 24A i 24B a więc przy samym wejściu, dużo miejsca na nogi. Startujemy by pokonać pierwszy odcinek jakże malowniczo przebiegający nad wyspami Antyli w tym Gwadelupą i Dominiką. Startowi dodatkowy smaczek dodaje świadomość gór na linii wznoszenia ale pniemy się ostro do góry i po chwili Saint Maarten pozostaje daleko za nami. Po krótkim locie lądujemy na pasie 09 na zielonej Martynice. Tu następuje przymusowy unboarding i ponad dwugodzinna przerwa w dość nieciekawym i zatłoczonym terminalu. Tuż przed opuszczeniem samolotu decyduję się na próbę wizyty w kokpicie i tu pełne zaskoczenie: zrelaksowana załoga po prostu wskazuje mi otwarte drzwi kokpitu. Po jakimś czasie przychodzi jeden ze stewardów i pyta tylko czy chcę, żeby zrobił mi zdjęcie.



    Po ciągnącej się zbyt długo przerwie technicznej następuje kolejny boarding tym razem już do końcowego lotu do Paryża. Korzystając z chwili ponownie staję u drzwi kokpitu gdzie jest już załoga i zaczyna checklistę. Nie mają jednak nic przeciwko króciutkiej rozmowie i zrobieniu kolejnych zdjęć. Przy wyjściu jednak niemiła niespodzianka – wściekła stewka ma pretensje, że to nie ją zapytałem o zgodę na wejście.



    Lecimy nocą licząc przez cały czas, że załodze uda się nieco nadrobić dwugodzinne opóźnienie które dodatkowo uległo wydłużeniu w czasie postoju w Fort-de-France. Niestety do Paryża docieramy o 9:12, na tyle późno, że pomimo wydatnej pomocy obsługi lotniska nie udaje nam się zdążyć na lot Norwegiana do Warszawy. Jesteśmy w kropce gdyż ja koniecznie musze być następnego dnia w pracy a ceny biletów na ten sam dzień sięgają 5000 zł od osoby. Rozważamy alternatywne opcje np. przejazd koleją do Brukseli i tam wieczorny lot Wizzem lub podobna opcja przez Londyn. W końcu decydujemy się pojechać na CDG i tam poszukać tańszego lotu. Znajdujemy szczęśliwie połączenie Swissem przez Zurych za 193€, wylot o 15:00.

    CDG-ZRH; 10 marca 2009.
    Lot LX639, ok. 478 km
    Avro RJ100

    Króciutki lot (1h 10 min.) nad mglistą Francją i jeszcze częściowo ośnieżoną Szwajcarią pozwala odpocząć po gorączce poszukiwań połączenia w Paryżu.

    ZRH-WAW; 10 marca 2009.
    Lot LX1352, ok. 1033 km
    Fokker 100 D-AFKA

    Zaskakuje nas bardzo szczegółowa kontrola bezpieczeństwa na lotnisku Kloten polegająca między innymi na przetarciu wnętrza bagażu podręcznego specjalnym gazikiem a następnie jego analiza w odpowiednim urządzeniu. Gdy pytam, czy w ten sposób szuka się narkotyków pada odpowiedź, że oni szukają czegoś poważniejszego: „explosives”. Lot wykonywany jest przez Contact Air. Boarding o czasie i krótka wizyta w kokpicie tego Fokkera.



    Gdy piloci dowiadują się, że wracamy z Saint Maarten chętnie patrzą na zdjęcia, okazuje się jeden z nich latał kiedyś w tamtych okolicach. Krótkie kołowanie pod pas 28 chwila oczekiwania i… po chwili zjazd z pasa z powrotem pod terminal. Pech drogi powrotnej nas nie opuszcza. Jest jakieś zamieszanie z bagażami wymagające ponownego otwarcia luków. Po kolejnych 40 minutach ponowne kołowanie i tym razem skuteczny start do Warszawy. Po około godzinie i 40 minutach lotu lądujemy na Okęciu.

    Podsumowanie.

    Już sama trasa wycieczki na SXM dostarczyła mnóstwo wrażeń m.in. 4 wizyty w kokpitach i prawie 17 000 kilometrów w powietrzu. Oczywiście celem jej był spotting którego nie trzeba reklamować wszystkim pasjonatom. Szukając odpowiednio wcześnie biletów da się tam dotrze za stosunkowo rozsądne pieniądze przy okazji mając dużo przyjemności z samej podróży.



    Dziękuję za dotrwanie do końca tej przydługiej opowieści.

    Andrzej
    Ostatnio edytowane przez meschiash ; 29-07-2009 o 21:20

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    EPRA

    Domyślnie

    Ciekawa relacja, podróż z niespodziankami od samego początku.

    WAW-BVA lecieliśmy razem, to opóźnienie trochę mnie poddenerwowało bo zależalo mi żeby wyjechać z Paryża jeszcze przed zmrokiem, na szczęście dla nas, podstawiono samolot, w ktorym oprócz bagaży na nasz lot, były już bagaże na lot gdzieś do skandynawii i dlatego wynikło chwilowe zamieszanie na płycie.

  3. #3

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Fantastyczna relacja ubarwiona świetnymi zdjęciami! Rewelacja!

  4. #4
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    No rewelacja, a szczególnie ostatnie zdjęcie
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  5. #5
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Jedna z najlepszych relacji, jakie przeczytałem na tym forum! Bardzo mi się podobają zdjęcia i czekam(y) na raport ze spottingu na TNCM :-)
    Pozdrawiam

  6. #6
    Awatar pablo2208

    Dołączył
    Sep 2007

    Domyślnie

    mega raport !!!!!!!!
    Pozdrawiam Pablo



  7. #7

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Świetna relacja! Masz może więcej zdjęć z lądowania? No i oczywiście wyczekuje na raport z spottingu/pobytu na tncm

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Yellow Red Zone

    Domyślnie

    Jeżeli to nie problem mógłbyś powiedzieć w jakiej sumie zamknęła sie cała wyprawa

    Ehh tylko pozazdrościć...

  9. #9
    Awatar mapa

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    Naprawde milo czyta sie takie relacje (ciekawy opis+ swietne zdjecia), a tu jeszcze taki smaczek zwiazany z SaintMarteen

  10. #10
    Awatar Złoty

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie

    Przede wszystkim wielka to frajda, że ktoś to czyta . Mam nadzieję, że zmobilizuje mnie to do napisania raportu ze spottingu na SXM. Pytanie o koszty - cóż, nie ma co ukrywać, że na miejscu jest drogo zwłaszcza jeśli chodzi o koszt noclegu. Nie liczyłem całości ale koszty transportu podałem na początku raportu, a to jest lwia część wydatków. Postaram się podać przykładowe ceny w spodziewanym raporcie.

    Jeszcze raz dzięki, że czytacie !

  11. #11
    Awatar Złoty

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie

    Kondziu,

    Mam masę zdjęć z lądowania. Gdy byliśmy już całkiem nisko nie mogłem oderwać palca od spustu więc jak je odpowiednio szybko przerzucam oglądając to układają się w film


















    Andrzej.
    Ostatnio edytowane przez meschiash ; 29-07-2009 o 21:22

  12. #12
    Awatar Corolla

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    BZG/BCN

    Domyślnie

    wow czyta się niesamowicie... i ogląda też oby więcej takich relacji. a zdjęcia po prostu nieziemskie, wspaniałe ujęcia z lądowania i nie tylko.
    czekamy na kolejne relacje i zazdrościmy

    A world without flying is like a world without oxygen...

  13. #13
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Ale albo Sint Maarten, albo Saint Martin... No chyba, ze uzywajac "Saint Maarten" chcesz okazac, ze jest to dominium tych obu panstw. Ale to jednak nazwa nizbyt poprawna.

  14. #14
    Awatar twinsen

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Będzin

    Domyślnie

    Ja marzę by kiedyś tam się znaleźć Jest to jednak marzenie zaraz po Nowej Zelandii, na którą
    zbieram punkty w M&M
    --
    Leszek A. Szczepanowski


  15. #15
    Awatar Złoty

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stenus Zobacz posta
    Ale albo Sint Maarten, albo Saint Martin... No chyba, ze uzywajac "Saint Maarten" chcesz okazac, ze jest to dominium tych obu panstw. Ale to jednak nazwa nizbyt poprawna.
    Zgadzam się w 100%, mea culpa. Trzymałbym się pisowni obowiązującej po holenderskiej części wyspy ponieważ tam właśnie znajduje sie najbardziej nas interesujące lotnisko. Tak więc Sint Maarten. Niestety z jakiś przyczyn nie mogę edytować mojego postu więc nie poprawię.
    Dzięki za czujność.

  16. #16

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Po pierwsze: bardzo ciekawa relacja, dzieki za nią!

    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Bilety na najdroższy odcinek ORY-SXM-ORY kupiliśmy w połowie stycznia 2009 korzystając z promocji bezpośrednio na stronach www.corsairfly.com. Koszt biletu elektronicznego ze wszystkimi opłatami to 417€.
    Uuu, to niezle. Jak kiedys (ze 3 lata temu) sprawdzalem, to winszowali sobie podobną stawke za OW (chyba ze cos pokrecilem...), czyli wychodzilo podobnie jak za AF czy KL.

    BTW, AF mial wtedy dobre stawki do MIA, a trase (WAW-)PAR-MIA mozna bylo zrobic przez... FDF lub PTP. Z Paryza (Orly) na Karaiby Siodemkami, a z Karaibow do Miami 320-ką. Bo AF ma takie rejsy wewnatrz-Karaibskie (i do Miami stamtad) aerobusowe wlasnie - w koncu to DOM czy TOM. Co ciekawe, na takim locie do MIA przez Karaiby stawka byla taka, jakby leciec wprost CDG-MIA, czyli duzo tansza niz z SXM jako punktem docelowym (nie pamietam, jak bylo z PTP czy FDF). Jedyny szkopul byl taki, ze nie bylo rejsow ORY-SXM, czyli z PTP czy FDF trzeba sie bylo jeszcze przedostac na SXM (ktory to port nie byl chyba uwzgledniony takze w tych rejsach aerobusowych). No i, po prawdzie, nie pamietam, czy stopover w PTP lub FDF na trasie do MIA byl dopuszczalny i bezplatny. Piszę to wszystko, bo moze nadal jest taka mozliwosc. (Sprawdzilbym, ale jestem na niedoczasie...)

    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Spotykamy się na jak zwykle zatłoczonej Etiudzie
    Hi hi, to byla prawie ostatnia sposobnosc po temu.


    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Pobudka wcześnie rano. Metrem dojeżdżamy do przystanku z którego odjeżdżają autobusy linii Orlybus
    Znaczy stacja Denfert-Rochereau? (Moze komus sie przyda ta informacja. )


    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    pomalowane na charakterystyczny błękitny kolor 747 Corsairfly.
    Ich stare malowanie bylo fajniejsze - no ale jak sie wcielili co TUI, to pewnie nie mieli wyboru...


    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Gdy widzę F-HSUN i F-HKIS stwierdzam, że to śmieszny zbieg okoliczności. Gdy jednak po chwili dołączają F-HLOV i F-HSEX rozwiewa to wszelkie wątpliwości. Później, już z pokładu kołującego samolotu widzimy F-GTUI (Corsair należy do grupy TUI).
    Tego typu regi sa tez w Virgin Atlantic (lista jest w artykule o tej linii Sir Ryszarda w jednym z ostatnich Airliner Worldów).


    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Zajmujemy miejsca 25A i 25B które pozwalają cieszyć oko aparatu widokiem przez okno z perspektywą potężnego skrzydła i silników w tle. Samolot jest praktycznie pełny
    A wlasnie: jak z miejscem na nogi? Bo niby linia pół-czarterowa (choc sprzedaje bilety takze poza biurami podrozy), no ale jednak rejsy dlugodystansowe.


    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    zostawiamy bagaże i udajemy się na piechotę na Maho Beach
    Tak z ciekawosci: ile zajmuje OW taki spacer?


    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Lot powrotny do Europy odbywa się z technicznym międzylądowaniem w Fort-de-France na Martynice.
    Hmm, a czy to nie jest tak, ze chcą po prostu obsluzyc dwa karaibskie porty jednym (prawie jednym) rejsem? Bo przeciez 340-ki AF i 747 czy MD11-ki KL lecą (chyba) SXM-CDG/AMS bezposrednio?

    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta

    Miodzio zdjecie!


    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Szukając odpowiednio wcześnie biletów da się tam dotrze za stosunkowo rozsądne pieniądze przy okazji mając dużo przyjemności z samej podróży.
    A jak zalatwialiscie sam pobyt, jesli mozna? Zorganizowany tydzien w jakims biurze podrozy (z wlasnym dolotem), czy calkowicie indywidualnie?


    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Dziękuję za dotrwanie do końca tej przydługiej opowieści.
    Notre plaisir!


  17. #17
    Awatar Przemo747

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    EPEL

    Domyślnie

    Świetna relacja, nie masz pojęcia jak Ci zazdroszczę :P

  18. #18
    Awatar Złoty

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie

    Hi,

    Znaczy stacja Denfert-Rochereau? (Moze komus sie przyda ta informacja. )
    Dokładnie tak. Tu szczegóły (klik).

    A wlasnie: jak z miejscem na nogi? Bo niby linia pół-czarterowa (choc sprzedaje bilety takze poza biurami podrozy), no ale jednak rejsy dlugodystansowe.
    Nie było źle. Polecam 25A bo nie ma przed nim fotela.

    Tak z ciekawosci: ile zajmuje OW taki spacer?
    Z tego co pamiętam do baru około 15-20 min.


    Hmm, a czy to nie jest tak, ze chcą po prostu obsluzyc dwa karaibskie porty jednym (prawie jednym) rejsem? Bo przeciez 340-ki AF i 747 czy MD11-ki KL lecą (chyba) SXM-CDG/AMS bezposrednio?
    Różnie ludzie gadają. Spotkaliśmy ATC z SXM na miejscu i twierdził, że chodzi o paliwo i ciężar samolotu. Znalazłem również informację, że KL w drodze powrotnej międzyląduje na BON (TNCB):

    On Tuesdays and Thursday, KLM flight KL0763 will depart from AMS at 14:35. It will arrive at SXM at 17:25 and depart SXM at 18:35. It will continue on to BON and arrive at BON at 20:20. It will depart BON at 21:30 and arrive in AMS on Wednesday and Friday afternoons at 12:35.
    A jak zalatwialiscie sam pobyt, jesli mozna? Zorganizowany tydzien w jakims biurze podrozy (z wlasnym dolotem), czy calkowicie indywidualnie?
    Indywidualnie, staram się podróżować tylko w ten sposób. Byliśmy tylko 4 dni w przeciwnym wypadku musiałbym wracać chyba wpław . Trzeba sporo pokopać w necie szukając relatywnie taniego noclegu. Postaram się podrzucić linki w planowanym opisie spottingu.



    Merci

  19. #19

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Nie było źle. Polecam 25A bo nie ma przed nim fotela.
    Heh, no tak, takie "premium seats". BTW, czy mozna miejsca w Corsairze wybierac przy rezerwacji, czy dopiero na lotnisku?

    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Z tego co pamiętam do baru około 15-20 min.
    Ciekawe, na ile wczesniej rozpoczynana jest odprawa na dany rejs. Bo mozna by sobie wyobrazic, ze odprawiamy sie, idziemy na plaze i patrzymy, jak przylatuje *nasz* samolot. Tylko ze, jesli np. ten KL lecacy potem do BON, ma raptem 1h10 postoju, to taka eskapada moze sie okazac sportem ekstremalnym. (Albo spowodujemy opoznienie rejsu, skoro bagaz zaladowany - czyli byloby to postepowanie egoistyczne.)

    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Różnie ludzie gadają. Spotkaliśmy ATC z SXM na miejscu i twierdził, że chodzi o paliwo i ciężar samolotu. Znalazłem również informację, że KL w drodze powrotnej międzyląduje na BON (TNCB):
    No tak, to tez holenderska posiadlosc.

    Ciekawe, jak z 340 AF SXM-CDG.

    Cytat Zamieszczone przez Złoty Zobacz posta
    Trzeba sporo pokopać w necie szukając relatywnie taniego noclegu.
    No i wybierac sie poza sezonem turystycznym, ktory, zdaje sie, trwa od grudnia do lutego? Przed nim jest sezon huraganowy (najgrozniejszy we wrzesniu chyba), a po nim to juz moze byc zbyt upalnie i wilgotno. Jak mieliscie w marcu pod tym wzgledem? (Hi hi, w sezonie to dodatkowo moze byc szok termiczny po powrocie do Europy - w koncu tutaj nawet w marcu to jeszcze zima wedlug rozkladu...)
    Ostatnio edytowane przez Czterosilnik ; 30-07-2009 o 20:49

  20. #20
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Jak już jesteśmy przy szczegółach związanych z pobytem to i ja zapytam - ceny które podawałeś w pierwszym poście są za jedną czy jakimś cudem za 2 osoby?
    no risk, no fun ;D


Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •