Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2
  1. #1
    Awatar trzciona

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    Bytom, Katowice, Poland

    Domyślnie EPKT (KTW) - HEGN (HRG) by LOTUS AIR


    Polecamy

    Witam!
    W dniach 8 - 13 sierpień miałem okazję przebywać wraz ze znajomymi w Egipcie z biurem podróży VIVA CLUB. Lot był planowany na godzinę 11 45. Pomimo tego, że mieszkam od lotniska 20 km na tarasie zameldowałem się już o godz. 8, aby "sprawdzić ruch".



    O godz 9 45 rozpoczęła się odprawa z biurem podróży - w terminalu B na 2 piętrze - odbiór biletów i innych niezbędnych papierków. Następnie udaliśmy się do odprawy do terminalu A - stanowiska 6 i 7. Byliśmy jednymi z pierwszych. Poprosiłem o miejsce przy oknie i takie dostałem (6A). Następnie kontrola bezpieczeństwa. Tutaj wiele turystów pozostawia wody mineralne, pasty do zębów, kremy do opalania strasznie klnąc pod nosem. Następnie kontrola paszportowa i już jesteśmy w strefie odlotów. Drobne zakupy (woda i coś do jedzenia) ponieważ wiedziałem, że na pokładzie będzie tylko coś do picia - kubek soku, coli lub fanty.





    Około godz. 10 30 przyleciał nasz samolot - Airbus A320




    Boarding nie wiadomo dlaczego rozpoczął się o 11 50 - osobiście mi to nie przeszkadzało jednak kilku osobom tak, którzy zaczęli bardzo głośno i dosadnie wyrażać swoje niezadowolenie.



    Wystartowaliśmy z pasa 09 o godz 12 20.



    Pierwsze wrażenie po wejściu do samolotu - delikatnie mówiąc samolot lekko wysłużony.



    Lot bardzo spokojny - żadnych turbulencji i innych "niespodzianek". Cała załoga to Egipcjanie i bardzo ładne Egipcjanki . Tak jak pisałem jedzenia podczas lotu nie otrzymaliśmy - dostaliśmy tylko napoje.

    Kilka fotek z lotu.







    Lot trwał dokładnie 4 godziny i 10 minut.
    Po wyjściu samolotu dostałem gorącym powietrzem w twarz - wrażenie takie same jak otwiera się piekarnik. Chciałem wracać do samolotu, ale odwrotu już nie było.

    Droga autobusem z samolotu do terminalu







    Następnie wykupienie wizy, kontrola paszportowa i odbiór bagażu - pierwsza walizka wyjechała około 40 minut po lądowaniu. Następnie przejście do autobusu, przejazd do hotelu i tydzień szalonych wakacji - szkoda, że tylko tyle - następnym razem na pewno polecę na 2 tygodnie.

    Widok z hotelu na basen i lotnisko - bardzo duży ruch.












    A to zrobił mi Ramzes - pracownik hotelu który sprzątał mój pokój - za dolara oczywiście



    Tydzień szybko minął - zabawa i wypoczynek był wspaniały.
    Warto zobaczyć.

    Wylot do Pyrzowic był zaplanowany na godzinę 7 30.
    Zbiórka w hotelu o godz 4 00. Przejazd na lotnisko.
    Przy wejściu - kontrola bagaży - prześwietlenie i bramki, następnie odprawa bagażu - poprosiłem o miejsce przy ognie z przodu samolotu po prawej stronie - dostałem co chciałem tylko, że na skrzydle - miejsce 16F.
    Kolejna kontrola - tym razem już do hali odlotów. Wszystko bezproblemowo i o 5 20 czekaliśmy przy bramce nr 7 na wejście do samolotu (spanie, zakupy - bardzo drogo tam mają). Boarding rozpoczął się o 6 45. Wejście do autobusu, który zawiózł nas pod samolot.

    Ostatnie fotki na ziemi






    Lot bardzo spokojny - trwał 4 godziny. Przez pierwsze 2 godziny lotu wszyscy spali. Gdy w samolocie zrobiło się trochę głośno podano napoje.

    Kilka fotek z lotu

    Lotnisko







    Wylądowaliśmy na pasie 27 - deszczowo, ciemno jakoś - oznaczało to jedno - wakacje się dla nas skończyły



    Gdy wylądowaliśmy poczekałem aż wszyscy wyjdą z samolotu - zapytałem się się "szefowej"- tutaj trzeba dodać, że była piękną kobietą czy mogę wejść do kokpitu. (W czasie lotu też pytałem, ale decyzja była odmowna). Gdy zadawałem jej to pytanie z kokpitu wyszedł kapitan - puścił oczko szefowej i zaprosił mnie do kokpitu. Razem zaznaczyli jednak, że zdjęć nie mogę robić - w zamian siedziałem na fotelu kapitana z dobre 15 minut - wrażenie bezcenne - pogadaliśmy trochę o samym locie i samolocie.

    Po wyjściu z samolotu znajomi stwierdzili, że mnie chyba porwali. Strasznie im się dłużyło - a to tylko 15 minut.




    Kontrola paszportowa i oczekiwanie na bagaż. Mój wyjechał do połowy otwarty. Na szczęście wszystko co miało być w środku było.

    30 minut po przekroczeniu bram lotniska byłem już w domu. Zmęczony, ale zadowolony.

    Jest to moja pierwsza relacja więc proszę o wyrozumiałość.

    Pozdrawiam trzciona84

  2. #2
    mss
    mss jest nieaktywny
    Awatar mss

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    RZE

    Domyślnie


    Polecamy

    Kolejna fajna wakacyjna relacja.

    Tylko nastepnym razem wrzucaj mniejsze te foki - pozdro


    - reklama w podpisie skasowana - REGULAMIN

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •