Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2
  1. #1
    Awatar lukket

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Dąbrowa Górnicza

    Domyślnie KTW-BGY-KTW by W6


    Polecamy

    Witam,

    Przyszła pora aby opisać krótki lot "urlopowy". Trasa standardowa, zapewne często odwiedzana przez użytkowników forum, przeze mnie również już zwiedzona, jedynym urozmaiceniem była konieczność zabrania ze sobą roweru (który nota bene stanowił podstawę spędzania czasu na urlopie w północnych Włoszech i Szwajcarii). Rezerwując bilet dokonałem zatem zakupu dodatkowego transportu "sprzętu sportowego" w cenie 135 złotych za lot, dodatkowo 5kg nadbagażu wykupionego online, żeby 7 sierpnia stawić się jak Pan Bóg przykazał na 2,5 h przed odlotem na lotnisku. Mój stan psychofizyczny nie był zbyt dobry, gdyż dosłownie kilka godzin wcześniej wróciłem z koncertu U2, ale podróż jakoś trzeba przeżyć Po spakowaniu roweru do kartonu okazało się że waży dokładnie 5 kg więcej niż przypisane dla bagażu sportowego 15 kg, jednak miły pan przy odprawie bagażu stwierdził, że to pudło i tak się nie zmieści na taśmę, zatem proszę mu to położyć obok stanowiska, i oni później ręcznie go przeniosą dalej. Kontrola bezpieczeństwa bez zbędnych nieprzyjemności poza skrzywieniem się jednej ze strażniczek, gdy pokazywałem kartę pokładową, pomiętą nieco po odprawie bagażowej i ładowaniu roweru i bagaży na taśmę. "Proszę Pana!, to jest BILET na SAMOLOT!" rzekła, "Proszę Pani, to jest jakby paragon" pomyślałem, ale nic to, idziemy dalej. Przy oczekiwaniu przy gate miałem przyjemność obserwować, jak pudło z moim rowerem wesoło podskakuje na samym czubku wózka wiozącego bagaże do luku. Samolot jeszcze zwracający uwagę nowością (jeśli się nie mylę HA-LPV). Sam lot szybki i bardzo przyjemny, poza moim zdziwieniem że startujemy na wschód, czyli zupełnie inaczej niż za każdym razem do tej pory. Tuż po starcie mocny skręt na południowy zachód, i po niewiele ponad godzinie lotu meldujemy się w Bergamo. Tam szybkie składanie roweru i ruszam dalej. Zaraz zaraz, a może by tu gdzieś schować karton, żeby nie szukać nowego jadąc z powrotem? Idealnym miejscem okazała się szpara pod schodami prowadzącymi na górny poziom parkingu. Jak się później okaże, karton nieniepokojony i niezauważony przez nikogo przeleżał tam dwa tygodnie, jakieś 50m od głównego wyjścia z hali przylotów.

    Samego urlopu nie będę opisywał, jak tylko uda mi się uporządkować zdjęcia, to wrzucę linka do części z nich.
    Powrót zaplanowałem na 19 sierpnia, jednak na lotnisku pojawiłem się już dzień wcześniej, aby spakować rower i po zostawieniu go w przechowalni pozwiedzać Bergamo. Karton jak już wyżej pisałem był w stanie nienaruszonym, no może trochę był przybrudzony Po udaniu się do okienka zajmującego się przechowywaniem bagażu kazano mi iść naprzeciw, aby prześwietlić bagaż. Oficer, o którym można by powiedzieć wszystko tylko nie to, że był uprzejmy, dopatrzył się w moim bagażu gazu, co oczywiście było bzdurą, ale nie obeszło się bez rozpakowywania torby. Po nadaniu bagażu ruszyłem na podbój naprawdę uroczego Citta Alta. Na lotnisko wróciłem późnym wieczorem, co prawda lot miał być dopiero nastęnego dnia o 12:40, jednak chciałem być odpowiednio wcześnie, a przy okazji zaoszczędzić na noclegu (niestety w okolicach miasta nie ma żadnego campingu). Około północy tradycyjne jak można się dowiedzieć z innych opisów przeganianie połowy śpiochów z jednej części lotniska w drugą, i zamknięcie do 4:00 części ze stanowiskami check-in. Większość przylotów FR wieczorem miała opóźnienie około 20-40 minut, większą uwagę zwraca jedynie lot Sky Europe z Pragi, który jak się okaże z 20:55 nie pojawi się w BGY aż do 14 dnia następnego.
    Rano nadanie bagażu wygląda nieco inaczej niż w KTW, po zważeniu i oklejeniu pracowniczka lotniska każe mi zabrać pudło i torbę z powrotem na wózek i przewiezienie do wielkiego okna z napisem SKI POINT B. Tam podaję bagaż na taśmę, bezproblemowa kontrola bezpieczeństwa, po czym następuje oczekiwanie na samolot, który jednak spóźnia się niemal półtorej godziny. Wg późniejszych tłumaczeń spóźnienie spowodowane było wcześniejszymi opóźnieniami w siatce połączeń. Autobusem jedziemy prawie na sam koniec placu, mijając kilka samolotów FRancy, tym razem Airbus nieco starszy, szybki boarding i lecimy by zameldować się w KTW z prawie 1 godz i 40 min opóźnieniem. Na trasie piękne widoki na Dolomity i Wysokie Taury z najwięszym w Austrii lodowcem Pasterze. Ostatnim ciekawym akcentem było oczekiwanie na bagaż. Wielkie rowerowe pudło zostało wypchnięte na taśmę, czym zablokowało cały ruch bagaży. W tym momencie z ust setki osób czekających na bagaż wydobyło się złowrogie uuuuuuuu Na szczęście z "dziury" wyłoniła się zaraz para rąk, która sprawnie odblokowała taśmę. Tak się zakończyła wakacyjna podróż, zdjęcia z lotu postaram się wrzucić w poście niżej zaraz po posortowaniu z aparatu

  2. #2
    Awatar Rainbow95

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    Ze wsi

    Domyślnie


    Polecamy

    B. Ciekawy raport, czekam na zdjęcia
    Sprzedam: Sigma 120-400 APO DG OS HSM! Pół roku gwarancji
    CANON!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •