Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie WAW-RHO-WAW z Aegean Airlines


    Polecamy

    Pod koniec wakacji postanowiłem wybrać się na tydzień na Rodos. Wyjazd miał być z założenia wypoczynkowy, nie odstraszały mnie więc tym razem tłumy turystów i pierwszy po 6 latach przerwy charter. Moje biuro podróży lata na Rodos z Aegean i Eurocyprią. Liniami Aegean miałem okazję lecieć rzeczone 6 lat temu na trasie KTW-HER-KTW i wspomnienia mam jak najlepsze. Kiedy otrzymałem już dokumenty podróży, a na nich numery rejsów A3 4223 i A3 4224, ucieszyłem się, że znów polecę Aegeanem. Jedyną nierozwiązaną kwestią pozostawał samolot - czy będzie to wysłużony 734 czy może nowy A320? Po cichu liczę na ten drugi wariant, ale (jak miało się okazać) rzeczywistość bywa przewrotna.

    1. WAW-RHO, rejs A3 4223, 31.08.2009

    Start zaplanowany mamy na 14:45, na Okęciu pojawiam się zatem przepisowe 2 godziny wcześniej. Odprawa w starym terminalu trwa już w najlepsze, pozostaje tylko odebrać bilet w okienku Itaki i ustawić się w kolejce do chek-in, który jak na lot charterowy przebiega całkiem sprawnie. Po równie szybkiej kontroli bezpieczeństwa przechodzimy do strefy odlotów. Boarding odbywa się z bramki nr 3, z której, mimo usilnego wypatrywania, nie widać samolotu Aegean. Do samolotu jedziemy autobusem i tu moje nadzieje na airbusa się kończą - na płycie postojowej stoi 734 taki, jakim leciałem w roku 2003 na Kretę.

    Boarding:







    Na pokładzie wspomnienia sprzed lat odżywają, mam jednak wrazenie, że wnętrze uległo drobnej modernizacji w postaci skórzanych foteli, których w poprzednim rejsie sobie nie przypominam. Zajmuję miejsce 3 B. Cabin crew składa się z czterech przesympatycznych, młodych i uśmiechniętych stewardes, które z trudem opanowują niesubordynowanych charterowych pasażerów (nagminne jest ciągłe przesiadanie się, przenoszenie bagażu podręcznego, odpinanie pasów). W międzyczasie stewardesy częstują pasażerów firmowymi cukierkami. Szefowa pokładu wita "Panie, Panów oraz ich kochane dzieci" (niezły tekst) po grecku i angielsku. Następnie rozpoczyna się również dwujęzyczne safety demo bez wskazywania (ku mojemu zdziwieniu) wyjść awaryjnych, a jedynie z informacją, że w razie potrzeby wskaże je oświetlenie podłogi. Wreszcie około 15:00 startujemy z pasa 19 i dość szybko osiągamy wysokość przelotową. Rozpoczyna się serwis, ktorego według biura podróży miało nie być. Na moim stoliku pojawia się tacka z bułką, batonikiem i filiżanką.





    Oprócz kawy i herbaty do wyboru sa soki, woda, napoje gazowane, a także piwo i wino wyjątkowo chętnie i w dużych ilościach zamawiane przez naszych rodaków. Z moich obserwacji wynika, że limit to 2 puszki/butelki na głowę, choć niektórym udało się wysępić więcej. Generalnie catering bardzo udany, bułka gorsza od LOTowskiej, ale batonik nie dość, że podwójny, to jeszcze bardzo dobry. Na koniec niespodzianka: ciastko z karmelem i orzeszkami w firmowym opakowaniu Aegean.

    Po skończonym serwisie rozpoczyna się shop on board, którego dawno już nie miałem okazji oglądać. Po raz pierwszy udaje mi się coś kupić - skoro nie lecę A320, to będę miał model A320. Do wyboru są jeszcze A321 i Avro RJ 100, ale tylko w teorii, bo ponoć w poprzednim rejsie się sprzedały.

    Kiedy wlatujemy nad terytorium Grecji w okolicach Kawali i wyspy Thasos, rozpoczynają się piękne widoki na wyspy Limnos, Leswos, Chios, Samos i Kos:

    Lotnisko na Limnos



    Wyspa Kos




    Wreszcie po około 2,5 h lotu i trzykrotnym zapinaniu pasów "logo topikon anataraxeon", czyli z powodu lokalnych turbulencji, schodzimy do lądowania i około 18:30 czasu greckiego lądujemy na lotnisku "Diagoras". Deboarding odbywa się całkiem sprawnie. Gorzej z odbiorem bagażu - na jednym pasie wyjeżdżają bagaże z aż 3 rejsów, nasi niezawodi rodacy dzielnie odpierają ataki Francuzów i Włochów.

    2. RHO-WAW, rejs A3 4224, 07.09.2009

    Wakacje dobiegły końca i czas wracać. Odlot mamy zaplanowany na 19:45. Na lotnisko przyjeżdżamy około 18. Kolejka do odprawy jest długa, a na jej końcu niespodzianka: bagaż trzeba nadać samemu w punkcie znajdującym się za stanowiskiem check-in. Kontrola bezpieczeństwa, jak to zwykle na greckich lotniskach bywa, jest błyskawiczna i bez zbędnego wdawania się w szczegóły. Po zakupach w strefie wolnocłowej odkrywamy, że nie została nam przypisana bramka. W oczekiwaniu na boarding spoglądam na płytę postojową, na której stoją 3 samoloty Aegean: Avro RJ 100, 734 i A320. Mam przeczucie, ze i tym razem na A320 nie ma szans i mam rację - po szybkiej odprawie z bramki jak sie okazuje numer 6 podjeżdżamy autobusem pod Benka. Tym razem trafia mi się miejsce 16D, wokół płaczące dzieci, kłócący się rodzice, czyli esencja charteru. Startujemy około 20:00, żeby po bardzo spokojnym locie (około 2 h 45 min) wylądować na pasie 33 na Okęciu. Kolejny znak firmowy charteru czyli oklaski, wstawanie i wyciąganie bagażu, jak tylko koła dotkną pasa oczywiście na miejscu.

    Widok z miejsca 16D:




    Ogólnie obydwa loty zdecydowanie pozytywne. Linie, uważane zresztą słusznie pzrez samych Greków za sto razy lepsze od ich narodowego przewoźnika, spisały się na medal. Było sympatycznie i z uśmiechem, pozostaje mi tylko liczyć, że do następnego razu wymiana floty zostanie zakończona i polecę wreszcie A320...

    Pozdrawiam,

    Luki

  2. #2
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Trochę ciężko oglądać obrazki z twojego dysku
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  3. #3

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Już to naprawiłem

  4. #4
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lukiluk Zobacz posta
    Tym razem trafia mi się miejsce 16D, wokół płaczące dzieci, kłócący się rodzice, czyli esencja charteru. [...]
    Interesujące. Może po tygodniu (-ach) razem 24/7 wszyscy mają się serdecznie dosyć?
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  5. #5
    Awatar voyager747

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Fajnie, też przeglądam oferty biur i zastanawiałem się nad lotem z nimi. Na początku wakacji chyba mieli jakąś wpadkę z popsutym samolotem, w czerwcu chyba. Coś gazety o tym pisały, tak mi się wydaje.

  6. #6

    Dołączył
    Nov 2007
    Mieszka w
    Lubin

    Domyślnie

    AEGEAN- również miło wspominamy z żoną - WRO-HER-WRO ale to było w 2005. W teraz tym czasie co leciałeś byliśmy właśnie na Kosie - całkiem inny klimat wyspy niż Rodos,Kreta czy Sntorinii. Też szukałem by lot był z nimi, ale wypadło na Travel Service.
    Dodam kilka fotek wysp greckich- nie chce twozyć nowego wątku:


    Aegean na lotnisku w Kosie
    Sony ALFA 200 18-70mm + Sigma 70-300 mm

  7. #7

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lukiluk Zobacz posta
    Linie, uważane zresztą słusznie pzrez samych Greków za sto razy lepsze od ich narodowego przewoźnika
    Jaka linia jest narodową Grecji?

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Piter2 Zobacz posta
    Jaka linia jest narodową Grecji?
    Olympic Airlines.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •