Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie LGW - DXB - MLE - DXB - LGW z Emirates


    Polecamy

    Czlowiek lubi sobie czasem polatac... Do tego jeszcze w dobrym towarzystwie Mam w tym przypadku na mysli moja zone oraz linie lotnicze Emirates. Trudno o lepsze polaczenie Razem z moja druga polowka wybralismy sie na urlop w egzotyczne miejsce czyli na Malediwy. Wyjazd wykupiony w jednym z brytyjskich biur podrozy. Mialem do wyboru przelot Qatar Airways, Emirates oraz Sri Lankan. Wybralem EK z racji sentymentu do tego przewoznika oraz kolejnych punktow na koncie. Dodam jeszcze, linie z Zatoki Perskiej oferowaly najtansze przeloty ale ze stopem. Natomiast Sri Lankan to lot bezposredni z LHR. Niestety, nie pstrykalem za bardzo zdjec, wiec nie okrasze w takim stopniu, jak inni forumowicze... Ale od poczatku....

    czyli LGW - DXB

    Wybralem opcje odprawy na lotnisku. Po przyjezdzie na LGW meldujemy sie w krotkiej kolejce. Odprawa przebiega bardzo sprawnie i po kilku minutach juz idziemy w strone kontroli bezpieczenstwa. Na LGW sa dwa etapy sprawdzania: bagaze a pozniej (przy wejsciu do strefy duty free) obuwie. Kolejki duze ale ludzie w szybkim tempie poruszaja sie do przodu i po chwili jestesmy w przedsionku naszego samolotu Pokrzatalismy sie troche po sklepach, wypilismy kawe i zameldowalismy sie w gate 56. Z minuty na minute gestnial tlum podrozujacych do Dubaju - glownie mieszkajacy tam Brytyjczycy, troche ludzie z Azji oraz turysci, ktorzy wyruszali na swoje wrzesniowe wakacje. Planowy wylot byl o 14.15 - ale juz dzien wczesniej wynikalo, ze maszyna wystartuje opozniona, wiec nie zdziwilem sie, ze dopiero o 14.15 rozpoczal sie boarding. Samolot zapelniony w 100% (trzy klasy!). Boarding przebiegal tak sprawnie, ze o 14.45 push back i kolujemy na pas. Wczesniej jednak kapitan poinformowal nas o locie, ile potrwa, jak bedziemy leciec i czy wrazliwi pasazerowie (tacy, jak ja) moga sie spodziewac turbulencji

    Lot do Dubaju trwal 6 godzin i 5 minut. Bylo bardzo przyjemnie - very smooth flight Oczywiscie EK dba o pasazerow - system rozrywki na pokladzie byl juz przedmiotem wielu dyskusji, wiec nie bede odosobniony jesli powiem, ze jest super! Jedzenie dobre - bo mimo wszystko o potrawach serwowanych w samolotach trudno mowic, ze sa bardzo dobre. Z menu wybralem kurczaka, do tego caly zestaw roznych dodatkow. Oczywiscie mozna bylo pomoc sobie winkiem, piwkiem i mniej wyskokowyami napojami. Prze ladowanie natomiast podano lekkie kanapki. A tuz po starcie orzeszki i wode mineralna...

    W DXB ladujemy ok. polnocy czasu lokalnego. Bardzo szybko parkujemy przy T3 i po chwili jestesmy w srodku tego budynku dedykowanego dla EK. Ceny w sklepach bez rewelacji - elektronika jest tansza w UK. Ale z tego co kojarze "na miescie" jest taniej... Przynajmniej bylo

    DXB - MLE

    Wylot samolotu o 3.25. Oblozenie 99% (rowniez 3 klasy). Towarzystwo to glownie turysci spragnieni wypoczynku na Malediwach. Duzo Rosjan. Duzo? Hmmm... Baaardzo duzo! Lot przebiegal spokojnie, jedzonko spoko - i po chwili za oknem juz swita, a po drugiej chwili podchodzimy do ladowania w Male. Lotnisko w tym miescie jest na osobnej wyspie. Polecam frajde wynikajaca z obserwowania, jak maszyna "siada" na takim lotnisku... Szczegolnie jak jest dobra pogoda i wszystko elegancko widac - przez okienka oraz w kamerach EK. Po wyladowaniu podjezdzaja schody i wita nas gorace, bardziej nawet duszne powietrze. Pozniej dluuuuga kolejka do odprawy paszportowej, skanowanie bagazy czy nie przywiezlismy czegos, czego na Malediwy wwozic nie wolno i jestesmy prawie na urlopie Spotykamy sie przedstawicielem naszego biura podrozy, ktory zabiera bagaze i laduje nas do busa. Przed nami kolejna czesc podrozy czyli lot z Male na wyspe Kuredu czyli miejsce wczasowania sie Po kilkudziesieciu minutach oczekiewania jestesmy w terminalu Maldivian Air Taxi. Firma ma flote DHC-6. Start z wody jest pelen emocji. Lot rowniez bo wlatujemy w chmure burzowa i czujemy sie, jak na kolejce w wesolym miasteczku. Na szczescie dolatujemy do celu I spedzamy 8 dni w milych warunkach ))

    Tu sa fotki z lotu do DXB, z T3 oraz z Male i lotu na Kuredu:

    B777-300ER (A6-EBK), ktorym lecielismy do DXB



    System rozrywki dzialal perfekcyjnie



    Widok na kabine z miejsca 21B



    Troche T3 w Dubaju



    To juz samolot z Male na Kuredu



    Wieza w Male



    Startujemy nad pasem Male International Airport







    Gate na wyspie Kuredu





    Wieczorem czesc 2 - powrotna.

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Jak wrażenia z Kuredu? Ja tam lece za miesiac

  3. #3
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie

    Kuredu jest ok. Na PW bedziesz mial szczegoly

  4. #4
    Awatar maniekklb

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    Ponta Delgada

    Domyślnie

    Bardzo ciekawy raport, ale szczerze powiedziawszy niewiem czy zdarza się aby EK nie zadowoliło pasażera Czekam na czesc 2
    Pozdrawiam, miłośnik awiacji :)


  5. #5
    Awatar SWISSboi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maniekklb Zobacz posta
    niewiem czy zdarza się aby EK nie zadowoliło pasażera Czekam na czesc 2

    Oj zdarza sie!! Mnie zawiodly - i to bardzo - w zeszlym tygodniu. Ale na ostatnim segmencie wynagrodzily upgradem ;-) Raport wkrotce! ;-)

  6. #6
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie

    A teraz obiecana czesc 2. Zaczne od powrotu z Kuredu do Male. Samolot mielismy ok. 15. Lot bezproblemowy - ale w burzowych chmurach. Po przylocie na wyspe udalismy sie do hotelu, gdzie spedzilismy kilkanascie godzin w oczekiwaniu na nasz lot do Dubaju. Pogoda nie byla zbyt dobra. Burza gonila burza - okrutnie wial wiatr i padal rzesisty deszcz. Myslelismy o tym, zeby sie wybrac do Male ale przejazdy turystyczne na wyspe zostaly wstrzymane z powodu zlej pogody.

    MLE - DXB

    Ok. 23 zameldowalismy sie na lotnisku a samolot mielismy o 2.30. Mielismy jednak wynajety pokoj dzienny, ktory ok. 22.30 trzeba bylo zwolnic. Przeslismy dosc sprawnie check in, kontrole paszportowa i bezpieczenstwa. W strefie duty free kilka sklepow z pamiatkami - ogolnie nic ciekawego. Dzieki firmie, z ktora bylismy na wakacjach mielismy wstep do loungue na lotnisku. W srodku wygodnie fotele, duzo jedzenie oraz napojow. Do tego darmowy internet (WiFi oraz desktopy). Czas minal bardzo szybko. Ok. 1 w nocy wyladowal nasz samolot, ktory robil kolko z Dubaju przez Colombo, Male do Dubaju. Z maszyny wysiadlo kilka osob i po chwili moglismy wejsc na poklad. W sumie boarding zakonczyl sie ok. 1.40 i kapitan powiedzial, ze czek na zgode na start. Skonczyl to mowic a po chwili ustawilismy sie na pasie i ok. 1.50 bylismy w powietrzu. Czyli ok. 40 minut przed czasem. Po stracie troche nami porzucalo jak lisciem wiatr.. Ale pozniej lot do DXB juz bez turbulencji. Zaraz po wylaczeniu sygnalizacji zapiac pasy podano sniadanko Do DXB skoncentorwalem sie na ogladaniu filmu bo zasnac nie moglem. W DXB wyladowalismy ok. 4.45 czasu lokalnego czyli ok. 50 minut przed czasem. Z tego powodu nie bylo dla nas miejsca przy terminalu 3. Samolot zaparkowano w odleglym miejscu lotniska i do terminala przewieziono nas autobusami. Niby klimatyzowane byly ale przy tych temperaturach to masakra. Na lotnisku ogromne kolejki do toalet. Byl czas na zakupienie kilku pamiatek i zjawilismy sie przy gate 217 aby poczekac na lot do domu.

    DXB - LGW

    Samolot odlatywal o 8.15. Boarding rozpoczal sie ok. 7.45 - wystartowalismy ok. 8.30. Kapitan zapowiedzial turbulencje po starcie a pozniej spokojny lot. Ale wszystko poszlo gladko i do Londynu nie bylo sygnalu zapiac pasy Lecielismy nad Zatoka Perska, pozniej Irak, Turcja, Morze Czarne, Rumunia, Wegry, Austria, Niemcy i Holandia. Wyladowalismy na LGW o 12.30. W czasie obu lotow serwis na pokladzie bez zarzutu - jedzenie, napoje oraz rozrywka

    Ogolnie wrazenia z wyprawy na duzy plus. Zarowno czesc lotnicza, jak i wypoczynkowa. Jutro dodam jeszcze kilka zdjec.

  7. #7

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Singapore

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maniekklb Zobacz posta
    Bardzo ciekawy raport, ale szczerze powiedziawszy niewiem czy zdarza się aby EK nie zadowoliło pasażera Czekam na czesc 2
    EK zadziwia, ostatnio negatywnie. Niby pieniędzy mają multum, same duże samoloty, do tego plany na flotę której każda linia może pozazdrościć. No właśnie, ale to wszystko. W 777-300ER w ekonomicznej upakowali 3-4-3, dając węższe siedzenia. W biznesie bardziej upchać już nie dali rady chyba (2-3-2), zatrudnili doradców z Lufthansy? Do tego siedzenia w biznesie nie w pełni płaskie zarówno w A380 jak i 77W, a w 380 nawet węższe niż w ekonomicznej w Singapore Airlines...

    Ogólnie Emirates to bardzo solidna firma, korzystałem z ich usług kilka razy i byłem zadowolony zarówno pod względem IFE, obsługi jak i jedzenia. Z tym że jak dla mnie ta linia ma aspiracje 5*, a z powyższą polityką nic dziwnego, że pozostaje na poziomie 4* linii lotniczej.

  8. #8
    Awatar PanPstryk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Reading/Sanok

    Domyślnie


    Polecamy

    Konfiguracja 3-4-3 to porazka. Siedzenie w ekonomiku sa wprawdzie wygodne ale kiedy przychodzie do konsumpcji to mozna sie czuc, jak w barze z Misia - brakuje tylko lyzki na lancuchu Ale dla nich oprocz wygody pasazera liczy sie rachunek ekonomiczny. Wiec uklad siedzen nie moze dziwic...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •