Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 57
  1. #1
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie Australia (pół)darmo: POZ-STN/LHR-SIN-SYD-MEL/MEL-ASP-MEL/MEL-SYD/SYD-SIN-LHR/STN-POZ


    Polecamy

    Wrociłem we wtorek, ale jakoś do dziś nie mogę sobie poradzic z zdjęciami.
    Wyjazd był krótki i raczej intensywny, bo kupujac bilety w słynnej mega promocji Qantasa, byłem na tyle pewien, że nie kupię biletów, że zupełnie się nie zastanawiałem nad datami które wybrałem.

    POZ-STN - RyanAir - 3 września
    To był mój pierwszy w życiu przelot FR. Troche mnie drażniło, że przed włączeniem silników w ogóle nie było wentylacji - już po 10minutach było cholernie duszno. Ściemniali, że jak za 10minut nie będzie startu to stracą slot i trzeba będzie czekac godzinę - wystartowaliśmy bez problemu po ponad 15minutach. Z powodu lekkiego opóźnienia i mojego optymizmu przy bookowaniu EasyBusa - ledwo zdązyłem na autobus w STN.

    LHR-SIN-SYD-MEL - Qantas - 4-6 września
    Nocowałem w Londynie u znajomego, a potem cały dzień zwiedzałem miasto, bo wcześniej jakoś nigdy nie miałem ku temu okazji. Stawiłem się wiec wieczorem na T4 LHR dosyc mocno wykończony T4 nie jest duży, zrobił na mnie gorsze wrażenie niż T5 - też bałagan z gate'ami, sklepów niewiele, architektura i wykończenie marne. W zamian miałem ładne niebo zaraz po zachodzie słońca


    Boarding na mój lot, bardzo wczesny, na tyle, że 20minut przed planowanym odlotem już wszyscy byli gotowi.
    Sam lot bez żadnych problemów, dostaliśmy całkiem fajne TravelKity, Qantas daje menu w ekonomicznej z wyborem 2 dań na każdy posiłek (zwykle sa 2 dania, ale oni pisze dokładnie co w którym jest. Na czas snu każdy dostaje dodatkową torbę z butelką wody i rożnymi ciastkami, chipsami itp. W trakcie fazy lotu na sen co jakiś czas roznosza wode, soki i .. owoce.
    W SIN miałem przesiadkę z lotu LHR-SIN-MEL, na lot FRA-SIN-SYD. Qantas w SIN jest obsługiwany z T1, mi przytrafiły się gate'y akurat przy granicy z T3, wiec 2h czasu przesiadki przeznaczyłem głównie na zwiedzanie T3.

    Niestety większośc najbardziej reprezentacyjnych powierzchni z strefy tranzytowej nie jest dostępna.

    Sklepów jest całkiem sporo, rozmiary korytarzy ogromne, szczególnie w centralnej częsci.

    Najciekawsze są jednak przestrzenie przeznaczone do wypoczynku: zielone, miłe, ciche, z darmowymi masażami z stawami z rybami. Są nawet zamknięte pomieszczenia z gęstą zielenia i motylami !!!

    Wszystko to robiło na prawdę dobre wrażenie, aż szkoda mi było wracac do swojego T1. Po drodze jednak trafiła mi się niespodzianka, gdy szukałem miejsc by zrobic zdjęcie A380 SQ:

    Trafiłem do niezwykłej toalety Zupełnie przez przypadek.

    Kolejny segment lotu z SIN do SYD głownie przespałem, ciekawym dodatkiem były lody zaraz po pierwszym posiłku. Lądowanie w SYD przed czasem, a nawet robiliśmy śmieszne podejście zygzakiem, chyba po to by nie wylądowac przed 5:00 rano, gdy chyba lotnisko jest otwierane (czytałem, że z powodu norm hałasu).
    W SYD miałem niecałe 3h na przesiadkę do lotu SYD-MEL - też QF, ale na innym bilecie. Miałem więc prawo do darmowego transferu dla pasażerów Qantasa do terminali lokalnych ustyuowanych po drugiej stronie pasa, niż terminal międzynarodowy. W takim przypadku jak mój odprawa następuje już przed transferem, tam jest bramka dla security i dopiero po tym wsiada się do autobusu który jedzie po terenie lotniska, między hangarami do terminali lokalnych. Miałem po drodze okazję by obejrzec z bardzo bliska 2szt chyba całkiem nowych (bo totalnie czysciutkich) A380 w hangarach. Bylem jednak na tyle zmeczony, że nawet nie myślałem o zdjeciach. Terminale lokalne w Sydney są całkiem duże i nieźle wyposażone. Odlot do MEL na 767 o czasie, LF poniżej 50%, choc ceny niskie, a na 1,5h lotu serwują pełne śniadanie to jednak chyba ludzie wolą tylko trochę tańszą konkurencję. Może LF niski dlatego, że to niedziela rano - nie wiem.
    Po przylocie do MEL miałem czas zaplanowany na .. zwiedzanie byłem twardy kilka godzin, potem musiałem jednak się trochę przespac

    c.d.n.

  2. #2
    mss
    mss jest nieaktywny
    Awatar mss

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    RZE

    Domyślnie

    Zapowiada się rewelacyjnie Wrzucaj jak najwięcej fotek)


    - reklama w podpisie skasowana - REGULAMIN

  3. #3
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Drugiego dnia pobytu miałem zaplanowany przejazd Great Ocean Road, gdzie przy klifach z formacjami 12 apostołow jest możliwośc przelotu nad nimi śmigłowcem. Obejrzałem kilka filmów z takich przelotów wcześniej i sobie tę przyjemnośc darowałem, gdyż loty są zbyt wysoko i trochę traci to sens. Z tego co usłyszałem na miejscu, nie wolno tam latac niżej bo przez ostatnich kilka lat z tego powodu zawaliło się kilka łuków skalnych.

    Ale same maszyny, warto było obejrzec




    MEL-ASP-MEL Tiger Airways 8-10 września

    Loty Tigera z Melbourne i Adelajdy to najtańsza możliwośc dotarcia do Alice Springs (po za drogą lądową własnym samochodem. Tiger z Melbourne operuje z własnego terminala, który rozmiarami i jakością obsługi nieco przebija dawną Etiudę (choc lotów jest chyba mniej, więc ścisku nie ma). Zaskoczyło mnie to, że ważą każdą sztukę bagażu podręcznego, ale mają przy tym tolerancję przynajmniej 10%, więc problemów nie miałem. Miejsca są numerowane, ale za wybór miejsca zarówno ten wcześniejszy, jak i przy samej odprawie (nie ma odprawy online!) trzeba zapłacic 10dolców, w przeciwnym razie dostaje się miejsce losowe. Mi przy pierwszym segmencie MEL-ASP trafiło się okno, powrót miałem już przy przejściu. Ogólnie loty bez opóźnień.

    Ciekawe jest samo lotnisko w Alice Springs, nie jest duże, lotów nie ma tam wiele i dominuje totalnie Qantas.

    Miasto znajduje się za pasmem górskim w tle, a dojazd do niego przez ten widoczny w połowie zdjęcia przesmyk.
    Na tym lotnisku oraz na terminalach lokalnych innych lotnisk przyloty i odloty są połaczone, pasażerów przylatujących wpuszcza się bezpośrednio do strefy tranzytowej. W Alice Springs, chyba nie przewidziano w ogóle lotów międzynarodowych, bo przy takiej konfiguracji, nie byłoby w ogóle takiej możliwości. Ciekawostką jest, że strefa tranzytowa ma tutaj ogródek i to całkiem spory. Wychodzi się na zewnątrz na taras i dalej na trawe pod drzewami - przestrzeń ta od płyty lotniska odgrodzona jest podwójnym płotem i krzakami Fajne to było
    Boarding i wysiadanie możliwe jest tylko na piechotę, nawet z najdalszych częsci płyty - nie da się nawet podjechac żadnym autobusem pod terminal, jest za to ładny długi zadaszony chodnik

    Obłożenie lotów bliskie 100% - nie widziałem żadnego wolnego miejsca.

  4. #4

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta

    Lądowanie w SYD przed czasem, a nawet robiliśmy śmieszne podejście zygzakiem, chyba po to by nie wylądowac przed 5:00 rano, gdy chyba lotnisko jest otwierane (czytałem, że z powodu norm hałasu).
    Mozna ladowac od 5 do 22. Podejscia od strony miasta sa bardzo nisko nad dzielnicami mieszkaniowymi.


    Odlot do MEL na 767 o czasie, LF poniżej 50%, choc ceny niskie, a na 1,5h lotu serwują pełne śniadanie to jednak chyba ludzie wolą tylko trochę tańszą konkurencję. Może LF niski dlatego, że to niedziela rano - nie wiem.
    Konkurencja Virgin Blue robi swoje. Czy jest tansza - to stwierdzenie jest dosc naciagane.


    PS. Relacja zaczyna sie super.
    Pozdrowionka

  5. #5
    Awatar Satfl

    Dołączył
    May 2009

    Domyślnie

    To chyba nikt nie miał problemów z siusianiem, gdy na widoku był A380 Singapore

  6. #6
    Awatar alfsky

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Zywiec, Poland

    Domyślnie

    Świetna relacja. Właśnie porównuję z moim lotem Jak ja lecialem T3 w Sin jeszcze nie był otwarty. A lody i owoce w Econo Qantasa też mnie miło zaskoczyły. Tylko szkoda że się nie załapałem na ostatnią promocje

  7. #7
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Haaa Robercie, tak myślałem, że to już czas kiedy powinieneś wrócić z "otarcia łez" w Australii. Błogosławieni ci co potrafią spać w samolocie, bo loty na antypody to prawdziwe wyzwanie. Kibel w SIN rewelacyjny - nigdy go nie widziałem. Może powinieneś przygotować plan dojścia do tego kibla, bo SIN to w końcu port relatywnie często odwiedzany przez sporą grupę ludzi
    No i czekam na jakiś opis nie koniecznie lotniczy na Twojej stronie
    Ostatnio edytowane przez Witek Z ; 20-09-2009 o 22:32
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  8. #8
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    No masz rację Witek, tym razem wyjątkowo doceniłem to, że jakoś mi to spanie idzie. Przez to, że miałem intensywny plan i to od razu po dolocie, byłem silnie zmotywowany do tego, by jednak jak najwięcej godzin lotu przespać. Szybko odkryłem, że wyjątkowo sennie działa na mnie płyta Radiohead i tego się trzymałem Na całym locie LHR-SIN-SYD przespałem łącznie jakieś 9h
    Obawiałem się jak będę się czuł po tych długich lotach, ale nie było tak źle, choć wracać już mi się tak nie chciało
    Cięzko mi dokładnie opisać gdzie jest ten kibelek w SIN. Na pewno jest to łącznik pomiędzy T1, a T3, ale część należąca do T3, choć znacznie bliżej głównej przestrzeni T1 niż T3. Trzeba się tamtędy przejść zaczynając od T1 i myślę, że to będą pierwsze napotkane toalety już w T3.

    Opis nielotniczy pojawi się jakoś w najbliższym tygodniu, dopiero wczoraj skończyłem przygotowywać zdjęcia. W piątek mam NY, więc do tego czasu muszę się wyrobić, bo potem zaległości ciężko będzie mi nadrobić

  9. #9
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    MEL-SYD - VirginBlue - 11września

    Na trasie powrotnej z MEL do SIN kupiłe bilet na lot z Virgin Blue, gdyż była to na ten dzień najtańsza opcja (taniej da się chyba tylko z Tigerem na tej trasie) - około 150zł. Na ten lot próbowałem się odprawić dzień wcześniej przez internet, wielkie było wtedy moje zdziwienie, gdy z całej puli dostępnych miejsc zostało zaledwie .. 5szt. Oznacza to chyba, że nie dość, że LF jest bliski 100%, to jeszcze niemal 100% z pasażerów odprawiło się online !!! Czegoś takiego jeszcze nie widziałem, a miejsc rezerwować wcześniej tam chyba się nie da.
    Coś jednak z tym odprawianiem musiało być nie tak, ponieważ nie mając gdzie wydrukować mojej karty pokładowej poszedłem do stanowiska check-in na lotnisku i jednak Pani udało się znaleźć mi miejsce przy oknie (sama wyszła z taką inicjatywą, że jeszcze jest jakieś i czy nie chce?).
    Na lotnisko trafiłem nieco wcześniej niż chciałem (wyjątkowo szybko przebiegł transport na lotnisko), miałem więc sporo czasu i chyba się opłaciło Virgin w MEL obsługiwany jest przez terminal T3, terminal składa się z 2 pirsów, po security nie da się już przemieszczać pomiędzy nimi.
    Mój lot był z pirsu skrajnego od strony T4 (Tigera) - praktycznie każdy lot z tego pirsu był lotem VirginBlue. Mając trochę czasu i duże czyste przeszklenia z widokiem na pas, zabrałem się za obserwację tego co ląduje i startuje.




    Nagle wylądował A380 QF, którego akurat w MEL totalnie się nie spodziewałem, może QF któryś z lotów do LAX na nim obsługuje (?).


    Dosłownie chwilę później na podejściu pojawił się Wunala Dreaming:

    I jeszcze zaparkował przy gejcie również na T3:


    Na sam koniec już w SYD uchwyciłem jednego z 738 VirginBlue - takiego samego jakim ja leciałem.

  10. #10

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Bielsko-Biała, EPBA

    Domyślnie

    Super relacja.
    Ja lecę do Sidney przez Londyn i HongKong końcem listopada.
    Później 3 loty na terenie Australii i powrót.
    Mam nadzieję że zobaczę gdzieś A380

    SONY HDR-XR 500VE
    B747, B737, B777, B757, B767, B717,
    A320, A333, A343,
    Embraer 170, Fokker 70,

  11. #11
    Awatar pawi81

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    EPPL

    Domyślnie

    swietna relacja i zdjecia - suuuuper
    Pozdrawiam, PAWi / www.lubiepodroze.eu - blog o podróżach i turystyce

  12. #12
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    SYD-SIN-LHR - Qantas - 14 września

    Wracac specjalnie mi się nie chciało, chyba głównie dlatego, że jednak dolot tutaj dał mi trochę w kośc, a w sumie było to całkiem niedawno, zaledwie 8 dni temu.
    Na lotnisko wybrałem się z dużym zapasem czasu, by kupic jakiekolwiek pamiątki (z założenia wcześniej nieczęsto je kupuje, by potem niepotrzebnie ich nie nosic). Sydney ma bardzo wygodny dojazd na lotnisko metrem, oddzielna stacja obsługuje terminale lokalne T2 i T3, oddzielna stacja obsługuje terminal międzynarodowy T1. Co prawda odprawiłem się dzień wcześniej online, licząc, że uda mi się upolowac lepsze miejsca (tak jak udało się koledze Sinusowi 2 miesiące wcześniej), ale nic z tego, dodatkowo nie udało mi się wydrukowac kart pokładowych, bo w kafejce nie mieli drukarki, zmuszony więc byłem by iśc do stanowisk check-in na lotnisku. Tam spotkała mnie przyjemna niespodzianka, młoda azjatka widząc mój paszport ucieszyła się i powiedziała, że była w Polsce na wakacjach i dobrze zna Kraków i Zakopane Fajnie im się żyje w tej Australii skoro mają takie wakacje Security i kontrola paszportowa przebiegły bardzo sprawnie, zero kolejek. W strefie tranzytowej zdziwił mnie darmowy interner - gdyż we wszystkich innich terminalach, innych lotnisk (nawet lokalne w SYD) siec była raczej droga, nawet po 0,3dolara za minutę.
    Na lotnisku kupiłem kilka pamiątek i zrobiłem kilka zdjęc:

    Latając przynajmniej pomiędzy Londynem, a Australią na prawdę ciężko nie zauważyc żadnego A380 - miałem wrażenie, że jest ich na prawdę dużo.

    Zainteresował mnie jeszcze A340 Etihad w fajnym malowaniu:


    Boarding po raz kolejny w QF bardzo wczesny, start w zasadzie kilka minut od punktualnego wyjazdu z gejta. Cały lot bardzo podobny do SIN-SYD z tą różnicą, że tym razem w całości za dnia - nie dostaliśmy więc TravelKitów, a szkoda, bo jednak skarpetki by się przydały. Skoncentrowałem się na oglądaniu filmów, gdyż akurat tego dnia za oknem widac było głównie chmury i to nawet daleko w głab Australii, jeszcze na długo przed Darwin zaszło słońce. Przy podejściu w SIN po raz kolejny nie widziałem miasta
    W SIN miałem tylko 1:10 na przesiadkę, wiedziałem, że oznacza to boarding do gejta (nie do samolotu, bo takie sa dziwne zasady w SIN przynajmniej na T1, które są już mocno zacofane) zaraz po tym jak wysiąde z samolotu z SYD. Bardzo się więc zdziwiłem, gdy okazało się, że mój samolot do LHR przyleciał z MEL do SIN z 1h opóźnieniem, jednak planowany wylot do LHR jest już na szczęscie tylko z 15minutowym opóźnieniem. Zdążyłem tylko kilka minut posiedziec na darmowej sieci (w SIN jest jej sporo) i musiałem iśc do gejta. Wcisneli nas wszystkich ponad 300osób do tak małego gejta, że nie wszyscy mieli gdzie usiąśc, a z planowanych 15minut opóźnienia szybko zrobiło się prawie 40. Było cholernie gorąco i duszno - może T3 na SIN robi wrażenie, ale warunki i procedury na T1 są poniżej średniej. Jeszcze bardziej się wkurzyłem, że miejsce przy przejściu w moim rzędzie zajeła babcia w wieku około 80lat. Gdy wsiadałem na swoje miejsce przy oknie to ona ledwo wstała Na szczęscie miejsce pomiędzy nami pozostało wolne (747) i to chyba było jedyne wolne miejsce w przedziale ekonomicznym między skrzydłami, więc dzięki temu jednak miałem trochę więcej luzu W międzyczasie trochę się postresowałem gdy opóźnienie się przedłużało, bo miałem rozkładowy dolot do LHR o 5:25, a EasyBusa zaklepanego z Victorii o 8:00 rano. Opóźnienie o 1h, i niekorzystne trafienie w metro, mogło mi plan dotarcia na STN rozwalic. Na szczęscie pomimo opóźnienia przy starcie o 5:25 to nasz samolot już stanął przy rękawie na T4 LHR. Podejście na LHR było niemal natychmiastowe, bez żadnego kółka holdingu, do tego wylądowaliśmy tak, że do T4 był kawałek Dzięki temu na Victorii byłem o 7:00 rano.


    STN-POZ - RyanAir - 15 września

    Na STN dotarłem jakieś niecałe 3h przed lotem, więc zapas czasu bardzo duży. Nie było żadnych kolejek przy security, więc bardzo szybko trafiłem do strefy "nerwowego" oczekiwania.
    Strasznie mnie chyba denerwują brytyjskie lotniska. Na STN podobnie jak na LHR numery gejtów podawane są bardzo późno, tyle, że na STN lotów jest dużo, a miejsca do siedzenia mało. Wszystkie sklepy da się przejśc w 15minut i generalnie nudy, ścisk i raczej syf. Dobrze, że lot do POZ bez żadnych opóźnień, dzięki czemu po lądowaniu usłyszałem famfary i komunikat o tym jaki Ryan jest punktualny. Obok mnie siedziało dwóch anglików po 40tce lecących do Polski poimprezowac, bardzo długo szukali informacji o Poznaniu w gazetce Ryana, bo nie wiedzieli gdzie lecą. Przerazili się, że nic nie znaleźli, więc przy lądowaniu gdy z okna było widac, że to normalne miasto - bardzo im ulżyło.

    Z całego wyjazdu się cieszę, w sumie za sumę, za którą normalnie kupiłbym tylko bilet zwiedziłem kawał Australii. Cieszę się, że miałem mało czasu i szybkie tempo, bo poziom cywlizacji jednak już mnie trochę nudzi - więc potrzebowałem emocji
    Jak wrzucę pozostałe zdjęcia nielotnicze na swoją stronę to Was powiadomię.

  13. #13
    Awatar Satfl

    Dołączył
    May 2009

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta

    Jezu jakie to długie, wersja 600 na pewno

  14. #14

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Dębica

    Domyślnie

    Tak to A-346 A6-EHJ

  15. #15
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Satfl Zobacz posta
    Jezu jakie to długie, wersja 600 na pewno
    A w oddali za ogonem widać zarys wieżowców centrum SYD.

  16. #16
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Naprawdę śliczne zdjęcia!
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  17. #17
    Awatar pawi81

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    EPPL

    Domyślnie

    niektore zdjecia wygladaja jakby byly renderowane na komputerze w jakims 3dstudio
    Pozdrawiam, PAWi / www.lubiepodroze.eu - blog o podróżach i turystyce

  18. #18
    Awatar mapa

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    Swietna relacja i zdjecia. W ogole niezla wyprawa Mozna wiedziec w jakich kosztach zmisciles sie jesli chodzi o bilety do SYD, bo tez bede czegos poszukiwal w przyszlym roku?

  19. #19
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    LHR-SYD-LHR - 215 funtów - super promocja QF
    SYD-MEL - około 200zł - QF
    MEL-SYD - około 150zł - VirginBlue
    MEL-ASP-MEL - około 500zł - TigerAirways

    Wszystkie bilety kupowane w ciągu 2dni na 6tyg przed wyjazdem.

  20. #20
    Awatar M_Komorowski

    Dołączył
    Nov 2008
    Mieszka w
    Lodz

    Domyślnie


    Polecamy

    Naprawde trafiles swietna promocje,zaluje ze o tym nie wiedzialem bo chetnie bym z niej rowniez skorzystal.
    Opis podrozy swietny,dalo sie nawet odczuc zmeczenie

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •