Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
  1. #1
    Awatar Satfl

    Dołączył
    May 2009

    Domyślnie WAW-PDL-VRA-CUN-PDL-WAW


    Polecamy

    Tu opiszę moją kolejną podróż, tym razem na Kubę Pomyślałem sobie: „fajnie by było tam sobie polecieć, w Polsce zimno, plucha, a tam ciepło i piękne samochody…” Zacząłem wertować oferty i znalazłem. Exim tours, 21.02-1.03.09. Kupione, lecimy. Wylot był o 6 z Okęcia, więc na lotnisku zjawiliśmy się o 3. Brrr nie cierpię rano wstawać:P Myślę sobie „dowalą nam 747”, ale ku mojemu zaskoczeniu naszą maszynką okazał się 752 Aureli. W końcu to największy dwusilnikowy wąskokadłubowy samolot pasażerski Na bramce wywalili mi soczki(zapomniałem dać do torby, która już pojechała) O 4.20 czekaliśmy już na samolot. Kupiłem se wodę, jakieś ciasko i drzemałem na siedzeniu. O 5.30 przyleciał samolot. O 5.50 siedzieliśmy w środku. Miejsce na skrzydle(tzn obok skrzydła), numeru nie pamiętam. Leciały z nami 4 młode stewki i jeden steward.

    Widok na Warszawę



    Lecimy



    Schodzenie na PDL



    Na Azorach zameldowaliśmy się chyba około 11.30. Lot przebiegł bezproblemowo, jedynie nad oceanem troche potrzęsło. Mocne przyziemienie i jesteśmy. Na lotnisku nikogo, żadnych samolotów, jedynie jakiś biznesowy stał obok nas.

    Widok na lotnisko





    Jakiś Biz



    Nie wypuścili nas z samolotu niestety. Po 45min. międzylądowania wystartowaliśmy.



    Na godzine po stracie podali nam jedzenie, czyli dowolny napój, mięsko i ryż. Widelce i noże z LOTu. Bardzo dobre, aczkolwiek trochę za mało. Przemówił także pilot. Przestawił się, powiedział ile zostało do VRA, na jakiej jesteśmy wysokości i jaką mamy prędkość. To ostatnie mnie bardzo zdziwiło bo powiedział że zapinkalamy 1200km/h Musieliśmy jakiegoś jetstream’a załapać bo normalnie to tyle się nie lata…

    Nad oceanem w pewnym momencie nie było ani jednej chmurki w zasięgu wzroku, więc łatwo można było stracić orientacje, u góry niebiesko, bo bokach niebiesko, na dole niebiesko

    Ocean



    Silniczek



    Schodzimy do VRA



    Lądowanie z mnóstwem zakrętów, przyspieszeń, zwolnień…


    Lotnisko we VRA



    Po godzince od zapalenia się kontrolki zapiąć pasy wylądowaliśmy na pasie we Varadero

    Po tygodniu spędzonym na Kubie trzeba było wracać

    Lotnisko…








    Mi jako fanu filmu LOST zegarek na lotnisku jednoznacznie się skojarzył:]



    Przyleciał nasz:



    Tejkof



    Widok na Hawanę



    W chmurze



    Gdzieś jeszcze nad Kubą



    Jakiś pożar czy co



    Schodzenie do CUN





    Lazur




    W pewnym momencie samolot spadł ze 100m, trwało to zaledwie 3sec., ale skutecznie uciszyło gadatliwych pasażerów

    Płyta w CUN



    Kolejka do startu



    Wschód słońca





    Nad oceanem



    Lądowanie w Warszawie istna poezja, nic nie czuć, nic nie trzęsie

    PS. Przysypiających przepraszam

  2. #2
    Awatar Aditka

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    EPLK

    Domyślnie

    zazdroszczę

    Jeśli raz posmakowałeś latania, będziesz już zawsze chodził z oczami utkwionymi w niebo; bo zawsze będziesz chciał tam wrócić. ... Leonardo Da Vinci


  3. #3
    Awatar Justka

    Dołączył
    Aug 2007
    Mieszka w
    Londyn

    Domyślnie


    Polecamy

    super wypadzik, tylko trochę krótko jak na taką odległość
    (jak dla mnie)
    Pozdrawiam
    Justyna:)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •