Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 24
  1. #1

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie YOW-YHZ-YYT-YUL-YOW by AC


    Polecamy

    Witam,
    postaram sie wrzucic w najblizszym czasie kilka opisow z “przeszlosci”, bliskiej i dalekiej. Wiekszosc lotow bedzie zaczynala sie w YOW lub SYD; mam jednak nadzieje, ze czesc informacji przyda sie w Waszych przyszlych planach podrozniczych. .


    Zaczynamy.

    Sierpien 2009: YOW-YHZ-YYT-YUL-YOW by AC

    Wakacje AD2009 na “bliskiej polnocy”, czyli Nowa Funlandia. Bilety za mile, darmowe w teorii, w praktyce 400CAD za 4 osoby (podatki, oplaty etc.). System wyplul z siebie malo kuszace skomunikowanie YOW-YHZ-YYT, 3.5 goddziny czekania w YHZ na samolot lecacy z Vancouver, Calgary przez …. YOW, YHZ do YYT. No, ale darmowemu koniowi w zeby sie nie patrzy.

    YOW-YHZ AC678 (Embraer 190)
    Lot bez emocji. Wylot o czasie, przylot tez. Podroz E90 w barwach AC to sama przyjemnosc. Czysciutko, PTV, nawet kibel za darmo . Catering – napoje darmowe, jakies buly do kupienia.


    YHZ


    Lotnisko w YHZ bardzo fajne. Duzo miejsca, czysto, nie ma tloku, wi-fi, place zabaw. Ruch glownie lokalny, YHZ jest hubem AC na prowincje atlantyckie. Niemniej przy bramkach grzaly silniki sezonowe Condor i Corsair, do FRA i CDG. Mi udalo sie ustrzelic AC w starym malowaniu oraz jedyne transatlantyckie polaczenie Ameryka – Francja obslugiwane turbopropem.


    YHZ-YYT AC118 (Embraer 190)
    Monitor z przylotami podawal 80-minutowe opoznienie, niemniej na odlotach widnialo ciagle dumnie “on time”. Nic to, zamiast doleciec o 23:30 do YYT, zaparkowalismy o 1:00. Przywitalo nas orzezwiajace 4 stopnie C. Postanowilem, ze na fotki poczekam na droge powrotna.


    (Tu nastepuje dwa tygodnie podrozy samochodowo-kajakowo-gorskiej, z malym akcentem lotniczym).

    Dnia siodmego zawitalismy do Gander. Cel – lotnisko oraz muzeum lotnictwa. Dla wariatow interesujacych sie historia lotnictwa pasazerskiego, Nowa Funlandia w ogolnosci, a Gander w szczegolnosci, jawia sie jako Mekka. Krotko – to stad wykonywane byly pierwsze proby przez Atlantyk, to z Harbour Grace Emilia Erhardt przekonywala swiat, ze kobiety nie sa gorsze od facetow, to z Botwood wyruszaly pierwsze flying boats PANAMu, to w Gander ladowalo wszystko, co lecialo z Europy do Ameryki. W kazdej z wymienionych miejscowosci jest male muzeum. Ja troche zawiodlem sie tym mocno reklamowanym w Gander – ot, mala buda, z porozrzucanymi bez ladu i skladu gratami. Co tam robila krotka i malo zorganizowana historia PANAMu, to trudno pojac. Niemniej, dosc duzo informacji bylo na temat trzech katastrof w okolicach Gander: Sabena 1946, OK w 1967 i najwieksza w historii Kanady katastrofa w 1985 roku. Reasumujac, o wiele ciekawsza jest wystawa pod haslem Podboj Atlantyku, ktora mozna zobaczyc (i skopiowac sobie mnostwo informacji) w hali lotniska w Gander.

    Dzien po wyjezdzie z Gander uslyszalem w radiu, ze “dzisiaj ladowal tam awaryjnie samolot AA z CDG do BOS”. Cholera, nie mogl tego zrobic dzien wczesniej???

    YYT
    Lotnisko w YYT ma ksztalt samolotu, o czym zostalem poinformowamy przez starsza latorosl. Czysto, duzo miejsca, wi-fi etc – na cos w koncu ida improvement fees doliczane do kazdego biletu. Kiedy moje dziewczyny zatykaly uszy przy plocie, ogladajac ladujacego Cougara (taksowka wozaca lud pracujacy Nowej Funlandii na platformy), mi udalo sie ustrzelic kawalek samolotu Provincial Airlines, latajacego po zadupiach Nowej Funlandii i Labradoru, oraz A320 na kodach AC/LH z Toronto i Fort Murray (tym razem to taksowka wozaca lud pracujacy z pol naftowych Alberty).

    YYT-YUL AC631 (Embraer 175)
    Sam lot bez emocji. Jak zwykle czystosc i PTV na plus, natomiast catering, yyyyy, jest.

    W YUL pakunki w dlon, wysiadka. Nad glowami przemknal MD-ek KLM-u. Godzina kwitniecia na YUL, po czym z powrotem weszlismy do tegoz samego E75, aby kontynuowac lot AC631 do YOW. Fenomen tych 35-minutowych hopkow mnie zadziwia – kiedy nie lece, to samolot ma LF100%. Poniewaz mielismy inne miejsca niz w pierwszej czesci lotu, moje mniejsze dziewcze z przerazeniem wykrzyknelo: “Tata, nie ma skrzydel”, po czym usnelo i opuszczalo samolot w swojej ulubionej pozycji “na barana”,

    Zdjecia tu:

    http://picasaweb.google.com/Rafal.Ku...d2009Aviation#


    W nastepnym odcinku: Czerwiec 2009 YOW-YYT-NRT-ICN/GMP-KPO/ICN-YVR-YOW by AC, KE, OZ
    Pozdrowionka

  2. #2
    Awatar soccerinho

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWROcław

    Domyślnie

    Miło by było, gdybyś pisał też miasta, nie tylko kody IATA. Nie bardzo się orientuję w australijskich czy nowofunlandzkich lotniskach.

  3. #3
    Awatar alfsky

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Zywiec, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez soccerinho Zobacz posta
    Miło by było, gdybyś pisał też miasta, nie tylko kody IATA. Nie bardzo się orientuję w australijskich czy nowofunlandzkich lotniskach.
    Celna uwaga.

  4. #4
    Awatar Rainbow95

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    Ze wsi

    Domyślnie

    Tak samo jak kolega wyżej, nie wszyscy znają te kody cd. reszty Okej
    Sprzedam: Sigma 120-400 APO DG OS HSM! Pół roku gwarancji
    CANON!

  5. #5

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie

    OK. Poniewaz nie moge wyedytowac swojego posta:

    YOW - Ottawa
    YHZ - Halifax
    YUL - Ottawa
    YYT - St. John's
    Pozdrowionka

  6. #6
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Wiekszosc lotow bedzie zaczynala sie w YOW lub SYD; mam jednak nadzieje, ze czesc informacji przyda sie w Waszych przyszlych planach podrozniczych.
    Przyda się na przykład mnie w 2011, więc dzięki wielkie za opis

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Sierpien 2009: YOW-YHZ-YYT-YUL-YOW by AC
    I tu od razu niewinne pytanie − czemu kanadyjskie kody IATA zaczynają się na Y? Zupełnie antymnemotechnicznie... Ja sobie nie daję rady bez każdorazowego sprawdzania. Już wkułem na pamięć, że YFB to Y-Frobisher-Bay, ale to niewiele.

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Wakacje AD2009 na “bliskiej polnocy”, czyli Nowa Funlandia.
    Nie mogę się powstrzymać przed skojarzeniem: "bliski wschód"

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Podroz E90 w barwach AC to sama przyjemnosc. Czysciutko, PTV, nawet kibel za darmo .
    Ironia dla wtajemniczonych

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Mi udalo sie ustrzelic AC w starym malowaniu oraz jedyne transatlantyckie polaczenie Ameryka – Francja obslugiwane turbopropem.
    Podoba mi się nazwa "Provincial Airlines", co nie-Kanadyjczykom może się niechcący skojarzyć z czymś innym, niż efekt zamierzony

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    (Tu nastepuje dwa tygodnie podrozy samochodowo-kajakowo-gorskiej, z malym akcentem lotniczym).
    Plus tym niedźwiedziowym

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Dnia siodmego zawitalismy do Gander. Cel – lotnisko oraz muzeum lotnictwa. Dla wariatow interesujacych sie historia lotnictwa pasazerskiego, Nowa Funlandia w ogolnosci, a Gander w szczegolnosci, jawia sie jako Mekka.
    A warto tam pojechać ze względów łazikanckich?

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    mi udalo sie ustrzelic kawalek samolotu Provincial Airlines, latajacego po zadupiach Nowej Funlandii i Labradoru
    Właśnie te zadupia są szalenie dla mnie interesujące
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  7. #7
    Amadeusz
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    I tu od razu niewinne pytanie − czemu kanadyjskie kody IATA zaczynają się na Y? Zupełnie antymnemotechnicznie... Ja sobie nie daję rady bez każdorazowego sprawdzania. Już wkułem na pamięć, że YFB to Y-Frobisher-Bay, ale to niewiele.
    Tu była podobna dyskusja - Kody IATA - pochodzenie niektórych z nich?

  8. #8

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie

    Nie mogę się powstrzymać przed skojarzeniem: "bliski wschód"


    Podoba mi się nazwa "Provincial Airlines", co nie-Kanadyjczykom może się niechcący skojarzyć z czymś innym, niż efekt zamierzony

    A kiedys istnialo jeszcze Eastern Provincial Airlines


    A warto tam pojechać ze względów łazikanckich?
    No, to zalezy co sie lubi. Na wschodzie wyspy jest 1XX kilometrowa sciezka wzdluz wybrzeza - klify itp.

    Na zachodzie - Gros Morne National Parc. Jest kilka kilkudniowych trawersow przez Long Range Mountains (fjordy), z wyznaczonymi dzikimi kempingami. Maly problem - ciezko sie poruszac bez samochodu. Tak wiec trawersy + stop w drodze powrotnej, lub jednodniowe wypady (dla mnie so ostatnie, jako zem z garbem byl, bylo optymalne).


    Właśnie te zadupia są szalenie dla mnie interesujące
    Ano, tylko drogie.
    Pozdrowionka

  9. #9

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Amadeusz Zobacz posta
    Nie wiem, czy tam na to padla odopwiedz, wiec postaram sie tutaj (prosze modwo o ewentualen przeniesienie).

    1) Podanie ludowe mowi, ze takie kody sa w ramach rownouprawnienia jezykowego - bez logiki zarowno w angielskim, jak i we francuskim.

    2) Bardziej powaznie: przyklad YOW/CYOW czyli Ottawa. Ostatnie dwie literki to z czasow Canadian Pacific Railway - kody stacji telegraficznych. Nie pytac mniej jednak, dlaczego OW dla Ottawy. Kiedy nastala era lotnisk lub/i stacji meterologicznych, pozostawiono te dwie literki. Dodane z przodu "Y' oznacza lotnisko+stacje, "W" - stacje. "C" to desygancja IACO. To tyle, co wiem.
    Pozdrowionka

  10. #10
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Amadeusz Zobacz posta
    Lotnisk w Kanadzie jednakowoż zatrzęsienie i nie wspominając o YYZ, mnóstwo nie ma zupełnie związku z miejscami, w którymi się znajdują... Liczba permutacji przy dwóch zmiennych jest znikoma w porównaniu z trzema. Biedni ci pasażerowie

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    No, to zalezy co sie lubi. Na wschodzie wyspy jest 1XX kilometrowa sciezka wzdluz wybrzeza - klify itp. Na zachodzie - Gros Morne National Parc. Jest kilka kilkudniowych trawersow przez Long Range Mountains (fjordy), z wyznaczonymi dzikimi kempingami.
    Chodziło mi o samo Gander, bo dolecieć wygodnie, tylko pytanie co tam robić. Ale wszystko powyższe zanotowałem też

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Maly problem - ciezko sie poruszac bez samochodu. Tak wiec trawersy + stop w drodze powrotnej, lub jednodniowe wypady (dla mnie so ostatnie, jako zem z garbem byl, bylo optymalne).
    Prawa jazdy nie mam i nie będę miał, więc teleportacja benzynowa nie wchodzi w rachubę. Też z garbem łażę i trzydniówki byłyby dobrze widziane. Flintę miałeś na niedźwiedzie? Czy tam też są?

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Ano, tylko drogie.
    Jak myślę o samym dolocie do Kanady, to słowo 'tanio' raczej już odpada w przedbiegach. Liczę się z tym, że się zrujnuję − ale jak już mam się rujnować, to nie na loty Canadian North lub First Air do Iqaluit za 11-14 KNOK. Wolałbym jakoś dolecieć w przystępnej cenie i dopiero wtedy zaszaleć na krótkich lotach lokalnymi wynalazkami do w.w. dziur... To się chyba da zrobić w Nowej Funlandii. Zgodziłbyś się? Z Labradorem już chyba gorzej...
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  11. #11
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    YUL - Ottawa
    Kiedy ja ostatnio lądowałem w YUL, to lądowałem jeszcze w Montrealu Chyba, że lotnisko przeniesli

    Fajny raporcik, tylko zdjęć mogło być trochę więcej
    Pozdrawiam, Pluxe

  12. #12

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie


    Chodziło mi o samo Gander, bo dolecieć wygodnie, tylko pytanie co tam robić. Ale wszystko powyższe zanotowałem też
    Kolo Gander - tylko kajak i na jezioro. Lepiej jest doleciec do Deer Lake i stamtad na podboj Gros Morne. Ceny takie same jak do Gander, tzn. tak samo drogo . Z Deer Lake obczailem wczoraj jakis bus jadacy na polnoc w kierunku Gros Morne. Na Google jest fajna ksiazka pod haslem Gros Morne National Parc napisana przez Michalea Burzynski(ego?).



    Też z garbem łażę i trzydniówki byłyby dobrze widziane.
    No, na tym wyjezdzie to akurat innego graba mialem, takiego malego rozgadanego, pomnozonego przez dwa. Ale cos tam sie zrobilo. Gorki do chodzenia ciekawe. Wysokosc niezbyt imponujaca, ale startuje sie od poziomu morza. Dot ego wszystko polodowcowe - czyli dosc strome podejscia.

    Flintę miałeś na niedźwiedzie? Czy tam też są?
    Raczej malo spotykane. Za to mnostwo losi, ale te sa nieszkodliwe.


    Jak myślę o samym dolocie do Kanady, to słowo 'tanio' raczej już odpada w przedbiegach. Liczę się z tym, że się zrujnuję
    Zycie jest ciezkie Chyba ze O'Leary poratuje nas w potrzebie i zaoferuje obiecane blowjobs do Kanady.



    Wolałbym jakoś dolecieć w przystępnej cenie i dopiero wtedy zaszaleć na krótkich lotach lokalnymi wynalazkami do w.w. dziur... To się chyba da zrobić w Nowej Funlandii. Zgodziłbyś się? Z Labradorem już chyba gorzej...
    Chyba najlepsze rozwiazanie to doleciec z Europy do Halifax (AC z LHR, Condor z FRA, Corsair z CDG, Iceland z KEF, czesc tylko sezonowe. Iceland ma ostatnio jakies promocje z Europy do Ameryki.) Z Halifaxu mozna probowac jakie dile na Nowa Funlandie. W ostatnich miesiacach oplaca sie czekac prawie do samego konca.
    Na Labrador - ciezko, ciezko. Ostatnio cos jednak sie rusza. Porter Airlines zaczynaja loty do St. Johns, a Air Labrador zaczal drze jape, ze jak rzad ich nie dofinansuje, to zamkna czesc polaczen.
    Pozdrowionka

  13. #13

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pluxe Zobacz posta
    Kiedy ja ostatnio lądowałem w YUL, to lądowałem jeszcze w Montrealu Chyba, że lotnisko przeniesli

    Fajny raporcik, tylko zdjęć mogło być trochę więcej

    Swiat tak szybko sie zmienia, ze trudno nadazyc Oczywiscie, masz racje.

    Zdjecia sie zrobi.
    Pozdrowionka

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Czy załoga Air Canada mówi po francusku i angielsku?


  15. #15
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Kolo Gander - tylko kajak i na jezioro. Lepiej jest doleciec do Deer Lake i stamtad na podboj Gros Morne. Ceny takie same jak do Gander, tzn. tak samo drogo . Z Deer Lake obczailem wczoraj jakis bus jadacy na polnoc w kierunku Gros Morne. Na Google jest fajna ksiazka pod haslem Gros Morne National Parc napisana przez Michalea Burzynski(ego?).
    Wy-image-guglałem ten park narodowy, i klamka zapadła: jadę. Errmm, to znaczy lecę

    Dziękuję waszeci za wskazówki!


    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    No, na tym wyjezdzie to akurat innego graba mialem, takiego malego rozgadanego, pomnozonego przez dwa. Ale cos tam sie zrobilo. Gorki do chodzenia ciekawe. Wysokosc niezbyt imponujaca, ale startuje sie od poziomu morza. Dot ego wszystko polodowcowe - czyli dosc strome podejscia.
    Lodowcowe (nawet po-) to moje ulubione klimaty. Można prosić o URI do nielotniczych zdjęć na pm? Zrewanżuję się własnym

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Raczej malo spotykane. Za to mnostwo losi, ale te sa nieszkodliwe.
    Łosie są w porządalu, w spaniu na dziko nie przeszkadzają.


    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Zycie jest ciezkie Chyba ze O'Leary poratuje nas w potrzebie i zaoferuje obiecane blowjobs do Kanady.
    O'Leary, niech go framugi ścisną, niech sobie autozaimplementuje tę obietnicę sam. Mam jego zbójecką firmę w głębokim poważaniu

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Chyba najlepsze rozwiazanie to doleciec z Europy do Halifax (AC z LHR, Condor z FRA, Corsair z CDG, Iceland z KEF, czesc tylko sezonowe. Iceland ma ostatnio jakies promocje z Europy do Ameryki.) Z Halifaxu mozna probowac jakie dile na Nowa Funlandie. W ostatnich miesiacach oplaca sie czekac prawie do samego konca.
    CDG i FRA odpadają; nie podobają mi się te lotniska. Icelandairem w lipcu 2010 wychodzi 5.1 KNOK rt, więc cena może być Tyle, że tutaj znowu problem, bo lot AC z Halifaxu do Gander przez St. Johns wychodzi drożej niż bilet z Oslo do Halifaxu, czyli granda...

    Wszystko mi w zasadzie jedno jak tam dolecę, może być naokoło − poszukam jeszcze tu i tam, może coś się znajdzie.

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Na Labrador - ciezko, ciezko. Ostatnio cos jednak sie rusza. Porter Airlines zaczynaja loty do St. Johns
    Mnóstwo cennych informacji dla kogoś jak ja niezorientowanego w temacie. Nie ma to jak swój człowiek w Kanadzie − dzięki! Wiem teraz na co się zaczaić. Może zrezygnuję z jednego z trzech wyjazdów na Grenlandię w przyszłym roku i jednak pojadę szybciej niż w 2011. Bilety zwykłem kupować bardzo wcześnie, więc już w najbliższych miesiącach powinienem opracować jakiś gryplan.


    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    a Air Labrador zaczal drze jape, ze jak rzad ich nie dofinansuje, to zamkna czesc polaczen.
    Z jednej strony nie współczuję, bo dofinansowywania linii lotniczych nie aprobuję, ale z drugiej strony warto utrzymywać daleko położone miejscowości przy życiu, inwestować i subsydiować rozwój, tak jak to np. rząd norweski robi w Finnmark/Troms/Nordland, czyli bliższej i dalszej północy. Loty są głównie na kontrakcie rządowym i każda linia może przedłożyć ofertę i wygrać konkurs. Samo subsydiowanie jakiejś płaczącej linii "bo się nie opłaca", jak relacjonujesz ich postawę, to zupełnie inna para kaloszy Wszystko ma swoje minusy jednak, to nie jest kopalnia złota...
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  16. #16

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sebek1994 Zobacz posta
    Czy załoga Air Canada mówi po francusku i angielsku?

    Wszystkie dokumenty dla pilotow sa dostepne w ang. i fr. W lotach po czesci wschodniej Kanady, praktycznie cala obsluga jest dwujezyczna. W zachodniej i centralnej, zawsze jest ktos, kto mowi po francusku (a raczej quebecku).
    Pozdrowionka

  17. #17

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie

    Lodowcowe (nawet po-) to moje ulubione klimaty. Można prosić o URI do nielotniczych zdjęć na pm? Zrewanżuję się własnym
    Podrzuce do czwartku, bo chwilowo jestem zawalony w robocie (trzeba je troche uporzadkowac).


    CDG i FRA odpadają; nie podobają mi się te lotniska. Icelandairem w lipcu 2010 wychodzi 5.1 KNOK rt, więc cena może być Tyle, że tutaj znowu problem, bo lot AC z Halifaxu do Gander przez St. Johns wychodzi drożej niż bilet z Oslo do Halifaxu, czyli granda...
    Jeszcze szybko inne opcje: Dolot do St. John's i autobus DHL do Gander, Deer Lake (jezdzi codziennie).

    Inna opcja: prom z North Sydney do Port-aux-Basque lub Argentii. Wrzuc w googlu Marine Atlantic.



    Z jednej strony nie współczuję, bo dofinansowywania linii lotniczych nie aprobuję, ale z drugiej strony warto utrzymywać daleko położone miejscowości przy życiu, inwestować i subsydiować rozwój, tak jak to np. rząd norweski robi w Finnmark/Troms/Nordland, czyli bliższej i dalszej północy. Loty są głównie na kontrakcie rządowym i każda linia może przedłożyć ofertę i wygrać konkurs. Samo subsydiowanie jakiejś płaczącej linii "bo się nie opłaca", jak relacjonujesz ich postawę, to zupełnie inna para kaloszy Wszystko ma swoje minusy jednak, to nie jest kopalnia złota...
    Roznie mozna na to patrzec. Bylem jakis czas temu nad Hudson Bay, w miejscowosci pod haslem Moosonee. 99% ludnosci to native people- rzad laduje ogromna kase, sponsoruje edukacje (pod warunkiem, ze sie wroci). Dofinanowany jest transport, w przetargach moze wystartowac kazdy. I funkcjonuje to ok, nie ma jakiegos wiekszego problemu z pijanstwem, narkotykami.

    Z drugiej strony, integracja Aborygenow w wykonaniu rzadu Australii to cotygodniowe dostawy fajek i wodki.
    Pozdrowionka

  18. #18
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Podrzuce do czwartku, bo chwilowo jestem zawalony w robocie (trzeba je troche uporzadkowac).
    Okey-dokey.

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Jeszcze szybko inne opcje: Dolot do St. John's i autobus DHL do Gander, Deer Lake (jezdzi codziennie).
    Właśnie spojrzałem na najprostszą opcję − Air Canada. Wychodzi dla przykładowych dat w ten sposób:

    2010/07/07 | OSL-MUC | Lufthansa
    2010/07/07 | MUC-YUL | Lufthansa
    2010/07/07 | YUL-YDF | Air Canada
    2010/07/14 | YDF-YHZ | Jazz
    2010/07/14 | YHZ-LHR | Air Canada
    2010/07/15 | LHR-OSL | SAS

    Razem całkiem znośne 8.7 KNOK; jedyna wada, że trzeba wybulić całość od razu. Coś czuję, że pojadę w sierpniu.

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Roznie mozna na to patrzec. Bylem jakis czas temu nad Hudson Bay, w miejscowosci pod haslem Moosonee. 99% ludnosci to native people- rzad laduje ogromna kase, sponsoruje edukacje (pod warunkiem, ze sie wroci). Dofinanowany jest transport, w przetargach moze wystartowac kazdy. I funkcjonuje to ok, nie ma jakiegos wiekszego problemu z pijanstwem, narkotykami.
    I tak powinno być, jeśli już jest zgoda na istnienie obok siebie.

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Z drugiej strony, integracja Aborygenow w wykonaniu rzadu Australii to cotygodniowe dostawy fajek i wodki.
    Australia jedną nogą w XIX wieku jest. Dopiero niedawno przeprosili za wynaradawianie. Duńczycy też jeszcze nie przeprosili za "uczłowieczanie" Inuitów na siłę w ramach wszechwiedzącej dobroci socjalistycznej, zabieranie dzieci rodzinom i wywożenie do Danii. Teraz po separacji Grenlandii od Danii (nie pełna niepodległość jeszcze, ale już inny kraj) rząd tej pierwszej domaga się zadośćuczynnienia dla poszkodowanych. W gazetach regionalnych można o tym poczytać, książki i filmy powstają, ale mam z pierwszej ręki relację kobiety wywiezionej jako dziecko. Spotkałem ją na statku podczas jej powrotu z Kangaamiut do Danii; rozmawialiśmy parę godzin. Nie ma miejsca na ziemi, bo ani już Grenlandia, ani Dania domem dlań nie są. Serce się kraje.
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  19. #19
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Porter Airlines zaczynaja loty do St. Johns
    Wpadłem na ich stronkę, ceny przystępne, ale nie jestem rezydentem ani Kanady, ani jej południowego sąsiada. Innych klientów widzę nie obsługują

    To mi przypomina trochę stronę airfrance.com, gdzie jakiś artysta rzeźbiarz wstawił maxlength="10" do text input służący do wpisywania nazwiska. Taki Jens Stoltenberg już by z Air France nie poleciał
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  20. #20

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Wlasciwie czesciowa odpowiedz na to pytanie juz padla, ale - czy daloby sie pozwiedzac dzien-dwa okolice Halifaxu (i sam Halifax) bez samochodu? Poczawszy od dojazdu z lotniska do centrum, a skonczywszy wlasnie na jakichs krotkich wypadach?

    Podobne pytanie jesli chodzi o St. John's i/lub Gander. M.in. czy miedzy tymi dwoma miastami da sie przejechac jakims autobusem?

    Pytam, bo rejs LHR-YHZ (by AC) jest chyba najkrotszym mozliwym skokiem przez Atlantyk, tzn. z tych dostepnych; wspomniane w tym watku rejsy Icelandaira przez KEF tanie nie sa...

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •