Pokaż wyniki od 1 do 16 z 16
  1. #1
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie Norwegia | Nordland | De Syv Søstre (Siedem Sióstr) | OSL-BOO-SSJ-BOO-OSL


    Polecamy

    Norwegia | Nordland | De Syv Søstre

    Ludzie dzielą się na dwie grupy. Tych, którzy czytają podczas pobytu w najmniejszym pomieszczeniu i tych, którzy tego nie robią. Siedzę okrakiem pomiędzy tymi dwoma grupami, ponieważ nie tyle czytam, co albo przeglądam książkę-miniaturkę ze słówkami Kalaallisut, albo oglądam obrazki w przewodniku po rejsie Hurtigruten (Bergen-Kirkenes-Bergen), zastanawiając się, gdzie by tu polecieć następnym razem. Podczas jednego z posiedzeń senatu poprzedniej zimy zatkało mnie, gdy zobaczyłem zdjęcia De Syv Søstre. Dziesięć minut później uśmiechałem się jak głupi do sera, będąc już w posiadaniu biletów na następującą trasę:

    trasa
    2009/06/05 | OSL-BOO | Oslo-Bodø | SAS Scandinavian Airlines
    2009/06/06 | BOO-SSJ | Bodø-Sandnessjøen | Widerøe
    2009/06/08 | SSJ-BOO | Sandnessjøen-Bodø | Widerøe
    2009/06/09 | BOO-OSL | Bodø-Oslo | Norwegian Air Shuttle

    De Syv Søstre to łańcuch górski na wyspie Alsten, składający się z jednej grani i siedmiu wierzchołków (syv = 7 w niektórych dialektach norweskich). Grań ma orientację SW-NE, opadając ścianami z wysokości ponad 1000m prosto do morza na południowy-wschód. Od północnego zachodu płytowe ściany poprzerywane są zawieszonymi dolinkami lodowcowymi (na wzór np. dolinki Buczynowej, lub Ciężkiej w Tatrach). Poniżej masywu uciętego niemal nożem znajduje się wąski pas nizin, ok. 2km średnicy, gdzie znajduje się lotnisko (1/3 wyspy od południa) i wieś/miasteczko Sandnessjøen, na północnym cyplu wyspy.

    Wyspa Alsten jest jedną z milionów wysp położonych na wybrzeżu okręgu Nordland, który obejmuje większość "talii" Norwegii, paska łączącego gruszkę na południu i postrzępionego kogucika na dalekiej północy. Mapa:

    Google Maps

    Można się tam dostać lecąc albo od północy, przez Bodø, albo od południa przez Trondheim i np. Brønnøysund albo Namsos. Połączeń jest w miarę dużo, więc wydostanie się stamtąd w razie wypadku w górach nie stanowi problemu. Gorzej jest w stronę Szwecji, gdzie po części zlodowacone łańcuchy gór Skandynawskich są trudno dostępne i wyludnione. Zorganizowanie wyprawy w te ostatnie jest trudniejsze, niż latanie gdziekolwiek po zamieszkałej części Grenlandii.

    Spędziłem 3 dni łażąc po Siedmiu Siostrach. Pogoda w kratkę, co chwilę lało, i jak tylko słońce wyszło, trzeba było się wygramolić ze śpiwora i huzia na szczyt. Początek czerwca w Nordland to środkowa wiosna, chociaż na wybrzeżu to głównie deszcz, nie śnieg. Podczas sprintu szczytowego złapała mnie ulewa z gradem. Murowane słońce wg. prognozy pogody yr.no okazało się być czterema porami roku wymieszanymi w kociołku. Na szczyt Kvasstinden nie doszedłem z powodu kłopotów z sercem, ale co zobaczyłem w przerwach między ulewami, to moje. Loty w tamtą stronę były nieciekawe, o czym poniżej, za to lot powrotny SSJ-BOO zaliczam do najbardziej spektakularnych jak mi się udało przeżyć.

    ===========================================
    Jeśli obrazki z Google Picasa się nie ładują, wyłącz referrer logging, a jeśli to nie pomaga zajrzyj do albumu stworzonego wyłącznie na potrzeby tego wpisu:

    Picasa Web Albums - lofoten.GL - De Syv S?stre
    ===========================================


    Oslo


    Piątek wieczór, Oslo, marsz do 'centralniaka' został urozmaicony wystawą jednego ze sklepów. O co im chodzi to najstarsi Indianie nie wiedzą.




    OSL


    Mam czas, więc łażę, niszczę płuca, by za chwilę pożreć 'chicken tikka', moją ulubioną kanapkę w Upper Crust.




    OSL-BOO


    Zdjęć podczas lotu SAS-em do Bodø specjalnie nie robiłem. Trasę znam na pamięć, a tym razem zająłem się studiowaniem mapy wyspy Alsten. Notka dla potencjalnych podróżników po Norwegii − są dwa rodzaje map (poza wyjątkami o specjalnym znaczeniu). Do wyboru są mapy ogólne 1:50.000, pokrywające całą Norwegię, albo też turystyczne 1:X (typu TPN), które są o wiele lepsze, ale niestety z rejonów na północ od Trondheim jest ich niewiele. Nie udało mi się zdobyć starej mapy turystycznej rejonu Alstahaug, więc kupiłem pięćdziesiątkę, uzupełniając wiedzę opisami wejść z westcoastpeaks.com − fantastycznej strony lokalnego fanatyka gór.




    BOO


    Bodø Lufthavn. Zdjęcie mojej ulubionej ważki Widerøe zrobione przez szybę.




    Bodø


    Lot BOO-SSJ miał się odbyć następnego dnia, o nieludzkiej godzinie piątej rano, więc miałem całą noc dla siebie. To jest wypad weekendowy, więc nie ma wyjścia − trzeba lecieć jak najwcześniej. Nie cierpię spać na lotniskach, więc poszedłem na spacer do mojego ulubionego portu w Bodø. Samo miasto jest nieładne. Zburzone przez Niemców podczas WWII, odbudowane zostało na modłę klocków betonowych. Sam port natomiast jest śliczny.





    Bodø


    Pokrzepiwszy się fiskeburgerem, siedziałem parę godzin w porcie, obserwując zachodo-wschód słońca, cumowanie Hurtigruty i balującą młodzież. W porcie zawsze jest głośno, ale zawsze można też coś zjeść. Na północ od Bodø jest z tym trudno w okolicach lotnisk.






    BOO


    Terminal otwierany jest o 4.30, o ile dobrze pamiętam. Rok wcześniej w lipcu zapomniałem zabrać polara ze sobą do portu, i nieźle mnie przewiało w nocy. Bodø to już Arktyka i z temperaturą nie ma żartów Kolejny raz nocny stróż wpuścił mnie, bym mógł się ogrzać. Tusen takk!

    Mój lot BOO-SSJ jest drugim z kolei w sobotę. Pierwszy, który już obcykałem w 2008, lecąc na regionem Salten i potem nad słynnym Vestfjorden, to trasa Bodø-Svolvær-Leknes. Można się zań dać pokrajać. Napomknę jeszcze, że jasny brąz na białym tle jest słabo widoczny. Co za 'artysta' stworzył ten panel?







    BOO-SSJ


    Miałem zdjęcia robić. Zdjęć nie robiłem. Sekundy po trzaśnięciu powyższego zostałem przesadzony na sam początek, do ekwiwalentu 1B. Dlaczego? Balans obciążenia. Poranne loty są dociążane cargo jeśli nie ma zbyt wielu pasażerów. Naburmuszyłem się strasznie. Mimo że to nie wina stewardesy, to i tak się nań obraziłem Usiadłem w tym 1B, nasunąłem czapkę na oczy, schowałem nos w polar, i nawet nie spojrzałem na damę z WF siedzącą może 30-40 cm naprzeciwko mnie. Spódniczka przed kolana itepe, itede, a ja nic. Nic a nic. Oczy otworzyłem dopiero po lądowaniu w Sandnessjøen. Ciężki trening żelaznej woli.







    SSJ


    Sandnessjøen. Typowy terminal norweski: w środku nie ma nic.






    SSJ | ważka lecąca z BNN zaraz wyląduje


    Przebrałem się w buty górskie, polary i portki na szelkach. Miała być pogoda, jest szaro i ciemno.





    No przecież mówię, że zaraz


    W tle lokalna góra-fetysz, Dønnamannen.






    De Syv Søstre i front


    Śniadanie przy szosie na wspomnianym pasku nizin. Frontalny atak deszczu nadchodzi... Zlało mnie strasznie. Co ja biedny żuczek zrobiłbym bez goretexu... Namiotu oczywiście nie miałem, a lało cały dzień, więc spędziłem ten dzień w krzalach, a dokładnie w gęstwie lasku, pod szyszkami, gdzie było suchutko.






    Dønnamannen. Leje.


    Sobota wieczór. Pokonawszy strasznie stromy płytowy próg do zawieszonej dolinki lodowcowej pod szczytami Breidtinden i Kvasstinden, mogłem oglądać spektakl natury z odpowiedniej wysokości.







    Nordland Skjær


    Mikro wysepki.






    Dønnamannen


    Góra Dønnamannen na sąsiedniej wyspie i zachodni filar Kvasstinden, na który wdziargałem następnego dnia.






    Dønnamannen


    Magia przyrody.








    Dønnamannen


    Już prawie pólnoc.






    Breidtinden


    Filar zdobyty. Mnie serce wysiadło, siedzę i czekam na deszcz. Doczekałem się też i gradu.






    Tvillingene


    Lało, przestało. Lało. Lało. Przestało. Lało. I tak w koło wojtek. Nie czułem się zbyt dobrze, więc zamiast pchać się w deszcz na Breidtinden, po południu zlazłem na dół, wykorzystując przerwy w niepogodzie na zdjęcia masywu.







    Dziki Zachód po norwesku


    'How the Wild West Was Won'







    De Syv Søstre


    Prawo Murphy'ego. Jak już zlazłem na dół, następnego dnia pogoda cycuś. Połaziłem po wybrzeżu, zrobiłem mnóstwo zdjęć masywu, ale wolałbym być tam, gdzie moje miejsce − na górze.







    SSJ


    Widerøe Bombardier Dash-8 103 na tle Dønnamannen. Za chwilę wykręci.






    SSJ


    Chwilę później skończyła mi się karta pamięci. Zanim załadowałem drugą, już nie było co zdjęć robić.






    SSJ


    Znowu lało, ale tym razem już byłem pod dachem. Miałem nadzieję, że przynajmniej powrotny lot będzie sprzyjał robieniu zdjęć.





    SSJ | Taxiing


    Siedem Sióstr podczas kołowania.





    SSJ | Takeoff


    Siedem Sióstr podczas startu.





    SSJ-BOO | De Syv Søstre


    Siedem Sióstr. No i fru. Wielkie samoloty się mogą schować; nie czuje się, że się leci. Ważka über alles.







    SSJ-BOO | De Syv Søstre


    Siedem Sióstr. Już znikają.... <arnold>I'll be back!</arnold>







    SSJ-BOO | Sandnessj&#248;en


    Sandnessj&#248;en.








    SSJ-BOO | Svartisen


    Saltfjellet i Svartisen blanket glacier, czyli czasza lodowa. Na pierwszym planie sękacz skalny.








    SSJ-BOO | Amn&#248;ya


    Amn&#248;ya. Cóż za wyspa.








    SSJ-BOO | Mel&#248;yfjorden


    Mel&#248;yfjorden. Muszę. Tam. Pojechać.








    SSJ-BOO | Ljosvatnet


    Ljosvatnet niedaleko &#216;rnes.







    SSJ-BOO | Storvika


    Piękna góra nad Storviką.








    SSJ-BOO | Storvika


    Encore. Co za ściana...








    SSJ-BOO | Sandhorn&#248;ya


    Sandhorn&#248;ya. Już niedaleko do Bod&#248;.







    SSJ-BOO | Sandhorn&#248;ya


    Zniżamy się.







    SSJ-BOO | Skjerstadfjorden


    Podejście zupełnie jak w Alcie. Wygląda, że zaraz wylądujemy w wodzie, a tu w ostatniej chwili pojawia się pas.







    SSJ-BOO | Salten


    Lądowanie. Widać góry Salten, ale daleko...






    BOO


    Pół godziny z hakiem wrażeń za mną. Nie dla mnie transatlantyki...







    BOO


    Sasik. Przekonałem się do tej linii ostatnimi laty.








    BOO


    Stary znajomy. Chyba lubię to lotnisko.







    Bod&#248;


    Kozacki pojazd w Bod&#248;. No mówię, że to lokalny Teksas





    ================================================== ==

    Miało być o północy najdalszej, było o Siedmiu Siostrach. Jeśli ktoś jest zainteresowany pełnymi travelogues, zapraszam na pw.
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Ottawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    SSJ


    Sandnessj&#248;en. Typowy terminal norweski: w środku nie ma nic.
    Z dwoma grabami lazles?




    SSJ




    Ujecia samolotow z gorami w tle (lub, jak kto woli, gor z samolotami w tle) sa urocze.
    Pozdrowionka

  3. #3
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Talking

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Z dwoma grabami lazles?
    Taki He-man jeszcze nie jestem Dawno, bardzo dawno minęły też czasy, gdzie wziętym w góry dziewczynom całe żarcie i żelastwo nosiłem w zamian za oddany im śpiwór. Niby jeden plecak, ale 45kg było

    Wziąłem ze sobą na wyjazd znajomego z pracy. Mój garb to ten po prawej. Terkum II, następca Terkuma I, znanego jako Terkum I Wielki. Niemiecki plecak, nie do zdarcia. Zrzuciłem go raz do górnego piętra Doliny Kołowej − z grani łączącej Jagnięcy Szczyt z Kołowym Szczytem − bo nie chciało mi się z nim schodzić. Spadł około 100 metrów i nic, żadnej dziury, tylko łyżka wypadła z karimaty i już jej nie znalazłem. Polecam.

    Cytat Zamieszczone przez Rafal K Zobacz posta
    Ujecia samolotow z gorami w tle (lub, jak kto woli, gor z samolotami w tle) sa urocze.
    Merci. Jak napiszę, że to zdjęcie gór z samolotem, to mnie z tego forum z hukiem wywalą, więc oficjalna wersja jest taka, że to zdjęcie Bombardiera

    A na poważnie − uwielbiam malowanie Wider&#248;e, ponieważ poza byciem po prostu ślicznym per se, ładnie się też komponuje z przyrodą. Tylko w rejonach półwyspów Varanger czy Nordkinn wyglądają nie na miejscu, ale to dlatego, że nadmiaru roślinności w tundrze niet − zwłaszcza, że zielono jest przez około pięć minut w roku
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Usiadłem w tym 1B, nasunąłem czapkę na oczy, schowałem nos w polar, i nawet nie spojrzałem na damę z WF siedzącą może 30-40 cm naprzeciwko mnie. Spódniczka przed kolana itepe, itede, a ja nic. Nic a nic. Oczy otworzyłem dopiero po lądowaniu w Sandnessjoen. Ciężki trening żelaznej woli.
    Nie poznaję Cię!!!

    Do relacji i zdjęć, jak zwykle, nie mam pytań. Jako, że miłośnikiem Norwegii (a właściwie całej Skandynawii) jestem już od co najmniej dwóch lat, to tym lepiej mi się czyta i ogląda
    Ostatnio edytowane przez Craviec ; 15-10-2009 o 12:02 Powód: poprawka w cytacie, bo forum zafiksowało i powyskakiwały dziwne znaczki ;)

  5. #5
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Nie poznaję Cię!!!
    Mój wrodzony heroizm w różnych postaciach się objawia

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Do relacji i zdjęć, jak zwykle, nie mam pytań. Jako, że miłośnikiem Norwegii (a właściwie całej Skandynawii) jestem już od co najmniej dwóch lat, to tym lepiej mi się czyta i ogląda
    Ależ proszę pytać Fanów krótkich równoleżników tu (jak i zresztą wszędzie indziej, bądźmy szczerzy) jak na lekarstwo, więc cieszę się, że istnieje ktoś, kto te klimaty (też) lubi...

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    już od co najmniej dwóch lat
    Czy pisałeś tu gdzieś o swoich podróżach i coś przeoczyłem? Nie ma to, jak porównanie wrażeń
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Ależ proszę pytać Fanów krótkich równoleżników tu (jak i zresztą wszędzie indziej, bądźmy szczerzy) jak na lekarstwo, więc cieszę się, że istnieje ktoś, kto te klimaty (też) lubi...
    Zgadza się; zawsze jak mówię, że podoba mi się Skandynawia to patrzą na mnie może nie jak na debila, ale jak na troszkę nienormalnego

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Czy pisałeś tu gdzieś o swoich podróżach i coś przeoczyłem? Nie ma to, jak porównanie wrażeń
    Za dużo nie pisałem, bo po Skandynawii albo podróżowałem samochodem, albo przebywałem w niej bardzo krótko. Tutaj jest forumowy ślad tych wojaży - http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogo...rzelotowy.html - temat stary, dlatego już niektóre miniaturki się nie ładują...

  7. #7
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Zgadza się; zawsze jak mówię, że podoba mi się Skandynawia to patrzą na mnie może nie jak na debila, ale jak na troszkę nienormalnego
    Znam, oj znam

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Za dużo nie pisałem, bo po Skandynawii albo podróżowałem samochodem, albo przebywałem w niej bardzo krótko.
    Trzeba to więc naprawić w najbliższych latach i gdzieś (tym razem) polecieć

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Tutaj jest forumowy ślad tych wojaży - http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogo...rzelotowy.html - temat stary, dlatego już niektóre miniaturki się nie ładują...
    Niestety to WF się nie załadowało :/ Widzę w w.w. wątku, że ktoś jednak poza mną gdzieś poleciał:

    Cytat Zamieszczone przez Gryni
    Miałem okazję wykonać kilka lotów takim Dashem.
    Najlepsze są trasy rzędu 150 km z międzylądowaniem
    Pasy startowe powciskane między skały, to podejścia takie że szok!
    Mozna się poczuć jak pilot myśliwca na lotniskowcu
    Dobrze gada
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Trzeba to więc naprawić w najbliższych latach i gdzieś (tym razem) polecieć
    Zdecydowanie. Czaję się na Bergen, bo nie ukrywam, że ze skandynawskich miast urzekło mnie ono najbardziej (Kopenhaga minimalnie mniej, ale jednak mniej), ale taka wyprawa to nie za bardzo na studencką kieszeń, a rodzice niezbyt chętni na finansowanie tak drogich przedsięwzięć po sfinansowanej w tym roku PPL-ce

  9. #9
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Zdecydowanie. Czaję się na Bergen, bo nie ukrywam, że ze skandynawskich miast urzekło mnie ono najbardziej
    Życie człowieka dzieli się na dwa etapy. Przed wizytą w &#197;lesund i po!

    Bergen, Bergen... piękne miasto, więc na pewno warto. Pięć lat tu mieszkam i dopiero w tym roku się wybrałem, a w końcu to prawowita stolica Norwegii... Poleciałem w kwietniu i miałem farta, ponieważ nie tylko nie padało, ale było cały czas ładnie. Ewenement na skalę tysiąclecia. Miasto deszczowych wodników, prawie jak jakaś Irlandia czy Hebrydy! Co więcej, trafiłem na paradę Buekorps i na zjazd harleyowców i tym podobnych:



    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    (Kopenhaga minimalnie mniej, ale jednak mniej)
    Zgoda, ale nie względem magnitude. Mnie się architektura duńska kojarzy z dworcami kolejowymi. Cała zurbanizowana Dania wygląda jak dworzec kolejowy, nawet Bornholm! Poza tym te ogromne góry duńskie, te ich przepotężne łańcuchy szczytów i przepaście, hmm... To ostatnie zdanie zapożyczone częściowo od znajomego górala z Gausdal. Lubię słuchać, jak Norwegowie polewają z Duńczyków, Szwedów i vice-versa we wszystkie strony. Taka braterska rywalizacja. Ostatnio jednak dowcipy na temat Islandii są w złym smaku, nawet te dobrotliwe podszczypywania... Swoją drogą dzisiaj ów góral podesłał mi link do badań, w których wyszło, że Norwegowie są najbardziej naiwnym/prostodusznym i najmniej podejrzliwym narodem na świecie, biorącym wszystko za dobrą monetę. Musiałem mu wytłumaczyć, że to ich wielki plus, a nie powód do zakłopotania...

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    ale taka wyprawa to nie za bardzo na studencką kieszeń, a rodzice niezbyt chętni na finansowanie tak drogich przedsięwzięć
    Jakbyś się do Bergen na serio wybierał, to daj znać, może się wymyśli jakiś widerowaty skok w bok w stronę głębszych fjordów

    Lot nocny z Oslo do Bergen przy dobrej widoczności przy schodzeniu do lądowania (rzadkość) − bajka. Jak się siedzi po odpowiedniej stronie dyliżansu, to widok na zakręcie na rozświetlone miasto jest niezapomniany. Zdjęć się nie da robić, ale przykleić się do okna wręcz wypada.

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    po sfinansowanej w tym roku PPL-ce
    Ej no, z ceprem gadasz i jakichś tajemniczych skrótów używasz
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Życie człowieka dzieli się na dwa etapy. Przed wizytą w Alesund i po!
    Zapamiętam, że warto odwiedzić!

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Bergen, Bergen... piękne miasto, więc na pewno warto. Pięć lat tu mieszkam i dopiero w tym roku się wybrałem, a w końcu to prawowita stolica Norwegii... Poleciałem w kwietniu i miałem farta, ponieważ nie tylko nie padało, ale było cały czas ładnie. Ewenement na skalę tysiąclecia. Miasto deszczowych wodników, prawie jak jakaś Irlandia czy Hebrydy!
    O właśnie, w przewodniku wyczytałem, że Bergen to najbardziej deszczowe miasto na świecie, a również i ja trafiłem tam piękną, słoneczną pogodę bez kropli deszczu. W porcie mają tam miarkę, która pokazuje, że w "dwa tysiące którymś" roku, miasto, a przynajmniej jakaś jego część znajdzie się pod wodą - artykuł: Bergen tonie | Wydarzenia | Wiadomości. Także trzeba się spieszyć

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Cała zurbanizowana Dania wygląda jak dworzec kolejowy, nawet Bornholm!
    Coś w tym jest. Aczkolwiek ma to swój klimat. Wspomniany przez Ciebie Bornholm zrobił na mnie piorunujące wrażenie, bo tam właśnie moja noga po raz pierwszy stanęła na skandynawskiej ziemi.

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Jakbyś się do Bergen na serio wybierał, to daj znać, może się wymyśli jakiś widerowaty skok w bok w stronę głębszych fjordów
    Nie omieszkam się odezwać!

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Ej no, z ceprem gadasz i jakichś tajemniczych skrótów używasz
    Skrót PPL to na forum lotniczym nie jest żaden tajemniczy skrót To nic innego jak Private Pilot Licence
    Ostatnio edytowane przez Craviec ; 15-10-2009 o 18:51

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    108

    Domyślnie

    Wiesz Lofoten,że jest więcej jak prawdopodobne, że stworzyłeś nowy skrót w komunikacji e-mailowej np: ASAP i takie tam. Chodzi o MTP (Muszę. Tam. Pojechać) słów mi pewnie zabraknie do określenia wspaniałości tego krajobrazu, który w tak skąpej, acz zarażliwej ilości raczyłeś przedstawić. Tak wiec ASAP MTP
    Ostatnio edytowane przez egon.olsen ; 16-10-2009 o 10:41 Powód: ort: stworzyłeś

  12. #12
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Zapamiętam, że warto odwiedzić!
    Warto, nawet nocą po deszczu


    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    O właśnie, w przewodniku wyczytałem,
    Z przewodników nie polecam "Norway" z Lonely Planet. Jak na nich, to wyjątkowo cienka edycja napisana dla paczkiersonów, niezgodnie z duchem tej serii. Wizualnie ładnie się prezentuje ten tom:

    HURTIGRUTEN - DETAILED 11 DAY VOYAGE GUIDE av Berit Liland - Tanum nettbokhandel

    Amazon.com: Hurtigruten - Detailed 11 Day Voyage Guide: Nature, Culture, History, Legends (9788299720649): Berit Liland: Books

    Dla miłośników gór polecam westcoastpeaks.com. Dla fanów kajakarstwa morskiego, narciarstwa cross-country-cross-mountain, polecam tę stronę: skipaddlenorway.com . Są maxerzy i jest James Baxter.

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    że Bergen to najbardziej deszczowe miasto na świecie, a również i ja trafiłem tam piękną, słoneczną pogodę bez kropli deszczu. W porcie mają tam miarkę, która pokazuje, że w "dwa tysiące którymś" roku, miasto, a przynajmniej jakaś jego część znajdzie się pod wodą - artykuł: Bergen tonie | Wydarzenia | Wiadomości. Także trzeba się spieszyć
    Tak, jest zagrożenie. Ale to nie tylko Bergen...

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Coś w tym jest. Aczkolwiek ma to swój klimat. Wspomniany przez Ciebie Bornholm zrobił na mnie piorunujące wrażenie, bo tam właśnie moja noga po raz pierwszy stanęła na skandynawskiej ziemi.
    Na Bornholm polecam rowerek, do wypożyczenia w R&#248;nne.


    Leciałem tam puściutkim Dash-8 300 WF:


    jak tam doleciałeś? Cimber Sterling?

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Skrót PPL to na forum lotniczym nie jest żaden tajemniczy skrót To nic innego jak Private Pilot Licence
    &#216;k, na moje usprawiedliwienie przemawia to, że jestem 'nie z branży'

    Cytat Zamieszczone przez lelek7 Zobacz posta
    Chodzi o MTP (Muszę. Tam. Pojechać) słów mi pewnie zabraknie do określenia wspaniałości tego krajobrazu, który w tak skąpej, acz zarażliwej ilości raczyłeś przedstawić.
    Ponad 40 miniaturek... Reszta, i w pełnych wymiarach jest na moim serwerze

    Cytat Zamieszczone przez lelek7 Zobacz posta
    Tak wiec ASAP MTP
    Tak trzymać! Połknąć haczyk, zdecydować się, napisać kiedy się jedzie, pojechać, i potem relację stworzyć Służę pomocą w wyborze kierunku itp.
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  13. #13

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Na Bornholm polecam rowerek, do wypożyczenia w Ronne.
    Rowerek miałem ze sobą I również polecam czytającym rowerowy środek lokomocji na tej wyspie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    jak tam doleciałeś? Cimber Sterling?
    Niestety nie doleciałem To było dobre parę lat temu, kiedy latanie nie było tak popularne jak teraz. Dostałem się tam drogą morską - i wtedy przekonałem się, że pływanie statkami ZDECYDOWANIE nie jest dla mnie...

  14. #14
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Niestety nie doleciałem To było dobre parę lat temu, kiedy latanie nie było tak popularne jak teraz.
    Swoją drogą coś z Polski mogłoby tam latać, zawsze mnie dziwiło, czemu nic nie lata...

    Cytat Zamieszczone przez Craviec Zobacz posta
    Dostałem się tam drogą morską - i wtedy przekonałem się, że pływanie statkami ZDECYDOWANIE nie jest dla mnie...
    Zgadzam się i z kolorem, i z sentymentem, chociaż rejs pętelkowy cieśniną Davisa i morzem Labrador z Ilulissat do Narsaq wspominam bardzo miło. Gdyby nie miejsce, to bym się wynudził na śmierć. Tylko raz wiało i bujało statkiem (notabene ze Stoczni Gdańskiej). Jako małe dziecko notorycznie haftowałem na statkach, więc aż do tego roku unikałem. Statki zdecydowanie lepiej oglądać na DVD (jak i tropiki, czy pustynie). Polecam Smilla's Sense of Snow. Nie dość, że statek, to jeszcze Kopenhaga zimą i Grenlandia − zdjęcia robione na północ od Ilulissat, niedaleko Ataa, przy ujściu icefjordu Eqip Sermia. No i Julia Ormond też niczego sobie.

    Amazon.com: Smilla's Sense of Snow

    <belfer>

    Studentem jesteś, więc obejrzenie powyższego możesz potraktować jako praktyki skandynawistyczne

    </belfer>
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  15. #15

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    108

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Ponad 40 miniaturek... Reszta, i w pełnych wymiarach jest na moim serwerze
    Chodziło mi o to, że ja na pewnym etapie dokumentowania pobytów w ciekawych miejscach przerzuciłem sie na filmy. Fotki przestały wystarczająco dobrze przywracać wspomnienia.

  16. #16
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez lelek7 Zobacz posta
    Chodziło mi o to, że ja na pewnym etapie dokumentowania pobytów w ciekawych miejscach przerzuciłem sie na filmy. Fotki przestały wystarczająco dobrze przywracać wspomnienia.
    Filmy się świetnie ogląda, pewnie. Do filmów jednak trzeba osoby w 100% zajętej filmowaniem. W moim przypadku to logistycznie niemożliwe.
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •