Pokaż wyniki od 1 do 16 z 16
  1. #1
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie Lofoten 2008 | OSL-BOO-SVJ-LKN | SAS + Widerøe


    Polecamy

    (Uogólniony) listopad to czas planów i wygrzewania fotela na kółkach. Gryplan
    na 2010 mam już ustalony, większość lotów obstalowaną. Nowy rok dla mnie
    rozpoczyna się pierwszym prawdziwym zimowym wyjazdem, a wylatuję na norweską
    Daleką Północ już jutro, więc dziś ostatni dzień, kiedy mogę naskrobać ostatni
    zamierzony 'raport', z czasów zamierzchłych, tzn. z 2005 i 2008 roku.

    =================================================
    Jeśli obrazki z Google Picasa się nie ładują, wyłącz referrer logging, a jeśli
    to nie pomaga zajrzyj do albumu stworzonego wyłącznie na potrzeby tego wpisu:

    Picasa Web Albums - lofoten.GL - Lofoten2008
    =================================================

    W 2005 roku, dwa tygodnie po uczynieniu Norwegii domem, postanowiłem wziąć
    bezpłatny urlop i pojechać na archipelag Lofoten. Leciałem 'na bilecie' flex
    kupionym miesiąc później, bardzo późno w stosunku do wylotu: Oslo−Bodø z
    Norwegian. Stąd też mój pewien sentyment do tej linii. W Bodø wynajęliśmy samochód.
    Cztery osoby i siedem nacji.



    Po ośmiu godzinach co-chwilo-wego zatrzymywania się i skoków w bok dojechaliśmy
    na Hamarøy, gdzie tuż przed północą po raz pierwszy zobaczyłem archipelag, o
    którym tyle czytałem. Po kilkudniowym buszowaniu po Steigen, Tysfjorden, wyspie
    Engeløya, popłynąłem tam promem, spędzając dwa cudowne dni zwiedzając cały
    archipelag samochodem, plus wycieczka w góry wyspy Moskenesøya.



    Archipelag Lofoten śnił mi się dziesiątki nocy, ale minęły trzy lata, zanim
    zdecydowałem się tam wybrać ponownie, tym razem sam, i tym razem samolotem. Mój
    pierwszy raz Widerøe, mój pierwszy raz SAS-em na trasach domestic. Jak już
    pisałem gdzie indziej, nie jestem fanem ogromnych, zwalistych potworów typu
    737, ponieważ z reguły nic nie widać, a sama kabina mnie w tym typie dyliżansu
    jakoś nie rajcuje. Czasem jednak coś widać, co wynagradza znużenie. Na zdjęciu
    Landegode, góro-wyspa w pobliżu Bodø.



    Bodø, czwarta rano. Na archipelag Lofoten składa się 6 grup wysp. Od wschodu:

    − Austvågøya (lotnisko Svolvær, SVJ | loty -> LKN, BOO)
    − Vestvågøya (lotnisko Leknes, LKN | loty -> RET, SVJ, BOO)
    − Flakstadøya
    − Moskenesøya
    − Røst (lotnisko Røst, RET | loty -> LKN, BOO)
    − Værøy (heliport, VRY | loty -> BOO)




    Kiedyś można było (podobno) rezerwować loty Lufttransport przez SAS, teraz
    cofnęli się do czasów króla Ćwieczka i chyba na skórze wołu bilety wypisują na
    miejscu. Inne metody dostania się samolotem na archipelag wymuszają połączenia
    wodno-samochodowe. Lotniska, które mogą interesować:

    − Evenes (EVE) obsługiwany przez SAS w rejonie Ofoten na 'lądzie stałym' na granicy Troms (dalej samochód/autobus)
    − Narvik (NVK) obsługiwany przez Widerøe w rejonie Ofoten po drugiej stronie Vestfjorden (j.w.)
    − Stokmarknes (SKN) obsługiwany przez Widerøe na sąsiednim archipelagu Vesterålen (j.w. + Hurtigruten)

    Można też tak jak my, z BOO przez Hamarøy i dalej promem ze Skutvik do Svolvær
    lub Moskenes. O tyle warto to wiedzieć, że jeden z najpiękniejszych rejonów
    Norwegii to właśnie Hamarøy i Steigen. Najłatwiej lataczom się tam dostać lecąc
    OSL-BOO-SVJ i dalej promem. Jak nie przepadam za statkami, to ten rejs polecam
    wszystkemi ręcyma a kopytyma.



    Ważka Widerøe. Już się nie mogę doczekać. Pogoda wręcz bomba, jakieś 6 stopni i
    słoneczko. Nie ma to, jak lipiec w Nordland! Nie dla mnie Teneryfy



    Pasażerów było dwóch. Ja i metalowo-wyglądający Norweg z włosami do kolan.
    Facet z obsługi patrzy na listę, po czym podpiera się, wywija oczy w sufit,
    zamyka je i macha na nas, żebyśmy się ładowali sami. Maszeruję więc na
    zewnątrz, chowając dokumenty i dziwiąc się, że jest jeszcze na tej planecie
    "inny świat".



    Bodø Lufthavn z powietrza. A więc lecę! Czułem się jak małe dziecko w sklepie z
    zabawkami, i po raz pierwszy od dawien dawna słucham, co stewardesa do mnie
    mówi. A mówi do mnie, nie do Norwega, patrząc na mnie, po angielsku. Potem to
    samo z nim, po norwesku. Ten ostatni śmieje się, że jedna prezentacja per pasażer A ja
    patrzę na szefową w widerowatej, odpowiednio ślicznej chustce, i słucham.



    Atmosfera stała się jakby tu rzec, przyjacielska − udało mi się trafić na
    wygadaną panią, co niecałe pół godziny później nie omieszkałem niecnie
    wykorzystać. Poradziła mi przesiąść się z lewej strony na prawą i o, co widzę,
    moje ukochane Salten.



    Siedzieliśmy więc we dwóch po prawej stronie, przy czym na sugestie co
    fotografować odparłem, że fotografować trzeba, ale wszystko.



    Jakiż z siebie byłem dumny, gdy na dictum o dokładnym miejscu, skąd Wikingowie
    wyruszali na podbój Szkocji i Irlandii, mogłem powiedzieć, że byłem, że
    dotknąłem. W tamtym momencie miałem ze trzy metry obwodu w klacie. Cały czas
    mam jej chustkę przed oczyma.



    Stary aparat, ale dokument jest. Za ten poranny lot warto podpisać cyrograf.



    Skjær.



    Hamarøy, kraina Knuta Hamsuna, mojego ulubionego pisarza. W wiosce Hamsund jest
    małe muzeum, które warto odwiedzić. Tylko dla bibliofilów, oczywiście. Stąd
    można popłynąć promem na archipelag, jak pisałem powyżej.



    Niektórzy nie lubią tych dyliżansów, bo poniekąd i wiatraczne, i cudaczne.
    Polećcie jednak nad krainą Nordland, a może zmienicie zdanie. A same wiatraki
    są urocze.



    Coraz bliżej Vestfjorden, paszczy wodnej oddzielającej Hamarøy od Lofoten, a
    mówiąc ogólniej, region Salten od archipelagu.



    Lecąc tak, przysięgałem sobie, że wrócę tam jak najszybciej, i nie będę czekał
    znów trzy lata.



    Vestfjorden. W środku krewetki i orki, orki i krewetki.



    Lofoten. Wyspa Austvågøya. Gdybym nie miał ciasnych portek, to pewnikiem miałbym je już pełne.



    Wylądowaliśmy w Svolvær (SVJ). Norweg zniknął, zostałem więc sam na sam ze
    stewardesą. Mówi się raz kozie, więc zacząłem pytać o to, czy nie przeszkadza
    jej nawijanie co chwila o nadymanych kamizelkach na każdej nóżce lotu,
    wstawanie na lot o 5 rano, o to na jakich trasach lata, czy ma wybór, o to
    jakie jest obłożenie, o to czy trzęsie zimą, i o mnóstwo innych spraw, o które
    zawsze chciałem kogoś zapytać. Uśmiechałem się, jak patrzyła ukradkiem na
    kokpit co jakiś czas, ale dostałem odpowiedzi na wszystkie pytania. Bombowy
    kwadrans.



    W SVJ dosiadło się jednak pięcioro homo sapiens i czar chwili prysł.



    Czas się skupić na locie do Leknes. Mam opowiedzieć, jaki był start? Na wschód,
    prosto w paszczę fjordu, po czym u-turn 180 stopni obróceni pod takim kątem, że
    patrząc w bok patrzyłem prosto w dół. Lotniczym ceprom takim jak ja w takich
    momentach wydaje się, że to Meserschmitt Powiem tyle: dobrze tym, co
    malutkimi muchynkami mają dane latać i mogą sobie kręcić. Dla mnie najbliższą
    alternatywą są loty Widerøe po Norwegii.



    Skrawek runway SVJ.



    Kabelvåg, wioska na zachód od Svolvær. Boski port, zachowany jak obrazek z XVI
    wieku. Boska restauracja, gdzie jadłem zupę śmietanową z małży.



    Vågakallen, perła Lofoten.



    Henningsvær, malownicza wioska rybacka położona na mikrusach połączonych z
    wyspą Austvågøya kilkoma mostami. Być na Lofoten i nie zobaczyć tych mostów to
    skandal. Jak się wybieracie na tę wyspę, to jest mus.



    Lot do Leknes trwa 10 minut. Ale jakie! Nie będę wklejał powodzi zdjęć; ja
    jestem zdolny zrobić kilkaset zdjęć jednej ścianie w takim np. Uummannaq
    Wybiorę wiec ze dwa, z zakrętu.



    Pettvika, Langøya i Stor-Bærøya, na zachodnim krańcu wyspy Vestvågøya.



    Masyw Guratinden, na który wczłapałem trzy godziny później. Lecimy znów na
    wschód, by wylądować jakiś kilometr od Leknes. Centrum wyspy to same bagna i
    płytkie zatoki minifjordów, kiedyś dno morza. Vestvågøya jest o tyle ciekawa,
    co zwłaszcza widać z powietrza, że stanowi wianuszek szczytów z dziurą bagien w
    środku. Taki norweski doughnut.



    Leknes Lufthamn. Gdy wciągałem powietrze Lofoten na górze schodków jako jedyny
    wysiadający, pani w chustce pokazała mi szczyt Norshammarenvaggan (będzie
    później na zdjęciu) jako najładniejszy. Obiecałem się wspiąć i podziękowałem za
    lot, i co tu dużo mówić, za doskonałe towarzystwo. Nigdy więcej mi się nie
    udało wyciąć takiej pogadanki ze stewardessą. Co moje jednak, to moje.



    Terminal.



    Terminal. Po lewo drzwi wyjściowe, po prawo strefa boarding i bliżej: check-in.



    Kieszonkowo, ale ślicznie.



    Z zewnątrz już gorzej, wolę taki np. Båtsfjord (BJF), gdzie jest na odwrót. Kilka zdjęć nielotniczych:



    Widok ze szczytu Bulitinden w masywie Guratinden na południowym-zachodzie wyspy
    Vestvågøya: Sennesvika, Vestfjorden, i daleko Hamarøy w rejonie Salten.



    Widok ze szczytu Bulitinden na zachód, w kierunku wysp Flakstadøya i
    Moskenesøya. Na pierwszym planie Guratinden.



    Słynne plaże Haukland na północy wyspy. W tle Flakstadøya.



    Norshammarenvaggan stewardessy w morzu mgieł. Tylko ja na całej wyspie jestem
    powyżej. Wchodzę na najwyższy szczyt wyspy (i jeden z najwyższych na Lofoten):
    Himmeltindan, 964m prosto z morza. Dla porównania, to tak, jak Mięguszowiecki
    Wielki znad Moka.



    Szef w executive lounge na szczycie Himmeltindan. W tle morze szczytów wysp Flakstadøya i
    Moskenesøya.



    Koz.... owiecki na wysokości ponad 800m.



    Na pożegnanie jedno zdjęcie z 2005r. Reine na wyspie Moskenesøya, czyli #1 na
    archipelagu. Będę tam za 59 dni.

    =================================================

    Jeśli ktoś jest zainteresowany pełnymi travelogues, zapraszam na pw.
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  2. #2
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Rewelacja... zdjęcia zapierające dech w piersi...
    Dobrej podróży! Kto na dalekiej północy czuwa nad podróżnikami??
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  3. #3
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Rewelacja... zdjęcia zapierające dech w piersi...
    Dobrej podróży!
    Dziękuję

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Kto na dalekiej północy czuwa nad podróżnikami??
    Hmm, to zagwozdka, muszę zapytać tubylców Mother Arctic... Nade mną już czuwal mój Anioł z Mehamn
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  4. #4

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Fantastyczna wyprawa! Masz świetną pasję Lofoten..

  5. #5
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez michaelandro Zobacz posta
    Fantastyczna wyprawa! Masz świetną pasję Lofoten..
    Dziękuję i zapraszam na Północ
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  6. #6
    Awatar sinus

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    Super relacja, rewelacyjne fotki (jak zwykle zresztą).

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Kto na dalekiej północy czuwa nad podróżnikami??
    Pewnie trolle wielgachne których pełno tam w górach

  7. #7
    Awatar Lotnik21

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Relacja tak jak zawsze czyli genialna Zazdroszczę Ci czasami tych widoków Pozostaje życzyć kolejnych niezapomnianych wrażeń w czasie kolejnych podróży, z których mam nadzieję będą potem również raporty
    Pozdrawiam
    "Kiedy fruwałem pierwszy raz, poczułem życie. Nic mnie nie uciskało od spodu. Żyłem w pełni powietrza: wszędzie wokół powietrze,ani jednej bariery łamiącej powietrzne przestrzenie. Wszystko warto oddać za to, by znaleźć się w powietrzu i być żywym."

  8. #8

    Dołączył
    Jul 2008

    Domyślnie

    Powiedz mi lofoten, jak głęboko musiałbym sięgnąć do portfela, żeby chociaż sobie odbyć lotniczą wycieczkę nad Norwegią? Planuje się wybrać do krainy trolli albo w połowie stycznia, albo w czerwcu.

  9. #9

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    108

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Kto na dalekiej północy czuwa nad podróżnikami??
    Thor lub Aegir, dawno Thorgala nie czytałem to i z pamięci wyszło.
    Co do raportu, muszę żonie powiedzieć, żeby wykupiła opcję rodzinną w Pewnym centrum medycznym, będę tam częstym gościem Ortodonty. Musisz Lofoten dawać większe odstępy tekstowe pomiędzy zdjęciami bo nie nadążam szczęki z podłogi podnosić co chwile. Widoki, że dech zapiera.

  10. #10
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sinus Zobacz posta
    Super relacja, rewelacyjne fotki (jak zwykle zresztą).
    Pewnie trolle wielgachne których pełno tam w górach
    Tusen takk Trolle oficjalnie są tylko w Møre og Romsdal, konkretnie miedzy Trollstigen a Geirangerfjorden. Jak każdy highlander może potwierdzić, prawda jest oczywiście taka, że są wszędzie

    Cytat Zamieszczone przez Lotnik21 Zobacz posta
    Relacja tak jak zawsze czyli genialna Zazdroszczę Ci czasami tych widoków Pozostaje życzyć kolejnych niezapomnianych wrażeń w czasie kolejnych podróży, z których mam nadzieję będą potem również raporty
    Pozdrawiam
    Dziekuję i obiecuję coś napisać Zapraszam też ponownie.

    Cytat Zamieszczone przez Aragorn Zobacz posta
    Powiedz mi lofoten, jak głęboko musiałbym sięgnąć do portfela, żeby chociaż sobie odbyć lotniczą wycieczkę nad Norwegią? Planuje się wybrać do krainy trolli albo w połowie stycznia, albo w czerwcu.
    To jest Norwegia, więc sięgnąć musiałbyś głęboko. Ogólnie zbiory 'Norwegia' i 'tanie wakacje' mają niewielką część wspólną. Warto jednak odłożyć i poszaleć. Podskoczyć do Oslo jakąś tanią linią i dalej w jeden z następujących sposobów:

    #1 − najtańszy: wynająć samochód na tydzień, dwa i pojechać na dwutygodniowy objazd kraju.

    Wbrew pozorom, wcale nie wyjdzie to drogo. Popatrz na Europcar rentals na osl.no. Śpiąc w namiocie i taszcząc polskie żarcie możesz przejechać Norwegię "na sznurowadle". Gaz do kocherów mozna tanio kupić w Oslo.

    #2 − Widerøe Explore Norway Ticket

    Dolecieć czymś do Sandefjord w okręgu Vestfold, gdzie Widerøe ma bazę i stamtąd polecieć na Północ. Pisałem o tej promocji WF w tym wątku. Cała Norwegia za 2000 PLN, plus minus. Trzeba sie solidnie napracować przy tworzeniu siatki lotów, ale da się. Jakby co, to pytaj.

    #3 − Vestlandet

    Można też ograniczyc się do zachodniej części "dolnej gruszki", czyli Vestlandet. Polecieć Widerøe z Oslo do okręgów Sogn og Fjordane albo Møre og Romsdal, łącząc ciekawe trasy w ramach taryfy ODD, plus troche autobusów i promów i myślę, że zamkniesz się w 1500 PLN za tydzień - 10 dni frajdy. Dysponując tą lub większą sumą możesz poszaleć przy porządnym wysiłku logistyczno-planistycznym. Na krótkie wypady możesz obciąć sumę o połowę, ale chyba warto spędzić troche więcej czasu. Bottom line: polecam 2000 PLN.

    Na czerwiec polecam wyżej wymienione Sogn og Fjordane i Møre og Romsdal. Jakbyś się zdecydował, to pisz, czy w tym wątku, czy w innym, to pomogę złożyć jakiś ciekawy gryplan.
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  11. #11
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lelek7 Zobacz posta
    Thor lub Aegir, dawno Thorgala nie czytałem to i z pamięci wyszło.
    Co do raportu, muszę żonie powiedzieć, żeby wykupiła opcję rodzinną w Pewnym centrum medycznym, będę tam częstym gościem Ortodonty. Musisz Lofoten dawać większe odstępy tekstowe pomiędzy zdjęciami bo nie nadążam szczęki z podłogi podnosić co chwile. Widoki, że dech zapiera.
    Dziekuję, a lepszą połowę pozdrawiam. Od fjordów się łatwo na zawsze uzależnić
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  12. #12

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    108

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    a lepszą połowę pozdrawiam.
    Tusen takk

  13. #13

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    EPWA, choć bliżej do EPMO

    Domyślnie

    Nie znajduję słów - rewelacyjna relacja!
    -----
    Nienawidzę polskiego malkontenctwa.



  14. #14

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    nowy targ

    Domyślnie

    bosko i przyrodnicze moje klimaty, zawitam tam zawitam tylko dzieci odrosną

  15. #15

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Jak zwykle świetna relacja 2 dni temu byłem na Torpie, stało parę ważek Wideroe
    Temperatura w granicach zera, a miałem 5h do odlotu to poszedłem pozwiedzać okolice
    Piękne lasy, zafascynował mnie ten kraj, jak się odłoży parę groszy to pozwiedzam więcej

  16. #16
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez mastah Zobacz posta
    Nie znajduję słów - rewelacyjna relacja!
    Dziękuję

    Cytat Zamieszczone przez kris200 Zobacz posta
    bosko i przyrodnicze moje klimaty, zawitam tam zawitam tylko dzieci odrosną
    Zatopione w morzu Tatry...

    Cytat Zamieszczone przez kabza Zobacz posta
    Jak zwykle świetna relacja 2 dni temu byłem na Torpie, stało parę ważek Wideroe
    Z Sandefjord możesz bezpośrednio polecieć WF do Bergen albo na północ − jesli już tam jesteś, nie musisz telepać się prawie 200km na Gardermoen...

    Cytat Zamieszczone przez kabza Zobacz posta
    Temperatura w granicach zera, a miałem 5h do odlotu to poszedłem pozwiedzać okolice Piękne lasy, zafascynował mnie ten kraj, jak się odłoży parę groszy to pozwiedzam więcej
    Zapraszam, bo poza Vestfold warto się wydostać
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •