Pokaż wyniki od 1 do 12 z 12
  1. #1

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie Boliwia/Aerocon TDD-CBB


    Polecamy

    Witam,

    Jako wierny przeglądacz forum postanowiłem w końcu skrobnąć skromną relację z podróży lotniczej, nieco bardziej egzotycznej od większości tu opisanych (mając nadzieje,że egoztyka zamaskuje ewidentne braki stylistyczno-fotograficzne).

    Czas - XI.2009r.
    Kraj - Boliwia
    Miejsce - Trynidad -> Cochabamba
    Przewoźnik - Aerocon
    Samolot - Fairchild Swearingen Metroliner
    Cena - ok 200 zł
    Czas lotu - ok. 45 min

    Na skromne lotnisko w Trynidadzie dostałem się lecąc z San Ignacio de Moxos Cessną należącą do Aero Taxi Moxos (ale to temat na osobny raport). Lotnisko bardzo ciekawe, chociażby ze względu na możliwość zupełnie swobodnego poruszania się po najciekawszej jego części, czyli w okolicach hangarów prywatnych awionetek służących głównie przerzutowi kokainy do Wenezueli, oraz w okolicach (wiecznego) postoju dwóch pięknych maszyn DC-2 (chyba..) w barwach NEBA.




    Port lotniczy Teniente Jorge Henrich Arauz obsługuje obecnie jedynie ruch krajowy i ,zdaje się, operuje z niego (nie licząc awionetek) jedynie AEROCON (wcześniej operowało jeszcze AERA AMASZONAS). Główny terminal lotniska jest raczej skromny, mieści się w nim kilka stoisk z pamiątkami, stanowisko opłacania podatku wylotowego, stanowiska check-in oraz zamknięty na amen vip-lounge nie istniejącej linii LAB. Terminal ponadto wielce skromną restauracyjką oraz pięknym tarasem widokowym.


    Fairchild'y w barwach Aeroconu w liczbie 4 sztuk zleciały się do Trynidadu około 8 rano i po mniej więcej godzinie każda maszyna ruszyła w swoim kierunku. Odlot mojego samolotu nastąpił punktualnie 9 15, poprzedzony bardzo szybkim boardingiem 17 pasażerów (samolot ma 19 miejsc, po jednym siedzeniu w rzędzie oraz 3 na samym końcu).





    Hałas w środku spory, ale lot bardzo przyjemny, bez turbulencji, przy bardzo dobrej widoczności. Z ciekawostek - torba na pawia AEROCON-u jest foliowym woreczkiem, a w celu ochrony słuchu pasażerów rozdawane były, zapakowane w firmową saszetkę, mini kawałki waty. Widoki bardzo ciekawe - 1/3 lotu odbywa się nad boliwijską pampą, następnie przekracza się barierę gór o wysokości ponad 3 tysięcy metrów i bardzo stromo schodzi do lądowania na lotnisku im. Jorge Wilstermann'a. Samo podejście robi wrażenie nie tylko "stromizną", ale też widokiem miasta i okolicznych gór..


    Międzynarodowy port lotniczy w Cochabambie jest naprawdę rozległy, większy znacznie niż przypuszczałem. Można wyłapać okiem stojące tu i ówdzie "porzucone" samoloty zlikwodowanego LAB (Lloyd Aero Boliviano, swego czasu narodowy przewoźnik w Boliwii), powoli przywracane do służby przez AEROSUR. Po zakołowaniu w pobliże terminala skierowano nas pieszo po odbiór bagaży w głównej hali. I to w zasadzie już koniec..

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Bielsko-Biała, EPBA

    Domyślnie

    Extra. Krótko, zwięźle i na temat. Samolocik klaustrofobiczny trochę.
    Super zdjęcia.

    SONY HDR-XR 500VE
    B747, B737, B777, B757, B767, B717,
    A320, A333, A343,
    Embraer 170, Fokker 70,

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    nowy targ

    Domyślnie

    taki lekki koniec świata :-)

  4. #4

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Z tym końcem świata to nie przesadzajmy, do Cochabamby można dolecieć bezpośrednio z Miami

    Boliwie bardzo polecam, bo, pomijając wszelkie walory turystyczne, jest to naprawdę interesujący kraj dla maniaków lotnictwa. Za stosunkowo niewielką kasę można polatać awionetkami (jako pasażer, oczywiście) w prowincji Beni, gdzie polowych lotnisk są po prostu setki jeśli nie tysiące, można zwiedzić naprawdę niesamowicie położone lotniska (El Alto lub Potosi) i znaleźć sporo ciekawych samolotów. Poza tym loty krajowe nie są super drogie a widoki podczas tych lotów zaliczają się do najlepszych na świecie..




  5. #5

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Lublin / EPLB

    Domyślnie

    W związku z tym, że to forum lotnicze to napomknę jeszcze o widokach na lotniskach O ile Douglasa DC-3 zdarzyło mi się widzieć na żywo to takiego 727 jak na ostatniej fotce jakoś nie miałem okazji.
    A raporcik ciekawy i widoków (już nie tylko tych lotniczych) można pozazdrościć. warta odwiedzenia jest ta Południowa Ameryka.

  6. #6

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    LAB miał takich 727 kilka sztuk. Obecnie po pewnych perturbacjach "nowy" przewoźnik narodowy, czyli AEROSUR, przywraca do służby ich stare sprzęty, póki co zostając przy pierwotnym imalowaniu. Podobne 727 rozbiło się na początku 2008 roku niedaleko opisywanego przeze mnie lotniska w Trynidadzie. Nie do wiary, ale nikomu z 159 osób na pokładzie nic poważnego się wówczas nie stało (przyczyną był chyba brak paliwa, nie dali rady dolecieć do lotniska, zabrakło 3km).

  7. #7
    Awatar Cody

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    EPLU/Lubin

    Domyślnie

    Tylko pozazdrościć. Trzeba teraz szukać jakiś tanich biletów choćby do Miami. A jak z wjazdem do Boliwii?
    Cody

  8. #8
    Awatar xbf7ckni

    Dołączył
    May 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    jak ja wam zazdroszczę takich podróży... ehh...

  9. #9

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Obywatele Polski nie potrzebują wiz do Boliwii (podobnie jak do reszty krajów kontynentu), wiec wjazd jest przyjemny i darmowy Korzystne cenowo dostanie się samolotem do La Paz jest, z tego co się orientowałem, bardzo trudne, ale lądowanie na El alto musi robić ogromne wrażenie..

  10. #10
    Awatar twinsen

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Będzin

    Domyślnie

    Tylko że to kraj z tego co czytałem totalitarny, więc trzeba uważać
    --
    Leszek A. Szczepanowski


  11. #11

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    To wprowadzono Ciebie w błąd Boliwia nigdy nie była i nie będzie totalitarna, nie ta kultura, nie ci ludzie..

  12. #12
    Awatar twinsen

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Będzin

    Domyślnie


    Polecamy

    Przepraszam - pomyliłem kraje na podstawie podobnie brzmiącej nazwy waluty innego kraju.
    Chodziło mi o Wenezuelę, którego waluta to bolivar i nie wiem czemu skojarzyło mi się to z Boliwią
    --
    Leszek A. Szczepanowski


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •