Pokaż wyniki od 1 do 12 z 12
  1. #1

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie Do Madrytu przez Norwegię i Niemcy: WAW-TRF RYG-MAD MAD-HHN-GDA


    Polecamy

    Rok temu odwiedziłem Andaluzję i Portugalię w zimie, w bieżącym postanowiłem również polecieć na południe a wybór padł na Madryt, tym bardziej, że studiuje tam moja znajoma. Podróż odbyła się między 29 stycznia a 5 lutego. Ilość osób - dwie.
    wylot z Warszawy Wizzem o 6 rano do Sandefjord. Dojazd na lotnisko o tej porze nie stanowi problemu. Nocny N32 nie zawodzi
    Na terminalu I mało ludzi, w naszym samolocie zajęte jakieś 60% miejsc. Przed startem odladzają jeszcze chyba skrzydła i lecimy. Podróż mija na spaniu, budzimy się dopiero na lądowaniu. Przed wyjściem z samolotu pytamy jeszcze o możliwość zajrzenia do kabiny pilotów - udaje się



    plan mamy taki, by dostać się wpierw do Horten. Przed budynkiem terminalu kręcą się Polacy oferując podwózkę do Oslo. Na pytanie o Horten, mówią coś o jakimś małym chłopaku w kurtce a później, że pewnie tam nie dojedziemy bo drogi zasypane(w domyśle "do Horten nie dojedziecie więc jedźcie ze mną do Oslo").
    Udajemy się więc w kierunku wyjazdu z lotniska i po przejściu ulicą koło 2km udaje nam się zatrzymać pierwszego stopa. Podwozi nas swoim starym golfem, koło 50 letni Norweg. Bardzo miły, przez całe 25 minut jazdy rozmawiamy. Na rozwidleniu drogi na Horten na kolejny samochód czekamy niecałe 5 minut. Tym razem jest to nowiutka Toyota. Samo Horten jest malutkie i nieciekawe. Po za tym jest to nasza pierwsza wizyta w Norwegii i przeżywamy szoki cenowe









    Udajemy się więc na prom do Moss. Płyniemy nim za darmo, bo pani w kasie po naszym pytaniu o bilety uśmiechnęła się i powiedziała, iż kupimy je przy wejściu na statek, a tam nikogo nie było. Prom załadowany tirami, płynie przez pokryty krami a miejscami pewnie zamarznięty koło 30 minut.










    Moss jest już ciekawsze, większe i więcej ludzi na ulicach. Kupujemy po piwie w Remie 1000 i udajemy się na wylotówkę z miasta. 10 minut stania i zatrzymuje się Pakistańczyk/Hindus (nie byliśmy pewni), który podwozi nas wpierw do centrum handlowego za miasto, a stamtąd po zrobieniu przez siebie zakupów, pod samo lotnisko Rygge Moss. Dojazd tutaj zajął nam koło 6h. Idziemy spać na piętrze a wieczorem lecimy do Madrytu. Nie ma sprawdzania bagażu przez pracowników FR. Obłożenie lotu, tak z połowę samolotu, głównie młodzież hiszpańska. Sam lot dosyć długi, bo ponad 3h.



    w Madrycie i okolicach spędzam 4dni.
    Wracam już sam, kolega został dłużej. Lot mam koło 13.30 ale na Barajas zjawiam się wcześniej by pozwiedzać lotnisko. T4 jest za daleko a T3 zamknięte więc zwiedzanie zajmuje mi mało czasu.





    Kontrola bagażu bez problemu. Na widok moich zakupów (jamon paczkowany) kontroler się uśmiecha i mówi, że good jamon good!!!
    ciekawe czy cała noga by przeszła, w końcu kopyto może być uznane jako niebezpieczne narzędzie
    tuż przed boardingiem małe zamieszanie ze zmianą gate'u. Jak wcześniej lądowałem tak i teraz dosyć długo jedziemy samolotem po lotnisku. Zza okna podziwiam T4.



    W Hahn jestem koło 16. Postanawiam iść na miasto i wyruszam do Lautzenhausen. Znajduje się tam całkiem tania pizzeria (ceny od 5,5 do 7 za dużą pizzę), kilka pubów (otwartych wieczorem) oraz knajpa ruska (Stern aus Asien, serwują tam pielnieni, manty itd ale drogo w sumie). Ja nie mogłem znaleźć zwykłego sklepu więc poszedłem dalej do Sohren. To już miasteczko większe. Zjadłem na obiad duużą porcję chińszczyzny za 5,5 euro w Asia Imbiss w centrum. Wracając na lotnisko wstąpiłem do jakiegoś sklepu i znów się okazało, że to ruski sklep. Półki pełne cyrylicy, obsługa mówi po rosyjsku. Kupiłem Bałtikę3 i wróciłem na lotnisko. Noc spędziłem na lotnisku, na piętrze. Następnego dnia lot do Gdańska o 15.30 więc na rano, zawczasu kupiłem sobie bilety do Trewiru. 10euro/RT autobusem Flibco z lotniska. W mieście miałem 6h i starczyło w sam raz. Trewir jest niesamowity, pozostałości rzymskie oraz piękna starówka czynią super klimat. Jakbym miał więcej czasu odwiedziłbym też okolice winnic, bo region słynie z produkcji wina. Następnym razem jak będę leciał przez Hahn, to robię wycieczkę do Luxemburga (też 10 euro/RT). Lot do Gdańska minął szybko. Co mnie zdziwiło to wygląd siedzeń. Pierwszy raz lecąc FR takie widziałem.



    dzięki za uwagę
    zdjęcia z całego wyjazdu (w tym z Madrytu i Trewiru) pod adresemPicasa Web Albums - wilek

  2. #2

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    bardzo ciekawa relacja, jest w niej to co lubię najbardziej - opis ciekawych miejsc w okolicach lotnisk i cen Bardzo przydatne info, będę z nich korzystał będąc w Hahn, lub po raz kolejny na Torp
    Pozdrawiam

  3. #3
    Awatar dupcins

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    NAPAD

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    Co mnie zdziwiło to wygląd siedzeń.
    Pewnie zdarzyło Ci się lecieć jednym z najstarszych Benków Ryanaira. Dokładnie było to pewnie EI-DAC

  4. #4
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    wylot z Warszawy Wizzem o 6 rano do Sandefjord. Dojazd na lotnisko o tej porze nie stanowi problemu. Nocny N32 nie zawodzi
    Teraz z odprawą online to nawet wystarczy się załapać na dzienny 188, który na lotnisko przybywa o 5:15.


    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    Po za tym jest to nasza pierwsza wizyta w Norwegii i przeżywamy szoki cenowe
    Jak każdy Polak przylatujący do Norwegii... Piękny kraj, a tak szalenie drogi na eksplorację...


    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    Udajemy się więc na prom do Moss. Płyniemy nim za darmo, bo pani w kasie po naszym pytaniu o bilety uśmiechnęła się i powiedziała, iż kupimy je przy wejściu na statek, a tam nikogo nie było.
    Akurat promy w Norwegii są niesamowicie tanie.


    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    Lot mam koło 13.30 ale na Barajas zjawiam się wcześniej by pozwiedzać lotnisko. T4 jest za daleko a T3 zamknięte więc zwiedzanie zajmuje mi mało czasu.
    T3 zamknięty? Praktycznie niemożliwe. T1-2-3 są połączone ze sobą od landside i airside. Z T3 korzysta głównie Air Europa + SkyTeam, a także krajówki Spanaira.

    Do T4 łatwo się dostać, gdyż chodzi bezpłatny autobus z T1-2-3. Lub metrem.


    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    ciekawe czy cała noga by przeszła, w końcu kopyto może być uznane jako niebezpieczne narzędzie
    Przeszłaby bez problemu, tylko, że waży nieco więcej.


    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    tuż przed boardingiem małe zamieszanie ze zmianą gate'u. Jak wcześniej lądowałem tak i teraz dosyć długo jedziemy samolotem po lotnisku.
    Na MAD są dalekie drogi kołowania na pasy startowe. Aż za T4 samoloty jeżdżą.

    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    Trewir jest niesamowity, pozostałości rzymskie oraz piękna starówka czynią super klimat.
    Trewir to był niesamowity przez wojną. Podobnie jak wiele niemieckich miast. Teraz to jest taka niezbyt udana makieta starówki, będąca efektem rozkosznej twórczości powojennych artystów.

  5. #5
    Awatar lukket

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Dąbrowa Górnicza

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez HUMBAK Zobacz posta
    T3 zamknięty? Praktycznie niemożliwe. T1-2-3 są połączone ze sobą od landside i airside. Z T3 korzysta głównie Air Europa + SkyTeam, a także krajówki Spanaira.
    Nie wiem czy to był cały terminal 3, ale gdy byłem pod koniec stycznia, to zamknięte było wejście koło przystanku "Terminal 3" shuttle busa, nie dało się także wejść do strefy gate'ów "F", także jakiś kawałek na pewno był zamknięty.
    Cytat Zamieszczone przez HUMBAK Zobacz posta
    Do T4 łatwo się dostać, gdyż chodzi bezpłatny autobus z T1-2-3. Lub metrem.
    Ale za metro to chyba trzeba płacić nawet z tą dodatkową opłatą 1 euro "za wyjście"?

  6. #6
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Potwierdzam: Wejście od zewnątrz do Terminalu 3 jest zamknięte. Najbliższe wejście przez Terminal 2. Strefa Gate-F jest zamknięta.
    Darmowy sposób na transport z T123 do T4 i odwrotnie zapewnia lotniskowy autobus. Przejazd trwa ok. 2-4 minut.
    Metro jest płatne - 1 EUR/OW.

  7. #7
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lukket Zobacz posta
    Ale za metro to chyba trzeba płacić nawet z tą dodatkową opłatą 1 euro "za wyjście"?
    No tak, ale stąd mówię, że jest darmowy autobus łączący T1-2-3 z T4.

  8. #8
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Canon Zobacz posta
    Metro jest płatne - 1 EUR/OW.
    + 1 euro suplementu lotniskowego.

  9. #9

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez HUMBAK
    Akurat promy w Norwegii są niesamowicie tanie.
    no to fakt, ten według cennika kosztował 28NOK, więc nie tak dużo
    Cytat Zamieszczone przez HUMBAK
    Przeszłaby bez problemu, tylko, że waży nieco więcej.
    .
    miałem zamiar kupić takiego małego jamona (nazwa mi wyleciała z głowy, bo to nazywa się jakoś inaczej), którego jak w sklepie ważyłem to miał 3,5kg
    ciekawe tylko jaki by był stosunek wagi mięsa do kości...ja uznałem, że większą użyteczność będę miał kupując pakowane

    a co do T3 to szedłem wewnątrz budynku z T1 przez T2 i w końcu trafiłem na zamknięte drzwi, zarówno na piętrze jak i na dole...za drzwiami ciemno, na monitorach też żadnego wylotu, przylotu z T3 więc mi się wydawał cały terminal zamknięty...

  10. #10
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    miałem zamiar kupić takiego małego jamona (nazwa mi wyleciała z głowy, bo to nazywa się jakoś inaczej), którego jak w sklepie ważyłem to miał 3,5kg
    ciekawe tylko jaki by był stosunek wagi mięsa do kości...ja uznałem, że większą użyteczność będę miał kupując pakowane
    Kupowanie (a potem konsumpcja) hiszpańskiej jamon, to jest cały ceremoniał. To nie jest tak, że rzucasz nogę na stół i ją obżerasz do kości. Wraz z pierwszą nogą trzeba nabyć specjalne imadło-podstawkę, w które się ową szynkę instaluje i w takiej formie stoi ona w kuchni przykryta czysta ściereczką. I się obrzyna odpowiednią ilość mięsa potrzebną w danej chwili do zjedzenia.

  11. #11

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    owszem, i do tego najlepiej mieć jeszcze specjalne noże
    wszystko to nie zmieściło by mi się do plecaka więc następnym razem

    a ten mały jamon 3,5kg to paletilla

  12. #12
    Awatar Cody

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    EPLU/Lubin

    Domyślnie


    Polecamy

    Dobra relacja. Ja w styczniu byłem w Torp. Wypożyczyliśmy auto i pojechaliśmy na Oslo, Fredrikstad, Moss, Horten i Sandefjord. W tej kolejności. A spaliśmy na boisku szkolnym w Moss w bagażniku naszego autka :-) Da się Norwegię tanio zobaczyć bo ceny w Duty Free to w końcu są te NUE
    Cody

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •