Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15
  1. #1

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    KTW/EPKT

    Domyślnie KTW-DTM-GDN-TRF-KTW by Wizz


    Polecamy

    Zainspirowany przeczytanymi wcześniej na forum raportami z Waszych podróży, postanowiłem również dla siebie zaplanować jakieś weekendowe ‘kółeczko’. Ponieważ dotychczas moje doświadczenie z lataniem było niewielkie, opierając się na rozkładzie Wizzair’a zaplanowałem trasę KTW-DTM-GDN-TRF-KTW. Data podróży 6-7/03/2010. Koszt biletów zakupionych ok. półtora miesiąca wcześniej to ok. 180 zł.

    W podróż wyruszyłem samemu, a celem było przede wszystkim zaspokojenie ‘głodu’ związanego z lataniem
    Trasa przypadkowa, akurat tak pasowały połączenia.

    Piątek, 05/03/2010.
    Odprawa on-line (na wszystkie loty oprócz TRF-KTW – póki, co z Torp nie ma możliwości odprawy w sieci) oraz zapakowanie plecaka w niezbędny ekwipunek i kładę się spać.

    Sobota, 06/03/2010. O godz. 4:00 wyruszam na lotnisko do Pyrzowic. Jak wspomniałem odprawa on-line więc od razu ruszam do kontroli bezpieczeństwa i po kilku minutach w kolejce jestem w strefie wolnocłowej. Tutaj muszę zaznaczyć, że w porównaniu z innymi lotniskami na jakich byłem ta katowicka robi wrażenie – sporo sklepów, kawiarnia, dużo miejsc do siedzenia. Jest git. Ok. godz. 5:15 schodzę na dół do gate i obserwuję odśnieżanie pasa oraz przygotowywanie do lotu nocujących w KTW Wizzów.
    Ok. 5:30 zaczyna się boarding i na nóżkach po płycie lotniska udaje się do jednego z najnowszych A320 Wizza, HA-LPZ. Po zakończeniu boardingu kapitan informuje, że będziemy mieli ok. 10 minut opóźnienia, bo ustawiamy się w kolejce do odladzania. Po tej czynności szybko wzbijamy się w powietrze i mam możliwość podziwiania pięknego wschodu słońca. Na przelotowej zakupiłem sobie herbatę oraz kanapkę i po zapytaniu szefowej pokładu o możliwość zrobienia zdjęcia w kokpicie po wylądowaniu rozpocząłem śniadanie kilka kilometrów nad ziemią. Warunki do lądowania w Dortmundzie nie były zbyt dobre, mocno wiało, piloci walczyli z samolotem do samego momentu przyziemienia, ale na szczęście wszystko zakończyło się szczęśliwie. Stewka przy wyjściu powiedziała mi, że niestety kapitan nie zgodził się na zdjęcie w kokpicie. No cóż… Obłożenie samolotu ok. 165 paxów.



    W DTM miałem kilka godzin do samolotu do Gdańska. Pogoda nie rozpieszczała, padał deszcz ze śniegiem, strasznie wiało. Lotnisko jest duże, ale jakieś takie niewykorzystane. Jedna kawiarnia na dole, ta przy tarasie widokowym czynna dopiero od 11:00, sam taras z racji pogody nieczynny… Pokręciłem się trochę, a obserwując odprawę pasażerów AirBerlin na Majorkę i przeczuwając co się święci szybko ustawiłem się przed tą zgrają do kontroli bezpieczeństwa. Zabieg słuszny, bo mimo tłumu i ogromnej kolejki otwarta była tylko jedna bramka w kontroli – oj ci cudownie zorganizowani i praktyczni Niemcy :]
    Bezcłówka w DTM bardzo przestronna, ale znowu tylko jedna kawiarnia i sklep (w którym ceny z racji niskiego kursu euro było dla niektórych produktów bardzo atrakcyjne).
    Zasiadłem zatem do drugiego śniadania, a skoro wstałem przed 3:00 to postanowiłem sobie udzielić dyspensy od zasady, że dżentelmen nie pija przed południem i o godz. 10:30 odpaliłem niemieckie piwko. Potem udałem się do gate nr 1, usadziłem się na wprost A319 Germanwings’a i czekałem na samolot do Gdańska.

    Ok. 12:40 zaczął się boarding, znowu spacerkiem do samolotu. I to jakiego – znów HA-LPZ. Jednak tym razem z inną załogą, z przesympatyczną (i bardzo ładną) szefową pokładu, która bez problemu załatwiła mi wizytę w kokpicie po wylądowaniu w GDN. Miałem okazję pogadać z kapitanem, a nawet pani Milena zrobiła mi z nim zdjęcie



    Sam lot spokojny, z pięknymi widokami i w pełnym słońcu. Na pokładzie prawie komplet paxów, nawet zaczęła brakować miejsca w schowkach.



    Lądowanie w GDN o czasie, złapałem airportbusa do centrum i popołudnie spędziłem w Gdańsku i Sopocie. Potem do hotelu i spać, bo pobudka znów o 3:00.

    Niedziela, 07/03/2010
    Lot zaplanowany na godz. 6:10, szybko dotarłem na lotnisko airportbusem i miałem sporo czasu na przejście przez kontrolę i potem już w samej strefie odlotów. Lotnisko w Gdańsku jest straszliwą marnizną, samo już prosi o remont, a i przestrzenią nie grzeszy. Mocno trzymam kciuki, żeby udało się zrealizować projekt budowy nowego terminala.
    Ok. 5:30 otwierają gate i znowu spokojnym spacerkiem boarding do A320. Tradycji musi stać się zadość, tak więc jest to ponownie maszyna o rej. HA-LPZ. Wypychanie z miejsca postoju, odladzanie i startujemy do krajów fiordów. Obłożenie samolotu ponownie wysokie, prawie wszystkie miejsca zajęte. Cała masa rodaków wracających zarabiać fortunę w Norwegii. Rodaków jak to bywa chamskich, opryskliwych no i jak zawsze – największych znawców tematu. Przecież oni lepiej wiedzą, gdzie może leżeć walizka, jak zapiąć pas i kiedy iść do wc. Czasami wstyd się przyznać, że jest się Polakiem.
    Na przelotowej kawusia i chwila rozmowy z kolejną, przesympatyczną szefową pokładu, która bez problemu załatwia mi fotkę w kokpicie po wylądowaniu w Torp.



    Lądowanie ok. 7:30, samolot do Katowic mam dopiero o 13:45 więc mam trochę czasu aby zobaczyć najbliższą okolicę. Niestety są dwa problemy – niedziela (autobusy jeżdżą rzadziej) oraz niezbyt zachęcająca do wycieczek pogoda. Spędzam trochę czasu na spacerze po okolicach lotniska i wracam do terminalu. Terminalu śmiało można powiedzieć krajowego. Widore ma z Torp dużo krajowych lotów do różnych części Norwegii. Dodatkowo z lotniska korzystają W6 i FR. Trafił się też czarter bodajże do Egiptu. Niestety nie ma tarasu widokowego a tym samym nie da rady pooglądać samolotów w oczekiwaniu na swój lot.
    Drugi minus to ceny – przyzwyczaiłem się, że na lotniskach jest drogo, ale to co zobaczyłem w Torp to mnie zabiło. Jednak celem nie padnięcia z głodu zakupiłem dwa kawałki czegoś na kształt pizzy w zestawie z colą. Cena - w przeliczeniu jedyne ok. 50 zł.

    Potem kontrola bezpieczeństwa, małe zakupy w bezcłówce (opłacało się przywieźć z tego masakrycznie drogiego kraju Jasia Wędrowniczka w wydaniu 1.0L co też uczyniłem).
    Tym razem miałem możliwość lotu A320 o rej. HA-LPJ. Samolot starszy, trochę już przyniszczony, ale za to moim zdaniem starsze egzemplarze mają o wiele wygodniejsze fotele i większą ilość miejsca na nogi. Sam lot spokojny, ponownie piękne widoki, obłożenie tak na oko ze 160 paxów. Po wylądowaniu w KTW pyknąłem fotkę w kokpicie i tym samym zakończyłem swoje pierwsze – na pewno nie ostatnie – kółeczko.

    Kółeczko zachęciło do kolejnych podróży, zapewne również na pokładach Wizzair, na którego nie mam powodów do narzekań. Samoloty czyste, nowe, miła i sympatycznie nastawiona obsługa oraz punktualność i cena. Polecam.

    Pozdrawiam!

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    W Dortmundzie to chyba miałeś na myśli knajpkę na górze a nie na dole? Fakt, otwierają ją dość późno i nie jest to jedyna rzecz na tym lotnisku, która wydaje mi się być co najmniej dziwna

    Powrót do Gdańska maszyną bazowaną wcześniej w Katowicach? Ciekawe gdzie zrobiono zamianę tym bardziej, że dokonano jej w środku dnia

    Na Torp można obserwować płytę i pas startowy z parkingu, którego górne piętro wznosi się ponad dachy terminala. Poza tym autobusy (rozumiem że te darmowe) skorelowane są z pociągami zatrzymującymi się na pobliskiej stacji.

  3. #3

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    KTW/EPKT

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez amnesia Zobacz posta
    W Dortmundzie to chyba miałeś na myśli knajpkę na górze a nie na dole? Fakt, otwierają ją dość późno i nie jest to jedyna rzecz na tym lotnisku, która wydaje mi się być co najmniej dziwna
    Na dole jest mała kawiarenka, zaraz obok kiosku, gdzie można zakupić jeden z wielu modeli samolotów. Ceny ok. 14E.

    Cytat Zamieszczone przez amnesia Zobacz posta
    Powrót do Gdańska maszyną bazowaną wcześniej w Katowicach? Ciekawe gdzie zrobiono zamianę tym bardziej, że dokonano jej w środku dnia
    Też mnie to bardzo zdziwiło. Jeszcze bardziej dziwił mnie natomiast fakt, że tego samego dnia maszyna nocowała w Gdańsku i rano leciałem nią do Trop.

  4. #4

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    ciekawa relacja dobrze się czyta. A jak czasami wstydzisz się przyznać, że jesteś Polakiem to zmień narodowość... może innej nie będziesz się wstydził.

  5. #5

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    KTW/EPKT

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kabza Zobacz posta
    A jak czasami wstydzisz się przyznać, że jesteś Polakiem to zmień narodowość... może innej nie będziesz się wstydził.
    Napisałem to z przekąsem... Aż tak źle nie jest, żeby myśleć o zmianie

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Zosiek Zobacz posta
    Na dole jest mała kawiarenka, zaraz obok kiosku, gdzie można zakupić jeden z wielu modeli samolotów. Ceny ok. 14E.
    A to przeoczyłem, zwracam honor :-)
    Swoją drogą bardzo dziwne zachowanie otwierać knajpy tak późno, skoro pierwsze loty zaczynają się nieco po szóstej rano. Jak pracowałem w Dublinie, to czasami już o drugiej w nocy trzeba było być na nogach żeby przygotować się na bandy wygłodniałych Iroli

  7. #7
    Awatar Maciek_Wadowice

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    rozdają tam coś w tym kokpicie

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    KTW/EPKT

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Maciek_Wadowice Zobacz posta
    rozdają tam coś w tym kokpicie
    Kawę, herbatę, tudzież soki naturalne

  9. #9
    Awatar Gabor

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie

    Fajna relacja.Dzięki i może kiedyś do zobaczenia na trasie z lub do KTW

  10. #10
    Awatar Mikołaj

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    "Lądowanie w GDN o czasie, złapałem airportbusa do centrum i popołudnie spędziłem w Gdańsku i Sopocie. Potem do hotelu i spać, bo pobudka znów o 3:00."
    airportbus jest cholerycznie drogi trzeba było pojechac zomunikacją miejska za jedyne 1.50 pln, wiem ze ona nie kurusje najlepiej:P a gdzie nocowałes w GDN i jakie ceny ??
    ------Love is in the air-------



  11. #11
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Zosiek Zobacz posta
    przyzwyczaiłem się, że na lotniskach jest drogo, ale to co zobaczyłem w Torp to mnie zabiło. Jednak celem nie padnięcia z głodu zakupiłem dwa kawałki czegoś na kształt pizzy w zestawie z colą. Cena - w przeliczeniu jedyne ok. 50 zł.
    To nie są ceny lotniskowe. To są ceny norweskie...

  12. #12
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mikołaj Zobacz posta
    airportbus jest cholerycznie drogi trzeba było pojechac zomunikacją miejska za jedyne 1.50 pln, wiem ze ona nie kurusje najlepiej:P
    Najpierw ta komunikacja musi jako tako kursować...

  13. #13
    Awatar Mikołaj

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez HUMBAK Zobacz posta
    Najpierw ta komunikacja musi jako tako kursować...
    wiesz dla mnie dla osoby która mieszka w GDN to ona dla mnie jako tako działa nie wiem jak dla osoby która pojawia sie w GDN pierwszy raz. Oczywiscie sam uwarzam ze ta komunikacja jest beznadziejna patrzac na inne lotniska gdzie lataja LCC takie jak W6 badz FR. Z odwiedzonych lotnisk do tej pory uwarzam ze najlepiej jest zkomunikowane lotnisko w Bremen.
    ------Love is in the air-------



  14. #14
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Włocławek

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mikołaj Zobacz posta
    Oczywiscie sam uwarzam ze ta komunikacja jest beznadziejna patrzac na inne lotniska gdzie lataja LCC takie jak W6 badz FR. Z odwiedzonych lotnisk do tej pory uwarzam ze najlepiej jest zkomunikowane lotnisko w Bremen.
    To nie ma znaczenia, czy lata LCC czy inna linia. Pasażerowie W6 i LH wsiadają do tego samego autobusu.

  15. #15
    Awatar Mikołaj

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie


    Polecamy

    @ Humbak masz racje ze wchodza paxy do jednego autobusu uzyłem skrótu poniewaz najczesciej latam LCC na wiekszosc lotnisk LCC gdzie wystepowanie innych lini jest marginalne. Pozdrawiam !
    ------Love is in the air-------



Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •