Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1
    rSk
    rSk jest nieaktywny

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    Ciechocinek

    Domyślnie WAW-KBP-DME_SVO-RIX-WAW by Lot, S7, Aeroflot, Air Baltic


    Polecamy

    Witam wszystkich!
    Lotnictwem jestem zarażony od dzieciaka, wówczas to latałem dosyć często z rodzicami po Rosji, a właściwie z Czukotki do europejskiej części Rosji i z powrotem. Latałem chyba wszystkimi możliwymi typami maszyn produkcji CCCP poczynając od kukuruźnika, na IŁ86 kończąc, chociaż zdarzyło się pare razy lecieć Mi-8, ale to w sytuacji kiedy an-2 nielatał ze względu na "nie lotną" pogodę.

    Dzisiaj jednak chciałbym zdać relację z ostatniej podróży jaką miałem okazję odbyć. Była to podróż służbowa i mieliśmy lecieć bezpośrednio do Moskwy, lecz ze względu na duże koszta lotów bezpośrednich (ok 2300 PLN za osobe tam/powrót) zaczęliśmy szukać alternatywy i w ten oto sposób udało się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: lecieć taniej + załatwić sprawy w Kijowie. Postaram się wrzucić foty, ale jakość niektórych pozostawia wiele do życzenia, ale to chyba dla tego, że fotograf ze mnie taki sam jak baletnica czyli żaden i robiłem w trybie AUTO :P + te brudne szyby wszędzie...

    Dzień 1.
    WAW-KBP (LO751) ERJ170 5.06.2010 godz 10:20
    Przed godziną 9 rano stawiam się pod Terminalem2 na Okęciu. Szybki papieros w oczekiwaniu na prezesów z którymi leciałem w tą podróż i można było udać się do okienka gdzie załatwiliśmy wszystko sprawnie i bez problemowo i suprise - lecimy Lotem, a nie jak wsześniej myślałem AeroSvitem. Poprosiłem panią o miejsce dla wysokiej osoby (mam 198cm) ale niestety nie dało się nic zrobić, ale Pani była na tyle miła, że obiecała niesadzać nikogo obok. Szybko do kontroli celnej i zonk, kolejka na 10 min, ale po chwili oczekiwania mogliśmy buszować po strefie wolnocłowej, w międzyczasie udało się cyknąć fotke temu oto ptaszkowi:


    Prezesi zamulili najpierw w Duty free, potem w kiosku, potem w kibelku i musieliśmy pędem lecieć do odprawy paszportowej, gdzie na szczęście niebyło wielkich kolejek. Gate A34 i już nas wywołują raz raz i już stoimy w autobusie. Po jeździe po płycie docieramy pod samolot, pasażerowie rzucili się do wejście jak stonka na kartofle, ja w międzyczasie zrobiłem fotki naszej bryki:


    Na samym końcu i ja władowałem się do środka, obłożenie około 50-60%. Niestety ze względu na wzrost miałem problem z usadowieniem, ale na szczęście miejsce obok było wolne (Pani dotrzymała słowa), więc tragedii niebyło:

    Push back i ruszamy w kierunku pasa 15. Po drodze pykam fotkę:

    Co to za linia Enter? o.O maszyna SP-ENA.
    Po dokołowaniu do pasa oczekujemy na start B737 Lotu, po 1-2 min. wkraczamy do akcji, zajmujemy pozycje na 15-tce i ogień - dosyć długi rozbieg i już mkniemy w górę. Nad piasecznem ustawiamy się w kierunku na Kijów i chwilę później wchodzimy w chmury i zaczyna się nuda W międzyczasie zostały zaproponowane napoje i kanapka świąteczna:


    Po niewiele ponad godzinie spokojnego,nudnego lotu zaczynamy schodzić do lądowania w KBP za oknem nie to mleko, ni to smog + upaćkane szyby, w każdym bądź wypadku zdjęcia ze zniżania kiepskie. Przelatujemy na północ od Kijowa, widać lotnisko "Aviant" - fabryki antonova:

    W Boryspolu z przytupem lądujemy na pasie 18R i w połowie pasa zjeżdżamy w lewo w kierunku płyty postojowej. Na płycie sporo zabytkowych aparatów latających, ale i masa takich do których nie bał bym się wsiąść
    Training IL62



    I rzut oka na terminal w Kijowie z płyty:


    Po krótkiej przejażdce autobkiem wysiadamy i udajemy się do kontroli paszportowej - masakra, 3 okienka, kupa ludzi, po 10 min zlitowali się i uruchomili jeszcze 2 okienka do odprawy co nieznacznie przyśpieszyło cały proces. Po przejściu do sali bagażowej walizki już krążyły na taśmie i mogliśmy udać się do wyjścia. Z każdej strony oferują transport w postaci taxi, busików i czego tylko człowiek rozumny niewidział przed dworcem niezły motłoch. Mam nadzieje, że jak rozbudują cały port lotniczy w Boryspolu to będzie tam fajnie, ale póki co niezły sajgon Aczkolwiek prace widać idą dosyć intensywnie. Nasza podróż dobiega końca i po załatwieniu spraw służbowych, kolacji udajemy się na kimanie w hotelu który się znajdował w samym centrum przy Chreszczatiku. Robimy foty: 1 fota na tle Maidana nezależnosti i szok druga już kiepska bo po godź 24 wyłączyli większą część oświetlenia ahh ta oszczędność. Mówimy dobranoc i idziemy w kimono. Jutro kolejny intensywny dzień.

    Dzień 2.
    Pobudka wcześnie (ok. 8 czasu lokalnego) śniadanko i ruszamy na dalsze rozmowy. Później odwożą nas na lotnisko. I zaczynamy kolejny etap naszej podróży.

    KBP-DME (S7 160) A319 6.06.2010 godz 15:30
    Udajemy się do okienka gdzie załatwiamy karty pokładowe na lot. Pouśmiechałem się do Pani i dostałem miejsce 9F - wypasss kupa miejsca na nogi - to co miśki lubią najbardziej. Jaki to pech, że człowiek musi stawać przed wyborem, widoki lub wygoda...
    Po przejsciu kontroli celnej utykamy w kolejkach do odprawy paszportowej... tosz to jakaś bolączka tego lotniska? staliśmy co najmniej 20 min i wchodzimy na nowo pobudowaną część terminalu, papierosek (szacun dla nich za wydzielone, zamknięte plexi miejsca dla palenia) i juz ogłaszają boarding na nasz lot.
    Terminal:


    Widok na płytę lotniska:

    Schodzimy do autobusu i po krótkiej jeździe jesteśmy pod samolotem:

    Niemam całego samolotu, musiałem przypadkowo wywalić fotkę.

    Powiedzcie co to jest za maszyna i czyje barwy nosi?


    Po załadowaniu do samolotu i zajęciu swojego miejsca zabieram się za przegląd zawartości kieszonki i trafiam na bardzo fajną instrukcje:




    Push back i zaczynamy mozolne kołowanie w kierunku pasa 18R. Po drodze mijamy ciekawe sprzęty (szyba u mnie była strasznie porysowana - jakość zdjęć znowu nie najlepsza):









    W końcu docieramy do pasa i po chwili namysłu nabieramy prędkości. Odrywamy się od pasa i po 2-3 minutach wchodzimy w chmury. Zaczyna się katering i kolejna ciekawostka:


    A w środku: soczek, kanapka, słodka bułka:



    Po ok. godzinie lotu zaczynamy podchodzenie do DME. Oblecieliśmy go prawie dookoła. Lądujemy na niedawno dobudowanym pasie 14R i zaczynamy krótkie kołowanie na miejsce postoju. Po drodze mijamy B767 i B747 TransAero, ale też stoi sporo rupieci, chociażby jak na tym zdjęciu w tle:

    Na lotnisku dominują samoloty linii S7, TransAero, Vim Airlines i sporo innych rosyjskich przewoźników.

    Po wyjściu z samolotu ładują nas do autobusu i zabierają na wycieczkę krajoznawczą dookoła całego terminalu. Samo lotnisko jest duże i robi niezłe wrażenie, po wejściu do terminalu przeżyłem szok ku mojemu zaskoczeniu terminal jest czysty, pachnący, przyjemny, jasny. Szybka odprawa paszportowa i oczekiwaliśmy na bagaże około 10 min. Wielki pozytyw za to i wyrazy uznania - pełna kulturka jak to się mówi Na kolejny plus zasługuje skomunikowanie lotniska z Moskwą, a mianowicie uznaliśmy, że dużo szybciej będziemy mogli dotrzeć do Moskwy korzystając z AeroEkspresu. Pociąg startuje z dworca przy lotnisku i zatrzymuje się na dworcu Moskwa Pavelecka po ok. 45min jazdy. Koszt biletu 200 albo 250 RUB - więc całkiem przyzwoicie. W pociągu bardzo czysto, są wygodne fotele i można zakupić coś do chrupania/picia lub do poczytania książkę/gazetę/czasopismo.


    Po dotarciu na dworzec udajemy się na plac przed nim w celu znalezienia jakiegoś transportu do hotelu. Po krótkim targowaniu wsiadamy do auta i jedziemy żółwim tempem pokonując około 3 km w ciągu 1h20min :/ Dla informacji dodam, że była to godzina 19-20:30 czyli godziny szczytu w Moskwie, w sumie odnosze wrażenie, że tam zawsze są godziny szczytu, no może między 24 a 6 rano można w swobodnie przemieszczać się autem. W końcu docieramy do hotelu który znajduje się koło Chodynki - gdzie znajdowało się stare lotnisko Moskiewskie im. Frundze, zamknięte w 2003 roku i na części pasa startowego znajduje się cmentarzysko samolotów, w planach jest otwarcie w tym miejscu Muzeum lotnictwa. Zresztą w okolicach "pozostałości po lotnisku" znajdują się biura konstruktorskie Suxogo, Mikojana, Iliushyna i Jakovleva. Niestety nie miałem czasu aby wybrać się na zwiedzanie tych terenów, a napewno wiele ciekawostek można tam zobaczyć.

    Dzień 3 i 4 poświęcony był pracy i na nic czasu niemiałm.

    Dnia 5-go wracaliśmy z powrotem do WAW ale o tym napisze w najbliższym czasie.
    Pozdrawiam tych kto wytrwał do końca

  2. #2
    Awatar voyager747

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Drugi raz założyłeś od nowa ?

  3. #3
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Rewelacyjna relacja - znakomite opisy, świetne foty więcej, więcej...
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  4. #4
    Awatar soccerinho

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWROcław

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rSk Zobacz posta
    Powiedzcie co to jest za maszyna i czyje barwy nosi?
    To Saab 340 MRK Airlines, tu masz więcej ich zdjęć.
    Cytat Zamieszczone przez rSk Zobacz posta
    Co to za linia Enter? o.O maszyna SP-ENA.
    Nowa polska linia czarterowa, już wykonują loty komercyjne, mają narazie dwa B737 - SP-ENA i SP-ENB.
    JetPhotos.Net Aviation Photos-Airline Search: Enter Air - ich zdjęcia
    Czartery 2010 - nowe linie na polskim niebie. - tu temat m.in. o nich.

    Fajna relacja

  5. #5
    Awatar mick

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Luxemburg/Bolesławiec/Wrocław

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rSk Zobacz posta
    Powiedzcie co to jest za maszyna i czyje barwy nosi?

    Training IL62
    Saab 340A MRK Airlines
    A na drugiej fotce jest Tu-154.
    UL986, UP861, UP733, UN869, LASIS-DIBED

  6. #6
    Awatar Katowiczanin

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    Relacja mistrz!
    ..::WizzAir::..
    Now We Can All Fly :)

  7. #7
    rSk
    rSk jest nieaktywny

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    Ciechocinek

    Domyślnie

    Witam wszystkich ponownie!

    Dzięki za informacje, poprawki i wskazówki.
    Mick masz racje to jest tuszka, majtnąłem się, ale zwale to na godzinę pisania posta

    Dzień 5
    SVO-RIX (SY159) A319-112 9.06.2010 godz. 7:10

    Pobudka o jakiejś wściekłej porze… 4:15 czasu lokalnego, poleciało parę ku.. itd. ale trzeba było wstać. Szybkie ogarniecie i już o 4:55 stoimy przed hotelem w oczekiwaniu na taxi która podstawia się punktualnie o 5. Po 25 minutowej jeździe (bez korków J) wysiadamy pod Terminalem F Sheremetyeva-2 i się zaczyna przygoda o czym za chwilę. Ostatni raz na tym lotnisku miałem okazję być półtora roku wcześniej i przez ten czas zmieniło się bardzo wiele: oddali do użytku stację i linię AeroExpressu (uważam to za świetne rozwiązanie, ciekawe kiedy takie coś powstanie w Wawie), niezłe wrażenie wizualne robi nowy terminal D którego też nie miałem okazji zwiedzić, ale liczę, że przy kolejnej wizycie taka okazja się nadarzy.
    A teraz wracamy do przygód lotniskowych: zaraz przy samym wejściu na lotnisko pierwsza kontrola bagaży oraz przejście przez wykrywacz metali i już możemy wejść dalej do hali głównej. Od razu kierujemy się w kierunku bramek rejestracji na lot przechodząc przez kolejną kontrole bagaży, po której naklejają na walizce nalepkę Dosmotrenno, ustawiamy się w kolejce do Panienki z okienka, ale musimy czekać ok. 25 min gdyż rejestracja na rejs zaczyna się godzinę przed odlotem i ani wyjść, ani przejść dalej… W tym czasie obserwujemy pracę pana przy maszynie która owija walizki folią stretch (żałuję, że swojej też nie zabezpieczyłem, gdyż w Wawie odebrałem mocno pouszkadzaną walizkę i ewidentnie ktoś w niej grzebał). Ten sposób zabezpieczania jest bardzo popularny w krajach WNP, ale wiemy dlaczego J. W końcu punktualnie o 6:10 zasiadają panie i zaczynają rejestracje na lot. Dostajemy karty pokładowe na oba przeloty, oczywiście musiałem się pouśmiechać do niezwykle miłej pani i dostałem miejsce 08F wspaniale kolejny przyjemny odcinek. Od razu za rejestracją znajdują się bramki z odprawą paszportową i kolejne 10-15 min czekania w kolejce, nie chce wiedzieć jakie są kolejki kiedy jest duża liczba odlotów. Kolejnym etapem po odprawie paszportowej jest kontrola bagażu podręcznego i osobista i tu zmiana w stosunku do tego co było półtora roku wcześniej, a mianowicie kiedyś po odprawie paszportowej od razu się wchodziło do strefy wolnocłowej, a dopiero przed wejściem do poczekalni przed Gate’em była ta kontrola, teraz kontrola jest przed wejściem do strefy duty free – wyobrażam jaki jest tłok w godzinach szczytu na lotnisku w pomieszczeniu kontroli i się cieszę, że lecimy tak wcześnie. W czasie kontroli zdejmujemy okrycie wierzchnie, buty, wyjmujemy wszystko z kieszeni i kładziemy do pudełek i puszczamy przez taśmę i skaner, a my przechodzimy przez wykrywacz metali, następnie wchodzimy do tuby gdzie nas całego prześwietlają jeżeli wszystko jest ok. możemy się ubrać i iść na zakupy i tak też było w naszym przypadku. Szybkie śniadanie w knajpce, zakupy perfumowe dla mojej pani i idziemy do bramki gdyż już zaczyna się boarding. Do samolotu ładują nas przez rękaw dlatego nie mam tym razem fotki ptaszka, ale lecimy świeżym A319 VQ-BCO który pierwszy swój lot odbył 12.06.2009. Samolot jeszcze pachnie świeżością, jest czyściutki i przyjemny. Za oknem straszna mgła, ale w trakcie push backu i kołowania udało się zrobić parę fotek we mgle:
    Sąsiad:







    Start mamy z pasa 25L i chwilę po oderwaniu się od pasa wdrapujemy się ponad mgłe i oczętą ukazuje się piękny błękit nieba. Zaczyna się catering, ale nie myślimy o niczym innym niż o spaniu i na tym schodzi nam cały lot (ok. 1h20min). Budzę się już w trakcie zniżania. Lądujemy na pas 18 od strony morza – widoki bardzo ciekawe (filmik z lądowania jest bardzo fajny). Pilot profesjonalnie sadza maszynę za co otrzymuje brawa pasażerów i po chwili kołowania samolot wypluwa pasażerów przez rękaw, ale schodzimy na dół do autobusu (ło matko ale zimno na dworzu…) który po 50 metrach wysadza nas przed halą przylotów. Mieliśmy iść na transfer, ale postanawiamy wyjść na zewnątrz gdyż mamy sporo czasu do kolejnego rejsu. Przechodzimy bezproblemowo przez bramki odprawy paszportowej i już jesteśmy na zewnątrz.

    Lotnisko ewidentnie niedawno zostało rozbudowane i w hali głównej jest całkiem przyjemnie i czysto.

    Około 10 ustawiamy się do kolejki przy odprawie paszportowej która przechodzi bardzo sprawnie, także kontrola osobista szybko idzie i po chwili zwiedzam strefę po drugiej stronie bramek J prezesi poszli na kawę, a ja poleciałem pofocić gdyż ruch był całkiem spory. Przeważnie Air Baltic i Rynki.

    Air Iceland i wypychający się B757 Air Balic (jeden z dwóch we flocie)






    O 11 zaczyna się boarding na najgorszy lot w całej podróży:
    RIX-WAW (BT461) Fokker 50 6.06.2010 godz. 11:30
    Ok. 11:20 wszyscy wsiadamy do autobusu który zawozi nas do samolotu którym udamy się do Wawy. Jest to Fokker 50 – a więc niewygoda :/ Korzystam z chwili i robie mu fotkę:


    W środku, brudno, nisko, ciasno, głośno…


    Na szczęście nikt obok nie siedział i mogłem pokombinować, aczkolwiek i tak z wygodą niemiało to nic wspólnego.

    Stewki nieprzyjemne, nawet urok osobisty nie zmiękcza ich ani na chwile, odniosłem wrażenie, że to my tam jesteśmy dla nich, a nie na odwrót. A jedna miała minę proszącą o dobicie.

    Ale wracając do podróży: samolot wrzuca wsteczny, chwila jazdy do tyłu, później pokołowanie do pasa, przepuszczamy lądującego AirBaltica i już wtaczamy się na pas i od razu zaczynamy rozbieg. Po 40 sec jazdy odrywamy się i zaczynamy mozolone wdrapywanie się na wysokość przelotową. Zaczyna się płatny catering z którego nie korzystam i próbuję jakoś się ułożyć gdyż dopada mnie sen, dobrze, że byłem zmęczony dzięki czemu przesypiam cały lot i budzę się w trakcie zniżania. Zataczamy półkole w okolicach Góry Kalwarii i lądujemy na pas 33 na skrzyżowaniu pasów zjeżdżamy w kierunku płyty postojowej, później standard, autobus, hala przylotów, chwila oczekiwania na bagaże i zonk – walizka jest cała połamana, poprzecierana i bóg wie co jeszcze. Zgłaszam reklamacje dostaje kwitek przyjęcia reklamacji i ankietę do wypełnienia i wysłania do AirBaltic. Zły, zmęczony wychodzę z lotniska i udaje się do domu.

    Kilka dni później wysłałem reklamację do AirBaltic, po około 3 tygodniach odezwał się Pan z propozycją, że zwrócą mi 20 Euro (walizka warta 50) albo dadzą mi bon na 30Euro do wykorzystania w AirBaltic (oooo nie!!! No way, zraziłem się strasznie do nich) proszę o 20 Euro przelewem na konto, podaje konto (mam Interligo), ale Pan ma jakieś problemy z puszczeniem mi przelewu, po wymianie maili sprawa ucichła i do dzisiaj nie dostałem pieniędzy, nawet nie chce mi się z nimi użerać. Chociaż z drugiej strony mogli by się wykazać inicjatywą i zwrócić kasę. Pal licho, nie będę się prosił.

    To by było na tyle, czas na krótkie podsumowanie:
    - Lot i Okęcie – każdy wie jak jest mi odpowiada i nie dali mi powodów do narzekania.
    - Lotnisko w Kijowie Boryspolu – kultura, natura Rosjan jaka jest każdy wie – w wyniku czego powstają niepotrzebne kolejki utrudniające podróż. Sam port lotniczy po rozbudowie będzie bardzo ciekawym punktem podróży – mam nadzieje, że jakość obsługi poprawi się, czego im życzę.
    - S7 – wow – wielki rispect – w gazetce szczycą się, że mają najmłodszą flotę w Rosji i myślę, że są niezłą konkurencją dla Aeroflotu na rynku rosyjskim.
    - DME – bardzo fajny port lotniczy, wcale nie dziwi mnie fakt, że sporo linii krajowych jak i zagranicznych lata właśnie tam.
    - SVO – Stary terminal nie jest przyjazny dla podróżnych, ale myślę, że Sheremetyevo powalczy o klientów po zmianach i rozbudowie.
    - Aeroflot – darze tą linie jakimś dziwnym sentymentem i bardzo lubię podróżować z nimi.
    - RIX – niepowaga, nie odrzuca ot takie zwykle lotnisko. Ale musze tam wrócić do muzeum lotnictwa które znajduje się koło lotniska co zrobię w sierpniu przy okazji wyjazdu wakacyjnego.
    - AirBaltic – sparzyłem się, tanio ale mało wygodnie chociaż niemiałem okazji lecieć ich innymi samolotami więc może za wcześnie na oceny. Ale sprawę z uszkodzoną walizką olali i ja ich też olewam.

    I jeszcze kilka zdjęć na zakończenie:
    - Stewki w S7:

    - BA i German na płycie w KBP:

    - Kolejka do startu w KBP:

    - Wind Rose:

    - Vim Airlines:

    - I inne ptaszki w DME





    - Stary Arbat:


    - Cała orkiestra panowie zrobili niezłe show:

    - RIX:



    Bajo

  8. #8
    Awatar KyFrUn

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Bochnia

    Domyślnie


    Polecamy

    Bardzo fajna relacja Podoba mi się

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •