Pokaż wyniki od 1 do 1 z 1
  1. #1
    Awatar cristo

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Zelów

    Domyślnie KTW-BGY-KRK by Wizz & Ryanair


    Polecamy

    Na jednodniowy wypad postanowiłem wybrać dzień 13.06.2010 (niedziela), na dłuższy rejs nie pozwoliła by mi żona i dwu letni syn, ale może kiedyś to się zmieni lub polecimy razem.
    Wyjazd z domu do Katowic w zaokrągleniu 150 km o 2:00 w nocy by zdążyć na poranny lot o 6:00, pomyślałem wyjadę wcześniej i tak nie mogę spać i dobrze zrobiłem bo w nocy nad świętokrzyskim przeszła burza i na drodze kilka niespodzianek. Na lotnisku byłem około 4:40, pierwszy raz w KTW więc szybkie zwiedzanie terminali, taras widokowy, mała kawka i kanapka.


    Tutaj mój HA-LPR.


    Kontrola Bezpieczeństwa bardzo przyjemna, miła obsługa i na 1,5 h przed odlotem mogę usiąść i wyPIĆ zimne piwko (sobotni grill daje się we znaki ). 5:10 powoli ustawia się kolejka do gate nr 8, cóż koniec siedzenia ja również staje by zająć sensowne miejsce. Na pokład wpuszczają punktualnie 40 min przed odlotem, zajmuje miejsce przy oknie za silnikiem. Kołowanie, szybki start i jesteśmy na przelotowej.







    Lot spokojny i po godzinie w powietrzu rozpoczynamy podejście. Lądowanie bardzo delikatne prawie nie odczuwalne.
    Lotnisko w Bergamo: dużo ludzi, niemalże brak miejsc siedzących, przez niespełna godzinę błąkam się po lotnisku i z powodu krótkiego czasu pobytu: 10:45 odlot do Krakowa udaje się do Kontroli Bezpieczeństwa, tutaj małe zamieszanie z laptopami kazali wyciągać i włączać, pani podeszła przetarła przyciski i „ok go”. Po schodach na górę i tu moje zaskoczenie: hala odlotów w porównaniu z tym co było na dole „przepiękna” wysoka oszklona, ładny widok na pas startowy. Jedną z „atrakcji” jest McDonalds lecz otwarty od 10 bynajmniej tego dnia, więc nici z Big Mac-a (nie że bym był fascynatem tego żarcia ale po prostu mi smakuje). Siadam na ławeczce i ogarniam bałagan w podręcznym po kontroli laptopa, kilka fotek z za szyby i ustawia się kolejka przed gate nr 18. Po kilkunastu minutach schodzimy do autobusu i po 10 metrowej przejażdżce wchodzę na pokład tutaj zamieszanie z pasażerami(włosi), którzy mieli pierwszeństwo wejścia. Po dłuższej chwili wszyscy siedzą mamy komplet lecz mimo dużego tłoku udaje mi się usiąść przy oknie. Kołowanie, przepuszczamy innego Ryanair-a i start. Lot powrotny bardzo podobny z wyjątkiem większej ilości miejsca na nogi. Za to w Wizz-ie ładniejsze stewki.



















    Obydwa loty z małymi wyjątkami odbyły się bez większej widoczności, pod nami mleko. W Krakowie kilkanaście minut przed czasem i kilka fotek z podchodzenia.















    Lądowanie z przytupem twardawe, można było odczuć nierówną nawierzchnie albo mi się wydawało już sam nie wiem. Po wyjściu na dworzec PKP Balice w kierunku Głównego tam obiad i tu co się nie udało w Bergamo udało się w Krakowie: McDonalds . Potem kawa na powietrzu i na wcześniej zarezerwowanego busa do Katowic (po samochód). po 2 godzinach jazdy busem jadę swoim autem do domu. Wyprawa szybka, zwariowana ale udana, rosnący od jakiegoś czasu głód na lot zaspokojony. Po powrocie przywitał mnie stęskniony synuś i tu taki mały "cacyk" zdjęcie zrobione mojemu synowi na tle tv, w którym właśnie leciał mecz Niemcy-Australia i gol Mirosława Klose, czy Wy tez widzicie co on pokazuje ?

    Ostatnio edytowane przez Quantas ; 15-06-2010 o 15:14
    Celestron 80 20-60x80, Sony Alpha 200, Celestron SkyMaster 15x70

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •