Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
  1. #1
    Awatar brzewa

    Dołączył
    Dec 2009

    Domyślnie POZ-BGY-MAD-PMI; PMI-MAD-BGY-POZ; czerwiec 2010 Ryanair (sporo zdjęć)


    Polecamy

    Przedstawiam relację z kolejnej podróży, z której wróciłem kilka dni temu.
    Nigdy wcześniej nie sądziłem, że latanie, podróżowanie tak bardzo mnie wciągnie. Postanowiłem, że zanim wyrobię nowy paszport i udam się poza Europę polecę na Majorkę. Bardzo długo poszukiwałem dogodnego połączenia właśnie w to miejsce. Wszystkie loty były albo zbyt drogie, albo w terminach kolidujących z moją pracą. Powoli zacząłem powątpiewać, czy uda mi się znaleźć połączenie na czerwiec. W końcu jednak udało się za sprawą kolejnej promocji w Ryanairze. Za bilety zapłaciłem ok. 120zł a trasa, jaką ułożyłem wygląda następująco: Poznań - Milan(Bergamo), Milan(Bergamo) - Madryt, Madryt – Majorka i powrót. Tym razem miałem wystarczającą ilość czasu, aby zwiedzić zarówno Madryt jak i Bergamo.
    Podróż rozpoczęła się na Ławicy. Przechodząc przez kontrolę bezpieczeństwa strażnik złożył mi życzenia, bowiem dzień wcześniej obchodziłem 23 urodziny. Po tym miłym akcencie pojawiło się wielkie rozczarowanie. Na tablicy odlotów pojawiła się informacja, że lot FR8843 z godziny 20:55 jest opóźniony a godzina odlotu zmieniła się na 22.30. Po odczekaniu 1,5 h pojawił się samolot i po szybkim boardingu wylecieliśmy do Bergamo. Na miejscu pojawiliśmy się już po północy. Udało mi się znaleźć miejsce do siedzenia, jednak z powodu panującego hałasu nie mogłem zmrużyć oka. Sytuacja pogorszyła się, gdy rozpoczęło się sprzątanie i ludzi z hali odpraw przegoniono do hali przylotów. Jedyne, co mi pozostało to założenie słuchawek i słuchanie muzyki. Po ponownym otwarciu hali odlotów, szybko zająłem miejsce na ławeczce, i zasnąłem. Osoby leżakujące były budzone przez strażników. O godzinie 7 przeszedłem przez kontrolę bezpieczeństwa i oczekiwałem na lot do Madrytu. Z deszczowego Bergamo wylecieliśmy z 20 minutowym opóźnieniem.








    Po niespełna 2 godzinach wylądowaliśmy w Madrycie, gdzie po kilku minutach kołowania dotarliśmy do terminala nr 1.












    Jako, że lot na Majorkę miałem dopiero następnego dnia postanowiłem ruszyć na zwiedzanie Madrytu. Z informacji wziąłem mapkę z planem, po czym udałem się do terminala nr 2 a następnie do stacji metra. Zakupiłem bilet za 2 euro i linią nr 8 pojechałem w stronę starego miasta.


    Po wyjściu z metra udałem się na zwiedzanie pięknych zakątków Madrytu.
















    Pokonałem kilka dobrych kilometrów, wykonałem masę zdjęć i po zjedzeniu smacznej kolacji udałem się z powrotem na lotnisko. Przed kolejnym lotem naładowałem baterie do aparatu, po czym strasznie zmęczony zasnąłem. Rano udałem się do kontroli bezpieczeństwa, gdzie strażniczka dokładnie sprawdziła zawartość mojej torebki z płynami. Na Majorkę wyruszyliśmy o czasie mimo, że pasażerowie nie kwapili się do szybkiego zajmowania miejsc i były problemy ze zmieszczeniem wszystkich bagaży podręcznych w schowkach. Po kilkunastu minutach kołowania, podczas którego wykonałem kilka zdjęć wzbiliśmy się w powietrze.























    Na Majorce wylądowaliśmy planowo.












    Po wyjściu z lotniska udałem się na przystanek autobusowy i pojechałem linią 21 do S’Arenal gdzie znajdował się mój hostel. Po zakwaterowaniu ruszyłem na plażę by złapać nieco opalenizny, popływać, wykonać nieco zdjęć.














    Wieczorem spacer brzegiem morza, wizyta w kilku klubach i powrót do hostelu. Kolejnego dnia udałem się autobusem linii 25 do stolicy Palmy. Tam pół dnia spędziłem na zwiedzaniu wszelkich zabytków.


















    Po powrocie kolejna wizyta na plaży oraz świętowanie z Hiszpanami zwycięstwa w meczu z Hondurasem. Następny dzień wyglądał podobnie do poprzednich. W trakcie pobytu udałem się również w stronę lotniska by wykonać kilka fotek startujących samolotów.














    Czas na Majorce upłynął strasznie szybko i nim się obejrzałem trzeba było opuścić hostel i udać się z powrotem na lotnisko. Powrotny lot do Madrytu opóźnił się kilka minut z powodu przeciągającego się boardingu i oczekiwania w kolejce na pusty pas startowy.










    Po powrocie do Madrytu ponownie naładowałem akumulatorki, zdrzemnąłem się i wczesnym rankiem poleciałem do Bergamo.


















    Z racji tego, że lot do Poznania miałem wieczorem zakupiłem w kasie bilet do Bergamo, po czym udałem się drogą wzdłuż parkingu, podziemnym przejściem do Orio Center na zakupy. Po pożywnym śniadanku, wróciłem na parking przy lotnisku i autobusem linii 1 pojechałem do Bergamo. Po wyjściu z autobusu przejażdżka Funicolare i zwiedzanie Alta Citta. Czas na podziwianiu zabytków, wykonywaniu zdjęć minął bardzo szybko i musiałem powrócić na lotnisko. Niestety kolejny raz mój lot miał opóźnienie. Tym razem lot do Poznania zamiast o 18:45 rozpoczął się po godzinie 20. Po 1,5 godzinie lotu wylądowaliśmy na Ławicy skąd autobusem udałem się na dworzec PKP i dalej pociągiem do domu.


    Więcej na mojej stronie internetowej: brzewa

  2. #2
    Awatar Akusz

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Miło powspominać znajome zakątki i zobaczyć gdzie jeszcze się nie było. Twoja relacja to kolejny bodziec, żeby znów ruszyć na Europejskie szlaki...

  3. #3
    Awatar brzewa

    Dołączył
    Dec 2009

    Domyślnie

    Dzięki za miły komentarz

  4. #4

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    EPZG

    Domyślnie

    Czy w Orio Center są jakieś markety spożywcze?

  5. #5
    Awatar dupcins

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    NAPAD

    Domyślnie

    Tak Iper na dwóch poziomach
    www.iper.it

  6. #6

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    EPZG

    Domyślnie

    OK, dzięki za odpowiedź.

  7. #7

    Dołączył
    Aug 2010
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie


    Polecamy

    Bardzo przyjemna relacja Jaka cena tego hostelu na Majorce?


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •