Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 21
  1. #1
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie A380 Air France - CDG-LHR-CDG


    Polecamy

    Nareszcie się doczekałem. Największy samolot świata w końcu został przeze mnie oblatany. 150 euro za kółeczko CDG-LHR-CDG dla dwóch osób to dość atrakcyjna cena, więc mój ojciec bez większego wahania, ku mojej uciesze, kupił bilety.


    Parę osób mnie prosiło o napisanie tego raportu. No to macie


    CDG-LHR 04.07.2010
    Airbus A380-800 F-HPJC


    3.15 rano. Rozlega się 'pip-pip-pip', trzeba wstać. Nastawiłem jeszcze drugi budzik, bo znając siebie, po pierwszym bym zasnął. No to 3.20 rano. Tym razem głośne jak cholera 'Shoot to Thrill – AC/DC' zmusza mnie do wstania. Lot co prawda o 10.05, ale trzeba doliczyć 4h jazdy, więc wyjazd o 4 rano jest koniecznością. Na szczęście trochę się przespałem w aucie i nawet się nie zdążyłem zacząć nudzić, bo dojechaliśmy pod terminal 2E lotniska Charles-De-Gaulle w Paryżu.


    Droga, która tam prowadzi jest iście francuska. Pod samym terminalem są jakieś 3 pasy (nie wiem dokładnie, bo oznaczenia się pościerały), z tych 3 pasów w użyciu są 2 (na prawym stoją 2 rzędy samochodów), na których jadą przeważnie 3 auta obok siebie, co daje 5 aut na 3 pasy. Całość trzyma się na włosku i opiera się na zasadzie 'jedź i omijaj auta wyjeżdżające z pasa, który stoi'. Cały czas odnosi się wrażenie, że w kogoś się wjedzie/ktoś w nas wjedzie. Prawie jak rollercoaster.


    Następna interesująca część podróży na lotnisko – wjazd na parking podziemny. Są tam 4 szlabany wjazdowe. Każdy znajduje się między 50-cio centymetrowymi krawężnikami ustawionymi w odległości około 2 metrów od siebie. Masz szerokie auto = masz pecha. Reszta już nie ciekawa, więc przejdę dalej.


    Tablica odlotów w terminalu 2E:




    W terminalu spojrzenie na tablicę odlotów, i wiemy, że odlecimy z gate 53. Poszliśmy do passport control, a potem do pociągu, który dowozi ludzi do bramek terminala E z numerkiem 51+. Potem przeszliśmy przez security, które nie miało się do czego czepić (mieliśmy tylko kompakta, lustrzankę, 'duży' obiektyw i plecak z kanapkami). Potem przeszliśmy się wzdłuż hali odlotów. Generalnie, terminal 2E jest bardzo ładny architektonicznie oraz czysty i dobrze zrobiony. Część, do której dojeżdża się pociągiem jest jeszcze dobrze przemyślana – jest dużo miejsc do siedzenia (których brakuje w głównej części terminala 2E). Na samym końcu jest widok na pas, ale szyby są brudne i wszystko się w nich odbija. Wróciliśmy więc, zrobiłem zdjęcie naszego 'giganta' i ustawiliśmy się pod wejściem dla pasażerów dolnego pokładu economy.


    Nasz samolot:




    W tym konkretnym gate pracowało chyba z 20 osób, w tym 2 osoby kierujące innymi. Plan działania opracowywali chyba z 15 razy. Jak mój ojciec ujął 'przygotowują się jak do inwazji na Anglię' i muszę przyznać, że nie było w tym przesady. Nie wyglądało to bynajmniej jak boarding... O 9.40 inwazja się rozpoczęła. Pani zeskanowała nasze karty i, jako pierwsi, pomknęliśmy do A380, gdzie powitała nas załoga.


    Po zrobieniu zdjęcia, zająłem swoje miejsce (40A) i zrobiłem zdjęcie przez okno.


    Widok przez okno:




    Ja na swoim miejscu:



    Kabina economy:



    Pierwsze wrażenie – skrzydło jest monstrualnych rozmiarów. Drugie wrażenie – odległość od fotela do okna wynosi jakieś 50-60 centymetrów, co sprawia dziwne wrażenie, bo przyzwyczajony jestem, że okno mam zaraz koło siebie. Poza tym sam kadłub jest bardzo gruby -od plastikowej szybki do prawdziwego okna jest kolejne 15-20cm. Potem rzut oka na IFE i futurystycznie wyglądającego pilota:






    Niestety, przy boardingu wszystko jest poblokowane, więc zabawę z tym cudem musiałem odłożyć na później. Rozejrzałem się zamiast tego po kabinie. Bardzo wysoka, co jest plusem jak się ma 185cm wzrostu. Na szczęście nie trzeba sięgać do góry, żeby włączyć światełko, bo trzeba się trochę rozciągnąć. Poza tym kabina to nic specjalnego – poza delikatnie innym IFE, wszystko wygląda tak samo jak w Air France 773 czy A343. Fotele są identyczne, a nawet gorsze, bo chyba mniej się rozkładają. Trudno, i tak nie zamierzałem spać. Lot rozkładowo – 1.15h, ale rzeczywisty czas lotu to 40 minut.



    Niestety, boarding się przeciągał, a o 10.05 (planowana godzina odlotu) ludzie dalej wchodzili. Potem czekali na 3 wycieczki szkolne, którym się nie spieszyło z pójściem do gate, potem szukali jakiegoś gościa o nazwisku Batman (…). Chwilę później odezwał się kapitan. Właściwie to odezwała się kapitan - kapitanem była kobieta. Powiedziała, że czekamy na 3 osoby. W tym momencie uświadomiłem sobie, że wszystkie LCC nie mają opóźnień, bo przeciętnego pasażera mają w d... i nie czekają. W końcu wszyscy weszli i o 10.45 zaczęliśmy pushback. Nie wiem po co tak się przygotowywali do tego boardingu, skoro i tak ludzie im nie przyszli i było 40 minut opóźnienia. Francuskie podejście do załatwiania spraw...


    I tu pora na kolejną porcję pozytywnych i nie tylko wrażeń. Silniki są BARDZO ciche. Wiedziałem, że są ciche, ale nie, że aż tak. Na idle w ogóle ich nie słychać. Klapy za to nadrabiają braki w dźwiękach. Najgłośniejsze klapy jakie w życiu słyszałem. Potem przyszedł czas na safety demo wyświetlane na ekranikach i zaczęliśmy kołowanie. Kołowanie i start z kamery ogonowej wyświetlane były tylko na 3 ekranach z przodu przedziału, niestety. Po około 7-10 minutach dojechaliśmy pod pas i wystartowaliśmy.


    Filmik ze startu:


    Widok na Paryż:





    Sam lot był dość nudny. Stwierdziłem tylko, że bardzo w tym samolocie czuć wszelkiego rodzaju wstrząsy, przechyły i ogólnie każdy ruch jaki wykonuje. Rozeznałem wstępnie funkcje tego ekraniku przede mną, a po jakimś czasie wlecieliśmy nad morze.


    Kamerka ogonowa:


    Wybrzeże z góry:




    Ze względu na czas lotu (40 minut), nie rozdawali słuchawek, o czym pisali w mailu do pasażerów przy odprawie online. Jako picie można było wybrać kawę, herbatę, wino, piwo, sok albo pepsi i słodkie lub słone ciastka. Wziąłem herbatę i słodkie ciastka. Herbata standardowa, nic specjalnego. Ciasteczka pyszne.






    Obłożenie wynosiło 100%, nie widziałem ani jednego wolnego miejsca. Lot był bardzo spokojny, nie trzęsło, a dzieci się nie darły ani nie kopały w fotele. Cruising altitude – 24000ft.


    Ekran z informacjami (na przelotowej):




    W połowie morza zaczęliśmy zniżanie. Już nad Greenwich mieliśmy 10 minutowy holding (2 kółeczka zrobiliśmy), podczas którego na skrzydłach wytworzyła się świetnie wyglądająca kondensacja. Wyglądało to tak:






    I widoczek na Londyn:


    Kontynuowaliśmy zniżanie i klapy znowu poszły w ruch (naprawdę głośno słychać siedząc przy skrzydle). Zauważyłem, że spojlery delikatnie się wysuwają kiedy klapy są wypuszczane. I widać silnik numer jeden przez szparę między skrzydłem a klapą. Tym razem włączyli kamerę na wszystkich ekranikach. Chciałem to sfilmować, ale mój aparat jest zbyt głupi i stary, żeby skorygować ekspozycję podczas kręcenia filmu. Potem trochę adrenaliny – przyszedł czas na koła. Nie są to najcichsze koła na świecie. Pod koniec całej sekwencji wypuszczania podwozia słychać dwa głośne uderzenia. Nie brzmi to jak samolot z 2009 roku, bardziej jak taki z 1979 roku... Potem jeszcze wysunęły się klapy do końca i coś zaczęło trzeszczeć/pukać. W konfiguracji do lądowania samolot ten sprawia wrażenie, jakby zaraz miał się rozlecieć Samo lądowanie było OK, ani miękkie ani twarde. Czuć wagę tego samolotu przy przyziemieniu. Wysunęły się olbrzymie spojlery i zostały włączone rewersy (jedyny moment, kiedy silniki są najgłośniejszym dźwiękiem w kabinie). 10 minut kołowania i jeden przecięty pas później dojechaliśmy pod bramkę.


    Filmik z lądowania:


    Poczekaliśmy aż wszyscy wyjdą i poszliśmy do przodu. Spytałem grzecznie szefa CC czy można wejść do kokpitu – od razu się zgodził, ale chyba 5-6 razy mówił, żeby pod żadnym pozorem nie robić zdjęć. OK, zrozumiałem. Kokpit jest duży, trzeba przyznać. Pani kapitan jak i pierwszy pilot zajęci byli przygotowaniami do odlotu, więc długo zostać nie mogliśmy. Kokpit wygląda jak trochę rozrośnięte A320. Airbusowy standard. Wyszliśmy więc, ale szef kabiny zaproponował, żebyśmy jeszcze weszli i zobaczyli sobie górny pokład. Ucieszyło mnie to, więc poszliśmy na górę, do biznesu, gdzie już zaczęło się sprzątanie. Szybkie zdjęcie i jeszcze 2 zdjęcia w 'lounge' przy schodach i wróciliśmy na dół. Korzystając z okazji zrobiłem też zdjęcie 'La Premiere'.


    Biznesik:




    I pierwsza klasa:




    Akurat wychodziły 3 wycieczki szkolne, więc jedna ze stewardess poprowadziła nas drzwiami na górnym pokładzie. Wszystko było by super, ale po dojściu na koniec korytarza natknęliśmy się na... zamknięte drzwi Wróciliśmy więc na pokład i wytłumaczyliśmy gościowi który już chciał nas opieprzyć, że nie da się wyjść bo są zamknięte drzwi. Zeszliśmy na dół (znowu...) i wytłumaczyliśmy CC, czemu wróciliśmy i wyszliśmy dołem, przy okazji odbierając certyfikat lotu A380.


    London Heathrow Airport Terminal 4
    Zgodnie z poleceniem CC dla wracających od razu do Paryża, poszliśmy na 'Terminal 4 Flight Connections', gdzie przeszliśmy bezproblemowe security i wyszliśmy do hali odlotów, która wygląda tak:






    Momentami to lotnisko jest bardzo niskie (190cm), ale sprawia dobre wrażenie. W miarę ładne, czyste, dużo sklepów. Połaziliśmy po sklepach (kupiłem sobie trochę prasy w WHSmith), zjedliśmy kanapki i poszliśmy do gate 6a.






    LHR-CDG 04.07.2010
    Airbus A380-800 F-HPJC (a cóż by innego )


    Emocje po pierwszym locie już opadły, maszyna obeznana, więc ten lot opiszę już zdecydowanie krócej.


    Tutaj nie było specjalnych przygotowań do boardingu, pracowały tam dwie, nie 20 osób, a poszło sprawnej niż w CDG. Weszliśmy z powrotem tym samym wejściem, którym wyszliśmy i zajęliśmy miejsca, 5 rzędów wcześniej (35A). Jest to już miejsce na skrzydle, które to zasłania trzy czwarte widoku. Tym razem wszyscy przyszli, ale szukali innego bohatera komiksów – poprzednio pana Batmana, a teraz pana Garfielda (całkiem serio) .


    Widok z okna:




    Kołowanie zaczęliśmy 5 minut po czasie. Po 15 minutach kołowania zacząłem się zastanawiać ile jeszcze. W tym samym momencie na ekraniku pojawił się widok z kamery na ogonie. Hura! W końcu widać gdzie jedziemy. 10 zakrętów i 15 minut później dojechaliśmy pod pas, gdzie wbiliśmy się w korek. Pani kapitan powiedziała, że jesteśmy piąci w kolejce do startu, ale przedtem jeszcze 3 samoloty będą lądować. Trudno. Po kolejnych 10 minutach wystartowaliśmy.


    Filmik ze startu (kamera w ogonie – widok na ekran IFE):



    I zdjęcie ze startu:




    Potem zacząłem się poważnie bawić całym in-flight entertainmentem. Trochę zdjęć:
    Ekran z filmami (tylko ułamek, są setki do wyboru):




    Ekran z muzyką (setki albumów, każdy gatunek muzyki jaki można sobie wyobrazić):




    Główne menu:




    Ekran z informacjami o locie:




    Mapa lotu:


    Oraz nietypowa funkcja – jak się ma pendrive, można sobie 'ściągnąć' całkiem sporo rzeczy (w każdej z tych kategorii jest po parę downloadów):




    Dostaliśmy przekąskę, która wyglądała identycznie jak ta przy locie 'tam', więc zdjęcie odpuściłem. Już się zniżaliśmy, kiedy ją dostaliśmy. Potem standardowo i głośno – klapy, koła. Miękkie przyziemienie i spojlery plus rewersy.


    Filmik z lądowania (znowu z ekranu – kamera w ogonie). Pod koniec słychać klapy (jakieś 3 sek, to wycie). Przy przyziemieniu na kamerze rozwaliła się jakaś mucha i wszyscy zaczęli się śmiać:
    MAŁE PROBLEMY, NIEDŁUGO DODAM

    Zdjęcie hali odlotów i gate 53 zrobione z przejścia do pociągu:




    I ostatnie spojrzenie na F-HPJC:




    Potem już nic ciekawego – wyszliśmy, przeszliśmy przez kontrolę paszportową, wyszliśmy do terminala, potem do auta. Wystarczy jeszcze wyjechać przez te denerwujące, wąskie krawężniki, postarać się nie zabić na drodze pod terminalem i zza 4 godziny byliśmy w domu.


    Podczas tej podróży widziałem A380 Emirates, Singpore i Quantasa. Czyli wszystkie poza Lufą.
    Ogólnie – samolot duży, brzydki, cichy i przy lądowaniu sprawia wrażenie, że się rozleci.
    Za 150euro za 2 osoby – warto było. Cabin crew była bardzo miła i pomocna - w sumie dostałem od nich wycieczkę po kokpicie, pierwszej klasie i biznesie.



    Spędziłem 3/4 dnia pisząc to oraz uploadując zdjęcia i filmy, więc proszę was, napiszcie jakieś komentarze

    Mam nadzieję, że się podobało i dzięki tym, którzy doczytali do końca.


    Ech, na filmach słychać moje komentarze... weźcie wyciszcie


    Ostatnio edytowane przez Gabec ; 05-07-2010 o 19:54 Powód: scalanie :)
    Pozdrawiam, Pluxe

  2. #2
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Miło się czyta, wiadomo dlaczego
    Czekałem na tą relację i się nie zawiodłem, niestety nie było mi dane polecieć nim.

    Pzdr.
    Damian

  3. #3
    Awatar Rainbow95

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    Ze wsi

    Domyślnie

    Extra raport, Zazdroszcze Ci maszynki...
    Sprzedam: Sigma 120-400 APO DG OS HSM! Pół roku gwarancji
    CANON!

  4. #4
    Awatar marjak92

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Kłodzko

    Domyślnie

    Skrzydło wygląda masakrycznie! Gdy ma ustawione klapy wydaje się że zaraz zahaczy o ziemię Super relacja.


    Nikon D90 + 18-105mm f/3.5-5.6G VR + 50mm f/1.8 + SB 600 + MB-D80

    marjak92

  5. #5
    Awatar damian1982

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    SKAVI

    Domyślnie

    Doczytałem do końca - super relacja!

  6. #6
    Awatar twinsen

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Będzin

    Domyślnie

    Mucha - the best ;-)
    --
    Leszek A. Szczepanowski


  7. #7
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez twinsen Zobacz posta
    Mucha - the best ;-)
    Wywołała śmiech na pokładzie, a zwłaszcza anglików, którzy siedzieli za nami i parę 'beerów' sobie raczej wypili

    Cieszę się, że się podoba.
    Pozdrawiam, Pluxe

  8. #8
    Awatar deejay24h

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    Zabrze

    Domyślnie

    Gites

  9. #9
    Awatar magic

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Piotrek super relacja! Wyczerpująca i nic dziwnego że cały dzień to pisałeś - tym bardziej dzięki za trud

    Cytat Zamieszczone przez Pluxe Zobacz posta
    Ja na swoim miejscu:
    W A380 okna są gigantycznych wręcz rozmiarów! Przynajmniej tak mi się wydaje patrząc na to zdjęcie

    Cytat Zamieszczone przez Pluxe Zobacz posta
    Ech, na filmach słychać moje komentarze... weźcie wyciszcie
    Mi tam nie przeszkadzały, a wręcz powiedziałbym że dzięki nim lepiej się ogląda te filmiki

  10. #10
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez magic Zobacz posta
    W A380 okna są gigantycznych wręcz rozmiarów! Przynajmniej tak mi się wydaje patrząc na to zdjęcie
    To, co tam widać to jest rozmiar pierwszej, plastikowej warstwy okna (to, w co wszyscy nieobeznani stukają palcem i się boją, że to takie cienkie). 15 cm dalej jest o połowę mniejsza zewnętrzna szyba.

    Dobrze, że się podoba
    Pozdrawiam, Pluxe

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Canon Zobacz posta
    niestety nie było mi dane polecieć nim.
    Jeszcze nic straconego - te rejsy CDG-LHR-CDG sa do konca sierpnia, i mam wrazenie, ze co jakis czas AF dorzuca stosownych promocyjnych biletow.

    PS. Prosba do PT Moderatora o skomasowanie dwoch wątkow z relacjami z tych rejsow.

  12. #12
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    PS. Prosba do PT Moderatora o skomasowanie dwoch wątkow z relacjami z tych rejsow.
    Ale czemu? Ta recenzja jest moja, leciałem F-HPJC (nie HPJB), tydzień później... nie widzę potrzeby scalania.
    Pozdrawiam, Pluxe

  13. #13
    Awatar damian1982

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    SKAVI

    Domyślnie

    Podpinam się do prośby Pluxe przynajmniej do czasu jak zrobię relację z lotu powrotnego czyli CDG-LHR, a ta już niebawem.

  14. #14
    Awatar magic

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pluxe Zobacz posta
    15 cm dalej jest o połowę mniejsza zewnętrzna szyba.
    No chyba że tak :/ W takim razie efekt marketingowy został osiągnięty (pierwsze pozytywne wrażenie), chociaż taka konstrukcja pewnie też wpływa na lepsze doświetlenie wnętrza. Dzięki za wyjaśnienie

  15. #15
    Awatar TrustMeIAmADoctor

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Crabapple Cove

    Domyślnie

    Super sie czyta.

    Pozdrawiam,

  16. #16
    Awatar first

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    W poniedziałek (16.08) zrobiłem tą samą trasę
    Moje wrażenia:
    1) samolot jest bardzo cichy (także podczas startu i lądowania)
    2) największe wrażenie robią ogromne skrzydła (mocno wygiete)
    3) w klasie ekonomicznej jest dosyć mało miejsca na nogi
    4) system rozrywki zawieszał się co parę minut (wszystkim moim sąsiadom także)
    5) fajnie ogląda się na ekranie lądowanie przy silnym bocznym wietrze
    6) jestem pełen podziwu dla CC, bo zdążyli zrobili pełny serwis podczas zaledwie 40 minutowego lotu
    pasażer


  17. #17

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    EPWA, choć bliżej do EPMO

    Domyślnie

    Super relacja Dzięki.
    -----
    Nienawidzę polskiego malkontenctwa.



  18. #18

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pluxe Zobacz posta
    London Heathrow Airport Terminal 4
    Zgodnie z poleceniem CC dla wracających od razu do Paryża, poszliśmy na 'Terminal 4 Flight Connections', gdzie przeszliśmy bezproblemowe security i wyszliśmy do hali odlotów
    Czy to znaczy, ze poza sprawdzeniem "photo ID" przy gate'ie w T4 nie bylo w Londynie kontroli dokumentow?

  19. #19
    Awatar first

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    Czy to znaczy, ze poza sprawdzeniem "photo ID" przy gate'ie w T4 nie bylo w Londynie kontroli dokumentow?
    Dokładnie tak. Tylko drobiazgowa kontrola bagażu.
    pasażer


  20. #20
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    Czy to znaczy, ze poza sprawdzeniem "photo ID" przy gate'ie w T4 nie bylo w Londynie kontroli dokumentow?
    Nie było, bo w końcu nie wchodziliśmy nawet na terytorium UK.
    Ale nie jest to pewna informacja, bo po półtorej miesiąca takich szczegółów już nie pamiętam.
    Pozdrawiam, Pluxe

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •