Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1
    Awatar damian1982

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    SKAVI

    Domyślnie LHR-CDG A380 Air France AF1981 F-HPJB


    Polecamy

    Kiedy dowiedziałem się, iż Air France ma loty na A380 na tej trasie nie potrzebowałem długiego zastanowienia, żeby sprawdzić jakie są ceny i zakupić bilety. Jako, że od 23-29.06.2010 planowałem być w Londynie postanowiliśmy, z żoną zrobić sobie przy
    okazji wycieczkę do Paryża w niedzielę 27 czerwca i powrót do Londynu 28 czerwca - tydzień wcześniej niż kolega Pluxe.
    W sumie w obie strony za jedną osobę zapłaciliśmy 500zł z groszami. Nie załapaliśmy się już niestety na bilety za 386zł bo i takie widziałem.

    Na chwilę obecną przedstawiam relację z lotu LHR-CDG, ( wkrótce CDG-LHR ) dodam tylko, że przez pierwsze dwa dni mojego pobytu w Londynie "polowałem" na
    A380 Air France w okolicy lotniska, jednak różne okoliczności sprawiły, że mi "uciekał".
    Np. w sobotę 26.06 ( gdy już znalazłem dobrą miejscówkę dzięki koledze piter770
    z innego forum, ktory mieszka na miejscu), wszystkie maszyny lądowały na pasie 09L, a ten wylądował nie wiadomo czemu na 09R - dla mnie jest to wielką zagadką. Może ktoś się orientuje czemu tak mogło być?

    Ale wracając do sedna sprawy. W niedzielę po śniadaniu około 10:00 wyszliśmy do metra, gdyż ze stacji "Bermondsey" mieliśmy godzinę jazdy na przystanek "Heathrow Terminal 4", dodatkowo w weekend niektóre linie metra są nieczynne ze względu na remonty i przez to doszła kolejna przesiadka na "Waterloo".

    Kiedy wreszcie dojechaliśmy na Terminal 4 udaliśmy się do kontroli paszportowej i bezpieczeństwa - poszło to szybko i sprawnie i już za chwilę mogliśmy zobaczyć "nasz" samolot. Był to F-HPJB - pierwsza myśl "jest piękny" i od razu uśmiech na twarzy, że już
    niedługo po raz pierwszy polecimy największym pasażerskim samolotem świata.













    Wiele osób pracujących na płycie dosłownie co chwilę podchodziło do niego i robiło sobie na jego tle zdjęcia.





    Po naszej stronie szyby nie było inaczej - co najmniej ze 20 osób na raz stało i robiło zdjęcia tego "cacka"



    w tym i my





    W końcu otwarli bramkę, jako że mieliśmy miejsca 41A i 41B byliśmy skierowani do wejścia 6a (main deck). 6b mieli Ci, którzy
    byli na Upper Deck.



    W między czasie udało się jeszcze zrobić zdjęcie A380 Emirates zaraz po lądowaniu,



    oraz A380 Singapore Airlines.



    dodatkowo udało się małe porównanie owego A380 wraz z 747





    Ale ok - boarding i już jesteśmy na swoich miejscach przy oknie, a za oknem końcówka skrzydła sięga gdzieś hen daleko..



    Nigdy nie leciałem niczym większym od 737, to tym bardziej atrakcja. I dla innych też..




    Zanim wykonaliśmy pushback minęły wieki, jeszcze sporo ludzi wchodziło, dochodziło, chodziło, i w końcu - odetchnąłem kiedy samolot się ruszył zaraz po 13:00.
    Napęd klap jest naprawdę głośny ich wysuwanie trwa sporą chwilę i wyraźnie to słychać.

    Jedziemy do pasa 27R, włączyli kamerkę z ogona, stoimy w kolejce dobre 10minut.



    Kapitan mówi "Proszę Państwa już niedługo starujemy zaraz za tym British Airways" - wystartowało jeszcze parę innych i chyba ze 3 BA . Chyba chodziło o tego 747 BA, bo po jego starcie wjechaliśmy na pas. A może mniejszych jak 777, kapitan nie brał pod uwagę z racji wielkości swojego statku? ;P

    Startujemy po 13:15 - pełen ciąg silników i powoli nabieramy prędkości. Sporo przejechaliśmy zanim samolot "odbił" się od pasa, dodatkowo nie czuć silnego wciskania w fotel oraz tego, że już jesteśmy w powietrzu. Oderwanie od ziemi praktycznie nie odczuwalne, jedynie oddalająca się ziemia daje świadomość tego, że się wznieśliśmy w powietrze.



    Lecimy - lekki podmuch powietrza z góry i ważymy kilka kg mniej, wszyscy wzdychają gdy żołądki podchodzą im do gardła, serio - moja żona mówi "kurde rollercoaster" i wbija palce w podłogietnik, a ja mam frajde jak dziecko

    Ale już za chwilę nabieramy większej wysokości i turbulentne powietrze się uspokaja. Wykonujemy lewy zakręt.



    Lot przebiega już lekko i przyjemnie. W dole przymglona ziemia od gorąca, ponoć te dni były najcieplejsze w Londynie od 10 lat, trawa powysychana i wogóle. Przy starcie było na lotnisku bodajże niecałe 30 st. C, co tam jest podobno rzadko spotykane ( zima jak wiemy też dała im się we znaki )..

    Może wiecie co to za lotnisko?



    i to miasto?



    Po chwili można odpiąć pasy. Z obsługi wjeżdżają z wózkami, proponują kawę, herbatę, wodę, pepsi itp. dodatkowo ciasteczka.
    Niektórzy zdębieli w tym my również - przecież pisali, że brak posiłku na pokładzie. Moja żona pyta ile to kosztuje, a przemiły Pan odpowiada, że free i pyta "To co Państwu podać?" i już rozkłada nam stoliczki i podaje..



    Przyznać muszę iż obsługa na pokładzie naprawdę sympatyczna i widać
    pełen profesjonalizm, wszyscy przemili (ale bez przesady) i uśmiechnięci - myślę "Oni też pewnie zadowoleni z tego lotu jak my"

    Zabieram się za panel rozrywki, gdyż dopiero parę minut temu stał się on aktywny.





    A tam m.in. Gry,



    Filmy,



    Muzyka, Telewizja, Nowości,
    Widok z Kamerki, A to na ogonie, a to ze spodu i tu i tam, aż w głowie może się zakręcić..

    W tym również "Not Found"



    Dodatkowo możliwy chat - o ile dobrze wyczytałem to łączy z innymi pasażerami, więc jakby przyszła komuś chęć poflirtować na pokładzie - spokojnie, jest takie oto ułatwienie



    Wlatujemy nad wodę,



    i zaraz jesteśmy już nad kontynentem,



    na kamerce z ogona widać kłębiaste chmury przed nami.



    Tak niedaleko, a pogoda w powietrzu diametralnie inna.





    Zaczynamy zniżanie,



    Załoga z wózeczkami naprawdę się uwija, ale nikogo z pasażerów nie poganiają - piszę o tym bo naprawdę byłem pod wrażeniem wielkiego profesjonalizmu ekipy.

    Robimy lewy zakręt,



    i jesteśmy na prostej do pasa.



    Sporo się "nakręciliśmy" w powietrzu zanim znaleźliśmy się na ścieżce do CDG.
    Znów słychać jęk mechanizmu wysuwanych klap. Nagle jakiś trzask i głuche stuknięcie słychać - po chwili dochodzę, że to podwozie. Ale część osób była zaskoczona odgłosem.

    Na ekranie rozrywki wyświetlają się automatycznie na przemian różne informacje nt. parametrów oraz trajektorii lotu.





    Jeszcze tylko spojrzenie czy, wszyscy mają zapięte pasy?



    OK - To lądujemy...



    Podeszliśmy na 09R. Przyziemienie twarde, jak się okazało następnego dnia - nie było, aż tak twarde jak myśleliśmy, ale o tym w innym czasie.
    Po wylądowaniu jedziemy na swoje miejsce na terminalu, za nami też jedzie bodajże A340 i B777 Air France.
    Jedziemy i jedziemy, końca nie widać... Mijamy pola, góry, lasy...
    A tak na serio nagle przejeżdzamy na jakimś wiadukcie gdzie skrzydło sięgało dużo dalej
    poza obrys konstrukcji mostu, ciekawe co myślał ten koleś tego auta jak zobaczył takiego "smoka" nad sobą.



    Że się dłużyło postanowiłem jeszcze zrobić fotkę z gazetki AF gdzie opisują działanie pilota do systemu rozrywki.





    W końcu się zatrzymujemy i duża część osób odpina pasy, wstaje, łapie za bagaż podręczny jakby się paliło albo co. Chyba nigdy tego nie zrozumiem. My wolimy czekać na siedząco. Zanim podjechały rękawy i ludzi trochę wyszło inni obfotografowywali swoje otoczenie. My udaliśmy się w kierunku kabiny pilotów gdzie można było zrobić zdjęcie.



    Przy wejściu do kabiny przemiły pilot kierował ruchem jak na skrzyżowaniu ulic:
    main deck - kabina oraz schody z upper deck - wyjście do rękawa.
    Krótka z nim rozmowa i potwierdził, że następny lot do Johannesburga.
    Widać, że załoga wręcz nie może się nachwalic swoim nabytkiem, mimo iż jak wyczytałem na www.airfleets.net egzemplarz ten wszedł do służby 10 Lutego 2010r.
    Było spore zainteresowanie pasażerów, żeby zajrzeć do kabiny pilotów, czy na górny pokład. Przy okazji otrzymaliśmy certyfikat z lotu A380 Air France.



    Po wyjściu z samolotu, już na terminalu ostatni rzut okiem maszynę i zdjęcia.



    Nie byliśmy odosobnieni, ludzie po prostu byli zafascynowani lotem A380.



    Następnie udaliśmy się do kontroli paszportowej, oraz do Informacji Turystycznej



    gdzie przemiła Pani, która jak się okazało jest polką oraz miłośniczką samolotów, doradziła nam co najlepiej w Paryżu zwiedzić. O ile dobrze pamiętam na imię ma Miłosława - Zabukowała nam niedrogi nocleg w Hotelu "Formula 1" niedaleko lotniska - pierwotnie był plan aby nocować/koczować na lotnisku.
    Nie mogła też do końca uwierzyć, że przylecieliśmy właśnie A380.

    Na koniec kilka zdjęć z Paryża, gdzie na szybko zobaczyliśmy najważniejsze punkty, bo przecież następnego dnia z rana lot powrotny do Londynu.











    Podsumowując:

    Czas przelotu krótki 40-45min, dużo zajmuje wejście ludzi do samolotu oraz po wylądowaniu wyjście.

    Fotele i schowki w zwykłej klasie odbieram neutralnie ale liczyłem na lepsze, w końcu to A380.

    Posiłek, a właściwie drobna przekąska była miłym zaskoczeniem, a obsługa jaką można sobie tylko wymarzyć.

    Start miękki, którego praktycznie nie czuć, jednak przyziemienie twarde. Nie wiem czy w każdym A380 lub podobnej wielkości maszynie tak to wygląda, czy tylko w Air France w związku z tym, że piloci dopiero "oswajają" się z maszyną.

    To by było na tyle, mam nadzieję, że choć trochę będzie się podobać. Już teraz zapraszam do relacji z lotu powrotnego czyli CDG-LHR, która już wkrótce. Gdzie jak się okazało lądowanie było dużo twardsze.

  2. #2
    Awatar boryfik

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Nowy Wiśnicz

    Domyślnie

    Wspaniała relacja i zdjęcia, czekam z niecierpliwością na drogę powrotną, no i gratuluję lotu tym "małym" cackiem
    ------------------------------------------------------------------------------------------
    Celestron 15x70, TPL 20x80 Canon 350D, Tair 300/4,5, TC 2x


  3. #3
    Awatar Expat

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    EGTK \ EPLL

    Domyślnie

    Okazuje się że można napisać świetną relację nawet z krótkiego lotu . Za dwa tygodnie moja kolej poznania 380 na tej trasie i Twój reportaż jeszcze bardziej wzmógł moje : "nie mogę się doczekać ! "

  4. #4
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez damian1982 Zobacz posta
    wszystkie maszyny lądowały na pasie 09L, a ten wylądował nie wiadomo czemu na 09R - dla mnie jest to wielką zagadką. Może ktoś się orientuje czemu tak mogło być?
    Pewnie miał bliżej do terminala.
    Relacja super!

  5. #5
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez damian1982 Zobacz posta
    pierwsza myśl "jest piękny"
    Ja miałem dwie. Pierwsza - ale duży. Druga - ale brzydki

    Cytat Zamieszczone przez damian1982 Zobacz posta
    Przyznać muszę iż obsługa na pokładzie naprawdę sympatyczna i widać pełen profesjonalizm
    W Air France nie ma chyba niemiłych załóg

    Cytat Zamieszczone przez damian1982 Zobacz posta
    Nagle jakiś trzask i głuche stuknięcie słychać - po chwili dochodzę, że to podwozie. Ale część osób była zaskoczona odgłosem.
    To jest najdziwniejsze w całym samolocie - koła brzmią jak w jakimś DC-3 z lat 40. Najgorsze jest to głośne 'bum' pod sam koniec wypuszczania podwozia, jak się blokują.

    Cytat Zamieszczone przez damian1982 Zobacz posta
    gdzie można było zrobić zdjęcie.
    FFFFFFFFFFFFFUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
    Mi zabronili robić zdjęć :/

    Fajny raport, dużo zdjęć.
    Pozdrawiam, Pluxe

  6. #6
    Awatar damian1982

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    SKAVI

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pluxe Zobacz posta
    Mi zabronili robić zdjęć :/
    Hmm to dziwne bo u nas w jedną i druga stronę pozwalali robić zdjęcia. Być może ktoś zrobił jak ja to nazywam "bydło" w kabinie i już nie byli tak przychylni - pojęcia nie mam.

  7. #7
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Nie wiem... Nikt przede mną do kabiny nie wchodził, a przynajmniej nie widziałem.
    Nie pytałem się nawet o zdjęcia, spytałem tylko czy można wejść, a szef CC powiedział mi chyba z 5 razy 'but no photos'.
    Zły trochę na nich jestem, bo chciałem zrobić zdjęcie to się nie dało, ale inni jak widać mogli :/
    Pozdrawiam, Pluxe

  8. #8
    Awatar damian1982

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    SKAVI

    Domyślnie

    W związku z tym, że już Parę osób pytało gdzie jest hotel w którym nocowaliśmy. Po pierwsze muszę sprostować, iż nazywa się on Formule 1.

    Tutaj zrobiłem mapkę, gdzie dokładnie się znajduje, bo w wyszukiwarce google umieścili jego punkt na ulicy. Trzeba się liczyć z tym, że jest się wtedy około 3-4km od progu pasa 08R i samoloty lądują tam cały czas. Mi to akurat nie przeszkadzało, a musieliśmy spać przy otwartym oknie bo tak gorąco było - w dzień ponad 35st. C. Łazienkę mieliśmy na korytarzu, w pokoju jedynie umywalka, telewizor i łóżko.

    Nocleg za dwu osobowy pokój to 39€ plus podatek klimatyczny czy coś takiego - bodajże 0,29€/ osobę. Dodatkowo można dokupić sobie śniadanie za kilka Euro.

    Tutaj opis tego hotelu wraz ze zdjęciami.

    Z parkingu przy wyjściu z terminalu 2E/2F podjeżdżają bezpłatne busy dowożące gości do różnorakich hoteli w okolicy lotniska. Należy oczekiwać takiego, który ma na sobie napis "Formule 1". - dojazd trwa około 10-15min.

    Przy powrocie na lotnisko są dwa busy - jeden jeździ na stację kolejową gdzie można dostać się do centrum miasta, drugi na terminal 2E/2F i chyba 2B, 2C, 2D. Warto dopytać u kierowcy - zwłaszcza jak się ma niewiele czasu do odprawy aby nie zajechać tam gdzie nie trzeba.
    Ostatnio edytowane przez damian1982 ; 06-07-2010 o 14:36 Powód: zły link

  9. #9
    Awatar 2New

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    EPML

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez damian1982 Zobacz posta
    wszystkie maszyny lądowały na pasie 09L, a ten wylądował nie wiadomo czemu na 09R - dla mnie jest to wielką zagadką. Może ktoś się orientuje czemu tak mogło być?
    Już spieszę z wyjaśnieniem - akurat w tym dniu ja leciałem do Paryża tym Airbusem więc wtedy, gdy on lądował, ja już siedziałem w T4 i pstrykałem fotki. Samolot miał około 50 minut opóźnienia w stosunku do planu, a że lądowania odbywały się w kierunku 090 to zapewne poprosili o zezwolenie na lądowanie na pasie 09R a stąd do T4 jest jedynie rzut beretem. Gdyby siadali na 09L jak inne samoloty, opóźnienie powiększyłoby się o kolejne kilkanaście minut.

    Wyjaśnienie nieoficjalne i niepotwierdzone ale bardzo prawdopodobne.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •