Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
  1. #1

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    KEWR

    Domyślnie EWR - WAW 05.07.2010


    Polecamy

    Wykupiwszy dostęp do internetu postanowiłem napisać relację z lotu częściowo "na żywo".

    Dzisiaj nocą lecę do Polski. Trasa: Newark - Warszawa. Siedzę sobie przy gate 62 w Terminalu B. Za oknem stoi B763 SP-LPB. Obok stoi samolot koreański. Za oknem co i rusz podrywa się do lotu kolejny Continental.

    Ale od początku.

    Terminal B w Newarku się przebudowuje. Zostały wykonane nowe korytarze, wyznaczone nowe strefy różnego przeznaczenia. Pogrupowano restauracje, duty-free i inne wygody. Odprawa LOTowska jak zwykle - przy ostatnich drzwiach wejściowych. Tym razem bez kolejki, chociaż samolot, jak sprawdziłem, ma spore obłożenie tego wieczoru.

    W czasie odprawy okazało się, że bagaż w 1 torbie waży 28 kg. Więc szybka dopłata $62.00 - i już można iść do bramki.

    W Newarku przebudowano też strefy kontroli bezpieczeństwa. Ta dla bramek B60-B68 jest w końcu bardzo wygodnie uformowana. Generalnie - sama przyjemność.

    Jedyny minus - dający się zauważyć w całym terminalu niedobór chłodnego powietrza. Jest po prostu gorąco. Ale może to tylko subiektywne odczucie...

    Po kontroli bezpieczeństwa dobrze znanym korytarzem ruszyliśmy w stronę gate'ów. Dzisiaj przenieśli gate - miał być 60 - jest 62. Samolot przyleciał sporo przed czasem. Wczoraj odbierałem kolegę, który przyleciał mnie zastępować - samolot był 38 minut przed czasem. Dzisiaj też był wcześniej.

    Na lotnisku jest dostępny płatny internet Boingo. Parę groszy - a za to można miło spędzić czas. No dobrze - kolejka się powoli formuje. Czas iść. Ostatnio wchodziłem "bez pchania się" i niestety nie miałem miejsca na bagaż w "pawlaczu". na razie! Do usłyszenia w Warszawie!

  2. #2

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    KEWR

    Domyślnie

    Po tygodniu od przybycia do Polski piszę dalej...

    Więc przede wszystkim - tym razem start miał miejsce minutę po czasie. Startowaliśmy na północ. Wszystko szybko, sprawnie, choć samolot pełen pasażerów, zwłaszcza było dużo dzeciaków (wakacje - dużo dzieci leciało do babć i dziadków do Polski).

    Po starcie i nabraniu wysokości przelotowej - rozpoczął się serwis. Najpierw tradycyjny kurczak / wołowina. Potem napoje (w tym płatne alkohole). Niestety, nie miałem ze sobą aparatu, aby "cyknąć" zdjęcia. Poza tym - lot nocny nie jest ciekawy. Raczej chce się spać.

    Przy serwisie "napojowym" kupiłem sobie białe winko ($4 za buteleczkę). Niestety, jedna ze stewardess miała chyba ciężki dzień. Najpierw zwróciła mi uwagę, że nie można pić wniesionego alkoholu. Steward, który mi to sprzedał - powiedział, że to kupiłem u niego.
    Na co stewardessa odparła: "Nie zdziwiłabym się, jak by pan miał tu flaszkę ze sobą. Na taką wagę to i ze dwie nie byłoby za dużo". W pierwszej chwili lekko zbiło mnie to z tropu, stewka z wózkiem odeszła. Ale po chwili pomyślałem: owszem, jestem nieco cięższy. Owszem, mam alkohol. Ale nie do tej pani należy głośna interpretacja mojej wolnej przemiany materii.
    Przy najbliższej okazji poprosiłem jedną ze stewardess o krótką rozmowę. Zapytałem, czy jest możliwość skontaktowania się z tą stewardessą. Ale ona mi przysłała szefową - kobietę bardzo miłą, można powiedzieć - "babkę z klasą". Krótko powiedziałem jej, że stewardessy powinny unikać publicznego wyśmiewania pasażerów, że powinny być chyba bardziej "profesjonalne", raczej pomagać pasażerom spędzić po ludzku te 8 godzin lotu.
    Gdy przyszła owa stewka - natychmiast wypaliła na głos: "Pan ma jakieś kompleksy." Zagotowałem się... Powiedziałem, żeby sobie poszła...

    Tym niemniej po tym zajściu reszta lotu minęła spokojnie. Lądowanie w Warszawie było dość spokojne. Krótkie oczekiwanie na kontrolę paszportową, może z 10 minut czekania na bagaż - i już byłem w hali przylotów. Oczywiście samolot był do bólu punktualny". Przylecieliśmy kilkadziesiąt minut przed czasem.

    Wnioski z podróży: z LOTEM jest dość wygodnie latać, jak ktoś nie ma innego wyjścia; czekamy na Dreamliner'y!!!; Może jakieś ekstra przeszkolenie stewek w ramach przygotowania do profesjonalnego kontaktu z pasażerami; Naprawcie te projektory w samolotach oraz magnetowidy!!!

    Za 2 tygodnie powrót do USA. Mam nadzieję, że będzie spokojny. Też lecę LOTem.

    BTW: Da się jakoś niedrogo a może i za darmo jednorazowo zrobić upgrade do Business w LOT?

  3. #3

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    wawa

    Domyślnie

    Juz nie ma mozliwości dokupienia UPG do C. Za darmo to jedynie wtedy kiedy jest over z tyłu i są przerzucane osoby do przodu. Jednak wtedy w pierszej kolejnosci idą "statusowcy"

  4. #4

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie

    Powinieneś złożyć skargę na ta stewke jeśli zapamiętałeś jak miała na nazwisko. Takie zachowanie jest absolutnie niedopuszczalne. Niestety część starszych lotowskich załóg ma o sobie zbyt wysokie mniemanie i patrzy na pasażerów 'z góry'. Czas to zmienić i zatrudnić młodych - tylko wpierw należałoby się uporać ze związkami zawodowymi...

  5. #5

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    KEWR

    Domyślnie

    Ta stewka wyglądała bardzo młodo. Dziewczyna miała chyba bardzo zły dzień. Szkoda, że zepsuła humor jednemu pasażerowi...
    Myślę, że potem miała przeprawę z szefową załogi.
    Za tydzień we wtorek 27 lipca wracam do Newarku. Wówczas zamknę raporcik z być może kolejnymi spostrzeżeniami.

    A tak na marginesie - zechcę rzadziej latać do Polski (raz na rok), aby zaoszczędzić kasy i kupować bilety w C. Za każdym razem w czasie lotu do/z Polski obok mnie siedział(a) jakiś albo jakaś gaduła, najczęściej zza Buga (a ja głupi zawsze się w rozmowy po rosyjsku i białorusku wdaję). Ostatnio nie wierzyłem - miałem kumulację pecha - obok mnie siedziała dziewczynka 11 lat - za nią siedziała babcia z młodszym braciszkiem tej dziewczynki. A że dziewczynka była "hamerykańsko-polska" (taki szablon wychowania dzieci przez Polaków w USA - "małe Mesyjasze" - wszechmogące, wszystkowiedzące, prawodowszystkiegoposiadające) to za nic miała moje delikatne sugestie, żeby "siarap" i żeby się nie odwracać do babci co 10 sekund z obowiązkowym trąceniem mnie łokciem i co 10 obróceń zadaniem pytania: "Śpisz?" ----> #(*e2d2*#@&**O#

    Nalatałem się w swoim życiu w economy teraz latam rzadziej - może czas się na C przerzucić...

  6. #6

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    wawa

    Domyślnie

    Jeśli masz pecha to i w C mozesz miec podobnie. Ja ostatnio wracałem z ORD i w C była czwórka dzieci która skutecznie "zabawiała" cała przednią kabine

  7. #7
    szczurwa
    Goście

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez LOT767200ER Zobacz posta
    Czas to zmienić i zatrudnić młodych - tylko wpierw należałoby się uporać ze związkami zawodowymi...
    Uważasz, ze ci młodzi, zwłaszcza po Wyższej Szkole Dansu i Lansu będą lepsi.. A swoją drogą dziwię się, że takie zdarzenie miało miejsce. Jak do tej pory moje doświadczenia z lotowskimi stewkami, zarówno tymi dojrzałymi jak i nieco młodszymi, były nader pozytywne. Może u owej pani w trakcie lotu zagościły po prostu "te dni".. ?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •