Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1
    Awatar Landerfox

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie GDN-CGN-GND czyli dziewiczy lot maniaka


    Polecamy

    Witam! Dopiero teraz zdecydowałem się na relację z powodów czysto technicznych(problemy ze sprzętem). No więc do rzeczy. Był to mój pierwszy lot, wizzarem z Gdaska do Koloni za około 40 zł w jedną stronę + 14zł za rezerwację.

    Nie mieszkam w Gdańsku więc do kosztów i czasu podróży doszła 3,5 godzinna podróż pociągiem z Bydgoszczy. Pobudka godzina 5:30 ogarnięcie myśli i na pociąg. Krótkie kimanko w prawie pustym przedziale i rozmowa ze starszym państwem jakie to Polskie państwo jest złe. Wysiadka i niemałe zaskoczenie- wygląd dworca i jeszcze ta reklama że PKP zdąży na Euro. Taaaaa już to widzę. Wychodzę na przystanek, kilka pytań do miejscowych i już wiem, którym jechać autobusem. W pół godziny na lotnisku , kilka fotek, które i tak nie wyszły, do informacji po woreczek do płynów i udaje się w stronę bramek(fajnie pikają ). Odprawa Online więc długą kolejkę miałem z głowy. Nie bardzo wiedziałem jak wygląda to "jakieś urządzenia elektroniczne" więc przyglądałem się innym podróżnym aby uniknąć zbłaźnienia. Podczas oczekiwania na lot kilka kolejnych fotek.





    Tak jakoś się złożyło że usiadłem przy wyjściu akurat do mojego lotu, wiec chyba 3 w kolejce. Dzięki temu dobra miejscówka przy okienku. Trochę o bezpieczeństwie(safety demo? tak to się nazywa?) no i kołowanie. Tu już we mnie narastało napięcie, że za chwilę zdarzy się coś o czym od dawna marzyłem. Ustawienie na pasie no i sruuuu....potężna dawka mocy.

    Podczas wznoszenia dziwne uczucie jakbym nie panował nad ciałem. Oczywisty uśmiech na twarzy . No i nastąpiło pierwsze zaskoczenie. Niby to normalne, widziałem na zdjęciach filmach ale jak jest się na równi z chmurami to ogarnia takie dziwne uczucie nadprzyrodzonej siły. Lot trwał 1:30 a minęło błyskawicznie. Cały ten czas albo przyglądałem się szczegółom we wnętrzu albo ryjek przy oknie .



    Miła niespodzianka:



    No i praktycznie od razu podchodzenie do lądowania. przed lotniskiem ostre zakręty(kolejne bombowe uczucie) no i przyziemienie dość twarde(w porównaniu z kolejnym lotem) a hamowanie to mnie po prostu w pas wcisnęło .



    Długie kołowanie no i opuszczenie arbuzka przez rękaw. Pierwsze wrażenie na lotnisku - gdzie mam iść? Schodów,bramek,korytarzy nie do zliczenia, no ale jakoś się połapałem. Przy wyjściu już czeka rodzinka, przywitanie no i do miasta S-Bahn (może nie S ale ja się już nie łapie w tym). Zakwaterowanie oczywiście u rodzinki i tygodniowe "zwiedzanie" miasta (czyt. nic nie robienie).

    Jako że ma to być relacja lotnicza nie będę się rozwijał nad zachwytem każdego zakątka. Co jest warte uwagi?? No katedra to już trochę oklepana, ale jest podstawą każdej wizyty. Ciekawy jest most. "Kilka" kłódek z wygrawerowanymi miłosnymi napisami:





    Nawet na szyfr w razie zerwania związku .



    Jednak wygrały dwie kłódki a bardziej to co było pomiędzy nimi.

    Uwagę przyciągały też rysunki przestrzenne na ziemi.



    Z tego wszystkiego trzeba było pójść na coś słodkiego. Jednak zrezygnowany odpuściłem sobie pączki z dodatkami.



    Czas szybko minął i trzeba było wracać. Jednak wcześniej kilka zdjęć z tarasu widokowego.







    Szybkie "prześwietlenie"(jak to się nazywa?) no i oczekiwanie na lot.
    Tak już jest!!! Przyleciał!

    Kurde to nie ten. W końcu jednak jest i znów szybki lot, tym razem piękny start i lądowanie.

    Na dworzec do pociągu,połowa napis ZAREZERWOWANE ,no to trzeba było do wagonu z miejscami jak w autobusie, ale tylko pod względem rozlokowania, gdyż było full miejsca na nogi a w dodatku okazało się że jest to wagon kinowy. Akurat po filmie wysiadka i do domu godzina 23:30. Zmęczony ale szczęśliwy.

    Photo by: mój aparat
    Przepraszam za jakość zdjęć(nie jestem profesjonalnym fotografem) no i za błędy w relacji nie wspominając o obróceniu zdjęcia ale na kompie były obrócone. Pozdrawiam Landerfox

  2. #2
    Awatar szerszen

    Dołączył
    Dec 2009
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Fajna relacja, dobrze się czyta
    Kiedy odbyłeś tą podróż?

    Widzę że jestem jedną z tych nielicznych (przynajmniej na tym forum) osób które przeżywają ciężkie chwile podczas startów i lądowań :P hehe ...mimo że latać lubię

    Co to za akcja z tymi kłódkami? Czy wiszą tam same "miłosne" kłódy? Czy są też inne powody ich tam umieszczania?

  3. #3
    Awatar Landerfox

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    10-17 sierpień

    a te kłódki to miłosne

  4. #4
    Skyfighter
    Goście

    Domyślnie

    Fajna relacja.
    Strasznie podobają mi się rysunki ze złudzeniem optycznym

  5. #5
    Awatar incorrect_optymist

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie


    Polecamy

    Bardzo fajna relacja, zarówno pomysł z kłódkami jak i z przestrzennymi malunkami jest oryginalny. Fajne miejsce na zwiedzanie,

    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez incorrect_optymist ; 27-08-2010 o 17:20 Powód: .


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •