Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 21
  1. #1
    Awatar Kac_r

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Gdynia

    Domyślnie GDN - STN (znowu Londyn, tym razem Stansted) BARDZO DUŻO ZDJĘĆ ! :)


    Polecamy

    Witam...

    ... oto mój kolejny raport, ponownie z Londynu, ale co poradzić, KOCHAM Londyn i już mam kolejne bilety zakupione.

    Tym razem RyanAir, bilety po 48zł w dwie strony czyli zdecydowanie taniej niż WizzAir, którym do Londynu już latać nie planuje.

    Odlot o 0910 więc bez szału, można się wyspać i na luzaku w auto, na zielony chyba parking (zniżka 60% dla klientów tanich lini ! ... dobra za 20zł), na lotnisku byliśmy o 0830, godzina troche głupia na jazde autem bo całe 3miasto jedzie do pracy więc droga na lotnisko z Gdyni zajęła nam około 25-30min ;].

    To nasz piąty lot, więc rutyniarsko, bez stresu i zamieszania idziemy na odprawę (tak tak, dopiero 5`ty, ale porównując do zamieszania z pierwszego lotu). Szybko i sprawnie, jeszcze wzięliśmy plastikową torebkę od celnika bo mieliśmy pastę do zębów i dezo ;], oczywiście w małych opakowaniach.

    Porównując do odprawy z godzin wcześniejszych to muszę przyznać , że panuje zdecydowania mniejsze zamieszanie, odprawa idzie sprawniej.

    Za chwile zaczyna się boarding, w miarę sprawny, poza paroma cwaniakami, którzy zamiast stać w kolejce jak inni udają, że idą do toalety, żeby prosto z niej wskoczyć przed innych i wleźć szybciej do samolotu, ale wiadomo .... polska.\

    Na pokładzie jesteśmy gdzieś w środku stawki, więc miejsca trafiamy prościutko na skrzydle, ale zaraz za wyjściami awaryjnymi (sorry, nie zapisałem numerów)...





    miejsca nawet spoko, ale nie planuję tam więcej siadać z uwagi na to, że trafiły nam się spore turbulencje i jakoś nie mam zamiaru patrzeń na rozkołysane skrzydło hehe ;].

    Stewardesy bardzo miłe, dwie Polki i dwie 'nie polki', jedna murzynka, Angielki lub Irlandki ;], jedna z nich, taka droba blondyneczka, wyglądała na max 19 lat .

    Na pokładzie brak płaczących maluchów, juuupi ;], szybkie kołowanko ...



    ...szybki start, odrazu w chmury ...



    i lecimy!

    start bardzo fajny i już widzę różnice pomiędzy b737, a A320... w Boeingu jest zdecydowanie głośniej, tak podczas startu jak i podczas całego lotu, do tego coś co mnie trochę 'rozstroiło' to to, że podczas startu cała ściana latała, znaczy się ten plastikowy kompozytowy bok wraz ze schowkami na bagaże hehe, widok dość ciekawy ;].

    Lot bardzo fajny bo trafiły nam się w końcu turbulencje ! : ). To nasz piąty lot i pierwsze przygody. Turbulencje dwa razy i to dość mocne, trzeba zapinać pasy, bardzo trzęsie, a pilot manewruje jak dziki, to na lewo to na prawo, dzięki czemu widoki z okna rewelacyjne ! : )





    pierwsze turbulencje zaliczone ...



    było faaaajnie, hehe.

    Lądowanie także w chmurach, dość nisko zawieszonych, przez ziemia pojawia się dość nagle, stres nie było, a to przez jakąś liczną i dość rozgadaną rodzinkę siedzącą gdzieś z przodu. W dodatku coś czego brakuje w WizzAir to śmieszne fanfary na koniec lądowania (tak jak i muzyka podczas zajmowania miejsc na początku lotu, w Ryanie, wszystko wydaje mi się bardziej cywilizowane i lepiej zorganizowane) ... wracając do lądowania to trzeba przyznać, że było dość twarde ;]... udało się nagrać, filmik pod spodem ....



    Po wylądowaniu udajemy się na odprawę graniczną, idziemy BARDZO długą drogą, trzeba przyznać, że lotnisko zrobiło na nas imponujące wrażenie, jest WIELKIE, przynajmniej w porównaniu do innych lotnisk jakie widziałem.



    Po przejściu granicy, wychodzimy w ładnym, BARDZO czystym i sporym terminalu





    idziemy jeszcze trochę, aż wychodzimy ze strefy przylotów i ustawiamy się w kolejce do kasy po bilety na StanstedExpress, którym mamy dojechać do centrum Londynu, a dokładnie ma LiverpoolStreet.



    kolejka idzie dość szybko, pomaga w tym facet, których ludziom stojącym w kolejce sprzedaje bilety z przenośnej maszynki, my jednak musimy poczekać do końca kolejki ponieważ chcemy kupić bilety ze zniżką studencką (wystarczy posiadać między narodową legitymacje studencką i już mamy 25% zniżki), a kupić je można tylko w kasie, bilety wychodzą nam, nie cąłe 100zł (w przeliczeniu oczywiście) - w dwie strony! ;] ... czyli cenowo jak w Luton, z tym, że tutaj dworzec kolejowy jest dwa piętra pod nami, a nie 5 min drogi autobusem (i to za 1 funta) co uważam za duży plus na stronę Stansted.

    Idziemy na szybką fajkę przed terminal i ecimy do windy, żeby zaraz wejść do pociągu ...




    Przejażdżka trwa 45min, w bardzo schludnym pociągu i co jest kolejnym plustem w porównaniu do jazdy z Luton to to, że pociąg zaczyna bieg na Lotnisku, więc ze znalezieniem miejsca siedzącego niema problemu, a jadąc z Luton wsiada się do zatłoczonego na max pociągu pełnego ludzi jadących do pracy do Londynu.

    Wysiadamy na Dworcu LiverpoolStreet. Dworzec bardzo ładny, architektura przepiękna, jest oczywiście mniejszy od St.Pancras, na których przxyjeżdza kolejka z Luton, ale także robi na Nas spore wrażenie.









    Z LiverpoolStreet jedziemy metrem na stację OxfortCircus gdzie udajemy się na tradycyjne zakupy do Primarktu i HMV, następnie po pyszną Late do Strabucks`a i znowu do metra gdzie jedziemy na dwie stację, że wysiąść w Soho.

    Soho pełne teatrów i gayklubów jak zwykle robi fajne wrażenie, tłum gwar ...







    dalej pędzimy do ChinaTown, gdzie planujemy zjeść co nieco i może zrobić zakupy w jakimś fajnym azjatyckim markecie.







    sporzywczak z azjatyckim jedzeniem to obowiązkowy przystanek....







    czas coś zjeść, w tym celu udajemy się do małej, ale rewelacyjne knajpki o nazwie YOUNG CHENG





    placimy po 6,5 funciaka od głowy i jemy co i ile chcemy ... czy może być lepiej ?









    było cudownie, ledwo żywi od przejedzenia schodzimy na ziemie i przechodzimy do obowiązków



    teraz jeszcze spacer po chinatown, soho i okolicach, wizyta w kilku fajnych sklepach i lecimy na wieczór do CAMDEN TOWN gdzie planujemy pójść na piwko.

    Mimo tego, że mamy środek tygodnia (czwartek) na ulicha tłum i szum, a w Camden istne tabuny, większość Pubów zawaona po brzegi, w tym World End`s Pub, do którego napewno zajedziemy następnym razem... teraz jednak idziemy do Pub`o-Klubu o nazwie SOLO, miejsce urządzone słabo, ale z miłą obsługą, dość ciche, ale i nie drogie ... bierzemy po piwku ...



    i lecimy do metra, żeby udać się na dworzec LiverpoolStreet ... tam wpadamy do StanstedExpress i śmigamy z powrotem na lotnisko Stansted.

    Na lotnisku dość sporo osób, około 2230 wszystkie ławeczki już pozajmowane, jesteśmy dość zmęczeniu intensywnym dniem więc musimy znaleźć sobie jakieś dogodne miejsce do spania ...



    obudziłem się około 3 nad ranem, do okoła nie było już wolnego miejsca, każda przestrzeń na podłodze wzdłuż każdej ściany była zajęta śpiącymi ludźmi, FAJNY klimat .

    okazuje się, że o 3 czynna jest już odprawa celna więc idziemy i przechodzimy do częsci odlotów gdzie znajdujemy miejscówkę na ławeczkach.

    Budzimy sie o 5 rano, do okoła TŁUM ludzi, część jeszcze śpi gdzie nie gdzie. Idziemy pod tablice z wyświetlonymi odlotami i po chwili Gdański, gate 53, więc idzieeeeeemy do naszego gate`u, co zajmuje nam z dobre 10min.

    Boarding dość sprawny, walizki sprawdzane wyrywkowo (tak rozmiary jak i waga) i po chwili już siedzimy w samolocie. Start miły i przyjemy, lot spokojny







    przylatujemy do Gdańska o czasie idziemy po auto i do domu ;].


    Mam nadzieje, że relacja przyjemna i że ktoś dotrwał do końca.


    Biorąc pod uwagę , że bardzo się namęczyłem pisząc to i dodając zdjęcia - WSZYSTKIE KOMENTARZE będą mile widziane


    pozdrawiam

  2. #2
    Awatar Arthur1975

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Belfast

    Domyślnie

    Hey Magners ,to nie piwko.Irlandczyk by sie smiertelnie
    Come on Arsenal--))

  3. #3
    Awatar incorrect_optymist

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Kacper ! Twoja relacja pokazuje, że nie trzeba pokonywać jakiś niesamowitych tras, aby napisać fajną, bogatą w zdjęcia i odpowiednio opisane wrażenia relację, tworzącą fajną spójną całość. Bardzo mi się podoba Twoja relacja, i oczywiście masa zdjęć !

    Pozdrawiam

  4. #4
    Awatar Kac_r

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Gdynia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Arthur1975 Zobacz posta
    Hey Magners ,to nie piwko.Irlandczyk by sie smiertelnie
    no tak, cydr , taki szczegół ;]

  5. #5
    woo
    woo jest nieaktywny

    Dołączył
    Oct 2009

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kac_r Zobacz posta
    miejsca nawet spoko, ale nie planuję tam więcej siadać z uwagi na to, że trafiły nam się spore turbulencje i jakoś nie mam zamiaru patrzeń na rozkołysane skrzydło hehe ;].
    Przecież nie ma nic piękniejszego niż rozkołysanie skrzydło

  6. #6
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez woo Zobacz posta
    Przecież nie ma nic piękniejszego niż rozkołysanie skrzydło
    Tak i to bicie serca!!!! Masz racje nie ma nic piękniejszego... ;-))
    Świetna relacja! Pozdrawiam.

  7. #7

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Fajna relacja, Wasz pobyt bardzo przypomina mi moje podróże do Londynu, które jak do tej pory zawsze zaczynały się na Stansted;-) Jedynie ja zawsze w celu dotarcia do miasta korzystam z easybus'a, bo jest bardziej przyjazny studenckiej kieszeni;-) Życzę Wam kolejnych udanych wypraw!

  8. #8
    Awatar Gladki

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    -

    Domyślnie

    Pamiętam Twoją relacje z Luton, była równie dobra jak i ta ze Stansted Bardzo fajnie ze dodajesz dużo zdjęć fajniej się wtedy czyta. Dzięki za umilenie czasu relacją !


    Pozdrawiam, Gładki

  9. #9
    Awatar voyager747

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Bilety po 48 pln, to też bym kochał Z Warszawy nie da się za tyle polecieć donikąd

  10. #10
    Awatar boryfik

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Nowy Wiśnicz

    Domyślnie

    Bardzo fajna relacja i podobnie jak pisał greatboy poczułem się jakbym znów wrócił do tego "kociołka". Przy następnej wizycie nie zapomnijcie odwiedzić pubu World's End na Camden - gwarantuję niezapomniane wrażenia - zwłaszcza w piatkowy lub sobotni wieczór.
    Pozdrawiam!
    ------------------------------------------------------------------------------------------
    Celestron 15x70, TPL 20x80 Canon 350D, Tair 300/4,5, TC 2x


  11. #11
    Awatar Kac_r

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Gdynia

    Domyślnie

    był środek tygodnia, a World`s End wypchany był po brzegi, nie dało rady, weszliśmy, ale musieliśmy uciekać bo picie na stojąco po całodniowym butowaniu nas nie urządzało : ).

    W listopadzie mam już bilety na mały trip, bo korzystając znów ze śmiesznie tanich biletów (wizz po 50zł, ryan po 5euro) lecimy do Bergamo, a z włoch na stansted i do domu na GDN ;]. już zapraszam na przyszłą relacje.

    pozdrawiam

  12. #12
    Awatar szerszen

    Dołączył
    Dec 2009
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Ja też w listopadzie i z wykorzystaniem tych samych promocji się do Bergamo wybieram Mam nadzieję, że i mi się ten trip uda udokumentować i opisać tu na forum

  13. #13
    Awatar robjag

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    FRA

    Domyślnie

    Hey,
    bylem 2 tyg temu w londynie i jadlem u tego samego chinczyka. Jedzenie naprawde swietne, jedyny minus to to ze maja w porownaniu z tymi drozszymi chinczykami mniejszy wybor mięs. Swietny daytrip i jego opis.
    pozdrawiam




    Networking the world.

  14. #14
    Awatar Kac_r

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Gdynia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez robjag Zobacz posta
    Hey,
    bylem 2 tyg temu w londynie i jadlem u tego samego chinczyka. Jedzenie naprawde swietne, jedyny minus to to ze maja w porownaniu z tymi drozszymi chinczykami mniejszy wybor mięs. Swietny daytrip i jego opis.
    pozdrawiam
    w grudniu będe znów w Londynie, a że Chinatown to obowiązkowe miejsce każdej mojej wizyty w Londynie to będzie trzeba coś zjeść. Możesz polecić jeszcze jakąś knajpkę w stylu 'place tyle i tyle i jem ile chce' bede BARDO wdzięczny.

    pozdrawiam

  15. #15
    Awatar Przemo747

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    EPEL

    Domyślnie

    Świetna relacja!

    Kurcze niezłe te promocje sam chętnie wybrałbym się do Londynu na 2-3 dni )

    Pzdr.

  16. #16

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    bardzo ciekawa relacja ;-) Na Stansted jest jedna bardzo fajna miejscówka, mniej więcej na środku obok wyjścia stoi kiosk gdzie podają świeże soki, za kioskiem jest wnęka gdzie może spać około 4 osób, są tam grzejniki więc będzie ciepło oprócz tego 2 gniazdka i można podładować elektronikę

  17. #17

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kabza Zobacz posta
    bardzo ciekawa relacja ;-) Na Stansted jest jedna bardzo fajna miejscówka, mniej więcej na środku obok wyjścia stoi kiosk gdzie podają świeże soki, za kioskiem jest wnęka gdzie może spać około 4 osób, są tam grzejniki więc będzie ciepło oprócz tego 2 gniazdka i można podładować elektronikę

    Moje stałe miejsce noclegowe na STN ;-)

  18. #18
    Awatar Kac_r

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Gdynia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kabza Zobacz posta
    bardzo ciekawa relacja ;-) Na Stansted jest jedna bardzo fajna miejscówka, mniej więcej na środku obok wyjścia stoi kiosk gdzie podają świeże soki, za kioskiem jest wnęka gdzie może spać około 4 osób, są tam grzejniki więc będzie ciepło oprócz tego 2 gniazdka i można podładować elektronikę

    bosko, wielkie dzieki bo na STN bede nocował w listopadzie i grudniu i potem pewnie tez : ).


    pozdr.

  19. #19

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    EPBA / KHWD

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kabza Zobacz posta
    bardzo ciekawa relacja ;-) Na Stansted jest jedna bardzo fajna miejscówka, mniej więcej na środku obok wyjścia stoi kiosk gdzie podają świeże soki, za kioskiem jest wnęka gdzie może spać około 4 osób, są tam grzejniki więc będzie ciepło oprócz tego 2 gniazdka i można podładować elektronikę
    Oj nie wygaduj, bo zabraknie miejsca dla mnie następnym razem. Z tego co widziałem ostatnio, to tę wnękę od jakiegoś czasu próbują zagradzać na noc. Z czego oczywiście większość potencjalnych spaczy nic sobie nie robi. Natomiast nad ranem (5-6) można być narażonym na głośne niewybredne uwagi personelu pracującego w tych budach.

    Loty FRancą i samo STN już mnie dosyć dawno przestały rajcować (po iluś razach ma się dość ), ale relacja fajna. Może wreszcie skuszę się na dłuższe zwiedzanie Londynu, a przynajmniej Chinatown z prawdziwego zdarzenia którego w Dublinie boleśnie brakuje.

  20. #20
    Awatar whufc

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie


    Polecamy

    Ale jazda mojego szefa sfotografowałeś!!!!

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •