WAW-CDG AF A319





Na lotnisku musieliśmy pojawić się bardzo wcześnie. Taka trochę "Ryanowa" pora. Byliśmy odprawieni on-line, więc ominęliśmy dosyć długą kolejkę i od razu zdaliśmy bagaże. Pani była miła i dopisała numery naszych kart milowych do rezerwacji. Dobrze, że dopytałem, bo mimo widoczności w Amadeusie, po stronie AF/KLM było pusto. Po zdaniu bagaży uciekliśmy z przygnębiającego T1 do T2. Tam kontrola na jednym stanowisku i długie oczekiwanie na lot. Troche przysypiając, trochę czytając, dotrwaliśmy do boardingu. Poklad zapelniony był w prawie stu procentach. Pośród pasażerów jedno znane nazwisko - Leszek Balcerowicz - bardzo sympatyczny i usmiechniety. Sam lot okazał się bardzo spokojny. Serwis byl sprawny i profesjonalny. Na niebie sporo chmur, więc nici z obserwacji. Dopiero przy podejściu (okrążaliśmy CDG od północy) mieliśmy okazję rąbek Paryża zobaczyć. Równolegle towarzyszył nam inny samolot. Lądowanie bardzo delikatne. Dość długie kołowanie i pod rękaw.

c.d.n. (A388)