Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 22
  1. #1
    Awatar Tom_EPKK

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    KRK/EPKK

    Domyślnie St.Maarten z Air Caraibes :)


    Polecamy

    St.Maarten z Air Caraibes

    Nie będę ukrywał, że wiele osób pytało o tą relację Nie byłem tam jako pierwszy, ale chyba jako jeden z pierwszych opiszę wrażenia z tej niesamowitej przygody
    Po raz kolejny dziękuję Qantasowi za info o promocji. Przy najbliższym spotkaniu masz u mnie wielkie piwo:-)
    I jeszcze dobra rada: nie lećcie tam!!! Bo później, tak jak u nas, jedyną myślą po powrocie będzie „CHCEMY JESZCZE!!!”

    A na poważnie:
    Decyzja o kupnie biletów zapadła błyskawicznie, dopiero potem zacząłem się zastanawiać nad hotelem, przelotem do Paryża itp… Z różnych powodów wybór padł na koniec września. Z Krakowa do Paryża jedna opcja – easyJet, z noclegiem przed lotem ORY-SXM.
    Trochę zamieszałem z lotem powrotnym do Krakowa, bo nie wziąłem pod uwagę zmiany daty przy powrocie do Paryża. Zorientowałem się dopiero kilka dni po kupieniu biletów, więc musiałem dopłacić sporo za zmianę… Kto nie ma w głowie, musi mieć w portfelu…

    24.09.2010 KRK-CDG EZ3816, A319 G-EZIC, 16E i 16F
    Przelot odbył się bez większych problemów, spokojny.
    Jedyna „atrakcja” to Turecki A340, lecący przez chwilę prawie równolegle do nas.


    25.09.2010 ORY-SXM TX0534, A333 F-ORLY, 36A i 36B
    To był mój (i żony też) pierwszy lot szerokim kadłubem. Wrażenia pozytywne, choć fotele w pozycji pionowej były troszkę ciasne, to po lekkim rozłożeniu siedzisko wysuwało się i było wygodnie:-)
    Lot trwał 8 godzin, w dzień, więc było dużo czasu, żeby się wynudzić:-)
    Na początek oglądanie wnętrza: ładne, czyste, zadbane, bez większych wad (wyszły dopiero w locie powrotnym, tym samym F-ORLY zresztą…).


    Obsługa bardzo miła i pomocna. Większość pasażerów była francuskojęzyczna, ale pani obsługująca nasz „sektor” od razu zapamiętała, że my w tym języku ani słowa i za każdym razem szybko przerzucała się na angielski.
    Dostaliśmy travel-packi, w których znaleźliśmy opaski na oczy (do spania), stopery do uszu, słuchawki do systemu rozrywki, no i super żółte skarpety Wszystko zapakowane w saszetkę ze smyczą.

    Dość szybko po starcie dostaliśmy lunch. Fajne jedzenie, co prawda małe porcje, ale wszystkiego po trochu, więc można było się najeść. Do picia mieliśmy spory wybór napojów - od wody i soków, po piwo, wino, no i oczywiście karaibski rum:-)

    System rozrywki w A333 Air Caraibes nie zachwyca, ale daje radę. Są oczywiście mapki GPS-owe, plansze z danymi lotu itp. Są też gry, muzyka, filmy i radio. Niestety słaba jakość słuchawek i szum wewnątrz samolotu przeszkadzały np. w oglądaniu filmów, bo kiepsko było słychać dialogi.

    Około dwóch godzin przed lądowaniem serwowany był drugi posiłek, czyli kanapka, serek i inne drobiazgi. :-)

    Mimo zmęczenia długą podróżą, tuż przed lądowaniem zapomnieliśmy o wszelkich problemach:-)

    Podejście od północnej strony wyspy, potem nad Anguillą

    i po chwili byliśmy nad Maho!

    Potem było miękkie lądowanie i zawracanie na końcu pasa. Wchodząc do rękawa już czuliśmy gorące powietrze i wysoką wilgotność… a to dopiero początek:-)
    Samo lotnisko bardzo ładne, jest nieduże, ale nowoczesne. Ciekawa konstrukcja terminala.

    Oczywiście przy wyjściu od razu zbiegli się „lokalsi”, krzycząc o taksówkach albo samochodach do wynajęcia.
    Do Royal Turtle Inn poszliśmy spacerkiem. 5 minut i dotarliśmy do naszego Hotelu.
    Nie będę rozpisywał się na temat samego pobytu i róznych atrakcji, bo zajęło by to zbyt wiele miejsca…
    Jednak dla przyszłych podróżników mam kilka wniosków, do których doszliśmy już na miejscu (jak się okazało, kilka z nich pojawiło się za późno…):
    Przede wszystkim: Kremy do opalania z wysokimi filtrami! I smarować wszystko, co wystaje, nawet uszy i stopy! Poparzone ramiona to nic fajnego… Na szczęście można kupić fajny spray na poparzenia z kodeiną – pomaga
    Po drugie: cokolwiek na komary! Rano i pod wieczór jest ich cała masa i mocno przeszkadzają…
    Po trzecie: wypożyczyć samochód. Bez tego raczej ciężko poruszać się po wyspie. Co prawda można jeździć busami albo taksówkami, ale to mocno ogranicza zasięg i czas. Tu uwaga – chyba tylko AVIS ma samochody z manualną skrzynią biegów, 99.99% aut na St.Maarten to automaty. I wbrew pozorom to tania impreza, ceny w wypożyczalniach są naprawdę fajne.
    No i jeszcze jedno: nie brać za dużo ubrań! Pakować się „na lekko”, bo potem nie ma miejsca na zakupy A jest w czym wybierać!


    05.10.2010 SXM-PAP-ORY, TX0534, A333 F-ORY, 27A i 27B

    Niestety bajeczna wyspa StMaarten pożegnała nas ulewnym deszczem…

    Chwilami nie było widać nic przez okna terminalu… Na szczęście na czas odlotu pogoda chwilowo się uspokoiła i mogliśmy wystartować. Lot powrotny zaplanowany był z postojem w Port au Prince na Haiti. Przelot trwał ok. półtorej godziny, sam postój to godzinka, w tym wymiana pasażerów. Osoby lecące na trasie SXM-ORY zostały w samolocie, nie udało mi się też wejść do kokpitu, mimo kilku zapytań różnych członków Cabin Crew. Wszyscy zgodnie twierdzili, że nie ma takiej opcji.

    Zdziwiło mnie to, że bardzo duża część ludzi lecących z SXM wysiadło na Haiti, myślałem, że więcej osób będzie podróżować do Europy. W międzyczasie panie z lokalnej obsługi przyniosły nam kocyki i poduszki. Spora ilość podróżnych leciała z PAP do Paryża, ale mimo wszystko samolot zapełniony był tylko w ok. 75%. Dzięki temu można było znaleźć wolne „trójki” w tylnej części kabiny i przespać większą część 9-cio godzinnego nocnego lotu na ORY. Tym razem posiłek również został podany dość szybko, ok. 1,5h po starcie z PAP. Niedługo potem zapadł zmrok. Udało mi się znaleźć wspomnianą wolną trójkę i przespałem ok. 4h lotu. Na ok. 2h przed lądowaniem śniadanko: kanapka, gorąca czekolada i od razu lepiej
    Wspomniane wcześniej wady samolotu to raczej skutki zużycia. Monitory często się wieszały (np na mapce z GPSu), ciężko było znaleźć działające gniazdko słuchawkowe, były też problemy z przyciskami na pilotach. Ale mimo to uważam, że i tak było fajnie
    Lądowanie w Paryżu nastąpiło dokładnie o wschodzie słońca

    Przy nawrocie do pasa skrzydło A333 wyglądało jakbyśmy lecieli easyJetem


    09.10.2010 CDG-KRK, EZ3817, G-EZIP, 18A i 18B.
    Poza kołowaniem na CDG właściwie nic ciekawego… Chwilę zajęło nam dotoczenie się do pasa, po drodze w końcu miałem okazję z bliska zobaczyć A388 Singapore… robi wrażenie…
    Lot był spokojny, bez sensacji. Lądowanie w Krk na 07, w miarę szybko odebraliśmy walizki i do domku…

    Generalnie, jak dla nas, to była wspaniała wyprawa –nawiasem mówiąc to zaległa podróż poślubna . Mnóstwo wrażeń, atrakcji, widoków i przeżyć…
    No i jedna, wspólna myśl… Musimy tam wrócić
    Więcej zdjęć z przelotów jak i z samego pobytu można znaleźć
    Tutaj (moje)
    i tutaj (zdjęcia mojej lepszej połówki )
    Co by tu jeszcze…
    Aha!! Spotting!
    Ale o tym już niedługo w drugiej części, żeby nie zanudzać
    ...My Eyes Can See What Others Cannot...
    EPKK Spotters @Facebook

  2. #2
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Fajna relacja dobrze się czytało.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  3. #3

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    aż się zachwyciłem kolorytem na zdjęciach ;D a za oknem 7 stopni -,-

  4. #4
    Awatar Tom_EPKK

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    KRK/EPKK

    Domyślnie

    Tak dla wyjaśnienia, fotki na pikasie są "na żywca" z matrycy
    ...My Eyes Can See What Others Cannot...
    EPKK Spotters @Facebook

  5. #5
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Kurcze, jestem zachwycony fotkami z Picasy. Moje marzenie by tam polecieć osiąga najwyższy poziom odkąd dowiedziałem się o tym miejscu! Następnej promocji chyba nie przepuszczę

  6. #6
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tom_EPKK Zobacz posta
    Tak dla wyjaśnienia, fotki na pikasie są "na żywca" z matrycy
    No to akurat widać :P
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  7. #7
    Awatar Tom_EPKK

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    KRK/EPKK

    Domyślnie

    Promocja cały czas trwa... tylko musisz z terminami kombinować, ale da rade za trochę ponad 500E kupuć bilety dla dwóch osób...
    ...My Eyes Can See What Others Cannot...
    EPKK Spotters @Facebook

  8. #8
    Moderator
    Awatar lucasmadi

    Dołączył
    Aug 2007
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Bardzo fajna relacja Tomek!

  9. #9
    Awatar widzew

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    super podróż i relacja!

  10. #10
    Awatar anthony

    Dołączył
    Apr 2007

    Domyślnie

    Dzięki za relację, ja już się powoli przygotowuję na swój wyjazd, zostały mi jeszcze trzy tygodnie.

  11. #11
    Administrator Senior Screener
    Awatar meschiash

    Dołączył
    Nov 2006
    Wpisów
    52

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tom_EPKK Zobacz posta
    Ale o tym już niedługo w drugiej części, żeby nie zanudzać
    A ja czekam na poradnik spotterski Z miejscówkami i opisem oczywiście Da się załatwić ??
    POZDRAWIAM TOMASZ

    "Mniej znaczy więcej" - Ludwig Mies van der Rohe
    "Nobody is perfect, I'm nobody..."

  12. #12
    Awatar Tom_EPKK

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    KRK/EPKK

    Domyślnie

    Da się, da już niebawem dzięki wszystkim za odwiedziny
    Ostatnio edytowane przez Raffij ; 27-10-2010 o 09:12 Powód: literówka
    ...My Eyes Can See What Others Cannot...
    EPKK Spotters @Facebook

  13. #13

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tom_EPKK Zobacz posta
    I jeszcze dobra rada: nie lećcie tam!!! Bo później, tak jak u nas, jedyną myślą po powrocie będzie „CHCEMY JESZCZE!!!”
    Wiesz, juz samo czytanie takich relacji jest psychicznym znecaniem sie nad soba...

  14. #14
    Awatar Tom_EPKK

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    KRK/EPKK
    ...My Eyes Can See What Others Cannot...
    EPKK Spotters @Facebook

  15. #15
    Awatar MikeWs

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Ełk

    Domyślnie

    A mógłbyś podać ogólne poniesione koszta Twojego wyjazdu?

  16. #16
    Awatar wiecho24

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Bielsko-Biała, Poland

    Domyślnie

    Super opis. A jak jest w kwestii wiz na wyjazd ? Co należało jeszcze załatwić oprócz biletów za przeloty, noclegów itp..?

  17. #17
    Awatar Tom_EPKK

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    KRK/EPKK

    Domyślnie

    Jeśli chodzi o koszty:
    520E za ORY-SXM-ORY
    900PLN za KRK-CDG-KRK
    1000$ za Hotel (10 noclegów ze śniadaniem),
    no i trzeba było mieć kilka dolarów na miejscu
    A co do Wiz: Nie trzeba nic załatwiać, wypełniasz tylko formularz emigracyjny przed kontrolą paszportową na SXM.
    Ważną rzeczą, przynajmniej dla nas były szczepienia. Ok 1.5 miesiąca przed planowaną podróżą przeszliśmy serię szczepień. Ale to nie jest obowiązkowe choć zalecane.
    ...My Eyes Can See What Others Cannot...
    EPKK Spotters @Facebook

  18. #18
    Awatar christian

    Dołączył
    May 2009

    Domyślnie

    Zazdroszczę ... choć trochę człowiek sobie pomarzy... heh... super... a zdjęcia... mmmm

  19. #19
    Awatar WM102

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Gostynin

    Domyślnie

    Świetna relacja. Nadejdzie kiedyś taki dzień... że sam odwiedzę SXM Marzenia... Na ten czas pozostaje mi napawać się fotkami, dobra robota Tomek.

  20. #20
    Awatar piszczyk

    Dołączył
    Dec 2009
    Mieszka w
    EPBK, TNCM

    Domyślnie


    Polecamy

    Wspaniała relacja, wspaniała wyprawa, wspaniały człowiek

    pozdrawiam

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •