Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: LCJ - TLV - LCJ

  1. #1

    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    Radomsko

    Domyślnie LCJ - TLV - LCJ


    Polecamy

    Witam serdecznie

    Swój pierwszy lot samolotem miałem odbyć w minione wakacje, ale praca i natłok innych obowiązków skutecznie mi to uniemożliwił. Na październik jednak miałem zaplanowaną wycieczkę do Izraela i dopiero wtedy pierwszy raz uniosłem się w przestworza

    Rano pobudka około godziny 8 i w niecałe 50 minut jestem na lotnisku w Łodzi. Jak się okazało miałem to szczęście, że byłem praktycznie jako pierwszy do odbioru biletu i innych papierków od przedstawiciela biura. Wcześniej zasięgnąłem już informacji, że przed wylotem zostaniemy zweryfikowani przez Mossad. Na łódzkim lotnisku przepytywało nas około siedmiu, może ośmiu agentów. U niektórych nie obyło się bez przetrzepania bagażu rejestrowanego, ale ostatecznie wszystko szybko i sprawnie się zakończyło.

    Po odprawie około trzech godzin czasu wolnego do wylotu (biorąc pod uwagę to, że nie wylecimy przed czasem) i szybkie zakupy w strefie wolnocłowej (oczywiście musiałem kupić sobie 100ml cytrynówki żeby jakoś się nie bać ).
    W trakcie oczekiwania wylądował przed czasem półtoraroczny samolot ELAL B737-800. Jak się okazało na pokład zaczęto nas wpuszczać półtorej godziny przed odlotem, co wskazywało na to, że możemy wcześniej wylecieć.


    Punktualnie o 12.30 zaczynamy kołowanie i wreszcie startujemy. Pierwszego startu się nie zapomina i naprawdę jest to coś pięknego, czego chyba nie da się w żaden sposób opisać. Szybkie kółeczko nad łodzią i lecimy w stronę Izraela. Niestety przez większą część lotu widoczność utrudniały chmury. Dopiero gdzieś w okolicach Morza Czarnego wszystko było świetnie widać. W międzyczasie dostaliśmy obiad i dużo różnych napojów do wyboru. Niestety jednym ze stewardów był niezbyt miły mężczyzna, który kilka razy nas złośliwe przedrzeźniał. W Izraelu lądujemy po 3 godzinach i 40 minutach.



    Lotnisko Ben Guriona robi ogromne wrażenie, tylko szkoda, że zalecieliśmy w szabat, kiedy nawet na lotnisku część sklepów i punktów nie funkcjonowała. Następnie szybka odprawa z niezbyt rozgarniętym celnikiem i odbiór bagażu. Następnie transfer do hotelu i zaczynamy zwiedzanie.

    Zwiedzania zbytnio opisywał nie będę, tylko dodam kilka zdjęć. Warto jednak zaznaczyć, że przez pierwsze trzy dni mieszkaliśmy w Tyberiadzie, a następnie w Palestynie, za murem. Krótko podsumowując - dwa zupełnie inne światy i zupełnie inni ludzie, coś co trzeba zobaczyć samemu.






    (co ciekawe najdroższa wódka w sklepie w Palestynie to nasz polski Sobieski, a koledzy właściciele całymi dniami namiętnie oglądają polską Vivę lub 4FunTV )

    Wyjazd z Izraela to pobudka około godziny 3 w nocy i szybki transfer na lotnisko. Tam praktycznie pusto, chociaż samoloty już odlatywały. Znowu byłem pierwszy w kolejce i czekałem na rozmowę z agentem Mossadu. Niestety niepotrzebnie odzywałem się, że mówię po angielsku (była możliwość skorzystania z przetłumaczonych formularzy) i tutaj zaczęły się schody. Największy problem agentom sprawił fakt, że byłem dość młody na tle innych pasażerów, którzy mieli odlecieć. Zacząłem się tłumaczyć itd. co jeszcze bardziej pogorszyło sprawę i w końcu wyszło na to, że mogę być podejrzany o wspieranie terroryzmu (tak dowiedziałem się później od rezydentki). Ostatecznie stanęło na tym, że rezydentka wytłumaczyła im wszystko i mogłem udać się z bagażem do "trzepania". Podstawowe pytania po zeskanowaniu walizek to m.in. ile wiozę alkoholu, miodu, pamiątek itd., oraz gdzie je kupiłem (tutaj należy zawsze mówić, że w Jerusalem - jak powiemy, że w Palestynie, to mogą być małe problemy). Następnie zdążyłem się zgubić przez w drodze do kontroli bezpieczeństwa i odprawy paszportowej, ale ostatecznie dałem radę. Szybki rajd po strefie wolnocłowej, kawa i oczekiwanie na odlot. Tutaj niestety już nie wylecieliśmy wcześniej, tylko kilka minut później, ponieważ przepuszczaliśmy British Airways.



    (bądź tu człowieku mądry i doczytaj się tych "ich literek")

    Na pokładzie szybkie śniadanie, kawa i trzy godziny na sen. Nad Polską udało mi się wypatrzeć KWB i Elektrownie Bełchatów, w pobliżu których mieszkam i zaraz potem lądowanie. Niestety samolot był już trochę wysłużony - nie działały gniazda słuchawkowe, fotele troszkę rozregulowane, ale za to piękna obsługa w postaci stewardess

    Wracając jeszcze do domu naszą poczciwą DK1 na niebie ujrzałem naszego ELAL'a, który wracał do Izraela



    Podsumowując mogę powiedzieć, że przeżyłem kilka fajnych przygód i chyba na dobre zaraziłem się lataniem
    Ostatnio edytowane przez Gabec ; 20-11-2010 o 23:13 Powód: typ samolotu

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    W 2007 byłem w Izraelu na jednodniowej wycieczce z Egiptu i żaden Mosad mnie o nic nie pytał,a tu kolegę czytam że maglowali.
    Ostatnio edytowane przez Staford ; 21-11-2010 o 11:18

  3. #3
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ryan Zobacz posta
    w 2007 byłem w Izraelu na jednodniowej wycieczce z Egiptu i żaden Mosad mnie o nic nie pytał,a tu kolegę czytam że maglowali
    Może ze względu na ELAL?

  4. #4

    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    Radomsko

    Domyślnie

    Wszystko na temat bezpieczeństwa w ELAL pisze w Wikipedii

    El Al

    Z jednej strony takie trzepanie uspokaja, że wszystko jest w porządku

  5. #5
    Awatar charli91

    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    Gdańsk

    Domyślnie

    Mam taką samą sytuacje jak Ty, pierwszy lot> lot do Izraela, tylko, że z Warszawy.. Niezapomniane wspomnienia

  6. #6
    Zbanowany
    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Przyznam że nigdy nie byłem w Izraelu, ale coraz częściej mam przysłowiową "chrapkę" na ten ciekawy kraj. Prawdopodobnie wybiorę się tam w 2012 roku (zawsze coś) ale i tak nie mogę się doczekać. A ogólnie fajna, ciekawa relacja, którą się bardzo dobrze czyta. A to akurat jest chyba najważniejsze.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •