Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
  1. #1

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie KTW-MUC-KTW (brak zdjęć...)


    Polecamy

    Cześć!

    W ten weekend odbyłem dwa wieczorne loty liniami LOT: KTW-MUC w czwartek oraz MUC-KTW w niedzielę. Okazją było odwiedzenie znajomej mieszkającej w Monachium i zwiedzenie tego miasta. Bardzo mi przykro, że tym razem nie okraszam opisu zdjęciami, jednak nocne loty nie pozwalały za bardzo na fotografowanie czegokolwiek na zewnątrz, zaś towarzystwo prawie 100% biznesmenów nie zachęcało do wyjmowania aparatu wewnątrz maszyny

    Jako że to bardzo krótki, godzinny lot, nakreślę tylko ciekawsze elementy, które dla mnie - po raz pierwszy lecącego regularnymi liniami wydały się interesujące.

    Jako że loty obsługiwał Embraer 145, mała maszyna na około 50 (?) osób, check-in odbył się w moim przypadku całkowicie bez kolejki. Co ciekawe, mimo prawie 100% obłożenia lotu udało mi się zamienić miejsce 6C na 4A, dzięki czemu miałem obok siebie więcej miejsca - jednocześnie i okno i przejście.

    Tuż przed wejściem na pokład mała atrakcja - niestety nie jestem w stanie opisać tego w fachowy sposób. Kierowca pojazdu, do którego przyczepiony był jakiś kabel czy połączenie z przednim podwoziem postanowił odjechać od maszyny bez odpinania tegoż właśnie, co skutkowało wyrwaniem czegoś tam. Kapitan maszyny wysiadł, personel wezwał technika, pooglądali tam jakieś gniazdo nad przednim podwoziem. Boarding nie został jednak przerwany i ostatecznie odlecieliśmy o czasie.

    Samolot był czysty, zadbany, fotele wygodne, zrobił bardzo dobre wrażenie. Niestety podczas całej podróży (w obie strony), nie natrafiłem na choćby jedną szczególnie piękną stewardesę, w obie strony wyglądało to ponadto tak, że oprócz jednej młodej była druga... młodsza oczywiście. W moich poprzednich lotach czarterami wyglądało to o niebo lepiej

    Personel był jednak bardzo uprzejmy i profesjonalny. Serwis w drodze do Monachium zaczął się jeszcze przed wysokością przelotową. Ciekawostka - okazało się, że w trzeci czwartek listopada obchodzony jest międzynarodowy dzień wina (czy coś w ten deseń) i z tej okazji na pokładzie był dodatkowo zwiększony zapas tego trunku. Poczęstowałem się, a następnie z wielkim smakiem spałaszowałem pyszną tortillę z kurczakiem. Naprawdę pycha.

    Podczas lotu pomęczyłem jeszcze nasz uprzejmy personel pytaniami o Miles & More, wypełniłem formularz, który ostatecznie wyrzuciłem, bo stwierdziłem, że zarejestruję się przez WWW. Zapytałem także z czystej ciekawości o możliwość korzystania z trybu samolotowego w telefonie i ku lekkiemu zdziwieniu usłyszałem, że w linii LOT jest to zakazane i rygorystycznie przestrzegane. Tu chętnie uzyskałbym opinie doświadczonych osób na ten temat.

    Widoczność w trakcie lotu była niestety raczej słaba, lot cały czas nad chmurami, które tylko w nielicznych miejscach odrobinę się przecierały. Przylot do MUC o czasie, bardzo ładne lądowanie i odkołowanie gdzieś na płytę postojową, deboarding do autobusu.

    Terminal 2 w MUC oceniam bardzo pozytywnie, świetnie oznaczony, przestronny, funkcjonalny. Co prawda po przylocie mój kontakt z nim był bardziej ograniczony, ale już przed lotem powrotnym mogłem potwierdzić ten pierwotny osąd. Także połączenie kolejowe z centrum miasta, z którego skorzystałem uważam za bardzo dobre.

    Co do powrotu, czyli trasy MUC-KTW mogę dodać następujące szczegóły.

    Po pierwsze - niespodzianką był bardzo sprawny check-in ze stanowiskami niezależnymi od lotu i wspólną kolejką do nich. Nie wiem jak sprawdza się to w sytuacji gdy ktoś spieszy się na swój lot, ale w moim przypadku poszło to bezproblemowo. Tym razem wolne miejsca w A były tylko nad skrzydłem, więc zostałem na moim 6C. Co do części zamkniętej terminala (część G), robi wrażenie i jest bardzo przestronna. Niestety w niedzielę wieczorem przy stanowiskach stała niezbyt imponująca liczba maszyn. Znawcą niestety nie jestem jeszcze, natomiast największym okazem był (zdaje się) Boeing 777. Aparatu nie wyjmowałem, ponieważ jasne światło terminala odbijające się od szyb chyba nie pozwoliłoby mi uchwycić sylwetek maszyn.

    Wyróżniam terminal w MUC jeszcze za dwie rzeczy - po pierwsze bezpłatne automaty do kawy / herbaty Lufthansy, z których skorzystałem. Po drugie zaś - za pomieszczenie dla palaczy. Proszę wybaczyć porównanie, nie chcę nikogo urazić, jednak poprzez swoje wyeksponowanie w środku przejścia, to całkowicie przeszklone pomieszczenie z obniżonym sufitem sprawiało wrażenie klatki w ZOO, takiego terrarium.

    Lot do KTW przebiegał wg tego samego schematu, tzn. odbył się szybki serwis niemal tuż po starcie. Tym razem niestety dostałem zwykłą bułkę z żółtym serem, ogórkiem i sosem, dużo mniej interesującą niż tamta tortilla. Sytuację uratowała pyszna czekoladka.

    Podczas wznoszenia się na wysokość przelotową zauważyłem trochę dziwne zjawisko i tu także proszę o wyjaśnienie. Migające zielone światło prawego skrzydła powodowało niemal "iskrzenie się" chmur, przez które lecieliśmy. Wyglądało to jakby tam w chmurach padał deszcz lub śnieg, choć boczna szyba była cały czas sucha. W MUC nie padało, więc czy to rzeczywiście mógł być opad? Podczas lądowania w KTW już takiego zjawiska nie zaobserwowałem.

    Na wysokości przelotowej okazało się, że ledwie szorujemy brzuchem chmury i po dosłownie kilku minutach od zgaszenia, sygnalizacja zapiąć pasy została ponownie zapalona. Co do siły turbulencji - ciężko mi oceniać, ponieważ nie miałem z nimi styczności wcześniej, natomiast w przeciętnym polskim pociągu rzuca mimo wszystko chyba bardziej Wyznacznikiem siły turbulencji (albo jej braku) mogło być to, że serwis był kontynuowany, a moja herbata nie zamierzała wylądować na suficie ani moich kolanach.

    Sam lot jednak z innego powodu wspominam niezbyt sympatycznie. Po początkowych żonglerkach klimatyzacją, podczas których raz wiało mi na nogi bardzo zimne powietrze, chwilę potem zaś gorące, i tak na zmianę, stanęło na tym, że w kabinie zrobiło się bardzo gorąco. Nie wiem z czego to wynikało, włączyłem sobie nawiew, który jednak też nie był zimnym powietrzem. To było nieprzyjemne.

    Lądowanie w KTW nie było tak do końca miękkie, co więcej moim zdaniem nawierzchnia pasa pozostawia nieco do życzenia. Znaleźliśmy się jednak bezpiecznie na ziemi i tak moja podróż w części lotniczej się zakończyła.

    Moja ogólna ocena LOTu bazująca na tej krótkiej trasie jest raczej pozytywna. Personel był profesjonalny, choć w dużej części niemłody, catering raz bardzo dobry, raz znośny, samolot wygodny (choć miał mało miejsca na bagaże) i całość robiła dobre wrażenie. Wyjątkiem są tylko problemy z klimatyzacją w drodze powrotnej, o których wspomniałem.

    Dzięki tym co wytrwali do końca

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Tripolis

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    Ciekawostka - okazało się, że w trzeci czwartek listopada obchodzony jest międzynarodowy dzień wina (czy coś w ten deseń) i z tej okazji na pokładzie był dodatkowo zwiększony zapas tego trunku.
    Trafiłeś akurat na coroczne baujole nuveaux, czyli taki markentingowy "chłit" Francuzów sprzedających całemu światu młode, najczęściej kiepskiej jakości wino
    Pozdrawiam
    Mariusz

  3. #3

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Beaujolais nouveau

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Tripolis

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lukiluk Zobacz posta
    Beaujolais nouveau
    Akurat ten język jest dla mnie kompletnie obcy Dzięki za sprostowanie
    Pozdrawiam
    Mariusz

  5. #5
    Zbanowany
    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    Relacja ciekawa, co prawda szkoda że (jak Ty to nazwałeś) "okraszona fotkami. Ale dosyć dobrze się czytam. A co wśród internautów jest bardzo rzadko spotykane.

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie


    Polecamy

    Odnosnie trybu samolotowego - korzystałemw tym roku podczas kazdego lotu LOTem (a bylo ich chyba 13) - nigdy nie było problemu, ale tez nigdy nie pytałem

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •