Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 23
  1. #1
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie WAW-FRA-MIA LO/LH + Everglades i Florida Keys


    Polecamy

    Koniec listopada to nieuchronny znak, że czas rozpocząć urlop. Tegoroczny wybór padł na Florydę - dobre połączenia i chęć spełnienia marzeń o wizycie na Key West sprawiły że nie zastanawiałem się zbyt długo. Czwartkowy poranek na Okęciu, bezkolejkowa odprawa na rejs LO381 do Frankfurtu, krótka kolejka do kontroli bezpieczeństwa, wizyta w 'Balladzie' (jak zwykle o tej porze nie ma gdzie wetknąć szpilki...), szybkie espresso i już zaraz rozpoczyna się boarding. Rejs obsługuje B734 SP-LLC, czyli 'złoty'. Zajmuję miejsce 4F, przede mną siedzi jeden z najmniej przeze mnie lubianych, z trudem przychodzi mi wymówienie tego słowa, polityków R. Czarnecki. Klasa biznes liczy pięć rzędów, leci w sumie 9 osób. 'Za szmatą' około setki, czyli niezbyt pełno. Szefowa pokładu, bardzo sympatyczna, roznosi porcje - naleśniki z pastą jajeczną (nie ma wyboru). Do tego oczywiście wybór napojów. Co zwróciło moją uwagę to 'welcome drinki' w szklankach - zwykle są podawane w plastikowych kubeczkach. Drobiazg, ale miły. Super, że komuś się chce Rejs w sumie mocno rutynowy i po niecałych dwóch godzinach punktualnie lądujemy we Frankfurcie.

    Czas na przesiadkę 1,5h, czyli jak na FRA dość ciasno. Oczywiście zgodnie z 'nową świecką tradycją' parkujemy w krzakach na samym końcu stanowisk postojowych. Autobus podwozi nas do strefy 'Schengen Ost'... i w długą do gate A56. Najpierw spacer słynnym tunelem, później windą na górę i praktycznie przez cały terminal A. Praktycznie pięć minut po dotarciu na miejsce rozpoczyna się boarding.


    D-ABVA, którym leciałem do MIA

    Tym razem przypadło mi miejsce 24D, czyli pierwszy rząd za bufetem. Plus taki że jest mnóstwo miejsca na nogi, minus że na AC i JK siedzą osoby z infantami.


    Rząd z zamontowaną kołyską

    No nic, mam nadzieję, że dzieci dadzą się zrelaksować i odpocząć. W międzyczasie mamy jeszcze jakiś mały problem z systemem rozrywki - mam akurat na widoku 'centrum dowodzenia' zlokalizowane przy drzwiach 2L. Przez ingerencję mechanika nasz pushback się opóźnia o niecałe pół godziny. W międzyczasie purser wita osobiście wszystkich pasażerów statusowych (SEN, HON). Co chwilę zerka na listę pasażerów upewniając się że nikogo nie pominął, a o to nie jest trudno, zważywszy na fakt, że kabina biznes to 80 miejsc. Nareszcie kołujemy do startu, krótka kolejka przed nami sprawia że wylatujemy z blisko godzinnym opóźnieniem. Dość szybko osiągamy wysokość przelotową i rozpoczyna się serwis. Na początku załoga rozdaje karty menu, pojawiają się napoje, później dla chętnych dolewka. Następnie cakiem przyzwoity wybór przystawek i do wyboru kilka dań głównych. Paella, którą wybrałem była naprawdę znakomita. W międzyczasie kilka razy pojawia się stewardessa z napojami. Po obiedzie przejeżdża wózek z serami i deserami. Podwójny Baileys i można iść spać


    Przystawki


    Danie główne

    Między serwisami w bufetach wystawione były woda i sok pomarańczowy. Godzinę przed lądowaniem w popołudniowym serwisie znów kilka dań do wyboru - niestety dla mnie zostało rozgotowane spaghetti z sosem pomidorowym. Całkiem smaczne, ale w samolocie nie powinno się podawać makaronów, których siłą rzeczy nie można zaserwować 'al dente'. W klasie biznes do wyboru są trzy wina białe, trzy czerwone - ich wybór jest całkiem niezły. Cały lot był bardzo spokojny. Zaletą wczesnego wylotu z Frankfurtu jest przylot o 14:30. Ma się więc całe popołudnie dla siebie do dyspozycji pod warunkiem, że nie będzie zbyt dużej kolejki do immigration. Na szczęście wylądowaliśmy jako drudzy po Alitalii - za nami wylądowało kilka samolotów z Europy. Tak więc, o ile ja praktycznie nie mając przed sobą kolejki czekałem do oficera pół godziny, o tyle nieszczęśnicy stojący na samym końcu zawijasa mieli spokojnie ze dwie godziny do odczekania.

    Przed terminalem co chwila kursują busiki do wypożyczalni samochodów - wszystkie wypożyczalnie znajdują się w jednym budynku. Po podpisaniu kwitów i przejściu na parking człowiek z obsługi pokazał mi rządek samochodów i powiedział 'wybierz sobie, który Ci się podoba'. Miło. Planując urlop w Miami na samo miasto spokojnie wystarczą dwa dni. South Beach i dzielnica Art Deco jest bardzo urocza. Warto spędzić tam szczególnie wieczór - w niezliczonej ilości barów i dyskotek każdy znajdzie coś dla siebie. Wybierając restaurację na kolację warto spojrzeć na Tripadvisora, bo niestety, jak każde turystyczne miejsce, South Beach obfituje w 'pułapki gastronomiczne'.

    Następnego dnia warto po spacerze bulwarem wybrać się do Miami na słynną 'Calle Ocho'. Jest to serce 'Little Havana' - kawałka Kuby w sercu Miami. Mnóstwo sklepów z cygarami, sklepików z akcesoriami voodoo - tworzy to niesamowity i zdecydowanie warty wizyty klimat. Mając samochód szczerze polecam całodniową wycieczkę do Everglades. Najlepiej wybrać się stanowa 41 Tamiami Road do Shark Valley, gdzie elektryczny tramwaj zabierze nas w dwugodzinną wycieczkę po fragmencie parku. Po drodze miniemy mnóstwo aligatorów niewiele sobie robiących z naszej obecności, a także całe mnóstwo przykładów lokalnej fauny i flory. Z wieży widokowej natomiast możemy spojrzeć na te zajmujące całą południową Florydę mokradła. Mając jeszcze chwilę warto również odwiedzić indiańską wioskę. Jest to klasyczny skansen, ale wart wizyty.

    Następnego dnia otwieram dach i w rytmie country ruszam w stronę Key West. Jeżeli się nam nie spieszy można po prostu pojechać międzystanową 95 do końca, wpaść na stanową 'jedynkę' i ruszyć na podbój Florida Keys. Postój na obiad i niespodzianka. Spodziewałem się Ameryki turystycznej, a w zasadzie wszędzie, poza Key West spotkałem typową amerykańską prowincję w klimacie 'redneck'. Muzyka country pasowała do tego klimatu idealnie. Nocleg w małym hoteliku w Islamorada nad zatoką i bajeczny zachód słońca 'odpiął' mnie od codzienności zostawionej w Warszawie, dzięki czemu nazajutrz ruszyłem na podbój Key West. Sam hotel wybrałem praktycznie tuż przy progu pasa lotniska, dzięki czemu mogłem poobserwować lokalny ruch. Z dużych samolotów codziennie ląduje tu Delta, AirTran i US Airways. Continental lata na czymś Dashopodobnym. Reszta ruchu to prywatne samoloty i kilka lotów widokowych.

    Sama mieścina jest mocno wyluzowana - obok Nowego Orleanu i Frisco jest to jedna z najbardziej znanych met mniejszości seksualnych. Samo miasto wita nas sloganem 'one human family', co dokładnie tłumaczy jego klimat. Główną arterią jest Duval str. z pięknymi przykładami architektury kolonialnej i mnóstwem barów i restauracji. Będąc w Key West nie można nie zajrzeć do domu Ernesta Hemingwaya. Wolny czas można spędzić na plażach, albo na niezliczonych wycieczkach. Florida Keys z wody, z powietrza, łowienie ryb, kolacje na statku z podziwianiem zachodów słońca - każdy znajdzie tu coś dla siebie. Z lokalnych restauracji polecam rybną 'Hogfish' zlokalizowaną w porcie na sąsiedniej wyspie, lub kubańską El Siboney w mieście. Obie uczęszczane przez 'lokalersów', co jest gwarancją świetnej jakości serwowanych dań. Gdybym miał jeszcze raz wybierać bez wahania wybrałbym jeszcze raz Florydę.



    Everglades


    Everglades


    Everglades


    Everglades


    South Beach


    South Beach


    South Beach


    South Beach


    South Beach


    South Beach


    Calle ocho - fabryka cygar


    Calle ocho - fabryka cygar


    W drodze na Key West


    Islamorada


    Islamorada


    Hogfish Bar - Key West


    Udane wędkowanie


    Key West


    Key West


    Key West


    AirTran - z dedykacją dla kolegi PolishAir42


    Continental


    Tuż przed wylotem do FRA. Pożegnanie ze słońcem...

    A jak ktoś lubi country to tutaj jest link do lokalnego radia nadającego country z Key West http://radiotime.com/station/s_27962...untry_987.aspx

    I jeszcze kilka muzycznych reminiscencji
    http://www.youtube.com/watch?v=7NJqUN9TClM - Lady Antebellum - Need You Now
    http://www.youtube.com/watch?v=KlJy_Cb21Lw - The Band Perry - As I die young
    http://www.youtube.com/watch?v=3tthIHXUsPs - Zac Brown - As she's walking away

    enjoy!
    Ostatnio edytowane przez egon.olsen ; 04-12-2010 o 01:30
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  2. #2
    szczurwa
    Goście

    Domyślnie

    Fantastyczny wypad ! A da się jeszcze w Miami i okolicach pogadać w języku Szekspira, czy może należy zabrać ze sobą rozmówki polsko-kastylijskie ?
    Ostatnio edytowane przez szczurwa ; 04-12-2010 o 01:17 Powód: literówka

  3. #3
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez szczurwa Zobacz posta
    Fantastyczny wypad ! A da się jeszcze w Miami i okolicach pogadać w języku Szekspira, czy może należy zabrać ze sobą rozmówki polsko-kastylijskie ?
    Na szczęście jeszcze spokojnie da się porozmawiać po angielsku Chociaż faktycznie Miami sprawia wrażenie miasta latynoskiego. Wrażenie to mija w drodze na Florida Keys - tam jak napisałem zaczyna się typowa amerykańska prowincja, która trwa aż do Key West.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  4. #4
    szczurwa
    Goście

    Domyślnie

    To dobrze, nie znam hiszpańskiego, a po lekturze paru pozycji Huntingtona skłonny byłem uważać Miami za miasto raczej iberoamerykańskie.

    A to zdjęcie w tym jakby magazynie, uświęconym flagą kubańską, to jakiś ośrodek dla uchodźców od Fidela ?

  5. #5
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Owszem, wszyscy od Fidela, właściciel przybytku nawet bardzo podobny do młodego rewolucjonisty, ale nie jest to ośrodek uchodźców, ale fabryka samych nastajaszczych cygar, które to właśnie panie zawijają.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  6. #6
    Awatar momopoznan

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    O widzę że Forfiter się też na zdjęcia załapał , super relacja + super fotka z South Beach w starym klimacie - ta pierwsza

  7. #7
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Akcent lotniczy, akcent turystyczny, a wszystko okraszone fantastycznymi zdjęciami. Tak jak lubię! Super raport

  8. #8
    Awatar jtf2

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    DUS

    Domyślnie

    1. fajna wycieczka.
    2. Egon, obiecywałeś, że napiszesz o wyprawie Turkishem. Czekamy!

    Też byłem na Florydzie pod koniec listopada i cieszyłem się słońcem. Powrót był brutalny.
    Moja mieścina zaśnieżona i wierzyć się nie chce, że kilka dni temu moczyłem nogi w oceanie...
    od kilku dni zabieram się do napisania relacji, ale jakoś nie idzie...
    pozdrawiam

    jtf2



  9. #9

    Dołączył
    Dec 2009

    Domyślnie

    Egon az sie lza w oku zakrecila jak zobaczylem tabliczke z odleglosciami w drodze na Key West. Moze masz jakies cudowne zdjecia z jazdy ta majestatyczna droga, i cudowna zabudowa tamtejszych domkow, < czy sa takie same jak w okolicach Houston na wysokich palach>

    ~~ Chuck Norris

  10. #10
    Awatar Bastek

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Afryka

    Domyślnie

    Relacja trzyma poziom jak zwykle.Obiecałeś Turkisha !
    A jak obłożenie w 747LH? Dość duża ta klasa biznes... 80 miejsc tylko chyba kilka egzemplarzy lufy je ma ?
    A powrót jak ?

  11. #11
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    @Chuck - zwłaszcza na Lower Keys jest sporo domów na palach. w sumie to się dziwiłem że tyle domów jest normalnie na ziemi, ale chyba nie chciałbym przeżyć tam prawdziwego huraganu.
    @Bastek - do MIA było kilka miejsc wolnych, z MIA był bity full. O Turkishu pamiętam
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  12. #12
    Awatar maciej120

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    EPPO/EDDF

    Domyślnie

    A działa chociaż już ten FLyNet?

  13. #13
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    A, dobrze że mi przypomniałeś - w obie strony nie działał. Lekka wtopa, zwłaszcza, że mocno reklamowany w AVOD. Szczerze mówiąc napisałem tą relację właśnie w samolocie mając nadzieję na jej opublikowanie z przelotowej
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  14. #14
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    A, dobrze że mi przypomniałeś - w obie strony nie działał. Lekka wtopa, zwłaszcza, że mocno reklamowany w AVOD. Szczerze mówiąc napisałem tą relację właśnie w samolocie mając nadzieję na jej opublikowanie z przelotowej
    O, a to ciekawe, bo "Berlin" którym leciałeś jest jednym z dwóch B744 które mają takie wyposażenie. Szkoda
    BTW. Po rekonfigu C ma 66 foteli (F16 C66 Y270)
    no risk, no fun ;D


  15. #15
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Gabec Zobacz posta
    O, a to ciekawe, bo "Berlin" którym leciałeś jest jednym z dwóch B744 które mają takie wyposażenie. Szkoda
    BTW. Po rekonfigu C ma 66 foteli (F16 C66 Y270)
    Może to były te problemy techniczne....
    Odnośnie konfiguracji, to zdecydowanie miał 80 miejsc w C. (kończyła się na rzędzie 27)
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  16. #16

    Dołączył
    Mar 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Gabec Zobacz posta
    Po rekonfigu C ma 66 foteli (F16 C66 Y270)
    Na stronie LH są 3 konfiguracje dla 744. We wrześniu i październiku byla i czwarta, na
    Wolfsburgu - testowano nowe siedzenia w C, co prawda tylko dwa rzędy.

  17. #17
    Awatar maciej120

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    EPPO/EDDF

    Domyślnie

    A wiadomo jaka prędkość łącza będzie przypadala na jednego pasażera?

  18. #18
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    AirTran - z dedykacją dla kolegi PolishAir42
    Dzieki

    Latam na Key West dosc czesto, rodzice maja dzialke na Ramrod Key (polowa drogi miedzy Key West a Marathon) takze polaczenie do EYW sie naprawde przydaje.
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  19. #19
    Awatar sinus

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    Czy to prawda że w B747 LH gryzą pluskwy?

  20. #20
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez sinus Zobacz posta
    Czy to prawda że w B747 LH gryzą pluskwy?
    Prawda. Cały weekend po powrocie się drapałem. I musiałem bawić się w dezynfekcję całej pościeli i ciuchów.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •