Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1
    Awatar Lotnik21

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Zabrze/Wrocław

    Domyślnie KTW-BRG-KTW 10-11.10.2010

    Już od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem lotniczej podróży za niewielkie pieniądze. Ponieważ miała być to moja pierwsza taka przygoda w życiu, i pierwszy w ogóle lot samolotem większym od ultralekkiego postanowiłem na dobry początek poszukać kierunku, który udałoby się obrócić w przeciągu dwóch dni, bez niepotrzebnych stresów związanych z kolejnymi przesiadkami. Przeglądając pewnego dnia oferty W!ZZa natrafiłem na bilety: Katowice-Bergamo-Katowice w cenie 39 zł w jedną stronę. Szybka kalkulacja kosztów i konsultacja z Dziewczyną - lecimy!.

    Na lotnisku byliśmy o 4, na dwie godziny przed planowanym odlotem. Oczywiście nie obeszło się bez niespodzianek, które przy znajomości mojego szczęścia wcale mnie nie zdziwiły :P Lot początkowo przesunięty na godzinę 8, z powodu problemów technicznych z którymi borykał się nasz Airbus, ostatecznie opóźnił się o całe 6 godzin. Początkową złość i niezadowolenie skutecznie obniżyły rozdawane Lunxboxy w skład których wchodziły: dwa sandwiche, 7 days, soczek i Princessa. Załapaliśmy się również na mszę w lotniskowej kaplicy. Resztę czasu spędziliśmy leżąc lub siedząc na ławce na pierwszym piętrze przy windzie, z której co chwilę wychodziły wciąż te same osoby, które obchodząc kilka razy dookoła cały terminal starały się jakoś urozmaicić sobie to dość długie czekanie. Istne deja vu.





    Trochę po godzinie 12 pełną mocą zagrały silniki i w chwilę później byliśmy już w powietrzu. Wrażenia z lotu bezcenne. Zdecydowanie największe wrażenia robią Alpy. Pocięte rzekami doliny oraz ośnieżone szczyty wyłaniające się z białego płaszcza chmur to widok, który z pewnością będę pamiętał na długo. Potem zniżanie (wszystko byłoby dobrze, gdyby nie bolące mnie lewe ucho ) i delikatne lądowanie na pasie 28.



    Pierwsze, co zwróciło naszą uwagę zaraz po wyjściu z samolotu to temperatura. Z racji położenia miasta u podnóża Alp spodziewałem się dość niskich temperatur, tym bardziej że takowe sugerowały przeglądane wcześniej przeze mnie prognozy. Tymczasem pogoda mile nas zaskoczyła bo spokojnie można było chodzić w krótkim rękawku. Szybko znaleźliśmy się na przystanku przed terminalem. Dopiero w tym momencie, gdy trzeba było sprawdzić godziny odjazdów autobusów zdałem sobie sprawę, że przed podróżą powinienem przyswoić sobie kilka podstawowych włoskich słówek i zwrotów (tym bardziej, że moja znajomość angielskiego również nie zachwyca). Będąc już w centrum, z racji uszczuplenia czasu zwiedzania o całe 6 godzin od razu udaliśmy się na stare miasto. Wąskie uliczki i piękne budynki tworzą wspaniały, romantyczny klimat.





    Duże wrażenie zrobiły też cukiernie, obok wystaw których dosłownie nie dało się przejść obojętnie. Gdybym tam mieszkał, chyba wiem na co wydawałbym najwięcej pieniędzy. Nie mogło też zabraknąć włoskiej pizzy i wina Kiedy wróciliśmy na lotnisko, udało nam się znaleźć trochę miejsca na ławkach, które zdecydowanie mogłyby być pozbawione tych oparć pośrodku. Noc minęła w miarę spokojnie, nie licząc hałasującej potwornie maszyny do czyszczenia podłogi, której kierowca chyba z premedytacją jeździł w kolo tyle czasu Około godziny 4 pobudka wszystkich śpiących na podłodze - lotnisko zaczyna budzić się do życia.

    Nasz samolot tym razem planowo odleciał o 8.30 w stronę Katowic, gdzie przywitała nas mgła i temperatura około 2 stopni.
    "Kiedy fruwałem pierwszy raz, poczułem życie. Nic mnie nie uciskało od spodu. Żyłem w pełni powietrza: wszędzie wokół powietrze,ani jednej bariery łamiącej powietrzne przestrzenie. Wszystko warto oddać za to, by znaleźć się w powietrzu i być żywym."

  2. #2
    Awatar mateusz_95

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Kielce EPKA

    Domyślnie

    Fajna relacja Bergamo to BGY a nie BRG.
    Pozdrawiam Mateusz :)

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    Irlandia

    Domyślnie

    Pamiętam ten opóźniony lot Wizzair'a. 10 października wracaliśmy ze znajomymi z Bergamo do Krakowa. A że miałem już rezerwację na listopad na KTW-BGY (Wizzair) i niecałe dwie godziny po przylocie BGY-BCN (Ryanair) to postanowiłem sprawdzić jak to jest z punktualnością Wizzair'a na tym połączeniu. A tu o zgrozo, 6 godzin opóźnienia.
    A pogoda rzeczywiście bardzo przyjemna była.

  4. #4
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    FLL/IAH
    Wpisów
    98

    Domyślnie

    Fajnie, Bergamo wyglada niezle na krotki wypad.

    Wogole to widze ze popularne jest spanie na lotniskach....czuje sie zmeczony nawet jak o tym mysle ze znow mialbym to robic.
    Ostatnio w Blogu: Slownik RM (Revenue Management)

    "JetBlue is worried more about winning awards than making money. That's why their stock price is below $10 and market cap at $2.5bn."


  5. #5
    Awatar Lotnik21

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Zabrze/Wrocław

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mateusz_95 Zobacz posta
    Fajna relacja Bergamo to BGY a nie BRG.
    Rzeczywiście Mój błąd
    "Kiedy fruwałem pierwszy raz, poczułem życie. Nic mnie nie uciskało od spodu. Żyłem w pełni powietrza: wszędzie wokół powietrze,ani jednej bariery łamiącej powietrzne przestrzenie. Wszystko warto oddać za to, by znaleźć się w powietrzu i być żywym."

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •