Pokaż wyniki od 1 do 12 z 12
  1. #1
    ModTeam
    Awatar dyziojr

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EGCC

    Domyślnie KTW-KBP-KTW. Wizzair Ukraina. 14-15.11.2010


    Polecamy

    Wizzair Ukraina, czyli jak można spędzić dobę w nietypowy sposób.

    Gdy późnym latem pewnego wieczora oglądałem mapkę z przebytymi już trasami zwróciłem uwagę na fakt, iż głównie jakoś tak latam po terenie Unii Europejskiej a przecież na niej świat się nie kończy. Nastąpiła więc analiza dostępnych możliwości i wyszło z niej to, iż najlepiej i najłatwiej jeśli chce się odbyć lot poza Unię i do tego zrobić to za rozsądne pieniądze jest skorzystanie z usług Wizzair’a a właściwie jego spółki córki Wizzair Ukraina na trasie z Katowic do Kijowa. Przy moim braku znajomości języka rosyjskiego oraz ukraińskiego a przy ograniczeniach językowych z drugiej strony organizacja nie należała do łatwych.
    Zakup biletów na listopad 14 wylot i 15 powrót nastąpił błyskawicznie udało mi się zakupić bilety w promocyjnej cenie 200uah za bilet w dwie strony wydając do tego prawie drugie tyle na samą opłatę transakcyjną, ale no cóż Wizzair.
    Wylot wieczorny a raczej nocny, więc nie nastawiał się człowiek na jakieś fantastyczne widoki zza okna, ale mimo wszystko ciekawość była. W drodze na lotnisko obserwowałem pogodę, która na szczęście była jak na listopad stabilna i nie sprawiała problemów. Mając już za sobą odprawę i kontrolę bezpieczeństwa siedziałem sobie już w strefie zamkniętej terminalu A obserwując między innymi boarding pasażerów na lot Ryanair’em do Stansted w czasie oczekiwania na przylot maszyny otrzymałem informację, iż udaje się po mnie Airbus A320 o rejestracji UR-WUB, przyznać należy, iż wybór był mocno ograniczony gdyż ta spółka ma w posiadaniu jedynie dwa samoloty.
    Maszyna przyleciała znacząco przed czasem, co pozwoliło załodze na spokojne przygotowanie maszyny na nasze przybycie. Nie zwracałem na to nigdy uwagi, ale po raz pierwszy zauważyłem, iż w maszynach Airbusa po prawej stronie przednich drzwi znajduje się mocny okrągły reflektor oświetlający płytę. Załoga szybko i sprawnie poradziła sobie z rozlokowaniem pasażerów w kabinie, których na oko w tym locie było ok. 85-90% tradycyjne safety demo, swoją drogą dobrze, że człowiek zna je na pamięć, bo szybkość wypowiedzi Szefowej Pokładu po ukraińsku była równa serii z karabinu maszynowego natomiast wersja angielska była nie najlepsza.

    Miałem przyjemność odbycia lotu na jednym ze swoich ulubionych miejsc, pierwszy rząd miejsce 1F. Sam lot był bardzo spokojny na tyle, że ciężko o jakąś ciekawostkę no może poza jednym tematem. Pilot przez cały czas trwania przelotu pozostawił, jako włączone światła, które stosowane są w czasie startu i lądowania (skrzydła i przednia goleń) było to dla mnie nielada niespodzianką, którą postanowiłam sprawdzić w locie powrotnym. Niebo nad Kijowem było tego dnia bardzo łaskawe, widoczność dobra, bez opadów jednymi słowy warunki dobre. Lądowanie nastąpiło niemal na pół godziny przed planowaną godziną przylotu, co sugeruje, że linia daje sobie całkiem niezły margines bezpieczeństwa na wypadek opóźnień. Po wylądowaniu szybko udaliśmy się do autobusu by udać się do Terminala F jednego z nowszych projektów w zakresie infrastruktury lotniczej na Ukrainie. W mojej opinii spokojnie może on być porównany z terminalem 2 lotniska na Okęciu, poziom naprawdę europejski, czysty, jasny i przejrzysty. Po wejściu do terminala czas na kontrolę dokumentów kolejka na 15-20 min, ale odbywało się to w miarę sprawnie.

    Po wystaniu swojego przyszedł czas na mnie sympatyczny Pan w okienku jedno spojrzenie i pieczątka w paszporcie, ale już z datą 15 bo było już to po północy. Z racji pory nie nastawiałem się na zwiedzanie pozostawiając sobie to na powrót, więc szybkim krokiem udałem się do wyjścia na terminalu czekał już na mnie umówiony wcześniej drogą internetową taksówkarz, który zabrał mnie w stronę hotelu Borispol mieszczącego się właśnie w miejscowości o tej nazwie. Transfer szybki i sprawny i po 10-15 minutach byłem już pod hotelem. Standard dobry taki turystyczny bez jakiś nadzwyczajnych wodotrysków, ale pewnie czysto i bezpiecznie może dzięki temu, że hotel jest prowadzony przez przedsiębiorstwo państwowe, które jest zarazem operatorem lotniska.

    Nie nastawiając się na luksusy zamówiłem droga internetową najprostszy pokój jaki mają tzn. jedynkę bez mediów w pokoju za 231 hrywien natomiast czekał na mnie pokój z pełnym zapleczem oczywiście droższy, bo za 308 ale ze względu na porę dałem sobie spokój z dochodzeniem na temat tego, czemu ten pokój jest inny niż ten co zamawiałem po rekomendacji Pani z recepcji, iż „it izzzzzzz a guuuut ruuuum” wziąłem klucz by udać się spać bo zmęczenie dawało trochę znać o sobie. Kolejną ciekawostką był fakt, iż hotel ten nie posiada klasycznej jadalni i śniadanie zamawiane jest na recepcji w momencie meldunku i przynoszone do pokoju dnia następnego.

    Warunki w pokoju godziwe i nie mogę narzekać, bo wszystko było w najlepszym porządku. Czas na sen

    Nazajutrz pobudka i pierwsze widoki ukraińskie zza okna, pierwsza uwaga do bieda widoczna na ulicach, ale nie aż tak przerażająca jak mogłoby się wydawać, w Polsce w wielu miejscowościach też to mamy.

    To, co było ciekawostką to fakt, iż w blokach z wielkiej płyty, tych znajdujących się przy głównej ulicy znajdowało się bardzo wiele klimatyzatorów, co w Polsce nie jest tak popularne i przeczy trochę tezie o biedzie, ale mimo wszystko, w pobliżu hotelu znajduje się market, więc jak ktoś chce dokonać zakupów to ma taką okazję. Już o jedenastej miałem umówiony powrót hotelowym busikiem na lotnisko, na którym spędziłem duuuużo czasu. W drodze banery z Prezydentem oświadczającym, iż kocha swój kraj i takie tam.

    Wysiadka nastąpiła przed terminalem B można powiedzieć tym głównym międzynarodowym na tym lotnisku, w nim odbywa się większość ruchu lotniczego.

    Po lewej stronie od niego znajduje się mniejszy terminal A pełniący funkcje obsługi głównie ruchu krajowego po prawej zaś stronie mamy malutki terminal C nakierowany na ruch GA oraz VIP’owski i na samym końcu po prawej stronie nowy Terminal F, od którego rozpocząłem i na którym zakończę przygodę z Ukrainą.

    Pogoda była na tyle nieciekawa, że nawet nie próbowałem wykonywać jakichkolwiek zdjęć skupiłem się, więc na spacerowaniu i poznawaniu lotniska. Po otrzymaniu niemal 100 propozycji od różnych miłych Panów w obowiązkowej czarnej skórze w stylu Taxi albo To Kiev i inne takie zmęczony odpowiadaniem nie trzeba, no thank you i inne takie udałem się do terminala F by się tam odrobinę przespać. Wypoczęty zrelaksowany odbyłem po kilku godzinach zwiedzania lotniska odprawę do lotu powrotnego.

    Z racji wyczerpania rozrywek lotniskowych postanowiłem się udać do kontroli bezpieczeństwa i tu ciekawostka na tym oto terminalu odbyłem pierwszą kontrolę za pomocą skanera ogólnego zapachniało przy tej okazji trochę „grozą”, gdy Pani w mundurze zawołała do mnie „Ruki wierch” to takie trochę dziwne odczucie. Po przejściu kontroli bezpieczeństwa następna kontrola paszportowa tym razem sympatyczna Pani i kolejna pieczęć 15.11. Myślałem ze będą jakieś pytania, co tak krótko, ale nie było. Strefa zamknięta zaś niestety tak jak czysta i nowoczesna tak niestety nudna.

    Jeden sklep wolnocłowy, jedna kafejka, salonik vip’owski i to niestety tyle, na całe szczęście książka pomogła by czas leciał szybciej. Niepostrzeżenie nadszedł czas boarding.

    Ponownie busik, tu zarówno przy przylocie i odlocie było to uzasadnione nie było tak kuriozalnych jak w Pyrzowicach przejazdów kilku metrowych pod terminal lub maszynę.

    Powitała nas ponownie maszyna UR-WUB tym razem wybór padł na miejsce 1A zaś LF określiłbym na poziomie 80%. Szybki boarding, safety demo i start. Start pięć minut po czasie, ale znacząco nadgoniony w trakcie przelotu, na tyle, że przylot do Pyrzowic nastąpił przed czasem. Po raz kolejny przez cały czas włączone były światła, o których wspominałem Wam już wcześniej w tym raporcie. Przylot i lądowanie na pasie 27 o godzinie 20.30, następnie kontrola dokumentów i migiem do auta.
    O 21.30 byłem już w domu i tak oto minęła moja jednodniowa przygoda z Ukrainą.

    Dzięki za dotrwanie.
    Ostatnio edytowane przez dyziojr ; 14-01-2011 o 20:24 Powód: Tytuł
    Pozdrawiam
    dyziojr


  2. #2
    Awatar Majus

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Mierzęcice

    Domyślnie

    Bardzo fajna relacja. Szkoda tylko że nie wkleiłeś/zrobiłeś więcej zdjęć.
    Podoba mi się ten terminal na zewnątrz i wewnątrz.

    Pozdrawiam

  3. #3
    Awatar Pluxe

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Dobrze napisane, dużo zdjęć... czego chcieć więcej

    Ta Łada (?) z przyczepką świetnie wygląda
    Pozdrawiam, Pluxe

  4. #4

    Dołączył
    Dec 2007

    Domyślnie

    W tym roku spędziłem trochę czasu na Ukrainie.
    Ubóstwo faktycznie jest widoczne na ulicach, ale też z drugiej strony odniosłem wrażenie, że Ukraińcy po prostu żyją w strasznym syfie, barłogu, nie dbają o czystość i schludność. A ponadto mają zupełnie inny obraz tego co znaczy syf, a co znaczy "Liux"

    Niestety hotelarstwo na Ukrainie jest dosyć drogie.

  5. #5
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    Dyziojr, a jak wyglądają kwestie wizowe przy wjeździe?

  6. #6
    ModTeam
    Awatar dyziojr

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EGCC

    Domyślnie

    W ruchu turystycznym wizy dla obywateli RP nie są wymagane. Wystarczy paszport.
    Pozdrawiam
    dyziojr


  7. #7

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    krk

    Domyślnie

    Ja 14 listopada przyleciałem z Kijowa więc leciałeś tym samym samolotem, którym ja wróciłem
    Szkoda, że nie pojechałeś do samego Kijowa miasto naprawdę pozytywnie zaskakuje, spodziewałem się syfu i totalnego dziadostwa a zobaczyłem nowoczesną europejską metropolię. I co ciekawe tylu luksusowych SUVów co tam nie widziałem w żadnym europejskim mieście.
    Pozdrawiam

  8. #8
    ModTeam
    Awatar dyziojr

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EGCC

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Paweł Zobacz posta
    Ja 14 listopada przyleciałem z Kijowa więc leciałeś tym samym samolotem, którym ja wróciłem
    Szkoda, że nie pojechałeś do samego Kijowa miasto naprawdę pozytywnie zaskakuje, spodziewałem się syfu i totalnego dziadostwa a zobaczyłem nowoczesną europejską metropolię. I co ciekawe tylu luksusowych SUVów co tam nie widziałem w żadnym europejskim mieście.
    Właśnie mając pewien niedosyt w tym temacie planuję powrócić tam by do Kijowa jednak trafić.
    Co zaś samochodów się tyczy to masz rację bo parking lotniskowy też był takimi właśnie wypełniony.
    Pozdrawiam
    dyziojr


  9. #9
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    To jest to. Dla mnie mega ciekawsze niz znowu jakas wyprawa do SE Asia ktora juz znam na pamiec. Na Ukrajnie bylem pare razy autem w ciagu ostatnich 2-3 lat i jest naprawde co zobaczyc. Wogole lubie sie zapuszczac w tych okolicach bo sie spotyka ciekawych ludzi i ma sie kontrast vs. Polska
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  10. #10
    Awatar Jaca_EPKT

    Dołączył
    Mar 2010
    Mieszka w
    Gliwice

    Domyślnie

    Bardzo cenne informacje i ogólnie fantastyczna relacja ! Myślę , że kolejne relacje z Twoich lotniczych wypraw są przez ogół forumowiczów oczekiwane ! Pozdrawiam Gorąco !

  11. #11
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    No Dyziojr, dałeś ciała że mając tyle czasu (tym bardziej że było bez pogody na foty na lotnisku) nie pojechałeś do Kijowa. Tam jest tak cudnie, ze nawet na kilka godzin bym się pofatygował w każdej chwili !
    Ostatnio edytowane przez Quantas ; 16-01-2011 o 23:07



  12. #12
    ModTeam
    Awatar dyziojr

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EGCC

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Quantas Zobacz posta
    No Dyziojr, dałeś ciała że mając tyle czasu (tym bardziej że było bez pogody na foty na lotnisku) nie pojechałeś do Kijowa. Tam jest tak cudnie, ze nawet na kilka godzin byś się pofatygował w każdej chwili !
    Wezmę to pod uwagę.
    Pozdrawiam
    dyziojr


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •