Pokaż wyniki od 1 do 13 z 13
  1. #1
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie Afryka w C - WAW-FRA-ADD-KGL / DAR-ZRH-WAW


    Polecamy

    Wyprawę do Afryki planowaliśmy od bardzo dawna, ale odwiedzenie goryli i safari są dość drogie, więc trzeba było czasu na pozbieranie funduszy. Wybraliśmy termin świąteczno-noworoczny i problemem było jedynie znalezienie dostępności biletów za mile. Po długim kombinowaniu wyprawa wyszła na 25 dni, a lecieliśmy Lotem do FRA, Lufthansą do ADD, Ethiopianem do KGL, a powrót Swissem przez ZRH. Jeśli perfekcyjna wyprawa to i perfekcyjna podróż w biznes klasie też musiała być.

    Pobudka o 4.30 i o 5.30 tylko w polarach przy -15 biegniemy do taksówki. O 6.25 wylot, ale mamy na szczęście tylko 10 minut na lotnisko. Bagaż odprawiamy od razu do KGL, ale karty pokładowe na Ethiopiana mamy odebrać dopiero w ADD. Dzięki zdobytej parę dni wcześniej karcie Senator, nasze bagaże dostają metkę Priority.

    Resztę czasu przed odlotem spędzamy w totalnie pełnej Balladzie. Nasz lot do FRA odbywa się Embraerem nr 600, więc wszystko jest nowiutkie. Boarding z rękawa. Na pokładzie zimny posiłek i dość miła obsługa. Leci kilka osób w klasie biznes.

    We Frankfurcie mieliśmy aż 4h przerwy między lotami i czas ten spędzamy w saloniku:




    W końcu udajemy się do bramki i okazuje się, że loty afrykańskie odprawiane są gdzieś na dole i dowóz do samolotu autobusem. Nawet sam samolot (A343) stoi gdzieś na szarym końcu. Miejsce zarezerwowałem w tzw. mini kabinie, czyli tam gdzie są tylko 2 rzędy w biznes klasie. Czekamy jeszcze 1,5h w samolocie na jakieś bagaże i w końcu zaczynamy lecieć:


    Alpy:


    Obsługa miła, jedzenia dużo i dobre. Jak się już objadłem to obejrzałem film i poszedłem spać. Bardzo mi się podoba ten fotel w Lufie, bo można sobie ułożyć super pozycję półleżącą.
    Po 7h lądujemy w Addis. Gonimy do obsługi klienta by dostać karty pokładowe i spędzamy tam 15 minut powodując długą kolejkę. Pani miała niezły problem by nas odznaczyć w systemie, chyba z powodu biletu-nagrody, ale nic nie mówiła. W końcu wypisała ręcznie (sic!) kartę pokładową i mogliśmy udać się do bramki.
    Autobus dowiózł nas do nowiuśkiego Q400, który został odebrany parę miesięcy wcześniej. Siedzenia niestety dość ciasne, ale za mną był wolny rząd, więc mogłem się rozłożyć. 3h lotu do Kigali na pół przespałem, a na miejsce dolecieliśmy o 2 w nocy.

    W Afryce spędziliśmy wspaniały czas, oglądając goryle w Rwandzie:


    Wodospady Murchisona w Ugandzie:


    wspaniałe safari w Kenii:


    Czy też małpki na Zanzibarze:


    Po 25 dniach odlatywaliśmy z Dar. Podeszliśmy do stanowiska klasy pierwszej, a Pani z daleka do nas krzyczy, żebyśmy Economy jest obok. Na moje stwierdzenie, że mam kartę Senatora odpowiedziała tylko "wow" i nie przeprosiła. Dostaliśmy zaproszenie do saloniku i tam spędziliśmy resztę czasu. Salonik w DAR jest bomba! Super wystrojony i z rewelacyjnym klimatem. Jest też ogromny bar i dwójka kelnerów, więc sami wszystko donoszą. Pyknąłem sobie nawet partyjkę bilarda!


    Wsiedliśmy do A333 Swissa w tą samą mini kabinę, ale tym razem siedzieliśmy na środku. Jest to nowa biznes klasa Swissa i fotele miały być rewelacyjne. Niestety rozczarowało mnie trochę siedzisko, bo nie dało się go tak podnieść jak w Lufie. Spało się może lepiej na tych fotelach, ale siedziało się lepiej na tych z Lufthansy. Dodatkowo serwis mnie zawiódł. Mieli tylko wybór dwóch posiłków oraz żadnych przystawek. Moja dziewczyna, która zamówiła wegetariański posiłek w ogóle nie została zapytana czy chce coś zjeść w przerwach gdy nie spała.


    Przed śniadaniem ostre światła po oczach i pobudka. Znów zawiedliśmy się serwisem, bo moja dziewczyna dostała śniadanie z mięsem. Nie wiem czy tak ciężko sprawdzić kto zamawiał wegetariańskie? Trochę dla mnie szok, bo nastawiałem się, że obsługa i serwis w Swissie będzie pierwsza klasa, a jednak rozczarowanie i fotelem i obsługą.

    W Zurichu mając tylko 45 minut na przesiadkę poszliśmy od razu do bramki. Lot Fokkerem minął dość szybko i tutaj na tym rejsie obsługa wydała się jakoś milsza. Lądowanie o 9, taksówka do domu i siup do pracy by oszczędzać dni na następny urlop.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    małpka w Zanzibarze rewelacyjna ;D

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    Iława

    Domyślnie

    Chociaż relacja wydała mi się trochę krótka, godna przeczytania.

  4. #4
    Awatar Rainbow95

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    Ze wsi

    Domyślnie

    Więcej zdjęć!
    Sprzedam: Sigma 120-400 APO DG OS HSM! Pół roku gwarancji
    CANON!

  5. #5

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie

    Super relacja!

    Dokładnie, prosimy więcej zdjęć - mnie najbardziej interesują te z safari, bo też się wybieram za rok.

  6. #6
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    zdjęcia będą na mojej stronie za kilka tygodni (napiszę w tym wątku).
    Zrobiłem jakieś 2500 zdjęć, muszę to przejrzeć i wybrać najlepsze, a następne 3 tygodnie podróżuję służbowo.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  7. #7
    mss
    mss jest nieaktywny
    Awatar mss

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    RZE

    Domyślnie

    Rewelka Czekam na więcej fotek, nie tylko lotniczych. Mam tylko pytanie odnośnie samego pobytu w Afryce - sami sobie wszystko organizowaliście? Czy to tak długa wycieczka z jakimś biurem?


    - reklama w podpisie skasowana - REGULAMIN

  8. #8
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Odwiedziłem w życiu ponad 60 krajów i nigdy nie byłem na wycieczce z biura podróży. Na samą myśl o biurze mnie telepie ;-)
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  9. #9

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie

    Hehe, prawidłowe podejście. Nie ma to jak frajda podczas wertowania Lonely Planet i planowania trasy podróży. Ale jak rozumiem safari było wycieczką zorganizowaną? Masai Mara w Kenii?

  10. #10
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    Ja także w życiu nie korzystałem z biur podróży, ale raz w życiu na pewno skorzystam (jak uzbieram odpowiednia kasę i będę miał w wakacje więcej luzu) to chciałbym polecieć do KRL-D, a tam bez biura nie da rady

  11. #11
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Z safari oraz z gorylami nie ma raczej wyjścia. Byliśmy w Masai Mara, Nakuru i Amboseli, łącznie 6 dni.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  12. #12
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Rwanda gotowa, na resztę trzeba będzie poczekać.

    Rwanda - zdjcia | Pictures from Rwanda
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  13. #13
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    Trochę mi zeszło, ale są już wszystkie zdjęcia z tej podróży na mojej stronie:

    Rwanda Rwanda - zdjcia | Pictures from Rwanda
    Uganda Uganda - zdjcia | Pictures from Uganda
    Kenia Kenia - zdjcia | Pictures from Kenya
    Tanzania Tanzania - zdjcia | Pictures from Tanzania
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •