Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1
    Awatar vader

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie KRK-BVA-MAD-BGY-KRK


    Polecamy

    Witam,

    „Spotter nie ptak, polatać musi” więc między nauką podczas sesji i pisaniem pracy inż., udało się nabyć bilety na 20 godz. wypad po Europie. Tym razem trasa to: KRK-BVA-MAD-BGY-KRK, oczywiście by Ryanair. Jak zwykle czas szybko zleciał i nadszedł oczekiwany dzień 18 stycznia.

    Około 14 udaliśmy się w trójkę na Balice. Tam szybka kontrola bezpieczeństwa, a że było jeszcze trochę wolnego czasu to w hali odlotów obserwowaliśmy ruch na płycie. Około 15.20 przyleciał nasz EI-DAM czyli jeden ze starszych we flocie RYR (a dokładnie 11 od końca licząc czas dostarczenia).

    Pierwszy odcinek KRK-BVA (FR3699, 1270km) bez opóźnień. Po wejściu do samolotu od razu widać inne wnętrze.

    Usiadłem na miejscu 31A i oczekujemy na start (RWY25). Śmialiśmy się, że na płycie widać bardzo dużo gum do żucia :P Jaka jest prawda?


    W powietrzu sporo chmur zakrywających ląd, jednakże przez całą drogę widzieliśmy w zwolnionym tempie zachód Słońca w pozycji „na glonojada” (z twarzą przy oknie) . Udało się zobaczyć kilka przelotówek na UL984, a także i na innych drogach (jednakże ciemno, za wiele się poznać nie dało).


    Zaczynam zniżać, a za oknem coraz ciemniej.


    Lądowanie spokojne (RWY30), za chwile muzyczka oznajmiająca o kolejnym lądowaniu przed czasem i brawa.


    Następnie idziemy się przejść po Francji (zwiedzamy terminal T1, a następnie T2 i okolicę tychże terminali: 3 godz. wolnego czasu na wiele nie pozwalają).



    W środku T1 negatywne doświadczenie, jakim jest nieprzyjemny zapach – nazwaliśmy go Paryż Bąkowo (Beauvais) . W hali odlotów czekamy na samolot, którego po dłuższym czasie nie ma. Na tablicy przylotów żadnych informacji, a ludzie po prostu siedzą i nic sobie z tego nie robią. Po około 30min opóźnieniu przylatuje samolot EI-DWA. Przez głośniki słychać strasznie nie wyraźnie, ale dają do zrozumienia, że chcą szybko nadrobić czas.


    BVA-MAD (FR5445, 1094km)
    Tym razem wchodzimy przodem i zajmuje miejsce 7A.


    Wypychają nas i widzimy, że ze nami będzie startować Wizz Air. Start z RWY12 i oblatujemy dookoła Beauvais. Super widok! (najjaśniejsze "zgromadzenie" świateł na 1 zdjęciu to oświetlenie terminali/lotniska.)



    Już z powietrza widzimy take off różowo-białego Airbusa. Po około 30 min po starcie pojawiają się chmury i do zniżania mamy ciemną nudę za oknem. Między czasie miałem nadzieję, że zanim wylądujemy w Barajas, oblecimy miasto dookoła i tak się stało. Widoki nocnego Madrytu rekompensują nam dość nudny lot.




    Witamy w Hiszpanii


    cdn...

    ps. kolor, może być trochę dziwny - zdjęcia obrabiam/wstawiam na laptopie.
    ps2. resztę wycieczki postaram się dopisać w ciągu najbliższych dni
    N 10" 'Simon II' + SCT 5", EOS 70D, Intek AR-109, PlanePlotter: mo i vo

  2. #2
    Awatar Marko

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    EPGD

    Domyślnie

    Kiedy ciąg dalszy?

  3. #3
    Awatar KyFrUn

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Bochnia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marko Zobacz posta
    Kiedy ciąg dalszy?
    No właśnie Mateusz Czekamy na resztę

  4. #4
    Moderator
    Awatar lucasmadi

    Dołączył
    Aug 2007
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Pierwsza część bardzo fajna! Czekamy na drugi part.

  5. #5
    Awatar vader

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Postaram się wrzucić do końca tygodnia, tekst mam praktycznie gotowy tylko jeszcze zdjęcia w sumie zostały. W każdym razie dzięki za zainteresowanie i wznowienie motywacji
    N 10" 'Simon II' + SCT 5", EOS 70D, Intek AR-109, PlanePlotter: mo i vo

  6. #6

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Gorzów

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez vader Zobacz posta
    Po wejściu do samolotu od razu widać inne wnętrze.
    Szczęściarz z Ciebie. Ja już dawno nie trafiłem starego Ryana, a bardzo lubie nimi latać.
    Nie wiem dlaczego, ale siedzenia są znacznie wygodniejsze, zwłaszcza dla wysokich....

  7. #7
    Awatar vader

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez londoner Zobacz posta
    Szczęściarz z Ciebie. Ja już dawno nie trafiłem starego Ryana, a bardzo lubie nimi latać.
    Nie wiem dlaczego, ale siedzenia są znacznie wygodniejsze, zwłaszcza dla wysokich....
    Zgadza się, były wygodniejsze. Ja natomiast nie mogę trafić na nic z nowszych z rejestracją EI-Exx.

    Lądujemy około 23.20, RWY 33L i wychodzimy przez rękaw T9 do terminala T1. Oczywiście podobnie jak we Francji, idziemy się przejść do terminala T2, gdzie dochodzimy do stacji metra. Wracamy się, jednak terminala T3 nie zobaczymy gdyż jest tymczasowo zamknięty. Idziemy się napić coś na orzeźwienie, obchodzimy terminale z zewnątrz...

    ...i zapada decyzja, że skoro start i tak dopiero o 6:00, to przejdziemy kontrolę bezpieczeństwa i już stamtąd szwendamy się po tym ogromnym budynku. W oddali widać terminal T4 i T4s (gdzie stało większość szeroko kadłubowców). Dojście z gatów C30 do E84 schodzimy nam spokojnym krokiem około 40min!
    Niekończące się korytarze:


    Było późno, coraz bardziej odczuwalne zmęczenie ale humor dopisywał:


    I tu zaczyna się zabawa
    Widzimy strzałkę do gatów F, zatem idziemy i tam. Przechodzimy przez rozsuwane drzwi, mija parę minut a tu na tablicy pisze You are in terminal T3 (wcześniej widziałem że jest tymczasowo zamknięty). Dodatkowo można wyjść na zewnątrz! Co jest?!
    Jak się okazało znów wyszliśmy na terminal Spotkał się ktoś kiedyś z taką sytuacją?
    Teraz pytanie co tu wykombinować, kolega ma kartę pokładową przy sobie, a ja w plecaku koło kolegi, który został pod gateami. Zatem ten z kartą idzie na kontrolę bezpieczeństwa i mówi po ang. że moja karta leży w plecaku koło kolegi. Widzę, że obsługa patrzy się jak na jakiegoś kosmitę. Nie rozumieją o co chodzi, za chwile słyszę język polski i tak samo bez rezultatu (w sumie nic dziwnego ). Po dłuższej chwili jakaś starsza kobieta zrozumiała o co chodzi. Na dodatek widzę, że obsługa patrzyła się na mnie i wskazując palcem śmieją się…
    Dość zadziwiające rzeczy jak na największe lotnisko w Hiszpanii i jedno z największych w Europie!
    Czas powoli leci, kolejna cola, krótka drzemka i powoli nadchodzi godzina naszego startu, czyli 6 rano. Przy sprawdzaniu kart pokładowych okazało się, że weszliśmy jako Priority. Podczas 2 krotnej kontroli bezpieczeństwa, przechodzeniu przez gate ani razu nie poproszono nas o pokazanie jakiegokolwiek dokumentu tożsamości (trochę dziwne jak dla mnie, ale cóż). x2

    Wchodzimy do busa, który nas zawozi pod samolot, w sumie 30pax! (mój obecny rekord w FR to 26pax w locie NYO-KRK). Mijane w większości samoloty to głównie Ryanair (B738), EasyJet (A319), Air Europa (B738, A332), Spanair (A320, MD80) pojedyncze sztuki Lufthansa(A321) Air France (A320), Air One (A320), KLM(B738), jakieś bizjety i małe śmiglaki. Z większych jaki się widziało to 3x Pullmantur Air B744, A332 Air China, DC8 ?, Air Comet A342, jakiś A343, FedEx A310, DHL B763, w oddali pod T4 A346 Iberi i coś pokroju B767/772 British Airways.
    Miły akcent w środku:

    Grubasy na płycie:


    Tym razem naszym samolotem jest EI-DCP (MAD-BGY, FR5991, 1221km, siedzenie 27A). Dość długo kołujemy na RWY36L, start i żegnamy Hiszpanie.


    W powietrzu podobnie jak we wcześniejszym locie, dużo chmur i ciemno. Zatem próbuje chwilę się zdrzemnąć. W około połowie lotu, sąsiadujący pasażer po polsku nam oznajmia, żebyśmy się przesiedli bo zaczyna wschodzić Słońce. Lekko zdziwieni (Polaków chyba wszędzie da się spotkać :P ) przesiadamy się na drugą stronę (jak wspomniałem w środku mało ludzi zatem miejsca pod dostatkiem).
    Kilka fotek z nowego miejsca, 23F.


    Rewelacyjny wschód Słońca (mój pierwszy z powietrza), mocny skręt w lewo i już jesteśmy na prostej do RWY28.


    Tutaj mamy kolejne 2,5h wolnego czasu od startu do lądowania zatem mały spacer po terminalu i także idziemy na kontrolę bezpieczeństwa a następnie do ładnej hali odlotów.


    Małe śniadanko: 2 hamburgery + kawa = 3,6€. Idziemy pod nasz gate 18, gdzie powoli coraz więcej Polaków, no i oczywiście obserwujemy ruch na płycie.


    Przyleciał jakiś wojskowy z wyższą rangą (Dornier 228-212/ACTL-1) czyż nie brzydki? :


    Ostatni odcinek BGY-KRK (EI-DWX, FR6876, 898km) przesiaduje na miejscu 27A.


    Start z RWY28, szybkie wznoszenie i mocny skręt w lewo umożliwia obserwowanie okolicy i Alp.


    Niestety bardzo szybko pojawiły się chmury i taki widok czeka nas do samego Krakowa. Liczyłem na tej trasie na spotkanie air to air z innymi samolotami. Jednakże wszystko daleko, nic nie dało się rozpoznać. Bywa

    Zaczynamy zniżać i przez około 10min lecimy w chmurach, z okna nie widać dosłownie nic. Fajne uczucie
    Lądowanie RWY25 i znów w ojczyźnie.


    Całość od startu do lądowania w Polsce zajęła 19h 50min. Odwiedzone 3 kraje, prawie 4500km w powietrzu, nowe doświadczenie – jest pozytywnie

    ps. przepraszam za ewentualne błędy stylistyczne, merytoryczne, jakoś zdjęć etc.
    N 10" 'Simon II' + SCT 5", EOS 70D, Intek AR-109, PlanePlotter: mo i vo

  8. #8
    Awatar avda

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Fajna relacja. W środę leciałem na podobnej trasie (WAW-KRK-MAD-BGY-LCJ). Teraz lecę WAW-KRK-BGY-MAD-BLQ-KRK-WAW i postaram się pisać relacje na żywo. Mam nadzieje że mi wyjdzie


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •