Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
  1. #1

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie WAW-CDG-WAW Z AIR FRANCE


    Polecamy

    W połowie września moja firma zdecydowała o wzięciu udziału w targach SIAL organizowanych co dwa lata w Paryżu w październiku. Jako że zlecono mi zorganizowanie biletów dla naszej 3 osobowej reprezentacji, przejrzałem ceny LO i AF (lot z przesiadką nie wchodził w grę, bo wyjazd był dwudniowy) stwierdzając, że cena jest niemal identyczna, a Air France wylatuje wcześniej, co daje nam więcej czasu pierwszego dnia targów. Nie leciałem zresztą wcześniej AF, więcej ciekawość i względy praktyczne zwyciężyły nad moją słabością do LOT'u.

    17.10.2010 WAW-CDG, AF 1247, AIRBUS A319

    Na Okęciu zjawiamy się zaspani (jest niedziela!) o 6:00. Przy check-in Pan informuje nas, że przewoźnik dokonał automatycznej odprawy, więc on tylko nada bagaż i wydrukuje nam karty pokładowe. Po sprawnym security przechodzimy do bramki, gdzie za chwilę rozpoczyna się boarding. Zaskoczyło mnie, że jeszcze w rękawie, tuż przed wejściem do samolotu, stał koszyczek z chusteczkami odświeżającymi z logo AF oraz stojak z prasą. Cabin crew składa się z 4 stewardów w różnym wieku, uśmiechniętych i jeszcze bardziej sympatycznych, jeśli mówi się do nich po francusku. Angielski z francuskim akcentem brzmi niebywale komicznie.
    Samolot sprawia miłe wrażenie, jest czysty, fotele są wygodne, leg room całkiem spory. Safety demo po francusku i francusko-angielsku, push back i do odladzania




    Przez moment wygląda, jakbyśmy już byli w chmurach J



    Start z pasa 33. W porównaniu z 734, którym 2 tygodnie wcześniej wracałem z HER A319 jest niebywale cichy. Zresztą nie po raz pierwszy lepiej leci mi się Airbusem niż B737. Pęd powietrza zmiata resztki płynu odladzającego:




    Po osiągnięciu wysokości przelotowej rozpoczyna się serwis. Ktoś ostatnio w wątku na temat AF pytał, jak ów serwis wygląda. No to proszę, petit dejeuner w całej okazałości:


    Rejs mija szybko i przyjemnie. Przy podejściu do lądowania okazuje się, że na równoległym pasie ląduje Alitalia.






    Lądujemy o czasie, podjeżdżamy do rękawa, sprawny deboarding i "Bonjour, Paris!"

    18.10.2010 CDG-WAW, AF 1246, AIRBUS A321

    Po szybkich targach i jeszcze szybszym spacerku po centrum Paryża, zakupie serów i zwiedzaniu Notre Dame, wsiadamy w RER i jedziemy na lotnisko. Na stacji Stade de France niespodzianka. Zapowiadane na dzień następny manifestacje zaczęły się wcześniej , a jedna z nich skutecznie blokuje tory na stacji Le Bourget, więc mamy spore szanse nie zdążyć na samolot. Wyskakujemy ze stacji, zero autobusu, zero taksówki. Zdesperowani zatrzymujemy prywatny samochód. Kierowca - Turek od 5 lat mieszkający we Francji godzi się zabrać nas na CDG za drobną opłatą. Wsiadamy do zdezelowanego kombi pełnego wiader z zaschniętą farbą (nasz wybawca okazuje się być malarzem) i w ciągu 40 minut dojeżdżamy do terminala 2F, skąd odprawia się nasz lot. Tu 2 niespodzianki: po pierwsze lot jest opóźniony, a po drugie (co ma bezpośredni związek z tym pierwszym) lecimy nie A319 a A321. JJJ
    Check in jest sprawny, podoba mi się też sprawdzanie kart pokładowych przed security i kierowanie spóźnialskich pasażerów do krótszej kolejki. Samo security to z kolei jeden wielki bałagan, bramki piszczą w cały świat, ludzie się tłoczą, jedni zdejmują buty, drudzy zakładają, nikt nie wie, czemu to tak wolno i opornie idzie. Zdziwiło mnie, że strefa odlotów podzielona jest na zamknięte sektory, w których jest kilka sklepów na krzyż (ceny horrendalne, dobrze, że mam już kupione sery w nadanej walizce) i strefa fastfood. Przy bramkach na stojakach AF Magazine i ekrany, na których wyświetlane są dane odprawianego lotu wraz ze zdjęciem samolotu, jego danymi technicznymi, nazwiskiem pilota i szefa pokładu. Bardzo miła sprawa.
    Boarding o dziwo autobusem, a właściwie kilkoma autobusami, po drodze upierdliwe sprawdzanie kart pokładowych przy wejściu do autobusu i do samolotu. Odniosłem wrażenie, że CDG to lotnisko o niewiarygodnej powierzchni, bo do samolotu jechaliśmy z 15 minut przejeżdżając po drodze obok Concorde'a J
    Kapitan informuje nas, że całe opóźnienie i zmiana samolotu mają związek z anulowaniem poprzedniego lotu CDG-WAW i koniecznością skompletowania załogi do większego samolotu.
    Wsiadając do samolotu jako jeden z ostatnich zastaję wszystkie schowki zapchane i muszę lecieć do WAW z płaszczem na kolanach i bagażem podręcznym między nogami...Samolot jest pełny.



    Serwis w tę stronę to chyba żart. Mała paczka paluszków i na szczęście niezłe wino + szklanka wody.




    W WAW lądujemy z ponad godzinnym opóźnieniem, zmęczeni, ale szczęśliwi, że udało się nam wydostać ze strajkującego Paryża.
    Reasumując: AF to wygodne samoloty, miła załoga i słaby serwis (oprócz wina). Chyba mi się jednak podobało, bo kupiłem bilet na kwiecień (tym razem prywatnie) za jedyne 400 PLN J

    Pozdrawiam,

    Luki

  2. #2
    Awatar Asta

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lukiluk Zobacz posta
    Samolot sprawia miłe wrażenie, jest czysty, fotele są wygodne, leg room całkiem spory.
    Tutaj absolutnie nie mogę się zgodzić, chyba, że A319 mają inne leg roomu w porównaniu do A320. W czasie lotów do LIS leciałem dwa razy A320 AF (raz jakiś nowszy, a raz starszy) i oba loty były pod tym tragiczne. Raz siedziałem przy wyjściu awaryjnym i marzyłem o takiej ilości miejsca, jaka jest w LCC, a drugi raz przy przejściu i jedną nogę miałem w przejściu, a drugą przy fotelu obok (dobrze, że nikt nie siedział). Na szczęście powrót był KLM, którego w ogóle nie można porównywać do fatalnego AF.

  3. #3
    Awatar maniekklb

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    Ponta Delgada

    Domyślnie


    Polecamy

    Fajna relacja, ja z AF latałem w 2008 roku na trasie WAW-CDG-ORD, pierwszy odcinek był na A321 i nie narzekałem w sumie na samolot, jak i na przestrzeń(185 cm wzrostu), jedzenie też jakieś specjalne nie było, ale z tego co pamiętam, podano normalne śniadanie. Odcinek do Chicago również bez zastrzeżeń. Mimo wszystko największe wrażenia były spowodowane przez CDG, dokładniej terminal 2E, czerwony dywan, i wielką galerię wolnocłową. Pomimo 4 godzin spędzonych na tymże lotnisku nie narzekałem na godzinne opóźnienie. A co do samego portu, jest chyba pod względem opóźnień, najpopularniejszym w Europie. Jego ogrom jeszcze bardziej udało mi się zauważyć, gdy kołowaliśmy 45 minut.
    Pozdrawiam, miłośnik awiacji :)


LinkBacks (?)


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •